garfields:
Doczytałem sobie i tabela pokazuje dochód roczny z działalności / dóbr gracza którą może otrzymać po roku.
Dokałdnie to podana w tabelce wartośc otrzymuje co roku robiąc nica. Nie mozna więc traktowac podanych wartści jako standatowego dochodu osób pracujacych należących do poszczególnych klas.
Jednak to mało i tak - co z tego że masz np. 50 sz. zł dochodu rocznego - za sprzedaż całego majątku kupisz zaledwie z 5 czarów z 1 kręgu. Sprzedałeś wszystko i ledwo kasy ci starczy na jakieś 4 poziomy.
Chyba że Heuerine standardowo widzisz to inaczej.
Początkowo dostajesz k5 czarów + 1 na kazde szkolenie na POZ (oczywiście jak ktoś nie skreslił szkolen z systemu).
Natomiast BG po to ryzykuja niebezpieczne wyprawy, żeby zdobywac to i owo.
Stwierdzenie też, że 'niech kombinuje', jest co najmniej śmieszne. Jak człowiek, który widział po roku pracy 5 szt. zł ma nagle przy skoku na poziom z 0 na 1 znaleźć średnio 50 szt. zł.
Dlatego poprosiłem, zebys doczytał czego dotyczy tabelka, zebys takich rzeczy nie wypisywał.
Czy 100 szt. zł na czar? Czyli odpowiednio 10 krotność lub 20 krotność,swoich dochodów jakie uzyskał ze swojego (niesprzedanego) gospodarstwa.
Dlaczego miałby go stać z tytułu samego robienia nica ? Nie widze najmniejszego powodu.
Nie pisz bzdur, że takie są KC, ponieważ jest to bezsensowna zasada i nieprzemyślana przez twórcę.
Bezsensowna jest najwyżej Twoja interpretacja tabelki, która mówi ile zlota postac mozę dostać za robienie nic.
Mnie to nie dziwi, ze jak ktos nic robi to mu na też nic wystarcza.
Raczej dowodzi, że nie ma sensu dla ludzi zagłębianie się w takie drobiazgi z punktu widzenia 99% przygód. No chyba, że chce się osiągnąć jedność z prowadzonym systemem.
Ma sens w przypadku wielu przygód, a juz na pewno w przypadku przygód powyzej 10 POZ.
Co rozumiesz przez nieprzemyślane?
Wszelkie nieprzemyslane

Np. nowy superpotęzny czar albo klinga + 30 ZW.
Ekonomia w światach tak nasyconych magią i magicznymi istotami jest nie do przewidzenia. Szczególnie w momencie gdy są czary umożliwiające tworzenie przedmiotów z niczego.
One też mają koszt.
I MG pyta cię wtedy - Bawiłeś sie dobrze, mówisz że nie, więc mg ładnie się do ciebie uśmiecha i mówi ci żebyś więcej nie przychodził bo to on prowadzi, a nie Ty.
Błąd. Jesli nie bawiłem się dobrze to powiem mu dokładnie dlaczego. Co on z tym zrobi to jego sprawa. Może lepiej przemyśli temat nastepnym razem ? Druga rzecz, jesli jakis MG takie rzeczy robiłby notorycznie to bym po prostu sam u niego nie chciał grać. Bo po co? skoro umawiamy się na granie w KC to chciałbym grac w KC, a nie autorski system jakiegoś mietka. poza tym, ja tez często jestem MG i watpie żeby mietek ryzykowął taka zagrywkę. Przecież ja tez moge przestać go zapraszać n sesje

Paru mietków już było.
Jeśli jednak odpowiedziałeś tak na pytanie o dobrą zabawę mówi ci abyś się przyzwyczaił - i co wtedy ?
Jeżeli bawiłem się dobrze, to znaczy, ze MG te elementy wprowadził w sposób ciekawy czy przemyślany.
Tu ukłony szczególnie dla Wojtka za "Rozgwiazdę Śmierci" i Tomka za dobrego maga karmiącego duszami "glizdowatego demona".
czegoj:
Do BN jest wykonywana znacznie częściej i muszę przyznać, że niejedna przygoda mi poleciała z powodu złego rzutu na reakcję do kluczowego BN.
...az takie liniowe te scenariusze ?