Strona 35 z 50
: 22 września 2014, 15:12
autor: kaceto
Tristan opuścił łuk i głośno krzyknął:
- Lordzie Vaderze! Dlatego tak bardzo chcesz śmierci bądź okaleczenia tego, kto nam pomógł? Zawsze traktujesz tak swoich chwilowych sojuszników? Czy ci, którzy Tobie pomagają kończą podobnie jak Konrad? Czym więc się różnisz od mutantów, które właśnie pokonaliśmy? A zrobiliśmy to z pomocą Konrada. Też mu nie ufałem, ale wytłumaczył się, pokazał, że ma dobre zamiary, nie chce naszej krzywdy. Ja mu wierzę. Nie wszystkie istoty śmierci i chaosu są złe. Może kiedyś się z nim spotkamy walcząc z jego sługami i starając się go zabić. Może, nie wiem tego. Ale równie dobrze, być może za jakiś czas wesprze nas swoimi sługami w słusznej sprawie, pokonania prawdziwego zła i chaosu, chcących mordować i zabijać każdego kogo spotkają na swojej drodze. Tak jak nikt nie przypuszczał, że zyskamy takiego sojusznika, nikt też nie jest w stanie przewidzieć czym ta przyjaźń się skończy. Ale tym co nas odróżnia od istot z którymi walczymy jest między innymi wiara i zaufanie, nie łamiemy danego słowa ot tak, bez wyraźniej przyczyny! Ja nie widzę powodów aby nie ufać Konradowi. I nawet jeśli teraz dosięgnie mnie Twój gniew, to wiem, że działałem w słusznej sprawie - wierny zasadom cywilizowanego świata, nie chcąc patrzeć jak inni je łamią stawiając się na równi z tymi, których zwalczają.
: 22 września 2014, 15:21
autor: 8art
Vader odwrocil sie w poszukiwaniu strzelca. Oczy uruka zwezily sie do dwoch waziutkich szparek ziejacych nienawiscia i gniewem. Ryzykowal zycie aby jakis nieudolny czlowiek spartolil cala prace jedna strzala. Zeby chociaz udalo mu sie smiertelnie ugodzic nekromante. Wzrokiem przywolal Grishnaka i spojrzal potem w kierunku lowcy dajac znak goblinom:
- Ściąć go! - rozkazał zimnym jak lód głosem uruk, wskazując Tristana: - tu i teraz.
Techniczny
Gobliny scinaja lowce czarownic. Nie bede tolerowal niesubordynacji. Radagast niech wysledzi gdzie sie teleportowal Kadziu. Musimy go dopasc i zabic. Kawaleria rusza w te mumie kaplanskie. Kadzia nie ma, wiec nie ma wladzy nad martwiakami, tylko mumie. Po zabiciu mumii Emhyr ma przechwycic reszte.
: 22 września 2014, 15:23
autor: Araven
Ktoś reaguje jakoś, na polecenie zabicia Tristana jakie wydał Lord Vader, goblinom ?.
Grishnak, skinął głową, rzucił komendę i kilku jeźdźców wargów rusza ku Tristanowi, otaczając go powoli.
Się porobiło. Czekam, na deklaracje, to ważna scena, każdy niech się wypowie.
Jako MG nic nie sugerowałem, otrzymałem PW od Kaceto z uzasadnieniem motywów takiego działania i deklaracją użycią PL na strzał, a że Tristan jest jak Robin Hood to trafił, daleko nie miał, rzut dobry wyszedł z Aspektem i przy jego strzelaniu, dał radę. No ciekawie jest.
: 22 września 2014, 15:26
autor: 8art
Sorry, wiem, ze to decyzja mocna, ale co zrobilby jakikolwiek general w armii za cos takiego? Dokladnie to samo. Zreszta pokickalo mi sie, ze Tristan jest proksowany przez MG.
: 22 września 2014, 15:37
autor: Araven
Kurwości rzekł, Dain Jednooki, nie może być coby gobliny na moich oczach Łowcę Czrownic ubijały, umarlaki nam pomogły.
A człeczek, ów znaczy Trista, dzielnie na Wzgórzu walczył, krew jako i my przelewał, by Chaos pogromić.
Podobnie i dwaj inni Zabójcy Bestii u boku Tristana stają, dwójka półelfów się waha, ale się go po łuki, nie wiadomo do kogo będą strzelać...
