Gdzie piracą piraci?
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
Ta w krainie, która składa się z 9 kontynentów, pomiędzy którymi jest 10 tzw. pajęczy piraci powinni być liczną grupą społeczną. Ale nie tym systemie ( KC ) panuje nam miłosiernie panujący Katan a kraina jest maksymalnie zrównoważona pod ględem: społecznym, ekonomicznym, religijnym, militarnym .......
Nie ma praktycznie w systemie mowy o piratach, no może poza sharanami i czerwonymi piratami. W dzisiejszych czasach piractwo stanowi problem ( posiadamy satelity - takie magiczne oko, okręty podwodne, okręty i całą tą technologie..) a co dopiero w czasach przypominające nieco sredniowiecze z satelitami.
Nie ma mowy o profesjach specjalizujących się w rzemiośle morskich podpojów ( np. kaper ), więc uważam że system jest niedopracowany, na szczęście nie musi istnieć jeden system dla wszystich, kazdy zespół może dodać sobie brakujące elementy lub je zmodyfikować.
Nie ma praktycznie w systemie mowy o piratach, no może poza sharanami i czerwonymi piratami. W dzisiejszych czasach piractwo stanowi problem ( posiadamy satelity - takie magiczne oko, okręty podwodne, okręty i całą tą technologie..) a co dopiero w czasach przypominające nieco sredniowiecze z satelitami.
Nie ma mowy o profesjach specjalizujących się w rzemiośle morskich podpojów ( np. kaper ), więc uważam że system jest niedopracowany, na szczęście nie musi istnieć jeden system dla wszystich, kazdy zespół może dodać sobie brakujące elementy lub je zmodyfikować.
Tak jak Wy uważam, iż w świecie w którym znajduje się 10 archipelagów , aby granie piratem było niemożliwe jest absurdem.
W KC muszą być morskie bitwy, element budowania swoich flot, przewożenia towarów itd. Tam, gdzie jest woda tam zawsze są okręty.
Jednak na tym forum umieściłem zapytanie, czy nie chcielibyście dać jakichś pomysłów co do umiejętności profesjonalnych żeglarza ( bo tak będzie się nazywała ta profesja). Odzew był bardzo mały.
Ps: Spokojnie Katan nie jest Bogiem tylko półbogiem. Nie będzie tak tragicznie.
W KC muszą być morskie bitwy, element budowania swoich flot, przewożenia towarów itd. Tam, gdzie jest woda tam zawsze są okręty.
Jednak na tym forum umieściłem zapytanie, czy nie chcielibyście dać jakichś pomysłów co do umiejętności profesjonalnych żeglarza ( bo tak będzie się nazywała ta profesja). Odzew był bardzo mały.
Ps: Spokojnie Katan nie jest Bogiem tylko półbogiem. Nie będzie tak tragicznie.
Never, przepraszam najmocniej, najmocniej i jeszcze raz najmocniej, nie pytam złośliwie, nie, żeby dopiec, ale powiedz, czy Ty wiesz, czym jest czytanie ze zrozumieniem?
Większość forumowiczów stawiała ważne pytania, bez żadnej Twojej satysfakcjonującej, na poziomie elementarnym, odpowiedzi. A Ty dochodzisz do wniosku, że
Wyobraź sobie - może przykład będzie lepszy, że na Euro 2012 przyjeżdża komisja i mówi, że nie ma murawy, bramki są niezgodne z wymiarami, jakie się stosuje, dojechać można wyłącznie na rowerze i w ogóle to nie jest stadion.
A Ty odpowiadasz: spokojnie, widzicie tylko 10%, jak zobaczycie budki z hot-dogami, które tu powstaną, to będziecie zadowoleni. Wiem, że jesteście głodni, ale musicie poczekać, aż dowiozą musztardę za 10 lat. Odzew na musztardę był zresztą niewielki, ktoś ma pomysł, czy nie zastąpić jej majonezem?
Właśnie tak wyglądają Twoje odpowiedzi. Dziękuję za uwagę.
Większość forumowiczów stawiała ważne pytania, bez żadnej Twojej satysfakcjonującej, na poziomie elementarnym, odpowiedzi. A Ty dochodzisz do wniosku, że
Ludzie stawiają pod znak zapytania archaizm, skostnienie systemu, a Ty wyjeżdżasz, że na prof. żeglarzaTam, gdzie jest woda tam zawsze są okręty.
Odzew był bardzo mały
Wyobraź sobie - może przykład będzie lepszy, że na Euro 2012 przyjeżdża komisja i mówi, że nie ma murawy, bramki są niezgodne z wymiarami, jakie się stosuje, dojechać można wyłącznie na rowerze i w ogóle to nie jest stadion.
