PBF - Mały Chłopiec

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 20 marca 2013, 20:44

- Ja też się nie lękam, ale mimo niedogodności tego świata jest on jedynym jaki mam i wolę się z niego nie wyprowadzać. Aha, na dworze leje kwasem, więc odradzam na razie wychodzić. Wolę ryzyko mutantów niż pewność rozpuszczenia.
Pistolet sobie pożyczę. Miernik promieniowania też, jeśli nikt nie zgłasza pretensji.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 20 marca 2013, 20:52

- Hej, zaczekaj no chwilkę. Zarówno ten komuch jak i jego wyposażenie należą teraz do Azylu 13, a my - Faceman skinął na siebie i Lobo - reprezentujemy jego interesy na zewnątrz, także rekwirujemy fanty.

Mężczyzna w garniturze podszedł do leżącego trupa i zaczął go obszukiwać, ładując do plecaka co zacniejsze fanty, mając nadzieję, że misjonarz pilnuje jego dupy.

- Ojcze, myślę, że ta owieczka będzie w stanie się nawrócić - rzekł przymilnym głosem w stronę albinosa, po czym spojrzał na obcego. - A tak w ogóle to zaczęliśmy od dupy strony. Nazywam się Faceman, i reprezentuje Azyl 13. A ciebie jak zwą, maruderze?

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 20 marca 2013, 21:20

- Desmond, reprezentuję siebie. Urodziłem się na nieznanym wam, cudownym zadupiu tego co pozostało po rozpierdusze na świecie, zwanym "na zewnątrz". Miło poznać. Mawiają że urodziłem się z gnatem w dłoni, chociaż przemilczają model. A ten co gada pierd... mądre rzeczy to kto?

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 20 marca 2013, 21:24

Jam jest światłem Pana, jego orężem i opatrznością, która nada treść Twej bezowocnej wędrówce ku przeznaczeniu. Owieczki me ukochane zwą mnie Lobo. Ty możesz mówić mi Ojcze.

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 20 marca 2013, 21:27

- Ojca miałem już jednego, wystarczy, Panie Lobo. Cała przyjemność po mojej stronie - rzekł Des, powiększając jeszcze groteskowość sytuacji niezgrabnym ukłonem.

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 20 marca 2013, 21:56

Kapłan z politowanie oparł rękę na ramieniu Desmonda i uczonym słowem przemówił raz jeszcze do niego.

Błądzisz synu, błądzisz... ojcem Nas wszystkich jest Pan Najwyższy, ja zaś przemawiam w Jego imieniu. Nie myl Ojca swego jedynego z niedomytym dawcą trwoniącym swe nasienie dla zaspokojenia przyziemnych żądz człowieczych.

Długa droga wiedzie ku Twemu oświeceniu Desmondzie, ruszajmy więc nie szastając czasem, który został nam dany.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 21 marca 2013, 11:03

Spoiler!
Używam umiejętności "knowanie", żeby moje słowa przekonały Desmonda o brak złych zamiarów.
- Desmondzie - chyba możemy sobie przejść na "ty"? - poprowadź nas do innych schronów lub osad na powierzchni. Zapłacimy ci uczciwą cenę, a i podróżowanie w grupie jest bezpieczniejsze, prawda, ojcze? - Faceman uśmiechnął się dobrodusznie, zabezpieczając broń i chowając ją do kabury.

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 21 marca 2013, 11:26

Lobo uśmiechnął się dobrotliwie.

Nie wahaj się Desmondzie, albowiem Pan nieprzypadkowo splótł nasze przeznaczenia. Prowadź, a będziesz wynagrodzony.

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 21 marca 2013, 11:54

- Hm... Mam pokazać wymoczkowi w gajerku i albinosowi z krzyżykiem, jak wygląda świat w XXII wieku? - uśmiechnął się tracker. - OK, ale nie za darmo. 5 amo dziennie od osoby. Płatne z góry, bo nie grzebię w trupach.

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 21 marca 2013, 12:11

A co powiesz na jeden nabój od razu i krótką modlitwę za Twój grzeszny żywot?

Dostaniesz żreć na tydzień jak będzie po wszystkim i po naboju za dzień od osoby.
Jak da radę to mówiąc te słowa łapię go i podnoszę w górę za kurtałkę, opierając o ścianę.

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 21 marca 2013, 12:14

- Fuckin' shit! Przepraszam za albinosa! - krzyknął. Po chwili, gdy napięcie lekko opadło, dodał - Niech stracę, dwa amo od osoby, ale beze mnie na pewno zginiecie albo skończy wam się Anty-Rad, co jest gorsze od śmierci.

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 22 marca 2013, 05:09

Umięśniony niczym rasowy zapaśnik wytatuowany kapłan o białej skórze postawił trackera na ziemi, po czym troskliwie poprawił mu pozaciąganą tu i ówdzie odzież.

Nie ma powodu byśmy byli dla siebie nieuprzejmi, jak widzisz. Dostaniesz po dwa kapiszony, jak ci tak zalezy, ale dopiero po robocie. Masz na to moje szczere słowo.

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 22 marca 2013, 13:26

- Dobrze. Skoro na zewnątrz rozpuścimy się w deszczu, może dla zabicia czasu sprawdźmy co tu się działo?

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 22 marca 2013, 18:49

- Dobry pomysł, Desmondzie, dziękuję że go zaproponowałeś! - powiedział głośno szczerym i zadowolonym głosem Faceman, po czym rozpoczął oględziny mężczyzny w skafandrze i jaskini, w której się znaleźli. - Jak to mówią, ojcze, przy pogrzebach? Z pizdy wyszedłeś, w pizdu pójdziesz?
Co widzimy?

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 24 marca 2013, 20:48

Spodziewasz się bracie rychłego pogrzebu? hmm....

- zamyślił się katoliżerca. Po chwili z zagadkowym uśmieszkiem odpowiedział Faceman'owi.

To, co wypada rzec przy pochówku w dużej mierze zależy mój synu od tego, ile się z ciebie ostanie, a zarazem ileż się ma nań czasu.

-mrugnął porozumiewawczo Lobo, po czym roześmiał się gromko.

ODPOWIEDZ