: 22 września 2014, 16:04
autor: kaceto
Cóż, nie pierwszy raz Tristan szybciej zadziałał niż pomyślał, ale czasami nie ma innego wyjścia. Rozejrzał się dookoła oceniając swoje szanse.
- Lordzie Vaderze! Nic do Ciebie jak i kogokolwiek tu zgromadzonego nie mam! Razem walczyliśmy, razem ryzykowaliśmy życie celem udaremnienia plugawym mutantom odprawienia ich czarów. Nie godzę się jednak na takie traktowanie naszych sojuszników - umarli czy nie, pomogli nam. Bądź co bądź darowałem Ci życie, to nie przypadkiem moja strzała tylko Cię drasnęła. I tylko o to Ciebie proszę - pozwól mi odejść tak jak przyszedłem, wolny, cały i zdrowy.
Tristan mówił, a krąg dookoła niego się zacieśniał, sytuacja robiła się napięta.
- Koledzy, po to walczyliśmy razem, abyśmy teraz walczyli ze sobą? Dlaczego w takim razie nie stanęliście po stronie mutantów, niewiele wam do nich brakuje, jeśli tak traktujecie towarzyszy broni i sojuszników, jeśli podobnie jak oni nie macie zasad i wasze słowa są nic nie warte!
Techniczny:
Staram się odejść swoją drogą bez wdawania w walkę. Jeśli do niej dojdzie, staram się nie zabijać, tylko przerwać otoczenie i uciec jakoś.
Info od MG: Z dalszymi wpisami, czekam na reakcję reszty BG. Nieumarli na razie nie atakują was.
: 22 września 2014, 17:12
autor: deliad
Radagast z wściekłości uniósł górną wargę, co wydatnie upodobniło go do orka. Ktoś śmiał podnieść rękę na lorda Vadra. Na świętą rasę Uruk-hai. Oby zgiął on i wszyscy członkowi jego rodziny. Niesubordynacja na oczach całych wojsk mogła mieć tylko jeden efekt. Tristan musi zginąć, a jego ciało spalone.
Konrad nie był sojusznikiem tylko prowokatorem. Wykorzystał swoje umiejętności, aby ściągnąć tutaj armię mutantów, aby zasiliła jego armię. Tera śmie stawiać warunki licząc na to, że pójdziemy mu na rękę? Nic z tego, całe nieumarłe ścierwa muszą trafić do ziemi i zgnić jak to dzieje się od zarania dziejów.
Radagast przemienia się w smoka i postara się atakować mumie będące dowódcami.
: 22 września 2014, 18:07
autor: Araven
Hola mości Druidzie ja takoż jestem Nieumarłym, rzekł Emhyr, marszcząc brwi i powstrzymując wyciągające broń dhampiry...
Ok, Druid zamierza uderzyć na jak na razie neutralnych nieumarłych, konkretnie to na mumie. Dowódcą jest nadal Konrad, bo się teleportował do swoich wojsk.
Mutanci i tak szli na Wzgórze, ale Konrad Wam pomógł by ich wyeliminować, bo byliby dla niego zagrożeniem, a tak wielu z nich zasiliło jego siły.
Taki trochę wymuszony sojusz to był.
: 22 września 2014, 18:30
autor: deliad
- Emhyrze ty nie jesteś nieumarły, ty się narodziłeś na nowo. To całkiem co innego. To coś jakby reinkarnacja w tym samym ciele. Nie ma czasu aby to teraz tłumaczyć. A tak przy okazji chciałby cię prosić abyś nie czytał mi wy myślach. Moje skróty myślowe mogą zostać źle zrozumiane, gdy mówię ubieram swoje myśli w słowa tak, aby były bardzo precyzyjne i dobrze zrozumiane.
Z atakiem czekam na bezpośredni rozkaz Vadera.
: 22 września 2014, 21:45
autor: avnar
No to się narobiło, pomyślał Avnar patrząc w szoku na chaos który się rozpętał wokół. Najgorsze było to że ciężko mu było stanąć po którejkolwiek stronie. Sojusz rozpadł się drobny mak, a główni gracze powodowani własnymi celami i zasadami wzięli się z zapałem za łby. Gdzieś w środku, krzyczał do niego głos żeby ich wszystkich zostawić w cholerę, pozostał część rozglądała się chłodno próbując znaleźć coś co pozwoliłoby zatrzymać to szaleństwo.
