PBF - Droga do... nikąd
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
-
Run Habas Ne
- Reactions:
- Posty: 401
- Rejestracja: 04 sierpnia 2009, 05:53
Uśmiechnął się tylko na fakt dokonanego lubierznego czynu i jakże zaskakującego ataku na jego osobę. Przetarł policzek i cichym, mrukliwym głosem powiedział do kelnetki:
- aż mnie łuski zapiekły - po czym uśmiechnął się szeroko i poprawił kaptur.
Jednak mimo iż chałas i chaos cały ustał, nie przerwał swojego zamiaru tylko nieco go obrócił..
- ja tylko do piwniczki zabrać cię chciałem .. przed tym szaleństwem schronić - ponownie uśmiechnął się do kelnerki - nic złego na myśli nie miałem .. przeto gadem a nie płazem jestem - i znów poszerzył mu się uśmiech
Na późniejsze pytanie toważysza odrzekł:
- nie wiem czy to dobry pomysł. Pewnie pełno tam gapiów i szybko straż miejska się zjawi. Wolałbym się nie narażać w takim stanie na dodatkowe kłopoty - hik!
- aż mnie łuski zapiekły - po czym uśmiechnął się szeroko i poprawił kaptur.
Jednak mimo iż chałas i chaos cały ustał, nie przerwał swojego zamiaru tylko nieco go obrócił..
- ja tylko do piwniczki zabrać cię chciałem .. przed tym szaleństwem schronić - ponownie uśmiechnął się do kelnerki - nic złego na myśli nie miałem .. przeto gadem a nie płazem jestem - i znów poszerzył mu się uśmiech
Na późniejsze pytanie toważysza odrzekł:
- nie wiem czy to dobry pomysł. Pewnie pełno tam gapiów i szybko straż miejska się zjawi. Wolałbym się nie narażać w takim stanie na dodatkowe kłopoty - hik!
Dura lex sed lex
- Ja panie... przeto... eee... - kelnerka pogubila sie nieco, uciekla wzrokiem i zawinela sie tylko na piecie obierajac za cel drzwi na zewnatrz.
Zamieszanie powoli zaczyna sie uspokajac. Wieksze szczatki juz opadly, w powietrzu unosi sie tylko kurz. Na ulice wylega coraz wiecej gapiow. Ludzie znow zbieraja sie w grupki i zaczynaja dyskutowac owo przedziwne zjawisko. Karczma tez opustoszala.
Po chwili gdzies z zapleczy wylania sie karczmarz... obejmuje wzrokiem balagan i pustki przy stolach, wzdycha ciezko tylko i rzuca zrezygnowane - Ehhh, kurwa...
Ale co to?! Na ulicy znow zaczyna sie cos dziac. Jakas wrzawa i poruszenie wsrod tlumow gapiow...
Zamieszanie powoli zaczyna sie uspokajac. Wieksze szczatki juz opadly, w powietrzu unosi sie tylko kurz. Na ulice wylega coraz wiecej gapiow. Ludzie znow zbieraja sie w grupki i zaczynaja dyskutowac owo przedziwne zjawisko. Karczma tez opustoszala.
Po chwili gdzies z zapleczy wylania sie karczmarz... obejmuje wzrokiem balagan i pustki przy stolach, wzdycha ciezko tylko i rzuca zrezygnowane - Ehhh, kurwa...
Ale co to?! Na ulicy znow zaczyna sie cos dziac. Jakas wrzawa i poruszenie wsrod tlumow gapiow...
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Też jestem zdania, że nie możemy tak stać w środku karczmy i powinniśmy zobaczyć co tam się stało. Nie wiem jak pozostali ale ja po zabraniu wyposażenia ruszam na zewnątrz, by dokonać oględzin. Czyżby to była sprawka jakichś sił magicznych, czy rzeczywiście gniew potęznej Sharami. Oddając sie w opiekę bogini, ruszam ku wyjsciu. Słysząc wrzawę ruszam szybko na zewnątrz w kierunku całego zamieszania. :/uklon
Ostatnio zmieniony 18 sierpnia 2011, 22:52 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
-
Run Habas Ne
- Reactions:
- Posty: 401
- Rejestracja: 04 sierpnia 2009, 05:53
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Hm. Ten tego jestem Araven nie Aravern, ale wybaczam Wam, to pewnie przez ostatnie wydarzenia i pijaństwo.