A Ty odpowiadasz: spokojnie, widzicie tylko 10%, jak zobaczycie budki z hot-dogami, które tu powstaną, to będziecie zadowoleni. Wiem, że jesteście głodni, ale musicie poczekać, aż dowiozą musztardę za 10 lat. Odzew na musztardę był zresztą niewielki, ktoś ma pomysł, czy nie zastąpić jej majonezem?
Właśnie tak wyglądają Twoje odpowiedzi. Dziękuję za uwagę.
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Wracając do wcześniejszych wypowiedzi w tym wątku gotów jestem przychylić się do sugestii, że zarówno Czerwoni jak i Biali Piraci są w rzeczywistości paramilitarnymi państwami, z własnym zapleczem technologicznym i czarodziejskim, utrzymującymi umiarkowane kontakty z innymi państwami Archipelagu Centralnego oraz wspieranymi na bazie prastarych traktatów przez korsarzy z Archipelagu Wschodniego. Ta właśnie "państwowa" struktura i wysoka bitna populacja sprawiają, że obydwa pirackie narody wciąż istnieją pomimo tysięcy lat licznych wojen z Imperium.
Mały konkurs - chce ktoś zaproponować nazwy zamienne dla państw Czerwonych i Białych Piratów, do wykorzystania w projekcie ŻO?
Mały konkurs - chce ktoś zaproponować nazwy zamienne dla państw Czerwonych i Białych Piratów, do wykorzystania w projekcie ŻO?
mordi000000 jak możesz zamieść gdzieś naszego kapra, bo całe kompendium wiedzy ty posiadasz, może komuś się przydacNever napisał(a):
Jednak na tym forum umieściłem zapytanie, czy nie chcielibyście dać jakichś pomysłów co do umiejętności profesjonalnych żeglarza ( bo tak będzie się nazywała ta profesja). Odzew był bardzo mały.
co do piratów to idealnie do tego nadają się czarnoksiężnicy i ich widmowe okręty polujące na EŻ dowodzone przez Arcylicza. Jak ktoś go dopada w przewadze to załoga okrętu pirackiego obi plum do wody i po jakimś czasie po dnie dochodzi do punktu mobilizacji i tam na rezerwie okrętowej zaczyna korsowanie od nowa.
Co do nazw to nie wiem ale my traktowaliśmy Wyspy Czerwonych Piratów jako nazwę własną jak np Wyspy Galapagos
Tak sobie wymyśliłem, że może Piraci trzymają się tak dobrze, bo walka z nimi przypomina zdobywanie przez Jankesów japońskich wysepek. Żmudne i krwawe. Również bezcelowe - dopóki się nie wie, gdzie istnieją pirackie ośrodki cywilizacji. A tu tymczasem trytony, nocne wypady piratów zatapiających statki z zaopatrzeniem, szkorbut, brak słodkiej wody, choroba morska i tak do śmierci orkowych zastępów.
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
Przeczytajcie opis Orkusa Czerwonego.
Na południowy wschód od tej wyspy leży górzysty Czerwony Orkus, na którym obok miast Czerwonych Piratów znajdują się miasta zwykłych orków czy ludzi. Będące tutaj na porządku dziennym lądowe, morskie i niekiedy nawet powietrzne starcia pomiędzy sprzymierzeńcami Katana, a Czerwonymi Piratami i ich wasalami są doskonałym poligonem dla wszystkich rodzajów wojsk.
no dobra- to na lądzie i w dodatku na dużej wyspie. Nie ma podanego stosunku sił nawet. A może walczą po to żeby (orki) wykazać w papierach, że walczą lub (piraci) sprawdzić świeżą krew przed wyruszeniem na łowy. Na miejscu piratów (jakichkolwiek) w długotrwałe konflikty lądowe bym się nie wiązał, bo i po co?
Uznałbym raczej te miasta za wielkie targowiska, na których nawet orczy władcy mogą coś dla siebie znaleźć - lub dostają "prezenty" i stąd symulowane walki.
Znajdzie się jakiś pretendent do tytułu władcy piratów? Szczęśliwym zbiegiem okoliczności orki znają trasę płynięcia lub miejsce pobytu jego statku/floty. i już jest propagandowy sukces.
Uznałbym raczej te miasta za wielkie targowiska, na których nawet orczy władcy mogą coś dla siebie znaleźć - lub dostają "prezenty" i stąd symulowane walki.
Znajdzie się jakiś pretendent do tytułu władcy piratów? Szczęśliwym zbiegiem okoliczności orki znają trasę płynięcia lub miejsce pobytu jego statku/floty. i już jest propagandowy sukces.
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy