Strona 5 z 7
: 19 listopada 2009, 10:26
autor: avnar
Zaprzeganie przyrody do słuzby cywilizacji i rozwoju miasta zdaje mi sie sprzeczne z etosem druida, który nie znosi wytworów cywilizacji, zwłszcza miast. Druid to nie ejst rolnik czy biznesmen, to jest zakała przeszkadzajaca w rozwoju cywilizacji i rolnictwa w imie obrony jakiś chwastów
Podejście może być różne, niektórzy z nich mogą dojść do wniosku że lepiej pomóc rolnikom i ich edukować niż pozwolić im na bezsensowne niszczenie. Ci o charakterze złym mogą wpływać na rolników poprzez karę, a ci o dobrym poprzez edukację, wsparcie, nagrody:)(nie będziecie kłusować to dam wam marchewkę:)
Osobiście mogę się tym zająć ale uważam, że 30 radnych na tak niewielkie miasto to zdecydowanie za duża ilośc.
Taka ilość wynika z pomysłu Szyndlera, żeby każda profesja (niejako odpowiednik cechu) miała po 2 przedstawicieli w radzie. To w stolicy, w mniejszych miastach mogłoby być po 1 z profesji co zmniejsza radę do 15 osób.
Różne lokalne uwarunkowania czy prawa moga to jeszcze bardziej zminić. Np. nie sposób by w mieście gdzie rywalizują dwie duże religie w radzie był tylko 1 kapłan.
Nie idź w absurd Hauerine. To że tak było w Ostrogarze to nie oznacza że tak ma być w każdym mieście. Nie trzymajmy się sztucznie profesji przy tworzeniu opisu rady. Czy to ma oznaczać że jak nie będzie czarnoksiężnika w mieście to będzie wakat?? Albo weźmie się jakiegoś nowicjusza z POZ 0 bo stołek jest wolny i trzeba zapełnić?? Piszesz o naturalnych uwarunkowaniach i tego się trzymajmy. Możesz uzasadnić brak lub nadmiar jakiejś profesji właśnie poprzez jej większe wpływy, albo ich brak. Nie w każdym mieście będzie "cech" półbogów, astrologów, czarnoksiężników zabójców, itd. A nawet jeśli będą to nie zawsze mogą być akceptowanie społecznie albo nie mieć odpowiedniej siły przebicia. Ostrogar i inne większe miasta to inna piłka, tam można twój pomysł wprowadzać do woli, ale i tak będzie to doprowadzało do dziwnych sytuacji. Mówisz o cechu, ale co w przypadku kapłanów?? Czy są oni w cechach?? Więc jak kapłan Hasar-gruna będzie reprezentował Ariannę??
: 19 listopada 2009, 10:27
autor: czegoj
W takim razie dziękuję za zwrócenie uwagi w sprawie druidów. (może zwyczajnie nie ma wyjścia i woli pomóc mając jakiś wpływ na postępującą cywilizację - przykład godny do naśladowania

niż z nią walczyć). Osoba pisząca pewnie weźmie sobie ją do serca.
: 19 listopada 2009, 11:02
autor: venar
No właśnie, jakkolwiek Rada może składac się z tych 30 osób lub 15 jak proponuje Haurine to pytanie czy jest taki sens. Osobiście uważam, że rada śmiało może składać się z 7-9 osób.
: 19 listopada 2009, 11:07
autor: garfields
Ostrogar jest stolicą więc będą tam wszyscy, ponieważ muszą. Katan tak chce.
Na prowincji będą tylko dominujące profesje/wyznania więc tych max 10 radnych i to nawet o takich samych profesjach jest jak najbardziej logiczne. Jak nie ma świątyni gotam-gorra to nie będzie jego przedstawiciela. I racja - 0 Poz osobnika (dowolnej 'brakującej' profesji) nie będzie w radzie miasta bo jest szczylem dla reszty i z jego zdaniem nie będzie się nikt liczył.
: 19 listopada 2009, 11:11
autor: czegoj
Venar jak uważasz że 9 będzie ok to zrób 9. Jak będzie zapotrzebowanie na kogoś jeszcze to dorobimy. Boje się jednak, że tu najpierw powinna powstać społeczność elfia, bo z jej rodów na pewno będzie zasiadał ktoś w radzie (nawet najliczniej)
: 19 listopada 2009, 11:23
autor: Hauerine
I racja - 0 Poz osobnika (dowolnej 'brakującej' profesji) nie będzie w radzie miasta bo jest szczylem dla reszty i z jego zdaniem nie będzie się nikt liczył.
Członek rady to moim zdaniem tak minimum 10 POZ, żeby miał w okolicy "stronników i posiadłości"

oraz konkretne umiejętności i mozliwości. Szczególnie na prowincji moga byc wyjatki z nizszym POZ, ale to bym zrobił za punkt wyjścia.
Nie idź w absurd Hauerine. To że tak było w Ostrogarze to nie oznacza że tak ma być w każdym mieście.
Nie ide

