Strona 4 z 16

: 05 listopada 2013, 22:29
autor: Rikandur
"Tak proszę pana."

Tania zebrała broń i amunicję w jednym miejscu, nie kryjąc swoich zamiarów zrobiła wianuszek z granatów i powiązała wszystkie zawleczki drutem. Popatrzyła na cywilów i z miłym uśmiechem powiedziała do nich.

"Za pięć minut będzie tutaj detonacja, zalecam wycofanie się dwa wagony do przodu."

I zaczęła na głos odliczać, zimnym mechanicznym głosem rodem z stareńkich filmów o złych robotach.

Daję cywilbandzie 5 minut na wyny. Ale prawdziwe odliczanie robię natenczas jak już Dobro z Vampirem odjadą. Zawlczki wyciąga, ciska granaty na stosik amunicji i broni ... przez okno wydarte na potrzeby motorka. A potem w długą na czworakach jeśli tak będzie szybciej !

: 06 listopada 2013, 08:36
autor: koszal
Duszący dym palonej gumy wypełnił cały wagon. Z ogłuszającym rykiem dzwieścieczterdzieści koni szarpnęło Niedźwiedziem unosząc dzikiego jeźdźca prosto w równo przycięte przez Tanię okno na neorosyjski świat.

Skryty pod kaskiem szelmowski uśmieszek Jelcynowa sekundy później miał się przerodzić w grymas bólu. Suzuki wyskoczyło na tory, lecz najwyraźniej dawne umiejętności szefa nie były pielęgnowany zbyt czule.

Boost King spadł na tory pod kurewsko niewygodnym kątem, Niedźwiedź zdążył jedynie jęknąć, czując jak grunt umyka spod kół śmigacza, świat zawirował wokół. Uderzenie. Odbicie. Uderzenie. Ciężar. Ból.

Gdzieś z tyłu z oddalającego się wagonu dało się słyszeć rzucane przez Motłocha, który nie zdążył załapać się na tę wycieczkę bluzgi. Najemnik wyskoczył za bossem z zadziwiającą jak na swe gabaryty gracją. Tuż za nim pojawiła się Tania.

Jelcynow leżał jęcząc i masując się po obolałej lewej nodze, wkurwiony sam na siebie za prosty błąd jaki popełnił.

Wbudowane łącze komórkowe Borysa informowało właśnie podniecającym głosem azjatyckiej gwiazdy porno o nieodebranym połączeniu od Swietłany Kotov.
Wypadła jedynka! Na szczęście prędkość nie była zawrotna. Nadto przy rzucie na obrażenia wysoce się poszczęściłó. cóż nie tak to miało wyglądać, ale na szczęście dla reputacji Jelcynowa nikt prócz Wasyla i Tanii tego nie widział. Szalony motocyklista stracił równowagę po zeskoku na tory obijając się solidnie w kilku miejscach, szczęściem bez poważniejszych kontuzji.

: 06 listopada 2013, 18:53
autor: Rikandur
"Panie Borysie, odbieranie telefonu w czasie jazdy przez kierowcę ..."

Cyberlala nie dokończyła, ale kontynuowała zimne odliczanie przygotowywując granatową wiązankę do wyjebania w kosmos pozostawionego sprzętu. Tylko rzuciła jednym spojżeniem na Motłocha a potem na motor, dając drabowi do zrozumienia że mógłby szefowi podstawić maszynę zamiast się gapić.

: 07 listopada 2013, 18:34
autor: Dobro
- Job twoju mać - zaklnął Borys i szybko wstał na równe nogi, sycząc z bólu. Na szczęście noga nie była złamana, więc czym prędzej pognał do maszyny, oglądając ją pobieżnie.

- Wasyl, na oklaski czekasz? - ryknął w stronę pociągu.
Czy motor nadaje się do jazdy?

: 07 listopada 2013, 20:37
autor: vampire1308
Skaczę i próbuję wylądować jak najpewniej choć wiem, że przy takiej prędkości może to być trudne, a później w nogi do szefunia. jednak cały czas obserwuję okolicę.

