1289 EA, Rok Słońca 18 dzień miesiąca Jastrzębia (wiosna) wg kalendarza Aquilonii. Prowincja Oriskonie Westermarck, Pogranicze Aquilonii. Południe, na zachód od Delamiry, spotkanie z szamanem Niedźwiedzi.
Dotarliście na miejsce spotkania. Niedźwiedzie czekały, szaman i kilkunastu wojowników.
Witajcie, jestem
Gorm szaman Niedźwiedzi a to nasz
wódz Teyan. Siadajcie, nie ma między nami wojny, nie musicie się obawiać.
Stary Pikt mówi w łamanej mowie akwilońskiej: wiemy, że ktoś zza Rzeki chce, żeby Kruki, Sokoły, Żbiki i Żółwie uderzyć na osadników. Ale tamte szczepy, obawiać się, że Wilki lub Niedźwiedzie spustoszyć ziemie Piktów jacy uderzą na białych.
Kruki, Sokoły, Żbiki i Żółwie jakie chcą wojny z białymi, postanowiły uścisnąć dłonie Wilkom i Niedźwiedziom.
Wodzowie szczepów maja się niedługo spotkać w nocy na skraju Bagna Duchów.
Porozmawiać z
Czarodziejem z Bagien, on ma skłonić nasze szczepy do pokoju. Nasza lud, też został zaproszony na rozmowy, ale my chcemy najpierw sami zawrzeć pokój z Wilkami.
Biali być w niebezpieczeństwie, Wiedźma Ayodia współpracuje z Czarodziejem z Bagien, chce wymusić pokój wśród Piktów by na białych uderzyć.
Mam pewne podejrzenia,
młody Thaji szaman Wilków, działa za plecami swego wodza i ich Wielkiego szamana, wiem gdzie jest jego obóz, jest wielkoludem i zabija także naszych wojowników, gdybyście go złapali, wydobyłbym bym z niego informacje o
Ayodii i przekonał Wilki, że byli manipulowani. Wilki i Niedźwiedzie zawrą pokój ale nie uderzymy na Białych. Naszych wojowników coś opętało, gdy uderzyli na was kilka dni temu, możliwe, że to młody Szaman Wilków to zrobił, ale Moc nie pochodziła od niego, on sam jest na to za słaby.
Mamy też aquilończyka, rannego opiekujemy się nim, może go zabierzecie do swoich?
Co czynicie?