Siedziba Kryształowej Rady, 512.815.M41
- Oczywiście, oczywiście - Mówca Tal z zapałem pokiwał głową - Moi archiwiści udostępnią wszystkie informacje i dane o systemie Svard i zamieszkałych bądź wcześniej eksploatowanych księżycach. Co do samego księżyca Silence to od razu mogę powiedzieć, że niczego się na nim nie wydobywa. To było prawie od początku istnienia kolonii miejsce kultu. Najgorliwsi z wyznawców Imperatora postanowili zbudować tam największą w układzie świątynię poświęconą Bogu-Imperatorowi. Mówiąc szczerze to nawet nie księżyc tylko sporych rozmiarów asteroida pochwycona w studnię grawitacyjną naszego gazowego olbrzyma. Placówkę na Silence założono nawet wcześniej niż na naszym lodowym księżycu. Od samego początku skupiała ona najgorliwszych wyznawców Imperatora pod przewodnictwem wielkiego mistrza rzeźbiarstwa Quiva. Osadnicy wybudowali tam wielką, ufortyfikowaną wieżę chronioną przed próżnią przy pomocy pól siłowych i zakotwiczoną na asteroidzie za pomocą potężnych generatorów grawitacji. Nie znam się na szczegółach technicznych i te informacje posiadam ze skromnych zapisków lokalnego archiwum. To najstarsze miejsce w systemie będące od początku czymś pomiędzy świątynią a biblioteką. Myślę, że właśnie z tego powodu poseł imperialny chciał się tam udać w pierwszej kolejności. Jeśli gdzieś znajdują się zapiski dotyczące początków osadnictwa w systemie to właśnie na Silence.
Starzec zamilkł na chwilę jakby usiłując sobie przypomnieć o czym jeszcze wspominał Morgan Blackthorn.
- Co do astropatycznego komunikatu to oczywiście jesteśmy wdzięczni, chociaż nie pokładam w tym wielkich nadziei - starzec wzruszył bezradnie ramionami - Sami próbowaliśmy przekazać prośbę o pomoc w ten sposób, jednak nasz system leży na uboczu i z punktu widzenia całej Ekspansji czy w ogóle Sektora nie ma żadnego znaczenia. Nikt nie chce marnować środków na próbę rozwiązywania naszych problemów. To niestety nie jest układ Światów-Kuźni. Nasza produkcja pokrywała nasze własne potrzeby i nie mieliśmy zbyt dużej nadwyżki kopalin czy produktów wysoko przetworzonych by brak dostaw z naszego systemu miał dla kogoś większe znaczenie. Szczerze mówiąc wizyta posła była dla nas zaskoczeniem. Nie sądziliśmy, że ktoś się tu w ogóle do nas pofatyguje.
Mówca Tal zamilkł na chwilę po czym zmrużył lekko oczy i skłonił głowę przed Morganem.
- Co innego dziedzic Dynastii Blackthornów - przemówił uniósłszy głowę - W końcu u kogo można liczyć na pomoc jeśli nie u suzerena.
Mówca nie powiedział tego wprost, ale Barcy nie trzeba było tłumaczyć zawartej w tym zdaniu aluzji. Z punktu widzenia Imperium ten system mógł nic nie znaczyć jednak z punktu widzenia kupca próbującego odbudować potęgę swojego rodu mało znaczący system był czymś więcej niż brak jakiegokolwiek punktu zaczepienia. Barca rozumiał to doskonale, nie wiedział jednak czy rozumie to również były oficer Imperialnej Marynarki.
- Oprócz informacji o systemie będę potrzebował wszystkich danych dotyczących zamachów i aktów sabotażu - wokalizer Magosa zatrzeszczał głośno powodując nerwowe drgnięcie u wszystkich z wyjątkiem nienaturalnie spokojnej Nadii - Oprócz tego spis wszystkich jednostek przylatujących i odlatujących z Systemu.
Zanim Mówca Tal zdążył odpowiedzieć Magosowi rozległ się cichy głos Drago Vexa.
- Będziemy również potrzebować wszystkich zapisków dotyczących zamachów. Rodzaj uszkodzeń, cele ataków, stopień zniszczenia obiektów. Efekty prób powstrzymania tych zamachowców oraz opis procedur i działań prewencyjnych.
- Oczywiście, oczywiście - pokiwał głową Mówca - Powiadomię sztab Obrony Planetarnej by udzielili wszelkich informacji. W ciągu blisko dziesięciu lat tych ataków - mniejszych i większych - było setki. Będziemy w stanie przekazać informacje, które posiadamy tu na Svardzie. Niestety z powodu braku jakiejkolwiek komunikacji z pozostałymi księżycami nie mamy już dostępu do danych tam zgromadzonych. Co do prób powstrzymania zamachowców... cóż. Nasi żołnierze zabijali tych, których dali radę wykryć przed zamachem. Zaledwie kilku udało się złapać żywcem, ale żaden ze sposobów przesłuchiwania nie dał żadnych rezultatów. Ludzie Ci po prostu nie pamiętali co zrobili. Nie pomagały sondy mentalne, ani klasyczne techniki przesłuchań. Po kilku dniach każdy z zatrzymanych umierał... we śnie.
Mówca zamknął oczy a widocznego na jego twarzy smutku nie dały rady zamaskować nawet zmarszczki i gęsta broda. Być może był świadkiem przesłuchań a dla wrażliwej i nie przygotowanej do tego osoby musiało to być doświadczenie wielce traumatyczne.
- Co do okrętów odwiedzających system to od wielu lat nie pojawiają się tu żadne kupieckie okręty, a my już nie mamy żadnej jednostki zdolnej do lotu w Osnowie - mężczyzna westchnął cicho - Co do odwiedzających nas okrętów to ostatnią jednostką była niewielka, szybka jednostka klasy rajder, która przyleciał imperialny poseł. No i oczywiście teraz wasze okręty.
Szczegółowe opracowanie opisu systemu trochę mi zajmie, ale Magos dostanie je na PW as soon as possible

Uwaga do kapitana: pole Gellera jest włączone jedynie w czasie lotu przez Osnowę. Po wyjściu generator jest automatycznie wyłączany z powodu bezpośredniego sprzęgu z silnikami osnowy.