: 07 stycznia 2012, 18:52
Moi drodzy, nadeszła pora, by zakończyć sesję DdN. Można ją w zasadzie potraktować jako prolog do znacznie większej opowieści jeśli Tzeentch będzie kiedyś zainteresowany sequelem. Postaram się w przeciągu tygodnia podliczyć Wasze pedeki, wtedy pomyślimy o ewentualnych awansach na wyższe POZ.
Mam kilka objaśnień w kwestii finałowego testu wiary. Barth z racji podjętej decyzji zyskuje trwale +1 ZW i wielkie perspektywy na przyszłość. Pozostali trzej BG stracili częściowo, ale trwale pamięć (efekt uboczny podjętej w kasztelu decyzji), ich wspomnienia urywają się na chwili wprowadzenia pojmanego bordowego maga do Złotego Liścia. Oznacza to pewien efekt uboczny, mianowicie ich pedeki będą naliczone jedynie do momentu, w której weszli z Kederienem do Złotego Liścia przymierzając się do rozpoczęcia przesłuchania. W zamian mały bonus na otarcie łez - trwałe +2 do ZW za uporczywe trzymanie się sharamickiej wiary.
Poproszę o uwagi, komentarze, opinie. Które wątki Wam się najbardziej spodobało, co Wam nie przypadło do gustu? Jaka scena wzbudziła największe emocje? Czy bieg fabuły utrzymywał wystarczające napięcie czy przynudzał?
Osobiście ponownie przekonałem się do motywu ze znajomością lub nieznajomością danego języka, wstawki w orklashu niezrozumiałe dla części BG stanowiły w mej opinii klimatyczne uzupełnienie tła sesji.
Chciałem podziękować wszystkim za udział w zabawie oraz Tzeentchowi za to, że zgodził się odstąpić mi pałeczkę Mistrza Gry, chociaz tak naprawdę niecnie zagarnąłem dla siebie jego sesję! (a przy okazji sporo namieszałem w oryginalnym scenariuszu). Sam dobrze się bawiłem i mam nadzieję, że Wy również podzielacie tę opinię.
I jeszcze mały epilog na zakończenie, niczym dramatyczna nuta wieńcząca całokształt!
Mam kilka objaśnień w kwestii finałowego testu wiary. Barth z racji podjętej decyzji zyskuje trwale +1 ZW i wielkie perspektywy na przyszłość. Pozostali trzej BG stracili częściowo, ale trwale pamięć (efekt uboczny podjętej w kasztelu decyzji), ich wspomnienia urywają się na chwili wprowadzenia pojmanego bordowego maga do Złotego Liścia. Oznacza to pewien efekt uboczny, mianowicie ich pedeki będą naliczone jedynie do momentu, w której weszli z Kederienem do Złotego Liścia przymierzając się do rozpoczęcia przesłuchania. W zamian mały bonus na otarcie łez - trwałe +2 do ZW za uporczywe trzymanie się sharamickiej wiary.
Poproszę o uwagi, komentarze, opinie. Które wątki Wam się najbardziej spodobało, co Wam nie przypadło do gustu? Jaka scena wzbudziła największe emocje? Czy bieg fabuły utrzymywał wystarczające napięcie czy przynudzał?
Osobiście ponownie przekonałem się do motywu ze znajomością lub nieznajomością danego języka, wstawki w orklashu niezrozumiałe dla części BG stanowiły w mej opinii klimatyczne uzupełnienie tła sesji.
Chciałem podziękować wszystkim za udział w zabawie oraz Tzeentchowi za to, że zgodził się odstąpić mi pałeczkę Mistrza Gry, chociaz tak naprawdę niecnie zagarnąłem dla siebie jego sesję! (a przy okazji sporo namieszałem w oryginalnym scenariuszu). Sam dobrze się bawiłem i mam nadzieję, że Wy również podzielacie tę opinię.
I jeszcze mały epilog na zakończenie, niczym dramatyczna nuta wieńcząca całokształt!