Rzucając ta uwagę do tawarzyszy dalej zmierzam ku miejscu zgromadzenia gapiów.
Ostatnio zmieniony 19 sierpnia 2011, 08:48 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Widząc, że reszta moich towarzyszy idzie zobaczyć co się dzieje, zabieram swoje rzeczy i ruszam za nimi.
- Ciekaw jestem czy to sztuczka szalonego maga, czy może manifestacja rozgniewanej bogini. Warto się przyjrzeć przeklętnikowi co taki gniew mógł wywołać. A może to znak dla wiernych sług Sharami.
Idę dokładnie patrząc, co się dzieje. Gdy dotrę na miejsce wypytuje ludzi, kogo domy, kramy itp. zostały zniszczone. A jeżeli są ranni, humanoidy lub zwierzęta staram opatrzyć im rany w swym skromnym zakresie. Udzielam się też w akcji ratunkowej poszukującej zasypanych a nawet staram się nią przewodzić. A robiąc to dokładnie rozglądam się i staram wyczuć magię.
- Ciekaw jestem czy to sztuczka szalonego maga, czy może manifestacja rozgniewanej bogini. Warto się przyjrzeć przeklętnikowi co taki gniew mógł wywołać. A może to znak dla wiernych sług Sharami.
Idę dokładnie patrząc, co się dzieje. Gdy dotrę na miejsce wypytuje ludzi, kogo domy, kramy itp. zostały zniszczone. A jeżeli są ranni, humanoidy lub zwierzęta staram opatrzyć im rany w swym skromnym zakresie. Udzielam się też w akcji ratunkowej poszukującej zasypanych a nawet staram się nią przewodzić. A robiąc to dokładnie rozglądam się i staram wyczuć magię.
Ludzie wysypują się z domów zobaczyć na własne oczy jakie szkody wyrządziło to niezwykłe zjawisko. Prawie wszyscy zmierzają w tamtym kierunku. Pojawiają się też pierwsze patrole straży miejskiej. Tłum na ulicach gęstnieje. Ludzie zaczynają plotkować - Tak, panie smoka tam widziałem, skrzydłami machał... Czarnoksięskie sztuczki... Zamach... bogowie... - Z miejsca kataklizmu dobiegają jakieś okrzyki, jednak trudno wam na razie zrozumieć, o czym mowa.
@ Deliad - nie bardzo masz co dotknąć, aby tę magię wykrywać. W powietrzu zaś nie czujesz, żadnej magii... czy jednak zależy to od jej braku, czy od twojego braku doświadczenia, tego nie wiesz.
Rozglądasz się i szukasz - coś ci nie pasuje. Nie wiesz co, ale coś jest nie tak... Masz wrażenie, że coś ci umyka. Nie dostrzegasz jakiegoś ważnego szczegółu
@ Deliad - nie bardzo masz co dotknąć, aby tę magię wykrywać. W powietrzu zaś nie czujesz, żadnej magii... czy jednak zależy to od jej braku, czy od twojego braku doświadczenia, tego nie wiesz.
Rozglądasz się i szukasz - coś ci nie pasuje. Nie wiesz co, ale coś jest nie tak... Masz wrażenie, że coś ci umyka. Nie dostrzegasz jakiegoś ważnego szczegółu
-
dretch
- Reactions:
- Posty: 661
- Rejestracja: 07 czerwca 2010, 13:24
- Lokalizacja: Kraków
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 7 times
podążam również na zewnątrz zobaczyć czy się do czegoś przydam. Chodząc rozglądam sie wsród gapiówm moze któryś zachowuje się nie tak jak powinien. Wyróżnia się zachowaniem z tłumy etc.
Ostatnio zmieniony 19 sierpnia 2011, 15:00 przez dretch, łącznie zmieniany 1 raz.
Rudzielec z Koronapan o imieniu Gerard (Anabaptysta, Borka)
http://www.degenesis.com/character-en/i ... a6aa74c071
**
ECO - Stra?nik miejski Ostrogaru
http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=353
--
Je?eli pad?e?, szybko wsta?, bo jeszcze Ci dokopi?.
http://www.degenesis.com/character-en/i ... a6aa74c071
**
ECO - Stra?nik miejski Ostrogaru
http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=353
--
Je?eli pad?e?, szybko wsta?, bo jeszcze Ci dokopi?.
