Strona 39 z 74
: 07 stycznia 2013, 19:30
autor: namakemono
Garcia jest tu mózgiem i językiem, Wilson tylko mięśniami i cynglem. Tak więc solo będzie realizował pomysły fixera. Tymczasem rozglądam się w poszukiwaniu potencjalnych źródeł głupich pomysłów gówniarstwa: czy w zasięgu rąk lub ich wzroku nie leży jakaś broń lub coś, co mogłoby być użyte w charakterze broni, środki komunikacji do wezwania odsieczy, itd. Leniwie przejdę się po kwadracie i ospale przeszukam zakamarki nie odzywając się nawet słowem. Niech szczawie robią w gacie.
: 07 stycznia 2013, 20:41
autor: Keth
Melina Latynosów; 24/07/2020; 2210hrs
Garcia wymierzył lufę Sternmeyera między oczy najgłośniejszego nastolatka, łapiąc go jednocześnie za kraciastą koszulę i przystawiając broń do głowy.
- Zamknij ryja albo zaraz będziesz rzygał zębami - wycedził przez zęby fikser, przybierając złowieszczy ton i robiąc groźną minę - Los Diablos? Kurwa, chyba pęknę ze śmiechu. Zadarliście z Chupacabras, durne gnojki. Chupacabras rządzą teraz na dzielni, kumacie, wy tępe pały?
Nie czekając na odpowiedź Hector trącił młokosa lufą pistoletu w nasadę nosa, wkładając to to pchnięcie dość siły, by uderzenie porządnie zabolało.
- Macie coś, co do was nie należy, gnojki - podjął swój cichy, złowieszczy wywód Garcia - Trzy spluwy, za które nie zapłaciliście. Gdzie one są?
Na razie jeszcze nic nie łamiemy. Eugen, skocz do drzwi i pilnuj, żeby nas ktoś nie zaszedł od strony korytarza. Jeśli Paul będzie trzymał na muszce dwóch pozostałych, ja przycisnę pyskacza.
: 07 stycznia 2013, 21:58
autor: 8art
Południowe Śródmieście; 23 Ulica; Melina Latynosów; 24/07/2020; 2211hrs
Gnojek uderzony kolbą pistoletu, pomimo tego, że cios nie był zadany z całej siły, upadł na ziemię. Nie przestał złorzeczyć na "Chupacabras", ale teraz robił to szlochając i wycierając łzy z twarzy.
- Nic nie mamy. - Odezwał się jeden z siedzących na kanapie: - Nic nikomu nie wisimy, a wy się wynoście, zanim dopadnie Was krwawa zemsta Los Diablos. Weszliście na nasz teren i zap...
- Przestań pierdolić gówniarzu, tylko mów gdzie jest towar! A potem możecie dalej zderzać się chujami pedały. - Garcia przerwał latynosowi.
Wilson przechodził się po pokoju, patrząc po meblach i rozglądając się za trzema Streetmasterami, po które tu przyszli. W zasięgu ręki chłopaczków nie było nic co mogłoby posłużyć za groźną broń, co nieco uspokoiło solo. Co innego jednak przykuło nagle uwagę Gladzia. Szósty zmysł podpowiadał, że było coś dziwnego jest w ruchach małolata szlochającego na ziemi. Młody powoli przesuwał się w stronę regału, gdzie stał telewizor i nie wyglądało, że chce wyłączyć pornosa.
Rzuciłem na spotrzegawczość Wilsona. Wypadła dyszka z bonusowym dorzutem 7 i solo wyczaił, że coś jest nie tak i ma to związek z szafką pod tv.
: 07 stycznia 2013, 22:30
autor: Keth
Melina Latynosów; 24/07/2020; 2210hrs
Garcia podchwycił znaczące spojrzenie Wilsona, kiwnął Paulowi głową śledząc jednocześnie kątem oka zawziętego młodocianego gangstera.
