Strona 36 z 83
: 22 lutego 2013, 12:38
autor: maciej
Podczas gdy Leobardis oglądał z zaciekawieniem szczątki drzewnej skazy,Gruumsha tuląc i jednocześnie chowajac się za barbarzyńcą snuje taką oto opowieść
-Durrn wydać rozkaz by wszyscy więzień trafic na dół-pokazuje na studnie-do Belaka. Te drewniaki-wskazuje na potrzaskane szczątki drewna-żyć niżej,wraz z Drzewem Gulthiasa,którym opiekować się duid. Przyjść troje ludź,my pojmać ale wódz zabić jeden i zabrać pierścień i zbroja.Rycerz Gwiazdy i kobieta trafić na dół do duida Belaka. My ich nie widzieć już.
: 22 lutego 2013, 13:28
autor: Denver
Troje? powinna być czwórka. Coś pominąłem?
I po namyśle:
pierścień rodowy znaleźliśmy zdaje się - znaczy jedno dziecko z rodu nie żyje
Gdzie trup tego bez pierścienia?!!! Rozgniewał się nie na żarty rycerz....
: 22 lutego 2013, 18:21
autor: maciej
Gruumsha schowała się za Graga, słysząc wzbierajacy gniew w głosie rycerza.
-Trupa wódz kazać rzucić na kompot-wskazała porośniętą pnączami studnię.
: 22 lutego 2013, 19:47
autor: deliad
Grag podzielił uczciwie pieniądze używając olbrzymskiej jednostki miary - garści. Fiolki i flakon schował na później, na wypadek gdyby miał ochotę na eksperymenty z trunkami. Ostatni ognisty wspominał miło. Onyksy wręczył uczynnej goblince z uprzejmym - Masz.
- Będzie nam trza na dół leźć - poinformował pozostałych.
: 22 lutego 2013, 21:41
autor: Denver
Potrzymaj mi ten papier druidzie, nie dla mnie on. A co do zejscia, trzeba to dobrze zaplanować. Gragu, popros swoją panią o informacje na temat "zejścia". Jest inne? Co robią te roślinki na studni po dotknięciu? Jak głęboka jest studnia? może ten szlachetka jeszcze zyje, mimo wszystko?
: 23 lutego 2013, 09:09
autor: Araven
Właśnie Gragu wypytaj goblnkę o wszystko dokładnie, chyba cię lubi. Musimy to dobrze zaplanować.
: 23 lutego 2013, 09:10
autor: leobardis
Nooo ten pergamin może nam się przydać
Podchodzę do studni trzymając otwarty pergamin
Badam te pnącza przy studni, zresztą deklarowałem to już wcześniej B)
: 23 lutego 2013, 09:14
autor: deliad
Grag zajrzał za plecy szukając goblinki. Ta oczywiści uczepiła się jego nogi.
- Słyszałaś co pytali? - powiedział uśmiechając się sztucznie.
: 23 lutego 2013, 11:06
autor: maciej
Podczas gdy druid z zapałem oglądał,obwąchiwał i macał dziwne rośliny,mrucząc pod nosem co chwila z zadowoleniem :
-Niebywałe...cudowne...fantastyczne...-spojrzenia wszystkich skierowały się na Gruumshę. Gioblinka zastanawiała się chwilę nad znaczeniem waszych słów,po czym stwierdziła:
-Ja na dół nie być,ale widzieć że inni wspinać się górodół...
: 23 lutego 2013, 12:04
autor: leobardis
Słuchajcie ! Można wykorzystać te pnącza do zejścia na dół !
Wyglądają na naprawdę solidne , nawet Graga utrzymają.
: 23 lutego 2013, 12:18
autor: Denver
w mordę, już widzę schodzenie po pnączach w zbroi...rycerz zmarszczył brwi, myśląc intensywnie...najpierw zwiad, przez elfa, potem sprzęt mój i Graga, potem my, druid na końcu. Inni towarzysze wedle woli. tak to widzę
: 23 lutego 2013, 13:03
autor: maciej
Oceniacie że samo zejście to nie taka prosta sprawa...Studnia jest dość głęboka...ok 20-30 m w dół
: 23 lutego 2013, 14:08
autor: Denver
a szerokość, czy też średnica?
: 23 lutego 2013, 14:47
autor: maciej
Rycerz obszedł studnię dookoła,oceniając czy bez trudu da się zejść niżej,nie ryzykując zaklinowania. Pochylił się nad cembrowiną i rozłożył szeroko ramiona,mierząc średnicę otworu. Ku jego zadowoleniu nie starczyło mu rozpiętości ramion. Zadowolony odwrócił się do towarzyszy.
-Nawet troll by wlazł...
: 23 lutego 2013, 15:45
autor: deliad
- Dobra nasza. Ja lezę pierwszy - poinformował Grag i zaczął powoli schodzić na dół.