Pytania do Artura Szyndlera na spotkanie w Warszawie (13.09.
Suriel.
Nie rozumiem - podkreśliłeś "nie wydawał", to aby wiedzieć, że z ludźmi się rozmawia trzeba ... co, mieć doświadczenie w pracy w wydawnictwie? Przez tyle lat pracy w branży (ba, jakiejkolwiek pracy) nie spostrzegł, że z ludźmi to wypada rozmawiać? Że jak się chce coś sprzedać, to trzeba dbać o klienta, a nie ignorować go?
Wielka ekipa, ludzie od wszystkiego, jakieś ślepe testy powieści, oceny punktowe, masa przygotowań, trailery, muzyka, lektorzy - ale szef po prostu ma problem z komunikacją przez internet i nie ma nikogo, kto by się tym zajął, w jego imieniu pisał i odpowiadał (choć są od tego dwie osoby, sorry czegoj*, plus Never). Zarówno na początku, jak i w trakcie trwania projektu. Ot, nikt mu nie powiedział, że fajnie by było ludziom coś odpisać. Przepraszam, ja takiego tłumaczenia nie jestem w stanie zrozumieć. Za pewne rzeczy lepiej przeprosić i nie dawać tłumaczeń.
A co do "połączyć Żyjącą Orchię i projekt Enca aby przyspieszyć wydanie reedycji" - ja jestem zdania, że zaangażowanie w reedycję powinno odpowiadać zaangażowaniu ASa w portal w ciągu ostatnich lat. Tak dla równowagi.
* - aby nie było. Ja nie mam do nikogo pretensji poza ASem, bo on tu jest szefem. Można mieć w firmie 100 specjalistów, a szef i tak zrobi jak będzie chciał.
Nie rozumiem - podkreśliłeś "nie wydawał", to aby wiedzieć, że z ludźmi się rozmawia trzeba ... co, mieć doświadczenie w pracy w wydawnictwie? Przez tyle lat pracy w branży (ba, jakiejkolwiek pracy) nie spostrzegł, że z ludźmi to wypada rozmawiać? Że jak się chce coś sprzedać, to trzeba dbać o klienta, a nie ignorować go?
Wielka ekipa, ludzie od wszystkiego, jakieś ślepe testy powieści, oceny punktowe, masa przygotowań, trailery, muzyka, lektorzy - ale szef po prostu ma problem z komunikacją przez internet i nie ma nikogo, kto by się tym zajął, w jego imieniu pisał i odpowiadał (choć są od tego dwie osoby, sorry czegoj*, plus Never). Zarówno na początku, jak i w trakcie trwania projektu. Ot, nikt mu nie powiedział, że fajnie by było ludziom coś odpisać. Przepraszam, ja takiego tłumaczenia nie jestem w stanie zrozumieć. Za pewne rzeczy lepiej przeprosić i nie dawać tłumaczeń.
A co do "połączyć Żyjącą Orchię i projekt Enca aby przyspieszyć wydanie reedycji" - ja jestem zdania, że zaangażowanie w reedycję powinno odpowiadać zaangażowaniu ASa w portal w ciągu ostatnich lat. Tak dla równowagi.
* - aby nie było. Ja nie mam do nikogo pretensji poza ASem, bo on tu jest szefem. Można mieć w firmie 100 specjalistów, a szef i tak zrobi jak będzie chciał.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Dla mnie przełomem byłoby skupienie się na reedycji KC RPG i zostawienie tematu Sagi w celu jej radykalnej nawet i trzykrotnej korekty. W czasie korygowania Sagi, Autor z pewnie dużą pomocą Osób np. i z naszego Forum mógłby przygotować reedycję KC. Ale nic takiego nie nastąpi, Saga nadal jest priorytetem i pieniądze zostaną wydane na nią i raczej będą stracone. A reedycja KC RPG jest gdzieś tam w tle, może, kiedyś do niej dojdzie.
Nie rozumiem takiego podejścia, Saga jest spalona, Fani chcieli i chcą zapłacić za KC RPG, a Autor dalej trzyma się Sagi jako produktu nr 1.
Jak napisał Wasut: AutorKC siedzi w tym biznesie bardzo długo, z racji na pracę dla Games Workshop, wie jak to działa. Będę uczestniczył w pracach nad naszymi fanowskimi projektami, nic innego chyba mi nie pozostaje. Bo na wersję oficjalną KC RPG to liczyć raczej nie można. 20 lat czekania na reedycję + pewnie premiowane k5 kolejnych lat oczekiwania, to ponad moje siły.
