PBF - Oddech ciemności

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 05 stycznia 2015, 23:04

Ale co dalej? Pisz co dalej:o

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 06 stycznia 2015, 09:30

Coś złego się przebudzi, dobre sobie... rzekł cicho Bannister, wszytko co złe tutaj już dawno nie śpi...
Ostatnio zmieniony 06 stycznia 2015, 10:35 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

yaro
Reactions:
Posty: 61
Rejestracja: 26 lipca 2014, 00:04

Post autor: yaro » 06 stycznia 2015, 10:27

- Orgoroth... - mruknął Yaros. - Coś mam wrażenie, że narazie było łatwo...

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 06 stycznia 2015, 12:18

30 Katesh 608 OR, Czarna Przystań

Niepokojąca iluminacja ukazała oczom Grzmocicieli dno rozległej komnaty, wyłożone oszlifowanym gładko czarnym kamieniem. Pośrodku, na niewielkim podwyższeniu, tkwił niewiarygodnie stary i niemal całkiem już zbutwiały wrak wiosłowej łodzi, zaopatrzonej w przechylony mocno na bok maszt. Jej burty obwieszone były śniedziejącymi metalowymi tarczami, na których szczerzyły swe zęby groteskowe półludzkie oblicza.

Wokół łodzi, gdzieniegdzie nawet na niej, leżały w nienaturalnych pozycjach ciała mężczyzn w prostych strojach sugerujących przynależność do ekspedycji górników spod Turni Sandholma. Wszyscy okazali się martwi i toczył ich daleko posunięty rozkład będący źródłem odrażającego fetoru wyczuwalnego nawet w górze drewnianych schodów. Na wykrzywionych w grymasach agonii twarzach górników rysował się wyraz zgrozy tak przejmującej, że na ów widok lęk ściął lodem serca wszystkich Grzmocicieli.

Podwyższenie wokół butwiejącej łodzi usiane było starymi złotymi monetami i drobinami szlachetnych kamieni, które wysypały się przez dziury w burtach jednostki. Wrak wydawał się skrywać w swym wnętrzu wielkie bogactwo, ale spojrzenia wszystkich intruzów zatrzymały się nie na nim, a na kamiennym tronie usytuowanym pod ścianą komnaty naprzeciwko ostatnich schodów.

Na tronie częściowo siedział, częściowo leżał ludzki kształt obleczony w starożytną zbroję stworzoną z wielką dbałością o to, by wzbudzała swym wyglądem przerażenie równie wielkie jak jej właściciel. Nagolenniki zwieńczone były podobiznami męskich głów o złowrogim wyrazem twarzy, podobnie jak ciężkie naramienniki. Wielki rogaty hełm, przekrzywiony w bok na zmumifikowanej szyi, opadł w dół pod własnym ciężarem opierając się o zdobiony napierśnik zmarłego.

Migotliwa poświata rzucana przez zielonkawe płomienie odbijała się od ostrych krawędzi pokrytej niemal wszędzie patyną zbroi.

- Słodki Morrowie - powtórzył struchlały Nathaniel, nie potrafiąc oderwać wzroku od wyschniętych szponiastych dłoni wystających spod naramienników orgockiego pancerza.

Przed tronem leżało kilka innych ciał, dużo mniejszych od zwłok górników i dużo starszych. Ich zżarte niemal doszczętnie rozkładem szczątki pokryte były elementami starannie dopasowanych półpancerzy i kolczych koszulek wykonanych z dokładnością, jaką mógłby się poszczycić mało który ludzki płatnerz.
Chyba zrobię Wam zaraz test strachu, bo okoliczności wręcz coś takiego wymuszają. Ci, którzy go obleją rzucą się do ucieczki, kiedy tylko znajdą ku temu pretekst... ale i bez pretekstu... albo zamiast uciekać po prostu zemdleją...

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 06 stycznia 2015, 15:56

30 Katesh 608 OR, Czarna Przystań
Rogan przełknął głośno ślinę i zacisnął pięści. Wziął głęboki wdech i zaczął sensownie gadać.
- Dobra chłopaki, weźcie się w garść. To nie jest dobra pora żeby szczękać zębami i nie kontrolować zwieraczy. Pierwej pomyślcie, że skoro pokurczom udało się stąd wyjść z tym żelastwem to i my mamy szanse. Ciepnijcie mieczydło i wychodzimy. Niechaj tylko na miłość Morrowa nikt nic stąd nie bierze. Pierd... szaman specjalnie kazał na wziąć kamień, bo wie, że to truchło wstaje, abo co innego złego się dzieje gdy ktoś rękę wyciągnie po te skarby. Nieźle to sobie umyślił, coby sobie łap nie brudzić. No dale alchemiku wyrzuć ten miecz i już nas niema.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 06 stycznia 2015, 17:03