Gnom także wytoczył się z karczmy. Przeciągnął się, stęknął tylko gdy strzyknęło mu w plecach. Zaczął przyglądać się gapiom na ulicy... pierwszy rzut oka... drugi... I wtedy to zobaczył - zgadza się - Prawie wszyscy szli w miejsce dziwnych wypadków, jednak kilka osób zmierzało w przeciwną stronę. Choć każdy z nich szedł z osobna mieli jednak pewne cechy wspólne. Skupiony wzrok cały czas czegoś szukający, zacięte miny, zaciśnięte pięści, wszyscy oni sprawiali wrażenie jakby węszyli, jakby coś tropili...
Może sprawił to fakt, że stoisz po innej stronie niż oni widzisz jednak coś czego oni zdają się nie dostrzegać. Zaledwie kilka, może kilkanaście metrów przed nimi, niedaleko też od was przez tłum manewruje jakiś człowiek. Otaczający go zdają się nie dostrzegać go wcale, mimo, że niemal ociera się o tłum gapiów. Ty też widzisz go, ale nie możesz skupić na nim wzroku. Nie jesteś w stanie wiele o nim powiedzieć... tylko jakaś bordowa szata z kapturem...
Ścigany jest kilka metrów od was. Ścigający są kilkanaście metrów dalej za nim. Idą każdy osobno, ale całą szerokością ulicy i wyglądają faktycznie jakby węszyli. 5 osób - 2 ludzi, 2 orki, 1 elf - albo jakieś mieszańce tych ras. Wyglądają groźnie... jak ktoś kto nie cofnie się przed niczym, żeby osiągnąć cel.
Może sprawił to fakt, że stoisz po innej stronie niż oni widzisz jednak coś czego oni zdają się nie dostrzegać. Zaledwie kilka, może kilkanaście metrów przed nimi, niedaleko też od was przez tłum manewruje jakiś człowiek. Otaczający go zdają się nie dostrzegać go wcale, mimo, że niemal ociera się o tłum gapiów. Ty też widzisz go, ale nie możesz skupić na nim wzroku. Nie jesteś w stanie wiele o nim powiedzieć... tylko jakaś bordowa szata z kapturem...
Ścigany jest kilka metrów od was. Ścigający są kilkanaście metrów dalej za nim. Idą każdy osobno, ale całą szerokością ulicy i wyglądają faktycznie jakby węszyli. 5 osób - 2 ludzi, 2 orki, 1 elf - albo jakieś mieszańce tych ras. Wyglądają groźnie... jak ktoś kto nie cofnie się przed niczym, żeby osiągnąć cel.
Ostatnio zmieniony 19 sierpnia 2011, 16:36 przez tzeentch, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Jeśli to dostrzegłem zwracam uwagę pozostalych towarzyszy na to co wypatrzył gnom, być może osobnik w szacie z kapturem poradzi sobie sam, ale nie lubię jak 5 osobnikow atakuje jednego... Dlatego zmierzam w strone gnoma i dziwnych osobników. Gdyby zaczęli sięgac po broń lub uzywać magii to wtedy użyję mojego elfiego łuku, sprawdzam też czy broń łatwo wysuwa sie z pochwy. Panowie chyba przydamy się wkrótce gdzie indziej, po tych slowach szybko ruszam w kierunku gnoma.
-
dretch
- Reactions:
- Posty: 661
- Rejestracja: 07 czerwca 2010, 13:24
- Lokalizacja: Kraków
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 7 times
przygotowany na rychłą ucieczka za jakiś wielki głaz lub coś podobnego czekam na rozwój wydarzeń, być morze również za inkantuje czar, jednak chce przyglądając jak potoczy się sytuacja z udziałem tajemniczego w bordowej szacie.
Rudzielec z Koronapan o imieniu Gerard (Anabaptysta, Borka)
http://www.degenesis.com/character-en/i ... a6aa74c071
**
ECO - Stra?nik miejski Ostrogaru
http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=353
--
Je?eli pad?e?, szybko wsta?, bo jeszcze Ci dokopi?.
http://www.degenesis.com/character-en/i ... a6aa74c071
**
ECO - Stra?nik miejski Ostrogaru
http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=353
--
Je?eli pad?e?, szybko wsta?, bo jeszcze Ci dokopi?.