venar:
Chodzi Ci o Czarnego rycerza prawda ?
Nie. Wyraźnie chodziło mi o paladyna, wyznawcę Morglitha. Taka postac któregos dnia mogłaby spotkać CzRyca, wyznawcę Dagonina Białego.
Wydaje mi się, iż Leo chodzi o to, że jednorazowa śmierć wielu osób, dziesiątek, setek itd może spowodować takie zachwianie równowagi. To logiczne i też się z tym zgadzam.
Bez przesady. "Wojna z terroryzmem" tak wam siadła na psychice, czy co ? Do zachwiania równowagi to troche wiecej trzeba niz zabicie paru osób. Żeby zachwiac równowaga sił trzebaby pewnie wybic jakies miasto a trupy mieszkańców pozamieniac w martwiaki. O tak, to bardzo by na tym terenie mocno przechyliło szalę w stronę zła. Ale i wtedy interwncja przymie raczej postać "krucjaty" paladynów i kapłanów, a nie bezposredniego działania jakis bogów.
Oggy:
Zachwianie równowagi przez złych naturalnie spowoduje reakcje dobrych ale do tego nie jest niepotrzebne jakieś mistyczne pojęcie "równowagi"
Oczywiście, ze nie jest potrzebne pojęcie równowagi. Ale się przydaje. Zdolnośc wykrywania zachwiania rownowagi sił sprowadzą się do wykrywania istot ewidentnych.
Siły dobra nie będą przywracały zachwiania równoważni spowodowanego przez dobro. Więc sam stan równowagi mało kogo obchodzi, co więcej - wielu będzie zabiegało o jej zburzenie.
Oczywiście, ze tak. Ale czy to, zę ktoś inny zburzył równowagę, to nie jest dobry pretekst do konfliktu ? Taka mała analogia: ani USA, ani ZSRR nie były zainteresowane "równowagą" między sobą, za to każdy ruch, który mógł "zachwiac równowagą" stawał się przyczyna konfliktu. Tak jest do dzis z Rosją i słynna "Tarczą", która powoduje "zachwianie równowagi sił".
I teraz jak ci dobrzy zaczna likwidowąc światynie Seta to będzie "zachwianie rownowagi sił" i spowoduje silna interwencję sił zła, kóre poczują się zagrozone. I w druga strone, jak czarnoksiężnik przerobi cały cmentarz na kosciotrupy to dobrzy mu tego "zachwiania równowagi" nie puszczą płazem.
I co z tym zrobić? Przecież jeżeli istnieje, to fakt ten zmusza do myślenia i podjęcia prób jej utrzymania. Tylko znowu brakuje struktur, organizacji, metod działania...
Może własnie te rady gdzie siedza paladyni i CzRyce to są te struktury ?
a przecież mogłyby stanowić bardzo poważną siłę w KCtowych układach.
Mamy jedynie strzepy opisów KC-towego świata i jakos sobie z tym trzeba radzić. Ewentualnie mozna stwierdzić, ze wszystko to jestgłupie i pójść zagrac w cos innego, przecież nikt nie trzyma (albo napisac KC od nowa).
Ja bym jednak nie lekceważyl dostepnych materiałów, w nich jest naprawdę sporo informacji, a moze udałoby się pozyskac cos więcej. AS chyba ma coś jeszcze w swoich przepastnych twardych dyskach.