Strona 40 z 83

: 02 marca 2013, 18:18
autor: maciej
Kiedy przed nosem Balsaga zamknęły się potrzaskane drzwi,gobor odwrócił się w strone mlaszczących kroków kuśtykającego rycerza. Kilka metrów za nim stał elf oceniający całą sytuację.
-Pewnie myśli czy wiać-pomyslał Berghar-Na Bogów,ależ ta bestia ma siłę-patrząc na przeciwnika zastanawiał się czy wyjdzie z tego żywy.Poturbowany Grag nie był ułomkiem a padł pod gradem ciosów wielkoluda.
Gobor zacisnął mocno masywne szczęki,aż zagrały mięśnie twarzy,gdy za plecami idącego w jego stronę półolbrzyma dostrzegł obu swoich zabitych pupili. Ryknął głośno i stawiająć długie kroki zaszarżował na Berghara.

: 02 marca 2013, 19:36
autor: Denver
tym razem próbuję zrobić unik - w końcu szarża jest nader widoczna (mimo, że stricte zdolności nie posiadam)

: 02 marca 2013, 19:45
autor: deliad
Grag jak się wstanie, ruszy na Belsaga i zaatakuje po pleckach :)

: 03 marca 2013, 11:08
autor: maciej
Żelazny buzdygan grzmotnął w tarczę Berghara na której pojawiło się głębokie wgniecenie. Rycerz cofnął się czując jak drętwieje mu ramię. Kątem oka dostrzegł nieruchomego elfa,widocznie Aravenowi puściły nerwy.
Barbarzyńca otworzył resztki drzwi obserwując Balsaga okładającego pałą rycerza. Zaczął biec. Kiedy tylko wybił się w powietrze,skacząc na plecy gobora,zrozumiał że popełnił błąd. Ciężka głowica z czarnego żelaza rąbnęła go w bok. Półolbrzym poleciał na ścianę i zsunął się bezwładnie na ziemię.
Wykorzystując moment nieuwagi łowcy Berghar ściskajac młot oburącz z całych sił uderzył nisko,celując w kolano. Rozległ się głuchy trzask i donośny ryk bólu. Gobor zwalił się na ziemię,podczas gdy zaskoczony rycerz trzymał pół ułamanego trzonka swego wiernego obucha. Pozbawiony broni Berghar usiadł na powalonym przeciwniku i zaczął okładać go po łbie tarczą. Po chwili wielkie cielsko przestało się ruszać,na rycerskiej tarczy zaś pojawił się krwawy rozbryzg.

: 03 marca 2013, 11:21
autor: leobardis
Sprawdzam jak poważną ranę mam na nodze i jeśli jestem w stanie to pomagam innym członkom drużyny (w miarę moich możliwości)

: 03 marca 2013, 11:51
autor: Denver
kombinuję jak połączyć buzdygan gobora z moim młotkiem

: 03 marca 2013, 12:38
autor: maciej
DENVER-niewykonalne,za to buzdygan całkiem zgrabnie leży w dłoni.
LEOBARDIS- rana nie jest poważna ale raczej biegać nie będziesz na razie,zalecam nie obciążać nogi za bardzo.
GRAG-złamane żeberka,sporo siniaków,ogólnie zdrowo obity
ARAVEN-brak uwag

: 03 marca 2013, 12:55
autor: Denver
korzystając z chwili spokoju, idę po napiersnik

: 03 marca 2013, 14:19
autor: Araven
Pomagam rannym towarzyszom, wypatrując innych zagrożeń.

: 03 marca 2013, 15:15
autor: deliad
- Kurwości - warknął Grag spluwając krwią na gobora - z tyłu gały miał czy co.

- Ej, druid! Mam ja tu kilka fiolek, obacz czy coś na rany. Zdało by się nam, ostro cie poharatało
- powiedział podchodząc do elfa i wyciągając znalezione fiolki i flakony.

: 03 marca 2013, 15:39
autor: Denver
łatam również swoją nogę

: 03 marca 2013, 21:39
autor: leobardis
Badam te fiolki... czy choć jedna jest , którą znam...którą poznam od razu ?

: 04 marca 2013, 07:43
autor: maciej
Araven krążył między dotkliwie rannymi towarzyszami,pomagając założyć opatrunki,przywdziać zbroje. Jego kompani,szczególnie dwaj półolbrzymowie,z dziwnymi wyrazami twarzy przyglądali się kręcącemu się w pobliżu elfowi. Jednocześnie cała grupa zastanawiała się którędy teraz. Z jednej strony był korytarz zdrowo zalatujący siarką,z drugiej zaś zionący chłodem i stęchlizną ciemny korytarz. Pozostawały jeszcze drzwi zza których dawało się czasem usłyszeć bardzo ciche odgłosy przypominajace skrzypienie lin. Pozostawała jeszcze jedna możliwość-droga na górę...
STATUS DRUŻYNY : Leobardis ranny w nogę, Berhar podobnie,poza tym solidnie boli ramię na którym nosisz tarczę,Grag złamane żebra i zdrowo obity,poza tym rozwalona twarz znowu krwawi,Araven ma raptem kilka pomniejszych zadrapań

: 04 marca 2013, 09:08
autor: Araven
Zacny druidzie, czy dysponujesz jakimiś zaklęciami leczącymi, ty z tą noga i Grag z połamanymi żebrami, daleko nie ujdzie, a nie wiadomo co czeka nas dalej. I co tak się na mnie gapicie?

: 04 marca 2013, 11:03
autor: leobardis
Niech to ogień pochłonie! Warknął druid.

Nie kojarzę żadnej z tych substancji w tych fiolkach... Nie , niestety nie jestem w stanie w tych warunkach nikogo uleczyć.

Odpowiedział zniesmaczony bezsilnością.