Po pierwsze postaraj się myśleć mniej liniowo. Nie ma jednego "czarnego charakteru", który stoi za całą fabułą. Lightstorm nie buduje przygód w ten sposób. Marconius gra we własną grę i nie jest niczyim pionkiem. Ma swoje priorytety i chce osiągnąć swoje cele. Jednym z nich była zemsta, co mu się już udało... Inne nas nie muszą obchodzić ani na nas wpływać w żaden sposób.
Oczywistym dla mnie było cały czas, iż istota pod ziemią nie jest sukkubem. Wszyscy mówią o Niktuku. A sądzę, że Nosferatu umieją odróżnić demona od Matuzalema.

Więc to, co się tam znajduje to inna kwestia. I owszem, ta istota także gra we włąsną grę.
Koteria Reda nie próbowała jej tam ukryć - skąd ten pomysł? Próbowała z nią walczyć, co było już jasno powiedziane. Ale im się nie powiodło. Więc zapewne później próbowali to pozostawić w uśpieniu, aby się nie wydostało. Być może gra Starszy6ch spowodowała zbyt silne zmiany w równowadze energii na tym terenie i to coś, teraz, jest w stanie uwolnić się?
Ciekawe, że zapomniałeś o tym, Co Namtar już powiedział. Ta gra to pułapka. Chodziło o zemstę za Kartaginę oraz o osobistą zemstę Marconiusa. Gra służyła temu by zwabić tutaj Starszych, odciąć im możliwość ucieczki a później ich wykończyć. Redondo, który za dużo o tym wie, także wkrótce pójdzie do piachu. Dałem mu fiolkę krwi Hannibala - tej fiolki poszukuje Izotoz i jest w stanie ją wykryć. Poza tym Izotoz nienawidzi Redondo. Redondo jest już wspomnieniem, a Marconius z jakiś względów chce, by mój Klan wiedział, że Kiasyd sam wyeliminował Torreadora. Zapewne będzie się chciał później układać z Klanem Łowców. Ale o tym pewnie się nie dowiem, bo jestem zwykłym wojownikiem i nikt nie będzie mi wyjaśniał tego typu meandrów politycznych.
W wieży, w Indiach, gdzie znajdowała się krew Sukkuba strzegli jej jacyś magowie (lub Nagowie). Lasombra przemienili ich - tworząc Bali jak mniemam. Bowiem krwi demona pewnie strzegli Nephandi, a nie Nagowie. Nagowie nie byliby w stanie przetrwać przemiany. Oczywiście to co Wam tu piszę wydedukowałem jako gracz - moja postać nie ma wiedzy, aby to móc określić (by wiedzieć kim są Nagowie potrzeba Wiedzy o Zmiennikoształtnych na 5).
Jednakże jeśli Lasombra stworzyli linię Baali, to owi Baali marzyli zapewne o tym by się zemścić i odzyskać krew Sukkuba. Zapewne oni stali za całym wątkiem z Baali, którzy wspierali jakiś czas działania Democritusa. Myślę, że Baali starali się przyśpieszyć upadek Księcia Charleston i jego poniżenie. Książę mógł się w pewnym momencie tego domyślać, dlatego pozwolił mi na diabolizację Spiro. Myślał, że w ten sposób usunie problem.
To, co jest pod ziemią zbiera moc i energię. To coś ukradło kości Corstalka a wiemy, że nad upiorami tej ziemi władzę mają Baali. Z tego wniosek że Baali i to coś współpracują. Co nie powinno być żadnym zaskoczeniem. Baali zawsze wyczuwają największego sukinsyna w okolicy i zaczynają z nim współpracować.
Baali ukradli wszystkim krew. Także Magom. Baali doprowadzili do tego, że kilku Magów zostało związanych krwią. Dlaczego? Tylko Baali, którzy kiedyś sami byli Magami jako Nephandii mają wiedzę o Sferach Magów i wiedzą, jak je wykorzystać.
Marconius na naszych oczach otworzył Bramę używając mocy, które go przekraczają. Nie był w stanie zrobić tego sam. Musiał zdobyć krew Magów od Baali, a także ich wsparcie, by kierować Sukkubem. To znaczy, że wszedł z nimi w jakiś układ. A ponieważ takie interesy są obustronne - oznacza to także, iż ofiarował Baali coś, co było im potrzebne. Zapewne do tego, by uwolnić zło tkwiące pod ziemią. Zło, które koteria Reda usiłowała pozostawić w uśpieniu.
Książę mógł wiedzieć coś o tym. Ten cały Kult Gehenny jest nastawiony na niszczenie Przepotopowców i zapewne nie znalazł się tu przypadkowo. Książę mógł wiedzieć, że to co jest pod ziemią doprowadzi do jego upadku i mógł szukać sposobów na zniszczenie tego. Aczkolwiek, jak widać, mu się nie udało.
Jak dla mnie w sprawę mocno zamieszana jest pani Regent klanu Tremere, bowiem ona doskonale wiedziała do czego Spiro używał księgi pamiątkowej z pogrzebu - ona trzyma na niej rękę i uniemożliwia sprawdzenie tego woluminu. A to właśnie on umożliwił kradzież krwi, od której wszystko się zaczęło. Wniosek: pani Regent jest agentką Baali, pracującą wewnątrz Kultu Gehenny.
Ok, to na razie tyle. Jak mi coś jeszcze przyjdzie do głowy, to napiszę. Stwierdziłem, że podzielę się tym z Wami, bo widzę, że trudno Wam wyjść z ciągu spekulacji. Nie chciałem tego robić wcześniej, bo gram fizolem i głupio by wojownik w drużynie dedukował lepiej od mędrców, czarodziei i uczonych. No ale tak jakoś wyszło... Może mi łatwiej wpaść na to wszystko, bo gram od lat u Lightstorma i wiem w jaki sposób buduje intrygi? To nigdy nie jest jedna ścieżka, tylko splot wielu wątków, które układają się w obraz całości.
I tak, popieram. Szukajmy kruków. Kruki mają pewne i sensowne informacje, których potrzebujemy teraz.