Bez kamienia trollacki szaman, nam nie uwierzy, że oddaliśmy miecz. Rzekł to jasno, na dowód oddania miecza, mamy przynieść jakiś czerwony kamień szlachetny. Po zwróceniu ostrza, mus nam jeden kamień zabrać i chodu.
Ostatnio zmieniony 06 stycznia 2015, 18:07 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 06 stycznia 2015, 17:39

Vain pokręcił przecząco głową.
- Nie możemy. Zginiemy jak ci tutaj. Nie czas na tajemnice, czy ktoś ma jakiś kamień szlachetny? Najlepiej czerwony?

Herudaio
Reactions:
Posty: 105
Rejestracja: 12 stycznia 2014, 19:59

Post autor: Herudaio » 08 stycznia 2015, 09:05

Hawke patrzył bacznie na obie sceny - niedawną i sprzed lat starajac się bardzo uważnie nie oddychać przez nos.

Wątpię by to kamienie spowodował to. Zostawmy miecz, bierzmy cokolwiek i wiejmy stąd!
"I ask only for an enemy worth fighting,
and a cause worth fighting for."
- Spartan prayer

yaro
Reactions:
Posty: 61
Rejestracja: 26 lipca 2014, 00:04

Post autor: yaro » 08 stycznia 2015, 09:19

- Myślicie, że nie damy rady jakoś stąd wyjść bez powrotu do Trollaków? - zapytał Yaros. - miecza chętnie się pozbędę, ale chciałbym przeszukać górników a potem stąd zwiewać. Nie zapominajmy, że nasz cel podróży byl w posiadaniu tych nieszczęśników - Thane'owi cała sytuacja w której się znaleźli bardzo nie podobała, jednak poczucie obowiązku wymuszało na nim chociaż podjęcie próby znalezienia przesyłki...

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 08 stycznia 2015, 14:48

Nathaniel był przerażony, a perspektywa zejścia na dół była ostatnią rzeczą jakiej chciałby się podjąć.

- Chcesz Yaros to schodź i bierz co chcesz. Mnie tam życie miłe, na wszystkich świętych tam nie zejdę. Słyszeliście co trolacki kołtun gadał, albo tam wszyscy giną albo szaleni wychodzą. Nie zejdę choćby mnie całym złotem Immorenu kuszono, bo co najwyżej dostojny pogrzeb sobię wyprawię, tfu, na psa urok.
Co robimy? Bez kamyczka co wychodzić nie mamy bo nas trolaki zabiją, a zejdziemy na dół to pewno cześć z nas tam już zostanie.

Mamy linę? Wtedy można by spróbować obwiążać nią jednego z nas (Trzeci, choć ma pełne gacie, podejmie się takiej ryzykownej misji) i spuścić na uwiężi na dół, co by przeszukać zwłoki i potem na końcu jakimiś szczypcami świsnąć kamyk. Reszta trzymałaby linę i w razie jakiegoś niebezpieczeństwa pociągnęła zwiadowcę w górę.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 08 stycznia 2015, 15:21

Musimy zabrać kamień i oddać miecz. Jak nie ma ochotnika to losujemy kto się ew. na linie opuści, czy macie inne propozycje?

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 08 stycznia 2015, 19:06

Vain podrapał się delikatnie po poparzonym podbródku, który na domiar złego zaczął swędzieć.
- A gdyby tak przygotować schody do zawalenia? Drewniane przecież. Wyrzucić miecz, capnąć coś i rozwalić schody... Nawet jakby coś się obudziło to zdążymy nawiać. Ino kto zlezie po kamień? Prescott?

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 08 stycznia 2015, 22:43

Moi drodzy, być może nie nakreśliłem tego przerażającego faktu zbyt jasno, ale... Wy już jesteście... NA DOLE! :P

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 10 stycznia 2015, 13:58

Tak wiem. Ale powrót na górę to bardzo dobry pomysł. Skoro nikt nie ma lepszego pomysłu to Rogan szykuje schody do zawalenia. Mamy linę dla ostatniego szczęśliwca który będzie po nich wracał?

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 10 stycznia 2015, 17:06

Skoro jesteśmy na dole, to przeszukajmy górników. A na sam koniec jak już będizemy się ewakuować to ostatni niech świśnie kamyk. Stryker jeśli będzie taka możliwość będzie cciał wziąść coś wartościowego i nie należącego do Orgothów.

Tak na marginesie, Trzeci deklarował że przeszukuje górnika w poprzedniej komnacie, ale nie wiem czy znalazł coś ciekawego/wartościowego.

ODPOWIEDZ