Strona 35 z 126

: 27 listopada 2012, 04:22
autor: mordimer00
Kurde mam dwa wojskowe miecze:-) Jeśli tak dalej będzie to trza je sprzedać

: 27 listopada 2012, 08:19
autor: namakemono
Takie są skutki ograbiania trupów. Punkt dla Hastura.

: 27 listopada 2012, 09:23
autor: Araven
Sssetniku, miecze oddamy ale to forma grabieży z wassej sstrony, powinniście nass wynagrodzić za odzysskanie włassności cessarskiej a wy chcecie nass pozbawić zdobycznej broni bez nijakiej nagrody za nass trud, na przyszłość pewnie pozwolimy takiej broni rdzewieć niż ją zabierzemy, by właścicielom oddać. Po uczcie oddam miecz, ale nieładnie sse pocynacie panie ssetniu. Zaluje com wam o ssmoku tak ssscerze opowiedział jak druhowi, o ja naiwny. Myślałem co ludzki z wass cłek, chybam ssię pomylił.
Posty 221 i 382 stan posiadania w 382 nowe łupy, oddam temu całemu setnikowi miecz wojskowy, i zamienię go potem na jeden z trzech zdobycznych toporów bojowych albo na buławę. To zależy jakie zadaje obrażenia topór a jakie buława? To złodziej z tego setnika.

: 27 listopada 2012, 13:35
autor: Procjon
- To moi towarzysze - rzekł dotychczas milczący Altmer.
- O twoim zachowaniu mogą dowiedzieć się odpowiednie osoby... Tylko Twoja kwestia czy w pozytywnym czy negatywnym kontekście.
Czy próba zastraszenia może powieść się jeszcze raz?

: 27 listopada 2012, 15:39
autor: mordimer00
-Setniku, jeśli mogę coś wtrącić, to fakt znaleźliśmy ten oręż przy zabitych zbójach, nie ukradliśmy jej czy coś takiego, a co za tym idzie skoro mamy zmierzyć się ze smokiem to chyba powinniśmy mieć najlepszą dostępną broń prawda?

: 27 listopada 2012, 22:02
autor: Keth
Smocza Przystań, 10 dzień Ostatnich Siewów

Cesarski oficer obejrzał się z ukosa na dunmera, przekręcił się na ławie w stronę Llorvasa.

- Ależ ja wcale nie każę wam walczyć ze smokiem - odpowiedział wzruszając ramionami - A tylko proszę o zwrot cudzej własności. Własności cesarskiej armii, której przedstawicielem w Białej Grani jestem właśnie ja. I raz jeszcze rzeknę, skoro sprzedaliście własną niepotrzebną bronią zabierając wojskowy oręż, dostaliście za nią zapłatę, więc przecież nie zostaliście ukrzywdzeni.

Ahraveen syknął przeciągle okazując tym dźwiękiem swą dezaprobatę dla punktu widzenia setnika, ale cyrodiilski oficer albo wymowy jaszczurczego syknięcia nie zrozumiał albo zrozumieć nie chciał.

- Niemniej jednak gotów jestem wynagrodzić wam trudy i wysiłki - dodał po chwili ciężkiego milczenia - Oczekując bezwzględnego zwrotu cesarskich mieczy zapłacę wam po dziesięć septimów za każdy, w geście podziękowania i dobrej woli ze strony Czwartego Legionu.
Zawsze to jakaś alternatywa, prawda?

: 27 listopada 2012, 22:06
autor: Araven
Mieć 10 sseptimów i nie mieć to razem 20 sseptimów. Napijmy ssię na zgodę panie ssetniku.

: 27 listopada 2012, 22:34
autor: Keth
Smocza Przystań, 10 dzień Ostatnich Siewów

Oficer uśmiechnął się w końcu kącikami ust, a potem przywołał do siebie ruchem ręki jednego ze służących. Napełnione po brzegi naczynia powędrowały ku ustom biesiadników, pieszcząc ich zmysł smaku wybornym aromatem pitnego norskiego miodu.