A nieodpowiadanie na pytania Fanów to ich dalsze lekceważenie i chowanie głowy w piasek. Na PP to już nie do przyjęcia.
Nie rozumiem takiego podejścia, Saga jest spalona, Fani chcieli i chcą zapłacić za KC RPG, a Autor dalej trzyma się Sagi jako produktu nr 1.
Jak napisał Wasut: AutorKC siedzi w tym biznesie bardzo długo, z racji na pracę dla Games Workshop, wie jak to działa. Będę uczestniczył w pracach nad naszymi fanowskimi projektami, nic innego chyba mi nie pozostaje. Bo na wersję oficjalną KC RPG to liczyć raczej nie można. 20 lat czekania na reedycję + pewnie premiowane k5 kolejnych lat oczekiwania, to ponad moje siły.
A nieodpowiadanie na pytania Fanów to ich dalsze lekceważenie i chowanie głowy w piasek. Na PP to już nie do przyjęcia.
Ostatnio zmieniony 14 września 2014, 12:25 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie potrzeba ghostwritera wcale - wystarczy, że AS będzie autorem wspomnianych już appendiksów i ostatecznie zaakceptuje wszystko, co w ramach sagi napiszą osoby mniej skonfliktowane z piórem. Wówczas na okładce pozostanie jego nazwisko jako redaktora i nikt nie będzie oszukiwany, gdyż po otwarciu książki każdy z czytelników będzie mógł bez problemu sprawdzić, czy dany rozdział/fragment pochodzi spod pióra Artura. Wydłużyłoby to pracę, ale jakość wzrosłaby znacząco i wówczas to nie na samego AS'a spadłaby cała fala krytyki. Być może Autor wyobrażał sobie, że po wydaniu sagi spłynie nań chwała, którą nie chciałby się za bardzo z nikim dzielić, jednak już widać, że słaby warsztat potrafi zniweczyć nawet najbardziej nowatorski pomysł. Są ludzie, którzy pomogą w pisaniu nie dla zbicia fortuny czy odbierania Arturowi należnego za stworzenie świata Ochrii i mechaniki systemu uznania, lecz dla czystej satysfakcji, że ich nierzadko pierwszy poznany system RPG doczekał się wydania z prawdziwego zdarzenia i żyje, jest obecny na konwentach, powstają do niego przygody, dodatki, opowiadania toczące się w jego realiach itp. Wszak poza szyderstwami osób nastawionych negatywnie nie tylko do KC, ale i personalnie do samego Artura, jęk zawodu wydali fani, którzy szybko zmiarkowali, że Saga o Katanie byłaby najdłuższą mową pogrzebową systemu bijącego obecnie rekordy w długości agonii.
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Staram się konsekwentnie ignorować wszelkie tematy obracające się wokół Sagi oraz reedycji, ale w jednej kwestii jednak się wypowiem. Jak widzę, obsesyjna chęć Autora do kreowania aury tajemniczości oraz dzielenia społeczności fanowskiej na "tych, którzy byli i wiedzą" oraz "tych, którzy nie byli i się nie dowiedzą" naprawdę zaczyna mnie drażnić!
ALE
kto nie był, ten się nie dowie. To już nawet nie jest śmieszne, to mi trąci sekciarstwem!
Gdyby spotkanie odbyło się w McDonaldzie przy jednym stoliku, największe tajemnice poznałaby garstka wybrańców. Gdyby Autor zorganizował spotkanie na Stadionie Narodowym, tajemnica zostałaby przekazana sześćdziesięciu tysiącom,Suriel napisał(a):
Reszta jest milczeniem, było tego więcej ale ze względu na obietnicę (nawet redaktorzy obecni na sali powyłączali nagrwyanie) nie mogę nic dodać. Trzeba było tam być.
ALE
kto nie był, ten się nie dowie. To już nawet nie jest śmieszne, to mi trąci sekciarstwem!
Czekam na relację Ghasty tak samo jak Wy. On ma najlepszy obraz tego, co było bo robił dokładne notatki z odpowiedzią na każde pytanie.
Ja nie chcę niczego przekręcać, ani nad interpretować. Wszystko, czego potrzebujecie teraz to relacja Ghasty. Ja zamierzam odpowiedź na pozostałe niejasności, ale na pewno nie będę odpowiadał na to w shoutboxie. Jeżeli chciałeś mnie Araven sprowokować to Ci się udało. Sam zrób własnego RPG, wydaj go, zrób zbiórkę. Zapraszam, nikt Ci nie zabrania.