- Siadaj na podłogę z rękami na głowie albo ci przestrzelę kolano, gnojku! - warknął Latynos trącając butem płaczącego i złorzeczącego na przemian ziomka - Próbujecie zgrywać wielkich zadymiarzy, a jesteście bandą szczeniaków bez szacunku! Nie pożyjecie długo, jeśli się nie nauczycie, z kim wolno zadzierać, a z kim nie. Dostaliście od jednego gościa trzy pistolety, za które nie zapłaciliście. Nie ma kasy, towar do zwrotu, comprende? Przyszliśmy je odebrać. Właściciel to rozsądny gość, porządny. Jeśli nie znajdziemy towaru, nie musimy was zabijać, wręcz nalegał, żeby tego nie robić. Powiedział, że wystarczy mu jak przyniesiemy w zamian wasze urżnięte fiuty! To jak będzie, mam posłać kumpla do kuchni po nóż?
Niezależnie od efektu poszukiwań w szafce pod tv liczę na to, że jednak pękną. MG, jakiś teścik na Zastraszanie? Garcia ma umiejkę na +3, jakby co...
: 08 stycznia 2013, 09:13
autor: koszal
Eugen stał przy wywalonych drzwiach dłubiąc od niechcenia w zębach kawałkiem drutu. Kątem oka zerkał co chwila w stronę rozgrywającej się scenki pacyfikowania małolatów. Po chwili spokojnym tonem i wyjątkowo łagodnym głosem wtrącił swoje trzy centy do sytuacji:
Hej maluchy... zaczął delikatnym, jedwabistym, wręcz pedalskim tonem puszczając jednocześnie oczko do przyłapanego na kombinowaniu skradającego się szczura.
.. może byście chcieli poważnie się zabrać za porno, jeden mój Los Fuckeros szuka paru dupeczek do anala, temat zaręczam poza internet nie wyjdzie..
- po czym cmoknąwszy ustami posłał jeszcze soczystego buziaczka jednemu ze szczeniaków.
To Eugen będzie tym "dobrym" gliną.
: 08 stycznia 2013, 11:36
autor: 8art
Południowe Śródmieście; 23Ulica; Melina Latynosów; 24/07/2020; 2211hrs
Wilson, gdy tylko Garcia zaczął ostrzegać małolata od niechcenia przydepnął dłoń pełzającego do szafki latynosa. Dzieciak rozbeczał się jeszcze bardziej pod butem Gladzia, a solo tylko spokojnie nachylił się i otworzył badziewne drzwiczki. W środku, na dolnej półce pośród pokaźnej kolekcji porno chipów video leżały trzy przedmioty owinięte w brudne szmaty. Wilson sięgnął po nie ręką i od razu wyczuł, że to Streetmastery, po które tu przyszli. Wyciągnął je zadowolony pokazując znalezisko chłopakom.
- I co kurwa mamy teraz z wami zrobić? - Zapytał retorycznie fixer. Dwóch gostków w obliczu gróźb Garcii i trzech centów dorzuconych przez Eugene'a ostatecznie pękło:
- Ejjj, Sorrry Hombres. Mieliśmy jutro iść zapłacić Borysowi. Powaga. Wszystko co do dolca. - Oczy chłopaków zeszkliły się. Obaj byli niemal posrani w gacie i bliscy płaczu: - Tylko nie róbcie nam krzywdy. Nie będziemy zadzierać z Chupacabras.
W zasadzie Wilson ze swoim wynikiem w teście spostrzegawczości powinien dojrzeć spluwy, bez wsparcia cyberoptyki nawet przez betonowy mur. Ale co się odwlecze... Rzut na zastraszanie wyszedł na styk, ale dorzuciłem modyfikator za kwiecistą mowę Czarnego i zachowanie Wilsona godne śledczych NKWD. Macie gostków i sprzęt. W pokoju już prawie czuć, że kupa w gaciach zaraz będzie.
I tylko najmłodszy oberwał... Ale z was twardziele, najmniejszemu wpierdol spuścili a większych się już boją tknąć;)
: 08 stycznia 2013, 15:12
autor: koszal
Ależ chłopcy, nie będziemy się gniewać o problemy z pamięcią.
-ponownie jedwabiście podjął Eugen, uśmiechając się przy tym.