: 07 listopada 2013, 22:16
autor: Rikandur
Lepiej żeby tak, bo będziesz śmiesznie wyglądał wzięty na barana jak małe dziecko przez cyborga. :D

: 08 listopada 2013, 12:57
autor: koszal
Krew na moment odeszła z pobladłej twarzy Jelcynowa, gdy zdał sobie sprawę, że może utkwić na tym zimnym pustkowiu. Spuchnięta nieco noga pulsowała bólem nadwyrężonych ścięgien, dlatego boss głęboko odetchnął z ulgą widząc, że Suzuki nie ucierpiało.
Motłoch biegł w kierunku podnoszącego motocykl Niedźwiedzia, Tania dołączyła wkrótce.
Przemiły uśmiech oznaczony numerem 17XV4B nie opuszczał oblicza bajecznej laski, gdy latające wokół części ostatniego wagonu składu kolejowego z potężnym hukiem wybuchu integrowały się ze śnieżnobiałym krajobrazem.
Jelcynow zasłonił twarz ręką kalkulując straty. Przesyłka była bezpieczna i jeśli wszystko pójdzie dobrze to zlecenie cholernie dobrze wpłynie na jego przyszłe interesy.
Spoiler!
Przeczytaj sobie raz jeszcze ukryty post #3
Masz nieodebrane połączenie od Swietłany- podobnie jak Ty miała ona wbudowany mikrotelefon komórkowy.
System chłodzenia wirusa pozwala na bezpieczny transport przez kolejne
23h/ 43min/ 15sek.

: 08 listopada 2013, 17:57
autor: vampire1308
Dobra czas zawijać dupy. Tania ile do najbliżej osady ludzkiej??

: 08 listopada 2013, 20:34
autor: Rikandur
"A skąd mam wiedzieć ?"

Zapytała, włączając pod-program Autentyczne Zdumienie 4, pozwalający wymodelować to uczucie na obliczu cyborga. Ale zapytała, starannie modelując głos by nie zabrzmieć chamsko.

"Kto dzwonił, panie Jelcynow ?"
Spoiler!
No to teraz pytanko zasadnicze, ma biedny Iwan dostęp do wszystkich elektronicznych pierdół składających się na Tanie ? Np rejstrację przebiegu spotkania z Jelcynowem zaraz po aktywacji wstępnej itd ? Mogę obwinić laskę która mnie wsypała o powództwo mojej zdrady czy muszę znaleźć lepszą wymówkę ?

: 08 listopada 2013, 20:51
autor: Dobro
Spoiler!
Wiem, ale jeszcze wolałem nie odbierać :)
- Tania, widzimy się na pierwszej możliwej drodze, zlokalizujesz nas przez GPS albo się zdzwonimy. Motłoch, wskakuj i opuszczamy ten lokal - dodał, poprawiając przeciwsłoneczne okulary. Jednak jazda w nich w ciemności nie była dobrym pomysłem, także Borys tylko je przetarł i schował ostrożnie do kieszeni, czekając na swojego członka załogi.

Motor ruszył, wyrzucając spod tylnego koła trochę śniegu.

- Nikt taki ważny - odpowiedział cyborgowi. - No słucham cię, Swietłana? - rzucił przez wbudowany aparat komórkowy, rozglądając się po okolicy.
Jest tu gdzieś jakaś droga, czy same pola? Podejrzewam, że motor w śniegu niespecjalnie będzie dobrą opcją, i przydałaby się nam jakaś w miarę ubita droga. Swoją drogą, cholera, mogłem pomyśleć o śnieżnym skuterze...