Ja nie chcę niczego przekręcać, ani nad interpretować. Wszystko, czego potrzebujecie teraz to relacja Ghasty. Ja zamierzam odpowiedź na pozostałe niejasności, ale na pewno nie będę odpowiadał na to w shoutboxie. Jeżeli chciałeś mnie Araven sprowokować to Ci się udało. Sam zrób własnego RPG, wydaj go, zrób zbiórkę. Zapraszam, nikt Ci nie zabrania.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Państwo czworga, ujdzie w tłumie, drewniane platformy bojowe, nie bardzo.
@Never - Robimy RPG-a w świecie Conana, ale będzie raczej darmowy i bez trailerów i testerów. Powieści zaś napisał R.E. Howard, ja zaś nie próbuję, pisać nawet opowiadań. Bo rozumiem, że pisanie powieści Fantasy jest dla zawodowych pisarzy z talentem, nie dla amatorów w tej dziedzinie jak ja czy Autor KC.
Amatorzy jak ja, czy zawodowcy jak Twój ojciec, jeśli już to powinni wydać jakiś system RPG. Amatorzy jak ja i Koledzy z jakimi współpracuję, system darmowy. A zawodowcy jak Autor KC system komercyjny, np. KC RPG za jaki Fani chcą nadal zapłacić, a nie znajdujecie czasu na pracę nad nim...
Amatorzy jak ja, czy zawodowcy jak Twój ojciec, jeśli już to powinni wydać jakiś system RPG. Amatorzy jak ja i Koledzy z jakimi współpracuję, system darmowy. A zawodowcy jak Autor KC system komercyjny, np. KC RPG za jaki Fani chcą nadal zapłacić, a nie znajdujecie czasu na pracę nad nim...
Ostatnio zmieniony 14 września 2014, 14:36 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
I o to się wszystko rozbija. Będzie ta zbiórka na RPG?Never napisał(a):
Sam zrób własnego RPG, wydaj go, zrób zbiórkę.
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Witaj FanieKC.
Obietnice Autora KC są jak "kiełbasa wyborcza" mają się nijak do rzeczywistości. Fanów nowych nie pozyskał, za to stracił wielu starych fanów, jedyne co zyskał i zyskuje nadal to stale rosnące grono szyderców. Jakoś dalej AutorKC nie chce zrozumieć, że nie jest i nigdy nie będzie nawet przeciętnym pisarzem.
Jest zaś nadal postrzegany jako Autor KC legendarnego systemu RPG, ale tej oczywistości nie dostrzega i nie chce też na niej zarobić. Woli stracić kasę na Sagę - której niewiele pomogą korekty, nawet trzy, chyba, że w wyniku korekty, Ktoś potrafiący pisać, napisze Sagę od nowa. Można i tak. Jego prawo.
Obietnice Autora KC są jak "kiełbasa wyborcza" mają się nijak do rzeczywistości. Fanów nowych nie pozyskał, za to stracił wielu starych fanów, jedyne co zyskał i zyskuje nadal to stale rosnące grono szyderców. Jakoś dalej AutorKC nie chce zrozumieć, że nie jest i nigdy nie będzie nawet przeciętnym pisarzem.
Jest zaś nadal postrzegany jako Autor KC legendarnego systemu RPG, ale tej oczywistości nie dostrzega i nie chce też na niej zarobić. Woli stracić kasę na Sagę - której niewiele pomogą korekty, nawet trzy, chyba, że w wyniku korekty, Ktoś potrafiący pisać, napisze Sagę od nowa. Można i tak. Jego prawo.
Ostatnio zmieniony 14 września 2014, 18:10 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Suriel
- Reactions:
- Posty: 3733
- Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
- Lokalizacja: Wawa
- Has thanked: 87 times
- Been thanked: 150 times
Czas. Niektóre rysunki np. ten drużynowy Musiała, sa rysowane przez wiele godzin (w tym konkretnym przypadku podobno koło 40 godzin). Artyści, nie wyłączając potrafią sie opóźnić o około 2 miesiące od zlecenia, pewien lubiany przez nas artysta zalega z rysunkiem już rok (bo nie ma natchnienia). Jak przynoszą prace rysunki sa analizowane (autor poświęca kilka godzin z artystą) i wracają do poprawek. Zakładając że przychodzą te które były zlecone. Ponieważ na przykład, zmówiono rysunek plladyna po miesiącu czy dwóch przychodzi artysta z rysunkiem czarnego rycerza, bo taką miał wenę... Niektóre rysunki mają metr na półtora i nie jest ich mało, sa po prostu strasznie szczegółowe.
O sakiewce.