A skoro już o Alzheimerku mowa, to jednego z Was będzie trzeba zerżnąć dla przykładu. Konkretnie tego, co zapomniał zapłacić, ale jak zapomniał to i po oraniu rowa też nie będzie pamiętał.
-uśmiechając się jeszcze szerzej Czarny pochylił się ku zagonionej w kąt niedoszłej bandzie nastolatków:
To który miał zanieść kasę panu Borysowi?
: 08 stycznia 2013, 19:32
autor: Keth
Melina Latynosów; 24/07/2020; 2212hrs
Hector uniósł dłoń i powstrzymał Eugena przed dalszym dręczeniem małolatów, oglądając się jednocześnie w stronę wejścia do mieszkania.
- Daj spokój, stary, bo się wszyscy trzej zesrają z wrażenia - warknął w mało przyjemny sposób - Spluwy wędrują do właściciela, czas na zapłatę minął, gnojki.
Latynos zaczekał, aż Wilson wsadzi sobie odnalezione pistolety za pasek spodni, potem przydeptał butem dłoń zapłakanego młodocianego gangstera wyrywając z jego gardła cichy wizg bólu.
- Taki mięczak jak ty nigdy nie dostałby się do Chupacabras - oznajmił z wystudiowaną pogardą - Sprawa Borysa załatwiona i lepiej, żebyście nie próbowali wystawić go znowu, bo będzie po was. Teraz pogadamy o nas.
- O was? - wykrztusił jeden z samozwańczych Los Diablos, ze zrozumiałym zdumieniem w roztrzęsionym głosie.
- Myślicie, że robimy za darmo? - prychnął Garcia - Że łazimy po takich norach jak wasza, żeby oglądać wyciągnięte z gaci fiuty? Żeby coś znaczyć na dzielni, trzeba się cenić. Chcieliście zapłacić Borysowi, znaczy się, macie kasę. Wyskakujcie z niej, zanim ten zwierzak mój kumpel zerżnie któremuś z was dupę! A może nawet wszystkim, ma kutasa ze spieków węglowych, świeży import z Pacific Rim, model dla zatwardziałych sadomacho. Chcecie poczuć coś takiego między pośladami?
Zakładam, że pistolety zabezpieczone. Zabieramy tyle gotówki, ile z nich wyciśniemy, a potem spadamy bez dalszych ceregieli!
: 08 stycznia 2013, 20:30
autor: Jaz
Wilson stoi i usmiecha sie paskudnie.
- No lalunie. Ktora ma luki w pamieci?
Witam ponownie. Tym razem jako Gladzio.
: 08 stycznia 2013, 22:13
autor: koszal
Eugen z entuzjazmem uwalił się na kanapę, strącając nogami resztki niedopitych browców. Sięgnął ręką garść chipsów po czym chwycił pilota, przerzucając scenki z
Rozczochranych Azjatek IV. Przez cały ten czas pokój wypełniały bowiem odgłosy stękania i przekleństw w jakimś żółtym języku..
Hehe, ciekawe jak się skończy, która panieka ze mną poogląda? -szeroki uśmiech Eugena raz jeszcze ukazał się grupce małolatów, którzy pewnie zgodziliby się teraz o darmowy, więzienny braindance.
Siema. Trafiłeś na ciekawy moment. Jakby co to podobno jesteśmy normalni.
: 08 stycznia 2013, 23:46
autor: Jaz
Hej. Tak sie zastanawialem gdzie ta gra zmierza. No ale zeby az tak:o
: 09 stycznia 2013, 00:03
autor: 8art
Południowe Śródmieście; 23 Ulica; Melina Latynosów; 24/07/2020; 2212hrs;
Chłopaki popatrzył się nawzajem na siebie z trudnym do nie zauważenia, bezbrzeżnym przerażeniem. Na ich dzielni rządził teraz gang wojowniczych pederastów, gotowych wykorzystywać nieletnich. W dodatku byli na usługach Borysa, którego już dawno podejrzewali o bycie homo. Sytuacja nie byłą godna pozazdroszczenia. Trzeba było jakoś ratować dupska. Dosłownie, bo wygladało, że gość żrący drut mógł im zaraz zrobić z dup jesień średniowiecza. Chłopaki niemal równocześnie pokazali na siebie palcami. Napastnicy tylko zarechotali. Czyżby każdy z nich miał pojechać z każdym z nich bez wazeliny?