Hargara Czarna w ogóle nie ma "rady miejskiej", a w Białej ...moze jest rada, a moze nie ma, nie napisąlem, bo inne osoby mają tam i tak więcej do powiedzenia niż Rada.
: 19 listopada 2009, 11:30
autor: czegoj
Tutaj członkowie rady będą bardzo ważni. Są w stanie postawić swoją rację przeciw burmistrzowi i spokojnie to wygrać, bo on w niej będzie miał jeden głos i bez stronników to se może.
: 19 listopada 2009, 11:45
autor: venar
OK, jedna uwaga tylko. Jakkolwiek w mojej historyjce mamy postać arcykapłana Piana (i to na pewno będzie jeden z członków Rady) to czy jest ktoś jeszcze już wyszczególniony w opisie a mnie może to umknęło?
Chodzi mi oczywiście o imię i profesję. Wiemy że burmistrzem ma być uruk, na pewno jakiś druid, zapewne kapłan Arianny oraz Katana. Skoro biblioteka stanowi taką ważną instytucję w mieście to może również Naczelny Bibliotekarz? Kogoś pominąłem z osób już nam znanych?
: 19 listopada 2009, 11:58
autor: czegoj
W opisie nie ma danych osobowych żadnych, wiec masz pełne pole do popisu. Ja jeszcze wziąłbym przedstawicieli obu karczm (gnoma i półork) obaj mają wpływ na miasto ale raczej niszowy bardziej obserwatorzy niż liczące się głosy, jednak wtajemniczeni być muszą. Nie wiem czy nie przydałby się jakiś alchemik z tajnej organizacji zajmującej się specjalnymi winami i co myślicie o ewentualnym zaciągnięciu czarodzieja z domu Tana Tschegola, pojawiającego się na spotkaniach rady, jednak bardzo nieregularnie?
: 19 listopada 2009, 17:48
autor: leobardis
Dobra to ja też mam zastrzeżenia do rozszerzonego opisu miasta Ag-Coto-Gat a właściwie jedno i literówke :
1)
Dom Tana Tschegola nie może być troche nawiedzony

- tak myślę że albo jest nawiedzony albo nie hihi.
2)
"... Ci
mnie (mniej

) bojaźliwi..."
pzdr autora i do...jutra hehe
: 25 listopada 2009, 00:24
autor: czegoj
Zrobiłem kolejną aktualizację miasta uwzględniając argumenty Hauerine i Leobardisa. Nie wiem czy będzie lepiej, ale chętnych do przeczytania i ewentualnych uwag zapraszam do lektury. Główne zmiany występują w opisie biblioteki. Niestety na razie nie mogę zastąpić słowa elfy niczym innym. Jak tylko pojawi się opis społeczności elfiej pokuszę się o zmiany w opisie.
: 08 grudnia 2009, 17:26
autor: Mrufon
Czytałem opis. Bogaty i dokładny. Jednego jednak brakuje - RYSUNKÓW. Chociaż odręcznych mapek dzielnic, całego miasta. To ogromnie podnosi wartość użytkową tekstu i daje klimat.
Nie chcę być kontestatorem i czepiać się byle czego, ale osobiście razi mnie nieco nazwa - zwłaszcza jej człon "COTO". Zaraz mi, złośliwej małpie, kojarzy się infantylnie: co to? kto to? czy jakoś podobnie.
IMO - tekst na 4, brakuje mapek, no i owe "coto"...
(Arg-Soto-gar?

)
: 08 grudnia 2009, 18:27
autor: Hauerine
Tylko tyle uwag ?? To widac praca nasza w wytykaniu błedów i niedoróbek nie była nadaremna, a owocna.
: 08 grudnia 2009, 19:40
autor: venar
Ależ Mrufonie, akurat Ciebie nie powinna razić nazwa miasta, wszak po orkowemu "coto" oznacza pchłę a Twój nick kojarzy się z Mrówą więc macie wiele wspólnego
Co do mapy wiem, że Leo nad tym pracuje, kiedy ukończy? Tego nikt nie wie

: 08 grudnia 2009, 19:45
autor: Mrufon
Wysłałem czegojowi mapkę jednego z miast naszej autorki. Ciekaw jestem jego odzewu, bo dla mnie miasto bez tej mapki jest jakieś miałkie... Kiedy widzę poszczególne dzielnice, dokładnie opisane, wręcz NAMACALNE to odbiór jest panie dzieju zupełnie inakszy
