Strona 5 z 27
: 02 lutego 2015, 20:11
autor: Dobro
Sami musicie ocenić. W celach jest więcej więźniów, którzy tępo się wam przypatrują, ale milczą.
- No proszę, proszę, jakie koguciki - powiedział pogardliwie, nieco kalecząc zingarski. Widać, że nie był to jego ojczysty język. - Przedwczoraj skróciliście o głowę szanownego kapłana Valbrosso, wczoraj zaś ubiliście kapitana Direno. Swoją drogą to chuj mu w dupę - splunięcie przypieczętowało pogardę w głosie. - Poza tym znam wyjście z tego lochu i widziałem, gdzie trzymają wasze rzeczy.
: 02 lutego 2015, 20:14
autor: Dobro
- Nie słuchajcie go - dodała kobieta, siedząca w drugiej celi. - To zwykły dzikus. Głupi bossończyk i tyle! Uwolnijcie mnie, to przy okazji zrobie wam dobrze... - dodała zalotnie kobieta, przybliżając się do krat.
Nawet desperat miałby wątpliwości, czy chciałby od niej doświadczyć "dobroci".
: 02 lutego 2015, 20:16
autor: adamwl
Szeptem do hanzy
-Valbroso, tego łysego tłuściocha, co go przy Nas okradli, to siedzimy niby za Jego zabicie, no to Nas pięknie wrobili. Chyba trza Go wypuścić sporo wie może się przydać.
: 02 lutego 2015, 20:25
autor: Keth
Kordava, pałacowe lochy
Garro poczuł mętlik w głowie, kiedy dotarła do niego powaga stawianych grupce kompanów zarzutów. Arcykapłan Mitry w Kordavie nie żył, bez wątpienia zamordowany w taki sposób, by mord ten obciążał niewinnych przybyszów z Ophiru. Już sama świadomość zbrodni wstrząsnęła dogłębnie pobożnym na co dzień uzdrowicielem, zaś powaga oskarżeń wiszących nad jego głową dosłownie mroziła Zingarianowi krew w żyłach.
- Dużo wiesz i wyglądasz na sprytnego - mruknął pod nosem Garro - Wyłaź, tylko siedź cicho, bo jak narobisz rwetesu, Adoth wyrwie ci głowę razem z kręgosłupem. Widziałem jak zrobił to kiedyś z wołem. Myślisz, że masz kark bardziej mocarny od wołu?
Tracimy cenny czas. Wyciągnijmy go, a reszcie obiecajmy, że zaraz po nich wrócimy i w nogi. Wciąż też zalecam podejrzliwość w stosunku do nowego kompana - niech Cymmeryjczyk trzyma się za nim: jak zrobi coś głupiego, pałką w łeb!
: 02 lutego 2015, 20:39
autor: adamwl
Na poparcie słów Garro, Adoth groźnie warknął i uderzył pałką w dłoń.
: 02 lutego 2015, 20:43
autor: Araven
Otwieram celę kluczami jakie mam.
- Jak Cię zwą ? Prowadź do naszych rzeczy, jakie to więzienie? Bo nie mam pewności.
: 02 lutego 2015, 20:52
autor: Sigil
- Nie wziąłem tego dzbana, z uwagi na miłość do trunków, Garro - szepnął z niewinną miną Nehaher - tylko, by komuś ewentualnie rozbić go na głowie.
Niczym duch przemknął za drużyną i przystanął czekając, aż skończą rozmowę z innymi więźniami.
-Przyjacielu, wydajesz się zadziwiająco dobrze poinformowany - szepnął do człowieka, którego właśnie uwalniał Sigurd - skąd masz te informacje? Nie wydaje mi się, by w lochach łatwo było o dostęp do politycznych nowinek. Kim więc jesteś i skąd czerpiesz swoją wiedzę?
Mówię to w czasie, gdy Aesir otwiera drzwi. Dalszą rozmowę też wolałbym przeprowadzić w ruchu, tak więc nie zatrzymujmy się.
: 02 lutego 2015, 20:56
autor: Trihikilius
- Derrick Doire, jestem tu na zasłużonym wypoczynku, zbierajmy się stąd zanim te psubraty powstają - oczom drużyny ukazało się zarośnięte oblicze ubranego w dopasowany skórzany kaftan człowieka - Tędy - nieznajomy wskazał drzwi zasłaniające szczelnie ciemny korytarz - Otwieraj, widziałem jak używają tego pęku kluczy.
Witam koledzy

. Podążacie za nieznajomym?
: 02 lutego 2015, 20:59
autor: Keth
Od początku podejrzewałem, że to Trihikilius pod fałszywą przykrywką! W takim razie nie mamy wyjścia, koledzy! Wyciągamy go z celi, pałką w ciemię, rozbieramy do naga i wrzucamy do celi z "nadobną panną", a potem w nogi!

: 02 lutego 2015, 21:00
autor: Sigil
- Nadal niewiele nam to wyjaśnia, czyżbyś miał coś do ukrycia? - Stygijczyk drążył temat - Jesteśmy wszyscy w podobnej sytuacji, więc sądzę, że powinieneś zdobyć się na odrobinę zaufania względem nas i powiedzieć, kim naprawdę jesteś i skąd wiesz za co nas zaaresztowano?
: 02 lutego 2015, 21:02
autor: Trihikilius
O nie tylko nie z tą panną, ona ma łechtaczkę wielkości małego penisa, za gwałty ją tutaj zamknęli.

- A może opowiem ci historię swojego życia co? Teraz jest chyba odpowiedni moment - wyszeptał skrzeczącym głosem nieznajomy - Albo wróćmy do celi, tam będziemy mieli dość czasu, ach ty... ruszajmy, potem pogadamy.
: 02 lutego 2015, 21:02
autor: adamwl
Adoth dreptał niecierpliwie, bijąc się z myślami czy ubić nieznajomego już teraz czy jeszcze się wstrzymać. W końcu postanowił po czekać jak sytuacja się rozwinie i co rzeknie reszta kompanii.
: 02 lutego 2015, 21:12
autor: Araven
Derricku, prowadź do naszych rzeczy i gadaj co to za więzienie? Na opowieści o sobie przyjdzie czas potem.
No niezłe taki Gracz incognito.
: 02 lutego 2015, 21:18
autor: Dobro
- Nic nie widziałam, nic nie słyszałam - powiedziała kobieta, wracając w głąb celi.
Kolejne drzwi były już zamknięte na klucz - i tym razem bez kratki umożliwiającej spojrzenie na drugą stronę. Aesir ostrożnie otworzył drzwi by stanąć oko w oko z podpitym nieco strażnikiem więziennym idącym na wieczorny obchód.
Drzwiach stoi jeden, zasłania całym sobą wejście i nie widzicie, co jest za nim. Chwila konsternacji...
: 02 lutego 2015, 21:25
autor: Keth
Adoth, idziesz przodem? Jak tak, lej go w łeb, a nie myśl, od myślenia są ci, co nie mają pałki!