Podejrzewam że Pan Musiał nie pracuje za dramo, jak myślicie ile mógł kosztować jego rysunek ten drużynowy który zajął mu kilka dni? Autor ma około 10 szt jego prac.
Korekta powieści z tego co wiem kosztuje w wawie około 6-8 zł od strony. Dwie ksiązki tom I to 1400 stron. Powiedzmy wprost Artur nie jest fachmanem od korekty, ma zatrudnioną osobę, z która czytają na głos powieść, która ją koryguje i mówi mu: ten sposób w jaki Pan ujął to lub tamto jest poprawny bo są dwie szkoły... taki ma pan styl proszę się nie przejmować, "Panie Arturze jak powieść wyjdzie obroni się sama". Nie skomentuję.
Podsumowując kupa czasu, serca i być może pieniędzy jest w to zainwestowana, życzę autorowi aby się nie okazało że ktoś to perfidnie wykorzystuje.
Kaceto zapytał co do: "Reszta jest milczeniem, było tego więcej ale ze względu na obietnicę (nawet redaktorzy obecni na sali powyłączali nagrywanie) nie mogę nic dodać. Trzeba było tam być."
Ale o co chodzi? Przecież to tylko spotkanie z fanami, co tam takiego było powiedziane, że nie można o tym nigdzie mówić? Detale fabuły powieści? Jakieś super tajne informacje na temat reedycji? O co chodzi?
Dziwne to jakie
Były to szczegóły i tak zwane "smaczki" dotyczące świata. Różne pomysły autorów jeszcze oficjalnie nie wypuszczone oficjalnie. Ponadto możliwe że dostaniemy jakieś dodatkowe materiały na miała. To chyba nagroda za przybycie, ponieważ frekwencja był powiem wprost dramatyczna. Ludzie się pozapisywali a wielu nie było. Wyglądało to niepoważnie.
Moim zdaniem pomysł z przekaznaiemm zaskocyzł w wyniku dyskusji na spotkaniu. Więc autor nic nie przekazął abo nawet nie był przygotowany. Ale przy wyjściu zaproponował żeby od razu podejśc do jego domu to da, poczetuje ghaste obiadem... Odmówił nie miał czasu chłopak. Umowili się na później.
ghasta daj ta cholerną tasme bo się wykończę...
O sakiewce.
Podejrzewam że Pan Musiał nie pracuje za dramo, jak myślicie ile mógł kosztować jego rysunek ten drużynowy który zajął mu kilka dni? Autor ma około 10 szt jego prac.
Korekta powieści z tego co wiem kosztuje w wawie około 6-8 zł od strony. Dwie ksiązki tom I to 1400 stron. Powiedzmy wprost Artur nie jest fachmanem od korekty, ma zatrudnioną osobę, z która czytają na głos powieść, która ją koryguje i mówi mu: ten sposób w jaki Pan ujął to lub tamto jest poprawny bo są dwie szkoły... taki ma pan styl proszę się nie przejmować, "Panie Arturze jak powieść wyjdzie obroni się sama". Nie skomentuję.
Podsumowując kupa czasu, serca i być może pieniędzy jest w to zainwestowana, życzę autorowi aby się nie okazało że ktoś to perfidnie wykorzystuje.
Kaceto zapytał co do: "Reszta jest milczeniem, było tego więcej ale ze względu na obietnicę (nawet redaktorzy obecni na sali powyłączali nagrywanie) nie mogę nic dodać. Trzeba było tam być."
Ale o co chodzi? Przecież to tylko spotkanie z fanami, co tam takiego było powiedziane, że nie można o tym nigdzie mówić? Detale fabuły powieści? Jakieś super tajne informacje na temat reedycji? O co chodzi?
Dziwne to jakie
Były to szczegóły i tak zwane "smaczki" dotyczące świata. Różne pomysły autorów jeszcze oficjalnie nie wypuszczone oficjalnie. Ponadto możliwe że dostaniemy jakieś dodatkowe materiały na miała. To chyba nagroda za przybycie, ponieważ frekwencja był powiem wprost dramatyczna. Ludzie się pozapisywali a wielu nie było. Wyglądało to niepoważnie.
Moim zdaniem pomysł z przekaznaiemm zaskocyzł w wyniku dyskusji na spotkaniu. Więc autor nic nie przekazął abo nawet nie był przygotowany. Ale przy wyjściu zaproponował żeby od razu podejśc do jego domu to da, poczetuje ghaste obiadem... Odmówił nie miał czasu chłopak. Umowili się na później.
ghasta daj ta cholerną tasme bo się wykończę...
Ostatnio zmieniony 14 września 2014, 18:48 przez Suriel, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein