: 03 sierpnia 2015, 21:57
Hoster bał się. Wiele, rzeczy widział, wiele przeżył których inni nie przeżyli na Czarnym Statku, ale zbić człowieka... To było coś innego. On nie był zawodowym zabójcą tylko dziewiętnastoletnim chłopakiem, który stracił ojca. Hoster bał się zabić.
Wszystko działo się dla niego jak w zwolnionym tempie. Widział jak wpadają do środka. Było ich trzech. Słyszał cichy terkot pistoletu Medei. Niemal natychmiast zawtórował mu drugi trzymany przez Nathana. Widział jak w drzwiach dwóch mężczyzn momentalnie zostaje poszarpanych przez pociski. Krew i kawałki mózgu rozrzucają się drobinami po pomieszczeniu. Coś mokrego ląduje na jego policzku.
Mężczyzna strzela, głowa Medei odskakuje w tył a za nią smuga czerwonej krwi. W Hosterze rośnie gniew i żądza krwi. Znów ten złowieszczy terkot kulomiotów. Szybki rzut oka na granat, nadal w ręce starca...
Wszystko tak wolno. Dlaczego czas stoi...
Wszystko działo się dla niego jak w zwolnionym tempie. Widział jak wpadają do środka. Było ich trzech. Słyszał cichy terkot pistoletu Medei. Niemal natychmiast zawtórował mu drugi trzymany przez Nathana. Widział jak w drzwiach dwóch mężczyzn momentalnie zostaje poszarpanych przez pociski. Krew i kawałki mózgu rozrzucają się drobinami po pomieszczeniu. Coś mokrego ląduje na jego policzku.
Mężczyzna strzela, głowa Medei odskakuje w tył a za nią smuga czerwonej krwi. W Hosterze rośnie gniew i żądza krwi. Znów ten złowieszczy terkot kulomiotów. Szybki rzut oka na granat, nadal w ręce starca...
Wszystko tak wolno. Dlaczego czas stoi...
Jeśli nie zastrzelą w tej rundzie starego to Hoster się przełamał i będzie strzelał po akcjach klansterów bo chyba nadal są szybsi. Liczę, że prze rundki które mi przeleciały na koncentrowania się na granacie jest szansa na stosowny bonus 