W końcu ten latynos, który wydawał się być złowieszczym szefem gejów warknął krótko:
- Na co kurwa czekacie cioty? Wyskakiwać z kasy szmaty!
Gnojki chyba trochę kłamali z tą kasą, ale zaraz wyciągneli zabunkrowane pudełko z 115 eurodolcami i wyskoczyli z kieszeni z drobniakami. Razem uzbiera się wszystkiego około 130eb.
Ale mi przyszło sadystom i psychopatom prowadzić:o
: 09 stycznia 2013, 00:19
autor: koszal
Co to kurwa ma być?! -wrzasnął Eugen patrząc na pomięte banknoty i drobniaki rzucone jak na tacę.
No no dziewczynki, widzę że macie ochotę na imprezkę
-kręcąc głową Czarny z rozczarowaniem przeliczył kasę. Rozejrzał się jeszcze za jakąś torbą, po czym wpakował w nią wszystkie filmy. Następnie ruszył w kierunku łazienki i głośno rozrzucając rzeczy krzyknął z wnętrza:
Gdzie trzymacie kremy?!
Więcej nie będę. Mieliśmy ich nie mordować, a zawał w tak wczesnym wieku może zaszkodzić.Trzeba było odreagować za Arasakę, Rzeźnię, gliny, Lewego, brykę, chatę i kij wie co jeszcze..
: 09 stycznia 2013, 09:11
autor: namakemono
Koszal, "Gdzie trzymacie kremy?!" - masz ode mnie nominację do Pulitzera!
Panowie, dziękuję za grę. Dogadaliśmy się z 8artem na temat mojego zniknięcia, i tak oto przyszła ta chwila. Już zaczynam żałować swojej decyzji, bo przygoda wkroczyła na zupełnie inny level, a po tej akcji nic już nie będzie takie samo...

: 09 stycznia 2013, 09:44
autor: 8art
Południowe Śródmieście; 23
Ulica; Melina Latynosów; 24/07/2020; 2213hrs;
Fixer przyglądał się gnojkom na sofie i beczącemu dzieciakowi. Wyglądali na przypartych do muru i musieli w myślach modlić się o zmiłowanie i ratunek. Perspektywa homoseksualnego gwałtu przybliżała się do nich w tempie rozpędzonej masy rzuconej z massdrivera.
Jeden z małolatów i nie wytrzymał. W mgnieniu oka rzucił się do okna z krzykiem:
- Pierdolę to!!!
Wilson i Garcia ocenili instynktownie, że chyba miał zamiar wyskoczyć z czternastego piętra, co raczej dla samego skoczka oznaczałoby fatalne konsekwencje. Hector poczuł ukłucie dziwnej myśli, że Borys nie do końca może być uszczęśliwiony z takiego rozwoju wypadków.
Fixer może jeśli rzuciłby się za nim, mógłby go dosięgnąć, ewentualnie spróbować strzału w nogi lub coś w ten deseń. Wilson jest bliżej i teoretycznie jeśli puści młodego to może stanąć na drodze samobójcy. Oczywiście o ile chce. Tak czy owak próba powstrzymania latynosa narobi trochę chaosu lub/i hałasu.
Źle się wyraziłem, mówiąc o kłamstwie z kasą. Chodziło mi, że kłamali z zapłaceniem Borysowi, bo po prostu nie mają tyle floty. Sorry, jeśli wprowadziło to trochę zamętu, ale przyda Wam się trochę ćwiczeń:)
Dzięki namakemono za grę. Następnym razem będzie lepiej. Nie masz czego żałować, przynajmniej nikt na forum nie będzie Cie miał za zboka:) Już nic nie będzie takie jak dawniej. Powinienem chłopaków utożsamić zamiast z Piraniami to z Gilligansami. Hmmm W sumie to jeszcze wszystko orzed nimi:p