Strona 4 z 38

: 05 listopada 2013, 07:03
autor: Keth
Nie zdążyłem jeszcze przestudiować mechaniki walki, więc oprę się na ogólnych deklaracjach: nóż do ręki za pomocą sprężynowej pochwy, tarcza polaryzacyjna na siebie, a potem pchnięcie najbliższego przeciwnika.

: 05 listopada 2013, 22:14
autor: 8art
Merywyn; Przed Łysym Łbem; Wtorek; Gorim 20 Ketash 606OR, wieczór

To nie była pierwsza bójka Podolskiego. Pewno sam byłby teraz jednym ze zbirów Ostalgi, gdyby zawiła historia jego życia potoczyła się tylko trochę innaczej. Ale nie to teraz zaprzątało głowę łowcy. Upadł razem ze zbirem bez zębów. Przetoczył się błyskawicznie, siadając na bandycie. Uderzył dwukrotnie czołem w mordę bandyty, zamieniając ją w jedną chwilę w obraz nędzy i rozpaczy. Człwiekowi Ostalgi z pewnością po tej burdzie ubyło kilka zębów i przybyło kilka sinców pod oczami. Mężczyzna przestał się rzucać, uderzając tylko głową o bruk i tracąc przytomność

Powietrze wokół Tardiriego zapachniało nagle ozonem i rozpaliło się geometrycznymi znakami jarzącymi się niebiesko wokół magianika. Lecący na niego drab zdołał zrobić tylko wielkie oczy, skacząc, na jak zadawało mu się łatwy cel. Wpadł niezgrabnie na niewidzialną ścianę, postawioną w mgnieniu oka przez nieznajomego, który ku zgrozie potrafił się posługiwać arkanami magii. Przez magiczną barierę Falko pchnął sztyletem. Szybko, wprawnie, choć niezbyt głeboko. Wystarczyło jednak, żeby bandzior wrzasnął z bólu, cofając się przerażony.

Dennison zaczekał z zimną krwią, aż szarzujący na niego mężczyzna niemal wpadnie na śledczego. w ostatnim momencie frygnął w piruecie unikając nieskładnego ciosu i wywalił przeciwnikowi z całej siły w twarz. Wzmacniany łokieć skórzanego płaszcza wbił się w mordę zbira z nieprzyjemnym chrzęstem łamanego nosa. Mężczyzna niemal od razu buchnął fontanną krwi, wrzeszcząc z bólu. Kendrik uśmiechnął się w duchu, ale zadowolenie trwało tylko ułamek sekundy. Zza pleców rannego wsykoczyły kolejne dwie postaci. Pierwsza krzycząc dla dodania sobie odwagi, wypchnęła dłoń zbrojną w sztylet i cięła w rękę niegdysiejszego grasanta. Dennison próbował jeszcze nieporadnie usunąć się z drogi obawiając się kolejnego ataku furiata. Nic się jednak nie stało, Bandzior zacharczał nagle, siniejąc momentalnie i padając na ziemię. Za nim stał sprawca całego zamieszania - Drake, patrzył z sadystyczną przyjemnością, na upadającego rzeziemieszka.

Bójka zakończyła się równie szybko jak się zaczęła. Dwóch przytomnych "ochroniarzy" umknęło w mrok. Na ulicy pozostali zwycięzcy, stojący wokół nieprzytomnego herszta i drugiego bandziora, próbującego bezskutecznie złapać choćby najmniejszą odrobinę powietrza, pomimo zaciśniętej na szyi garoty. Kendrik przestapił z nogi na nogę, trzymając się za rozcięte ramię spływające krwią:

- Kurwie syny... Ale jacy mocni byli wcześniej...
Ivan: 2 ataki celne za 3 i 4 obrażenia. Przeciwnik znokautowany.
Dennison: 14+8=22. Atakuje, ale nie trafia. rzucam 7+wal % nie starcza żeby wykonać udane trafienie (ale w ramach wyjatku ja jako MG wykorzystam zdolność postaci Macieja Ambush co daje dodatkową kość do rzutu w pierwszej rundzie walki. Nastepnym razem nie będzie żadnego fory). Atak wchodzi, zadając 5 obrażeń. Preciwnik nie trafia
Falko 13+8=21 Rzuca tarczę polaryzacyjną. Dostaje 2 punkty Zmęczenia. Szarżujący na niego przeciwnik odbija się od niewidzialnej ściany. Tardiri atakuje nożem. Suma ataku z rzutem wynisoła 13, co oznacza trafienie. magianik niestety zadaje tylko jedno obrażenie.
Zbiry: 12+5=17 Ostatni ze zbirów atakuje Kendrika. W ataku rzucam razem 14, co oznacza że śledczy obrywa nożem. Obrażenia nie przekraczają Pancerza Dennisona, ale wykorzystuje Zdolność zbira Przecyzyjne uderzenia i bohater otrzymyje 3 obrażenia w sekje Zwinność.
Drake dopada zbira, który zaatakował Kendrika. Na szyję próbuje zarzucić garotę. Wykorzystuję Zdolność Backstab, która daję dodatkową kość w ataku od tyłu i czynność staje się niemal automatycznie suckesem. Nie ma w podręczniku takiej broni jak garota, więc improwizuję. Rzucam na obrażenia i zakłądam, że jeżeli cel dostanie choć jedno, to uzyska status Znokautowany. Rzucam dwie 6! + siła Drake'a. Zbir pada na glebę tracąc powoli świadomość.

Koniec krótkiej draki. Była prosta i szybka, a Wasze postaci, to też nie jakieś wymoczki i paru drabów, to żadna przeszkoda. Tym razem zdecydowałem się użyć Waszych zdolności, bo to pierwsza walka w PBF, ale nastepnym razem, już tak nie będzie, a muszę dodać, że bez tego ataki Macieja i Dobra nie sięgnęły by celu. Czy ktoś z Was zdejmuje garotę z szyi bandyty? Co dalej?

: 05 listopada 2013, 22:17
autor: Keth
Przestudiowałem nieco mechanikę i sprawy mają się następująco: najpierw wykorzystuję ruch w celu cofnięcia się o kilka kroków do tyłu. Potem jedna akcja darmowa dzięki użyciu sprężynowej pochwy na nóż - wrzucam nóż do prawej dłoni.Teoretycznie zostają dwie akcje cząstkowe, ponieważ nie biegłem (quick actions): i tutaj pytanie, czy mogę rzucić w ramach dwóch akcji cząstkowych dwa czary? (nigdzie nie widzę ograniczenia w tej kwestii). Jeśli tak, najpierw Polarity Shield, a potem Arcantrik Bolt w najbliższego przeciwnika.

Mam ARC 4, zniosę z godnością 4 punkty zmęczenia. Jeden i drugi czar generują 2 pkt zmęczenia, więc mieszczę się w limicie. Zasięg bolta to RNG 10, więc chyba kogoś dosięgnę... O ile dobrze zrozumiałem, muszę zaliczyć test czarowania przy magicznym ataku, a jak z magią defensywną? Tarcza polaryzacyjna wchodzi bez testu?

: 05 listopada 2013, 22:20
autor: Keth
Ale numer, pisaliśmy posty w tym samym momencie! W takim razie zmiana planu w drugiej rundzie: podtrzymuję tarczę polaryzacyjną i nie wypuszczając noża z dłoni wycofuję się o kilka kroków (nie dając się zajść z flanki albo od tyłu). Moja moc w umyśle, nie w ostrzu (jak widzę po pośpiesznej lekturze zasad). Ponieważ to nie bieg, rzucam Bolta w zranionego wcześniej nożem przeciwnika! (o ile zdążę porazić go wiązką, zanim ucieknie).

