Strona 39 z 83

: 28 lutego 2013, 13:59
autor: Araven
Barbarzyńca Grag to półolbrzym z krwi i kości. Jest super.

: 01 marca 2013, 14:33
autor: maciej
Mimo swych pokaźnych rozmiarów Balsag zwinnie przeskoczył nad zaskoczonym Bergharem. Zdezorientowany rycerz ciężko poturlał się po ziemi. Tymczasem dwa wielkoludy,łowca i barbarzyńca zwarły się w śmiertelnej walce. Pierwszy uderzył Balsag,piekielnie silnym ciosem wgniatając tarcze Graga i wybijajac go skutecznie z równowagi. Barbarzyńca zachwiał się i stracił okazję do efektownego ataku,o mały włos nie upadając na plecy.
Gdzieś z boku druid Leobardis niezdarnie walczył z rozjuszonym wargiem,natomiast Araven kolejnego potwornego zwierza naznaczył krwawą pręgą na grzbiecie.

: 01 marca 2013, 16:45
autor: leobardis
Kurcze , Maciej nie zdążyłem zadeklarować co robię :(
(nie dość , że praktycznie cały dzień poza domem to w dodatku wieczór poświęciłem na sesyjkę w w realu KC z czegojem i Venarem )
Jeśli jest to możliwe, będę próbował wykorzystać zdolność obłaskawienie (staram się wyczuć czy korzystanie z tej zdolność w tych okolicznościach ma sens). Gdzie jest mój szczurek :) ?
Jeśli muszę walczyć z Wargiem to trzymam mieczyk wprost do bydlaka i zadaje tylko obrażenia kłute jednocześnie asekurując się gdyby chciał się na mnie rzucić .

: 01 marca 2013, 20:36
autor: maciej
Obłaskawianie nic nie da,to nie są naturalne zwierzęta,tylko wynaturzenia.
Szczurek gdzieś sobie poszedł.

: 01 marca 2013, 21:53
autor: Denver
Lądując po drugiej stronie pola bitwy, staram się pomóc w walce z wargiem.

: 01 marca 2013, 21:56
autor: maciej
Komu?Zdecydowanie gorszą sytuację ma druid

: 01 marca 2013, 22:08
autor: Denver
Oczywiście, że temu co w gorszej sytuacji :)

: 01 marca 2013, 22:49
autor: maciej
Tan Berghar kilkoma susami dopadł olbrzymiego wilka w momencie gdy ten wgryzł się mocno w nogę druida. Zwierzak nabił się mocno na sztych krótkiego miecza Leobardisa,jednak to wyprowadzony potężny cios rycerskiego młota roztrzaskał mu czaszkę. Araven z elfią zwinnością unikał kłów i pazurów drugiego wilczura,znacząc jego cielsko kolejną krwawą pręgą.
Tymczasem z drugiej strony sali Grag poslizgnął się na grząskiej brei pokrywajacej podłogę i nagle poczuł mocne uderzenie w bok,kiedy żelazny obuch Balsaga wyrżnał go w żebra. Barbarzyńca odleciał w tył i z mlaśnięciem runał w błotnistą ziemię.

: 01 marca 2013, 23:52
autor: Denver
W takim razie ruszam na drugiego warga

: 02 marca 2013, 08:05
autor: maciej
Półolbrzymom to tylko pozazdrościć...ani to szybkie,ani zręczne,ale jak przywali to ino raz...

: 02 marca 2013, 09:27
autor: deliad
Grag stara się przeturlać, zasłonić tarczą i przywalić korbaczem po kolanach z pozycji leżącej.
Kurna ta niska ZR wykończy Graga. Może walka w trudnych warunkach nieco zmniejszy minusy?

: 02 marca 2013, 10:01
autor: maciej
Barbarzyńca odturlał sie w bok,unikajac wymierzonego w głowę kopnięcia. Ledwo zdążył klęknąć gdy na jego tarczę spadła lawina ciosów zadawanych żelaznym buzdyganem. Cofając się przed ciągle nacierającym goborem z przerażeniem dostrzegł że tuż za jego plecami znajduje się kamienna ściana. Ten moment nieuwagi wykorzystał Balsag waląc maczugą na odlew. Grag zobaczył przed oczami cały Orchiański gwiazdozbiór i,rozłupując swym ciałem drewniane drzwi,wleciał do korytarza.
Tan Berghar tymczasem ruszył z zawołaniem rodowym na ustach na pomoc elfiemu wojownikowi,który zręcznie uskakiwał przed pazurami i kłami Warga. Zwierz był pokryty krwią z wielu szram wyżłobionych mieczem elfa,jednak nie pozostawał dłużny swemu przeciwnikowi gdyż i on krwawił z kilku miejsc gdzie dosiegły go zęby. Elf tanecznym krokiem ruszył do ataku,chybiając jednak gdy masywny wilk skoczył w stronę nadbiegającego rycerza. Uderzyli równocześnie. Potężne szczęki zacisnęły sie na udzie półolbrzyma,młot opadł na czaszkę zwierza. Pociągniety ciężarem bezwładnego cielska tan Berghar padł na ziemię.

: 02 marca 2013, 10:26
autor: Denver
jak poważne są moje rany?

: 02 marca 2013, 11:00
autor: Denver
Powoli, ale stanowczo rycerz rozwarł szczęki wielkiego psa. Zebrał się w sobie przez chwilę i wstał walcząc z bólem. Pomysł z obaleniem przeciwnika wydawał się teraz nierealny . Z zawziętą miną zaczął kroczyć w kierunku ostatniego przeciwnika...

: 02 marca 2013, 16:55
autor: deliad
Grag wpadł do jakiegoś pomieszczenia. Nie miał czasu się rozglądać. Walczył już od kilku dobrych chwil i większość czasu był w pozycji leżącej. Nie wyprowadził nawet żadnego ciosu. Trzeba wziąć się do roboty.

Kopniakiem zamknął pozostałości drzwi, aby zdobyć chwilę czasu na powstanie. Może w tym pomieszczeniu podłoże będzie stabilniejsze. Aby zyskać przewagę walkę będzie toczyć w drzwiach, aby tamten stał na kompoście.