: 13 lipca 2014, 19:45
Mieszkańcy Primm, żołnierze dużo zaryzykowali, i my trzej także. Nienawidzę Kajdaniarzy.
Fakty są takie, że nadal mogą zagrozić Primm. Tak samo jak Goodsprings, skąd przybyliśmy, zabiliśmy tam kilkunastu z nich.
Ja John Flanagan, nie kocham RNK, ani nie jestem jego żołnierzem, ale w imię własnego bezpieczeństwa, zamiast skakać sobie do oczu, pomyślcie o przyszłości.
Dogadajcie się jakoś, nikt nie wymaga wstąpienia do RNK, ale pozwólcie by ustanowili tu posterunek.
Wzajemne zobowiązania obu stron ustalicie na spokojnie, za jakiś czas.
Kajdaniarze wrócą i zabiją wielu z was, jeśli RNK nie zostawi tu ludzi.
My wrócimy do Goodsprings, bo Kjadaniarze i tam zaatakują. Nam RNK nie dało ludzi, nie wiecie jakiego macie farta.
Fakty są takie, że nadal mogą zagrozić Primm. Tak samo jak Goodsprings, skąd przybyliśmy, zabiliśmy tam kilkunastu z nich.
Ja John Flanagan, nie kocham RNK, ani nie jestem jego żołnierzem, ale w imię własnego bezpieczeństwa, zamiast skakać sobie do oczu, pomyślcie o przyszłości.
Dogadajcie się jakoś, nikt nie wymaga wstąpienia do RNK, ale pozwólcie by ustanowili tu posterunek.
Wzajemne zobowiązania obu stron ustalicie na spokojnie, za jakiś czas.
Kajdaniarze wrócą i zabiją wielu z was, jeśli RNK nie zostawi tu ludzi.
My wrócimy do Goodsprings, bo Kjadaniarze i tam zaatakują. Nam RNK nie dało ludzi, nie wiecie jakiego macie farta.
[/center]