Gwar rozmów przybierał na sile, coraz więcej gości jarla odsuwało od siebie opróżnione z jadła półmiski wdając się w dysputy z sąsiadami po prawej i lewej. Większość rozmów krążyła naturalnie wokół tematu czarnego smoka, zagłady Helgen i niepewnej przyszłości samej Białej Grani. Tu i ówdzie dyskusje zaczęły się przeradzać w ostre spory, podsycane nadmiarem spożytego alkoholu, ale na szczęście szybko uspokajane przez towarzyszy krewkich rozmówców.

Jarl Balgruuf klasnął w pewnej chwili głośno w dłonie, a kiedy sala uciszyła się na dźwięk tego klaśnięcia, pomiędzy stoły wyszedł młody wysoki Nord o przystojnym obliczu i ufryzowanych na dworski sposób jasnych włosach. W rękach dzierżył wygiętą kunsztownie harfę, przesuwając na próbę czubkami palców po strunach instrumentu.

- Cichajcie, pieśń będzie! Śpiewać będzie! - od ścian komnaty odbiły się nawoływania biesiadników, żądnych prawdziwej rozrywki. Młody bard pokłonił się grzecznie władyce i jego żonie, a potem ujął silniej instrument wydobywając z niego melodyjne dźwięki, które natychmiast zafascynowały wpatrzonego w harfę Barr'teha.


Smoczę dziecię, Smoczę dziecię
poprzez jego honor pozostaje przysięgły
aby zło na zawsze przegnać!
I najzacieklejszym wrogom pogrom nieść
gdy słyszą krzyk tryumfu,
Smoczę dziecię, o twe błogosławieństwo my modlimy się!

Słuchajcie teraz, syn śniegu, tego wieku, dawno temu
opowieść odważnie opowiedzieli o wybrańcu!
Kto był spokrewniony ze smokiem i rasą człowieka
oraz mocą konkurował ze słońcem
Przebijał się przez wszystkich wrogów, mistrz sztuki wojennej,
Zbawiciel całego Skyrim!
Alduin, zmora królów, starożytny cień nieograniczony,
z głodu połknąłby świat!

Ale nadejdzie taki dzień, kiedy mroczne smocze kłamstwa,
zamilkną na zawsze, a wówczas!
Sprawiedliwe Skyrim będzie wolne od plugawego ucisku Alduina!

Smoczę dziecię, Smoczę dziecię
poprzez jego honor pozostaje przysięgły
aby zło na zawsze przegnać!
I najzacieklejszym wrogom pogrom nieść
gdy słyszą krzyk tryumfu,
Smoczę dziecię, o twe błogosławieństwo my modlimy się!



Słowa prastarej norskiej pieśni wzbijały się ku sklepieniu wysokiego holu, umykały przez świetliki w ciemność chłodnej nocy.
Jeśli macie jakieś specjalne życzenia dotyczące biesiady, jakieś plany, zamiary i spiski, napiszcie o tym teraz, ponieważ przymierzam się powoli do tego, by położyć Was spać i przestawić kalendarz na 11 dzień Ostatnich Siewów.

: 27 listopada 2012, 22:48
autor: Keth
Smocza Przystań, 10 dzień Ostatnich Siewów

Korzystając z odwróconej uwagi pozostałych najmitów, skoncentrowanych niemal całkowicie na osobie cesarskiego oficera, Dumas Neviers przechylił się ponad stołem w stronę Sivariaela.

- Nie próbuj mnie straszyć, altmerze - syknął Breton, a oświetlające jego twarz płomienie łuczyw rzuciły dziwne cienie na zastygłe w niemiłym grymasie rysy mężczyzny - Nie udało się poprzednim razem i nie uda się teraz. Nie wchodź mi w drogę, a będziesz sobie żył długo i szczęśliwie, lecz jeśli zamierzasz znowu krzyżować ze mną ścieżki, tym razem może ci się przydarzyć coś przykrego.