: 22 września 2014, 21:49
autor: 8art
- A wy Khazadzi, powstrzymajcie swoje topory, poprzysięgliście mi posłuszeństwo, a jak mawiają krasnoludzkie słowo jest wyryte w kamieniu (post 299). Nie widzieliście co uczynił swoim impulsywnym czynem? Co myślicie? - Vader podniósł głos tak, że zagrzmiał niemal do całej armii: - Spójcież, gdzie wasi towarzysze broni? Stoją pośród nieumarłych gotowi na Was podnieść oręż. Myslicie, że Konrad będzie siedział na swoim cmentarzu z armią, albo założy cyrk i będzie pokazywał martwych ku uciesze gawiedzi za pięć miedziaków? Ledwież ruszymy na Władców to zamieni okolicę w jedną nekropolię. Ci co powrócą odnajdą swoich bliskich w armii nekromanty jako bezwolne zombie. Miałem go na czubku szabli, bym mógł uchronić tę krainę od chaosu i nekromanckiej aury.
Dobra trzeba jakoś wyjść z tej sytuacji, bo chciałem zabić Tristana, myśląc, że jest proksowany przez MG, ale przecież nie będę psuł zabawy kaceto
Vader zwrócił się do łowcy:
- Wyniesiesz głowę cało, ale tylko jeśli naprawisz coś popsuł. Głowa Konrada, albo Twoja. Wybieraj szybko. Khazadzi skoro tacy lojalni mogą iść z Tobą.
: 22 września 2014, 21:58
autor: Araven
Dain Jednooki rzekł przysięgalim walczyć w Chaosem a ten już pobity, nie przysięgalim posłuszeństwa do śmierci. Pamiętaj uruku, w naszych górach często można jeszcze usłyszeć zawołanie bojowe khazadów Uruk mortari, co we wspólnym znaczy śmierć orkom.
Emhyr rzekł, no i śmiertelnicy, chyba muszę się wmieszać, gwarantuję słowem, że Konrad Wielki nikogo nie zaatakuje, już ja o to zadbam. Ponegocjuję z nim po swojemu. A Ty Vader dużo u mnie straciłes owym wiarołomstwem w negocjacjach, nie wiem, czyli można ci ufać.
Decyzja należy do Tristana.
: 22 września 2014, 22:54
autor: kaceto
- Lordzie Vaderze, ja już swoje zrobiłem, pomogłem w walce z mutantami. Swoje też powiedziałem: Konrad pomógł nam, zaufał i nie godzi się podstępem go mordować. Jedyne czego teraz chcę to odejść w spokoju, aby zająć się własnymi sprawami. Jeśli chcecie pokonać Konrada, to już beze mnie, ja do tego ręki przykładać nie będę, jak również nie stanę po jego stronie. Do czasu, aż nie zrobi czegoś plugawego, będę traktował go jako sojusznika - specyficznego, ale potencjalnego sojusznika. Nie chcę z nikim walczyć, tylko spokojnie odejść. To co będzie się działo dalej, to już nie moja sprawa.
: 22 września 2014, 23:13
autor: Araven
Tristanie możesz wstąpić na służbę do mnie, ja takoż, nie uważam co ów Nekromanta na zdradę zasłużył, trza jako rzekłem, ponegocjuję z nim.
Tristan zaś któren się wykazał prawością, będzie moim ambasadorem i przedstawicielem w walce z Władcami, chyba, ze rezygnujecie z mojej pomocy Lordzie Vader, Rdagaście i ty tanie Kyrie decydujcie.
Co na to Tristan?, jako przedstawiciel Emhyra możesz dalej walczyć z Władcami i zyskasz pewną niezależność od drużyny. Co na to inni BG ?
: 23 września 2014, 00:31
autor: 8art
Watek techniczny
Generalnie to dzieki bardzo Kaceto za twoj ruch. Wypsztykalem sie z fatepointow zeby dorwac nekromante, a Ty sobie moim kosztem nabijasz swoje fatepointy.
[offtopic]Info MG dla 8arta:
Kaceto - Zagrał zgodnie z założeniami postaci. Ze 2 Punkty Legend odzyskasz, za dążenie do celu i wierność Katanowi.
Teraz jest jakaś opcja dalszej gry wspólnej. Najwyżej nie będziecie ze sobą gadać, do pokonania Władców daleko jeszcze.[/offtopic]