Strona 4 z 7
: 19 maja 2011, 21:33
autor: mordimer00
William Shatner jak się nie mylę??
: 19 maja 2011, 21:36
autor: mordimer00
Nie chodzi mi o nazwy tylko o zakwalifikowanie grup piracenia? Korsarz, Kaper czy Pirat.
: 19 maja 2011, 22:16
autor: jimmor
Shatner, jako jedyny, niepowtarzalny (i mocno podstarzały) James T Kirk.
: 24 maja 2011, 10:56
autor: Denver
Odświeżam.
czekam na jakieś info od Nevera - może rzuci światło inne niż do tej pory.
: 08 czerwca 2011, 13:33
autor: morgliht
Ta w krainie, która składa się z 9 kontynentów, pomiędzy którymi jest 10 tzw. pajęczy piraci powinni być liczną grupą społeczną. Ale nie tym systemie ( KC ) panuje nam miłosiernie panujący Katan a kraina jest maksymalnie zrównoważona pod ględem: społecznym, ekonomicznym, religijnym, militarnym .......
Nie ma praktycznie w systemie mowy o piratach, no może poza sharanami i czerwonymi piratami. W dzisiejszych czasach piractwo stanowi problem ( posiadamy satelity - takie magiczne oko, okręty podwodne, okręty i całą tą technologie..) a co dopiero w czasach przypominające nieco sredniowiecze z satelitami.
Nie ma mowy o profesjach specjalizujących się w rzemiośle morskich podpojów ( np. kaper ), więc uważam że system jest niedopracowany, na szczęście nie musi istnieć jeden system dla wszystich, kazdy zespół może dodać sobie brakujące elementy lub je zmodyfikować.
: 08 czerwca 2011, 14:27
autor: Never
Tak jak Wy uważam, iż w świecie w którym znajduje się 10 archipelagów , aby granie piratem było niemożliwe jest absurdem.
W KC muszą być morskie bitwy, element budowania swoich flot, przewożenia towarów itd. Tam, gdzie jest woda tam zawsze są okręty.
Jednak na tym forum umieściłem zapytanie, czy nie chcielibyście dać jakichś pomysłów co do umiejętności profesjonalnych żeglarza ( bo tak będzie się nazywała ta profesja). Odzew był bardzo mały.
Ps: Spokojnie Katan nie jest Bogiem tylko półbogiem. Nie będzie tak tragicznie.
: 08 czerwca 2011, 15:03
autor: Przemo
Never, przepraszam najmocniej, najmocniej i jeszcze raz najmocniej, nie pytam złośliwie, nie, żeby dopiec, ale powiedz, czy Ty wiesz, czym jest czytanie ze zrozumieniem?
Większość forumowiczów stawiała ważne pytania, bez żadnej Twojej satysfakcjonującej, na poziomie elementarnym, odpowiedzi. A Ty dochodzisz do wniosku, że
Tam, gdzie jest woda tam zawsze są okręty.
Ludzie stawiają pod znak zapytania archaizm, skostnienie systemu, a Ty wyjeżdżasz, że na prof. żeglarza
Odzew był bardzo mały
Wyobraź sobie - może przykład będzie lepszy, że na Euro 2012 przyjeżdża komisja i mówi, że nie ma murawy, bramki są niezgodne z wymiarami, jakie się stosuje, dojechać można wyłącznie na rowerze i w ogóle to nie jest stadion.
A Ty odpowiadasz: spokojnie, widzicie tylko 10%, jak zobaczycie budki z hot-dogami, które tu powstaną, to będziecie zadowoleni. Wiem, że jesteście głodni, ale musicie poczekać, aż dowiozą musztardę za 10 lat. Odzew na musztardę był zresztą niewielki, ktoś ma pomysł, czy nie zastąpić jej majonezem?
Właśnie tak wyglądają Twoje odpowiedzi. Dziękuję za uwagę.
: 08 czerwca 2011, 15:07
autor: ghasta
Przemo

