Strona 33 z 55
Re: Serce labiryntu
: 14 sierpnia 2020, 13:23
autor: Shoikan
Chyba że leży gdzieś tam na stercie pogruchotanego szkła.
Re: Serce labiryntu
: 14 sierpnia 2020, 14:39
autor: deliad
Krasnolud zainteresowały słowa Entisa.
- Więc prawisz, że te takie "szklaki" o wężych kształtach co zamiast lica miały lustra, to te z tego malowidła? I, że jakem tą dźwigienkę pociągnął i wrota rozwarł, to one stąd wylazły i w ten błyskotliwy sposób z pomocą elfiej mrocznej chmurki dwa wyzawnia, jak dwa jajca na jedej patelni, żeśmy uczynili? A to fartowny zbieg okoliczności! No to w takim razie idźmy prośiutką jak bęłtem strzelił, głównym korytarzem. A jeżeli by się jeszcze jakoweś zdarzyły to ja już kuszę repetuję.
- Sprawdźmy zatem korytarz na wprost. Pokutniki przodem.
Czy któyś z tych lustropyskich był rozbity? Bo tak do końca to ja nie wiem którego elf załatwi. Krasnolud ładuje kuszę i będzie z nią chodził.
Re: Serce labiryntu
: 14 sierpnia 2020, 17:55
autor: BAZYL
- Nie sądzę, abyśmy wyzwanie wilka mieli już za sobą. Nie podejrzewam konstruktora tych podziemi o umieszczanie informacji jak pokonać wilki w miejscu, gdzie dochodzi się już po ich pokonaniu. To ostrzeżenie przed kolejną próbą. Nie wiem czy nie trzeba będzie oślepić wilków, odbijając światło w lustrze - to mówiąc Pokutnik ogląda wiszące nieopodal lustro, czy jest możliwość bezproblemowego zdjęcia go ze ściany.
- To mówicie, że odpuszczamy drzwi z wężami?
Re: Serce labiryntu
: 14 sierpnia 2020, 18:30
autor: mastug
Erdal przyjrzał się ramie lustra murarskim okiem. Nie było obmurowane z kołnierzem wokoło tak aby samoistnie trzymało się na miejscu, nigdzie też nie wypatrzył żadnych kotew, haków, czy innych mocowań widocznych z przodu lub boku. Nie miał jak zajrzeć za lustro gdyż było wpuszczone w okrągłej niszy na więcej niż łokieć wewnątrz muru z marginesem wokół na trzy palce. Mógłby spróbować włożyć dłoń za obręcz i poszukać mocowań za lustrem, jednak nie był pewien czy przypadkiem go nie dotknie.
Re: Serce labiryntu
: 14 sierpnia 2020, 20:35
autor: deliad
Krasnolud obserwując poczynania Erdala, marszczył czoło i kiwał głową jakby się czegoś spodziewał.
- Nie mówię aby je zostawić zawarte na trzy spusty, tak na zawsze, te drzwi z wężem. Ino tak jak książę Elryk zamiast brać Bracjankę nie bez powodu zwaną Szpetną, dlatego, że w sąsiednim Omundzie mieszka, sprawdźmy jakie latorośla są takoż w Bremen i Ordukcie. Może dlaje warto się wybrać, gdzie słońce na brąz skórę praży, a kobiety przeto kuse stroje muszą nosić i na swój wygląd większe mieć baczenie, niż w śnieżnej Bracji, gdzie ci spod futra ino nos sterczy. Inaczej mówiąc, zerknijmy co za winklem widać.
Re: Serce labiryntu
: 14 sierpnia 2020, 22:48
autor: BAZYL
Erdal nie czekając dłużej idzie zgodnie z sugestiami towarzyszy oświetlić i dokładnie zbadać główny korytarz.
Re: Serce labiryntu
: 16 sierpnia 2020, 00:17
autor: mastug
Pokutnik ze typową dla niego skrupulatnością zbadał fragment korytarza przed nim. Było to zaledwie kilka metrów kwadratowych ale zajęło mu to kilkanaście minut. Najłatwiej było zbadać pierwsze kilkadziesiąt centymetrów, miał je w zasięgu ręki więc bez problemu mógł operować dłońmi i nożem aby ustalić czy nie ma pułapek. Dalsze obszary korytarza mógł badać z gdy wychylał się całym ciałem nad krawędź terenu którego był pewien trzymając się opuszkami palców nierówności w ścianach. Ostatnie najdalsze obszary korytarza wymagały jeszcze większego wysiłku. Praktycznie leżąc kilka centymetrów nad powierzchnią podłogi, daleko wyciągniętą ręką z rapierem w dłoni, przeprowadzał standardową procedurę przeszukiwania, opukiwania i prób podważania kolejnych kamiennych fragmentów podłogi. Wiele czasu poświęcił na analizę i obserwację nierówności ścian i sufitu. Ostatecznie niczego podejrzanego nie odkrył.