: 09 listopada 2013, 07:10
autor: koszal
Spoiler!
Iwan pamięta- choć z pewnymi dziurami- że kilka miesięcy wcześniej Jelcynow zaproponował mu robotę, do której miał się poddać pełnemu przekształceniu cybernetycznemu, ale wówczas byłą mowa o cyborgu bojowym z piekła rodem (coś na kształt "tego złego" z filmu robocop II), a tutaj luka w pamięci na prawie trzy miechy i start- już jako Tania- zatem Ivan pamięta "od" momentu aktywowania go hasłem w pociągu.
Wbudowane oprogramowanie Tani jest jednak nadrzędne w stosunku do chwil rozterek Ivana, inaczej mówiąc póki Jelcynow wydaje polecenia, lub jest zagrożony, czy też w domyślnej potrzebie- przemykające się (w wyniku przerwania ładowania oprogramowania) rozterki duchowe/ wspomnienia Iwana będą spychane jako spam do foldera "kosz"

Iwan nie wie zatem dlaczego został przerobiony na lalunię i skąd się wziął w pociągu.
Jelcynow odebrał wiszące połączenie. Odpowiedziały mu trzaski i miarowe, trudne do zidentyfikowania, chlupoczące klaskanie. Komendą myślową podkręcił maksymalnie fonię słysząc wyraźny dźwięk rodem z taniej, wiejskiej dyskoteki. Swietłana nie odpowiadała.

Motor podskakiwał na torach, Niedźwiedź spojrzał w górę ponad tunelem, z którego wyjechali chwilę wcześniej. Gdzieś tam, nad nimi musiała być droga.

27/ 11/ 2020, 03:10 czasu wschodnioazjatyckiego 17 km na południowy zachód od Smoleńska, Neorosja

-cyberoczny wyświetlacz Tanii wskazywał właśnie położenie geograficzne.


[center]23:37:11[/center]

: 10 listopada 2013, 17:20
autor: Rikandur
Kiedy Jelcynow zniknął z Motłochem, Tania zrobiła niezbyt pasującą do niej żecz i splunęła na pobojowisko, po czym szybkim truchtem pobiegła za GPSem wskazującym najbliższą drogę w stronę w którą gangsterzy pojechali.
Albo antygraw motorku. Lepszy od sanek. A swoją drogą trochę szkoda że pasażerowie, owce głupie, nie kupili tych fajnych karabinków. Byłyby "kopiejki" a jak AV-ka wróci posprzątać świadków mogliby sobie troszkę postrzelać. ;)

: 10 listopada 2013, 20:08
autor: vampire1308
No to za moturem:)

: 12 listopada 2013, 13:45
autor: koszal
Tania raz jeszcze spojrzała przez ramię. Biegający wokół zatrzymanego pociągu ludzie zachowywali się tradycyjnie jak na idiotyczną zbieranię spanikowanych cywili przystało. W rękach wielu z pasażerów pojawiły się telefony komórkowe. Rosyjskie siły nadzoru może i nie działały zbyt szybko, jednak znajdowali się na tyle blisko granicy z Białorusią, że z pewnością obudziło to zainteresowanie władz.

TEREN NIEZABEZPIECZONY. SEKWENCJA RATUNKOWA AKTYWOWANA.

Uczucie gorąca wywołane adrenaliną ustąpiło dość szybko. Chłód bezlistośnie zaczął wdzierać się pod dość cienki garnitur Jelcynowa. Motłoch tymczasem parował niczym czołg niewzruszony na takie niedogodności, widząc dygoczącego z zimna szefa wzruszył tylko ramionami kwitując:

Lepszy chłodek niż smrodek.

Cyberniunia analizowała właśnie szanse przetrwania protekta gotowa do powrotu w stronę porzuconego pociągu celem zdobycia odpowiedniej odzieży ochronnej, gdy jej wyczulone sensory zarejestrowały ruch naziemny ponad tunelem. Odgłos pojedynczego silnika ciężkiej maszyny był jednak jedynym dochodzącym z niej dźwiękiem. Pojazd zatrzymał się w niedalekiej odległości.

Telefon Jelcynowa dzwonił jak opętany.

[center]23:35:05[/center]

: 17 listopada 2013, 13:40
autor: Dobro
Jelcynow myślami odebrał wewnętrzny telefon.

- Czego? - sapnął do niewidocznego mikrofonu, szczękając zębami. - Mów szybko!