piwo masz u mnie za tę odpowiedź

:D
: 11 czerwca 2011, 12:14
autor: Keth
Wracając do wcześniejszych wypowiedzi w tym wątku gotów jestem przychylić się do sugestii, że zarówno Czerwoni jak i Biali Piraci są w rzeczywistości paramilitarnymi państwami, z własnym zapleczem technologicznym i czarodziejskim, utrzymującymi umiarkowane kontakty z innymi państwami Archipelagu Centralnego oraz wspieranymi na bazie prastarych traktatów przez korsarzy z Archipelagu Wschodniego. Ta właśnie "państwowa" struktura i wysoka bitna populacja sprawiają, że obydwa pirackie narody wciąż istnieją pomimo tysięcy lat licznych wojen z Imperium.
Mały konkurs - chce ktoś zaproponować nazwy zamienne dla państw Czerwonych i Białych Piratów, do wykorzystania w projekcie ŻO?
: 11 czerwca 2011, 13:47
autor: morgliht
Never napisał(a):
Jednak na tym forum umieściłem zapytanie, czy nie chcielibyście dać jakichś pomysłów co do umiejętności profesjonalnych żeglarza ( bo tak będzie się nazywała ta profesja). Odzew był bardzo mały.
mordi000000 jak możesz zamieść gdzieś naszego kapra, bo całe kompendium wiedzy ty posiadasz, może komuś się przydac
co do piratów to idealnie do tego nadają się czarnoksiężnicy i ich widmowe okręty polujące na EŻ dowodzone przez Arcylicza. Jak ktoś go dopada w przewadze to załoga okrętu pirackiego obi plum do wody i po jakimś czasie po dnie dochodzi do punktu mobilizacji i tam na rezerwie okrętowej zaczyna korsowanie od nowa.
Co do nazw to nie wiem ale my traktowaliśmy Wyspy Czerwonych Piratów jako nazwę własną jak np Wyspy Galapagos
: 11 czerwca 2011, 14:06
autor: jimmor
Są jeszcze Wyspy Korsarskie

: 13 czerwca 2011, 14:43
autor: Denver
Tak sobie wymyśliłem, że może Piraci trzymają się tak dobrze, bo walka z nimi przypomina zdobywanie przez Jankesów japońskich wysepek. Żmudne i krwawe. Również bezcelowe - dopóki się nie wie, gdzie istnieją pirackie ośrodki cywilizacji. A tu tymczasem trytony, nocne wypady piratów zatapiających statki z zaopatrzeniem, szkorbut, brak słodkiej wody, choroba morska i tak do śmierci orkowych zastępów.
: 13 czerwca 2011, 23:57
autor: mordimer00
a może trzymają się tak dobrze bo atakują tylko wtedy kiedy potrzebują czegoś, a może wynajmują swoje usługi na poczet innych państw?
: 14 czerwca 2011, 06:21
autor: jimmor
Przeczytajcie opis Orkusa Czerwonego.
Na południowy wschód od tej wyspy leży górzysty Czerwony Orkus, na którym obok miast Czerwonych Piratów znajdują się miasta zwykłych orków czy ludzi. Będące tutaj na porządku dziennym lądowe, morskie i niekiedy nawet powietrzne starcia pomiędzy sprzymierzeńcami Katana, a Czerwonymi Piratami i ich wasalami są doskonałym poligonem dla wszystkich rodzajów wojsk.
: 14 czerwca 2011, 07:08
autor: Denver
no dobra- to na lądzie i w dodatku na dużej wyspie. Nie ma podanego stosunku sił nawet. A może walczą po to żeby (orki) wykazać w papierach, że walczą lub (piraci) sprawdzić świeżą krew przed wyruszeniem na łowy. Na miejscu piratów (jakichkolwiek) w długotrwałe konflikty lądowe bym się nie wiązał, bo i po co?
Uznałbym raczej te miasta za wielkie targowiska, na których nawet orczy władcy mogą coś dla siebie znaleźć - lub dostają "prezenty" i stąd symulowane walki.
Znajdzie się jakiś pretendent do tytułu władcy piratów? Szczęśliwym zbiegiem okoliczności orki znają trasę płynięcia lub miejsce pobytu jego statku/floty. i już jest propagandowy sukces.