Długie palce Neviersa oplotły rękojeść małego kozika, ostrze noża przecięło na dwa kawałki częściowo już zjedzone jabłko.

- To miłe królestwo, pełne perspektyw i szans na dostatnie życie - ciągnął dalej Breton, wwiercając się wzrokiem w złotawe oczy elfa i nie okazując cienia niepokoju ani tym bardziej skrupułów - Da się tutaj wyżyć, da się wzbogacić. Mam zamiar na tym skorzystać i nie pozwolę nikomu, by popsuł mi te plany.

Nie czekając na odpowiedź altmera Neviers okręcił się na ławie i wsparty łokciem o stół zaczął spoglądać z pozornym zainteresowaniem wychodzącemu pomiędzy stoły bardowi.
Chyba się nie przestraszył...

: 28 listopada 2012, 00:50
autor: Procjon
- Przepraszam za urazę, szlachetny morderco - wyrzekł ciężko urażony Altmer.
Wszystko pięknie, ale ja mówiłem do setnika!

: 28 listopada 2012, 09:55
autor: Araven
Jesli dostrzegam próby zastraszenia setnika, przez Altmera, natychmiast je powstrzymuję, twierdząc, że Altmer ma słabą głowę i się opił. Próba zastraszenia imperialnego setnika na uczcie jarla, gdzie tenże setnik jest ważnym oficjalnym gościem reprezentującym Cesarstwo to prawie jak próba samobójcza, gdyby setnik się obraził, albo co gorsza uznał, że obrażono Cesarza, czyniąc afront setnikowi. Dlatego czynię jak na wstępie. Pomijam praktycznie, zerowe w tej sytuacji szanse takiego zastraszania wysokiego rangą oficera przez naszego Altmera.

: 28 listopada 2012, 16:33
autor: Procjon
Dobra, dobra. Idziemy spać. Chciałem tylko ocalić ekwipunek towarzyszy.

: 28 listopada 2012, 16:46
autor: 8art
- Spac? Khajit glodny i chce ptaszkow zjesc wiecej. Jak elf ma pelny brzuch to niech idzie na loze, najlepiej z samica. Czlowieki lubia sie gzic bez celu. - Kotolak dosadnie skonentowal sugestie elfa, zeby udac sie na spoczynek. W szatach, ktore mial na sobie khajit wciaz jeszcze bylo wystarczajaco miejsca, zeby zmiescic swinska poltusze na ciezsze czasy i dopoki zapasy zbierane dyskretnie przez khajita nie wypelnia wolnej przestrzeni, kotolak nie mail zamiaru opuszczac sali biesadnej.

: 28 listopada 2012, 16:53
autor: Procjon
- Jeżeli ktoś jeszcze nazwie mnie człowiekiem, nie ręczę za siebie!
Tylko się najem i idę spać. Gdzie mamy miejsca, w Smoczej Przystani czy na własną rękę? A propos wypowiedzi Khajiita, jest z kim?

: 28 listopada 2012, 17:39
autor: 8art
- Elf niech patrzy na te kobiete. Khajit czuje, kobieta ma won i moze urodzic maly czlowiek jak sie elf postara. Elf jej da zlote slonca i kobieta pojdzie z nim do loza. - O ile khajit czul rzeczywiscie zapach feromonow mowiacych, ze samica byla w rui, o tyle pomysl z zaoferowaniem kobiecie pieniedzy byl juz tylko podpatrzonym u ludzi zwyczajem. Czesc kobiet chetnie spelniala zachcianki samcow w zamian za zloto, wiekszosc jednak na taka oferte reagowala z dzika furia i w najlepszyym razie taka proba konczyla sie wtedy spoliczkowaniem delikwetna, lub pojawieniem sie z nikad samca roszczacego sibie prawa do kobiety.