: 05 listopada 2013, 23:23
autor: Waylander
Wiem że nie powinienem się wcinać ale... czy troszeczkę nie przesadzacie Panowie;). Wiem że nie ma to jak poćwiartować kilku oprychów, ale Ci goście już chyba zrozumieli że popełnili wielki błąd zadzierając z Wami. Nie żebym mi serce czy Lo pękło na wieść o ich śmierci, ale zwróciliście już chyba na siebie dość uwagi w okolicy jak na jedną noc;). Pamiętajcie że w każdej chwili za rogu może się wyłonić patrol Czerwonych co mogłoby stać się dość niewygodne jeśli będziecie stać nad kilkoma trupami, szczególnie jeśli cześć z nich będzie usmażonych magicznymi piorunami itp.
Takie pytanie dla MG bycie magiem cywilem pod okupacja nie jest jakoś regulowane? Może wszyscy magowie powinni służyć Rodinie i być zmilitaryzowani? Czy chociaż mieć jakieś specjalne papiery że nie "południowi szpiedzy i sabotażyści"?

: 05 listopada 2013, 23:38
autor: 8art
W zasadzie walkę uważam za zakończoną:) ale nie widzę przeszkód, żeby rzucić w uciekającego pociskiem, czy pogonić ich i pozbawić ich głów. Herszt bandytów leży nieprzytomny, drugi zbir za kilka rund się udusi, o ile nikt nie zdejmie mu garoty.

Jeśli nie chcecie świadków (choć trudno mówić o czymś takim stojąc przed karczmą jeszcze zaludnioną i teraz ciekawie wyglądającą przez okna), to możecie bezlitośnie wykończyć wszystkich. Nie wiadomo jednak, jak będą reagować klienci Łba.

No co do magii defensywnej, to też nie widzę w podręczniku żandych testów, więc chyba wychodzą automatycznie. Jedynie czary ofensywne wymagają rzutu.

Co do regulacji magianików, to pewnie istnieje jakaś lista "utalentowanych" (zwłaszcza, że arkana mają najczęściej militarne zastosowanie), ale Falko zalicza się chyba do "niezarejestrowanych" i przez ostatni rok nie afiszował się ze swoimi zdolnościami. Aż do dziś...

: 06 listopada 2013, 00:14
autor: maciej
Techniczna uwaga: zabieram sztylet zbira bo MG poskąpił.
Pytanie do MG-czego nie zadeklarowałem bądź nie użyłem ze walka Dennisona tak zle poszła ze musiały być fory?

: 06 listopada 2013, 07:47
autor: Keth
Słuszna uwaga Waylandera. Definitywnie rezygnuję z magicznego ataku, licząc na to, że aktywacja tarczy polaryzacyjnej nie była czymś specjalnie spektakularnym. Lepiej, żeby nikt nie zwrócił zbyt dużej uwagi na Falka.

Co do monitorowania arkanistów, Khadorianie niewątpliwie dążą do kompletnej rejestracji wszystkich arkanistów - z różnych materiałów źródłowych wynika, że każdy zidentyfikowany nieborak jest natychmiast wcielany do odpowiednich formacji, gdzie w pocie czoła zaczyna trudzić się dla dobra Ojczyzny. Jeśli kooperuje, może w dłuższym wymiarze czasu liczyć na jakieś względy nowych współpracowników, ale Szarzy Magowie nie są zbyt wyrozumiali i spolegliwi...

Swoją drogą, jaką nazwę dla Greylords "certyfikujemy"? Szarzy Magowie czy Szarzy Lordowie?

: 06 listopada 2013, 09:32
autor: Waylander
Chyba lordowie są lepsi.