9444/09/39-21:32:1r - Przeszukany fragment korytarza na biało.

- mapa38.jpg (29.4 KiB) Przejrzano 2783 razy
Re: Serce labiryntu
: 16 sierpnia 2020, 09:43
autor: deliad
Krasnolud ziewnął znacząco i zamlaskał.
- No i czysto. Wszak nie może być wszędzie pułapek. Idźmy zatem. Ja przodem pójdę. Cały czas tymi wilcami straszą ".Kiedy wejdziesz między wilki to ... śmierć". A my drogą wilka idziem. O co tu może chodzić. A te trójkątne ludziki, to kto w zasadzie? My czy wrogowie.
Idę przy lewej ścianie. Aż zobaczę coś ciekawego.
Re: Serce labiryntu
: 16 sierpnia 2020, 14:42
autor: BAZYL
Idę obok krasnoluda, bacznie obserwując podłogę (tym razem wykrywam pobieżnie) - do czasu aż w korytarzu pojawi się coś interesującego.
Re: Serce labiryntu
: 16 sierpnia 2020, 16:09
autor: Blaszak
Entis idzie że cztery kroki za nimi.
Re: Serce labiryntu
: 16 sierpnia 2020, 16:51
autor: Shoikan
Elf z półelfką zamyka pochód z ręką na mieczu.
Re: Serce labiryntu
: 17 sierpnia 2020, 10:50
autor: 8art
Półolbrzym w środku szyku. Broń w razie czego w pogotowiu.
Re: Serce labiryntu
: 17 sierpnia 2020, 15:29
autor: mastug
Nyress wziął lampę i ruszył przodem, tuż obok niego szedł Pokutnik wypatrując niebezpieczeństw, reszta szła za nimi rozglądając się uważnie. Gdy przeszli kilkanaście metrów doszli do obszernego pomieszczenia. Ściany korytarza rozeszły się w obie strony. Sufit zupełnie nikł w mroku więc pomieszczenie musiało być wysokie niczym wieża. Po obu stronach stały wysokie kamienne kolumny których górne części skrywał mrok. Światło lampy odbijało się od kamiennego posągu jeźdźca na koniu który widzieli już wcześniej. Uwagę Erdala przykuło coś jeszcze. Na wysokości barków po lewej stronie dostrzegł w ścianie szczeliny w kształcie kwadratu o bokach długości dłoni. Identyczny jednolity kamienny kwadrat dostrzegł prawie dwa metry dalej ale o pół metra wyżej. Na granicy widoczności dostrzegł trzeci i czwarty o kolejne pół metra od poprzedniego i o pół metra wyżej jeden od drugiego. Pokutnik chwilę jeszcze poświęcił aby poszukać jakiś innych podejrzanych elementów komnaty jednak nic nie zauważył.
Na czerwono kamienne kwadraty - Co dalej?
Re: Serce labiryntu
: 17 sierpnia 2020, 15:41
autor: 8art
- Toż to chędożona drabina wykuta w skale - mruknął tan Ghrog, widząc szczeliny niechybnie nie będące przypadkiem wykute w scianie lochu: - Może mus nam kogo o rączego w górę posłać.
Póki co półolbrzym mrużąc oczy próbował dostrzec więcej szczegółów na sali.
- Pokutniku, rzućże światła nieco w głąb.
Re: Serce labiryntu
: 17 sierpnia 2020, 16:03
autor: BAZYL
- Tja, albo wyloty kolejnych pułapek.
Pokutnik wyłamał palce po czym wyszeptał śmiercionośne zaklęcie.
Puszczam ognika między lewy filar, a rzeźbę naprzeciwko. Jeśli nie wyjdzie - ponawiam. Gdy zgaśnie, po obejrzeniu tego co w jego świetle, będę dokładnie badał podłogę, starając się nie wejść w potencjalne pole rażenia z otworów na ścianie oraz potencjalnie niewidocznych położonych symetrycznie po drugiej stronie.