: 06 listopada 2013, 09:42
autor: 8art
Tarcza Polaryzacyjna nie nalezy do jakis fajerwerkow, ale tez ma wizualne skutki. Miejmy nadzieje, ze w karczmie nie siedzieli zadni szpicle Szarych Lordow;)

Maciej: Nie zadeklarowales uzycia zdolnosci Ambush, ktora dodaje dodatkowa kosc na rzuty ataku i obrazen w pierwszej rundzie walki. Wszystko masz na swojej karcie postaci. Rzucilem dwiema koscmi (normalnie) i atak nie wszedl, ale dalem Twojej postaci fory wykorzystujac powyzsza zdolnosc za Ciebie. Podobnie atak Dobro by nie wyszedl, ale zrobiłem podobnie, tylko z inna zdolnoscia, ktora powinna byc zadeklarowana przez gracza. W przyszlosci nie bede uaktywnial za graczy zadnych zdolnosci.

: 06 listopada 2013, 10:58
autor: Araven
Panowie znikajmy z ulicy, zaraz godzina policyjna.
Dobrze, że znalazł się nabywca na trollowe żołądki.
Rano odwiedzę kupca, kto pójdzie ze mną?

: 06 listopada 2013, 12:52
autor: maciej
-Moglibyśmy iść wszyscy-rzucił Dennison,zawzięcie szukając sakiewki bandziora-Ale czy to nie będzie zbyt duża grupa? Najlepszym wyborem byłby Drake. Może to nie lew salonowy ale za to jak przykopać potrafi-pochwalił umiejętności bandziora śledzczy.

: 06 listopada 2013, 13:13
autor: 8art
Widzę, że mus Wam iść, zatem
zajrzyjcie do mnie wszyscy do
kantorku na Zarzeczu. Jutro przed
południem. Pogadamy o interesach.
Tu jest mój bilet wizytowy. Mniemam,
że któryś z Was jest czytaty?
Kendrika pamięć nazywana była wręcz absolutną i jego kompani nie raz byli pod wrażeniem szczegółów jakie potrafił zapamiętać grasant. Wnikliwy umysł Dennisona przypomniał sobie dokładnie słowa wypowiedziane przez Cordillo. Wysyłanie Cygnarczyka, może i nie było złym pomysłem, ale zdawało się, że nowy rezydent planował większą zbiórkę i chyba chciał poznać wszystkich swoich podkomendnych. Czy jednak zaproszenie tyczyło się ich dwóch kolejnych towarzyszy, którzy dziwnym trafem nie przyszli dziś do karczmy? Na to pytanie Dennison nie potrafił sobie odpowiedzieć, a powrót do karczmy aby dopytać kupca o szczegóły był bardzo nierozważny.

Rozmyślania rozbójnika przerwał nieludzki charkot wydobywający się z ust desperacko próbującego uwolnić się od garotty draba. Jego twarz przypominała kolorem buraka ozdobionego parą jasnych białek ocznych. Zbir rzucał się na bruku jak wyciągnięta z Czarnej Rzeki ryba. Robił to jednak coraz wolniej, tracąc coraz bardziej świadomość.

Watek techniczny

Panowie, wciąż nie wiem, co robicie z duszącym się bandytą.

: 06 listopada 2013, 17:13
autor: maciej
-Jednak pójdziemy wszyscy-poprawił się Dennison-przez to całe zamieszanie nieco się rozkojarzyłem. Dawno nie byłem w ogniu walki.
Popatrzył na charczącego zbira.

-Zwijajmy się stąd nim ktoś nas przyuważy. Zaraz na mieście będzie pełno patroli. Drake-rzucił w stronę rzezimieszka-Co z tym gagatkiem?.-wskazał palcem cichnącego gangstera.

: 07 listopada 2013, 18:40
autor: Dobro
Drake szczerze chciał kogoś udusić. Ale posłusznie zdjął garotę z szyi duszonego i pobieżnie obszukał jego kieszenie, wybierając co cenniejsze znaleziska. Zanim Cień odszedł, wyszeptał bandziorowi w prawe uchu.

- Masz szczęście gagatku. Następnym razem na to nie licz.

Wyprostował się, obejrzał po ulicy i wskazał palcem na Dennisona.

- Musimy pogadać, koleżko. A teraz w nogi! - syknął i pobiegł w stronę cienia, by tam pod osłoną dachów wrócić do swojej kwatery.