Strona 5 z 15

: 07 listopada 2015, 20:31
autor: Keth
Ja myślę, że pierwsza koncepcja jednak jest lepsza (jeśli wolno mi wyrazić zdanie) - w tę pierwszą da się bez trudu upchnąć więcej pozytywnych, mocno rysujących osobowość kapitana emocji. Odejście z marynarki mogło zostać spowodowane kombinacją dwóch czynników: żądzą wywarcia na orkach zemsty za upadek dynastii oraz konfliktem hierarchicznym w Navy uniemożliwiającym Morganowi dalszą karierę we flocie.

Zablokowany przez zawistnych zwierzchników, Blackthorn bez trudu uzyskał zgodę na porzucenie imperialnego uniformu. Odziedziczył Królową Cierni, którą w międzyczasie wyremontowano w calixiańskich dokach na mocy dziedzicznego układu z jakąś stocznią.

Nie wiem jak reszta BG (oraz MG), ale do mnie naprawdę przemawia pomysł, byśmy jako kadra oficerska poznali Morgana krótko przed lotem, który zapoczątkuje przygodę. Ślinka mi cieknie przede wszystkim na myśl o pozakulisowych gierkach i intrygach, którymi przesiąknięty jest nawet mostek kosmicznego okrętu (kto pamięta pierwszą w historii tego portalu sesję pt. "Posłaniec", będzie wiedział, co mam na myśli).

: 07 listopada 2015, 21:23
autor: Kargan
Ja (jakby się ktoś pytał) nie mam nic przeciwko wersji Ketha :)

: 07 listopada 2015, 22:13
autor: Suriel
No tak tylko że tamta bazowała na dodatkach nie uznawanych przez MG.
Teraz jakbym nie robił postaci to mi składa się zupełnie inny życiorys.
Keth deklarował pomoc przy robieniu postaci, wygląda na to, że mocno potrzebuję tej pomocnej dłoni.
Rozdłubałem postać i nie wiem jak ją poskładać na nowo.
Przyznam też szczerze, że nad żadnymi innymi statsami nie siedziałem tyle co nad tą postacią. Myślę że już mi z osiem godzin pożarła co najmniej...:o
I co gorsza nie widzę rozwiązania jak ja dopiąć żebym mógł popracować nad resztą (opisem itd.)

: 07 listopada 2015, 23:22
autor: Suriel
Tak jakoś nie mogę przestać myśleć o tym systemie. I chociaż daję sobie oddech na sprawy z postacią to moje myśli nieodmiennie pędzą w kierunku Queen of Thorns. I powiem szczerze że brakuje mi tych cierni gdzieś...
Mam takie story ale nie wiem czy go wykorzystamy, oddaję pod rozwagę bo wraca do mnie już drugi czy trzeci raz i nie mogę przestać o nim myśleć.

Queen of Thorns to stary okręt pamiętający wielu właścicieli i żeglarzy. Jego nazwa ponoć wzięła się od róży z Terry, kwiatu o cudnej urodzie oraz kolcach, które nie pozwalają na jej zerwanie. Tak samo jak róża okręt kryje w sobie pewien sekret. Na jego pokładzie znajduje się grupa bezlitosnych serwitorów. Na co dzień w stanie cyrostazy ten morderczy oddział składający z połączonych maszyn i martwych ludzi oczekuje w ciemności na nagłe wezwanie swojej Królowej. W ciemności pomieszczenia pobłyskują rzędy czaszek czekając na rozkaz by siać śmierć wśród wrogów zagrażających swej pani. Servitorzy wyróżniają się od innych im podobnych przez umieszczone na nich w różnych miejscach pasy stali z których wystają metalowe kolce. Podobno ów dodatek zawdzięczają inwencji pierwszej załogi, która walczyła głównie z istotami siejącymi śmierć za pomocą uderzeń łap i ugryzień. Sevitorami Królowej nie zostaje byle kto. Składają się oni bowiem jedynie ze zmarłych Voidsmanów którzy byli przed śmiercią członkami jej załogi. Tak więc przysięga wierności tej zaborczej królowej dla niektórych żeglarzy nie kończy się na śmierci ale trwa aż po wieczność…
W portowych tawernach mówi się, też że Królowa Cierni to zaborcza pani i nie tylko zatrzymuje na wieki swoich żeglarzy ale także ich dusze. Mimo, iż wielu mówi że tylko jedynie plotki to ci którzy tam służyli bardzo krótko lub byli przypadkowymi pasażerami opowiadają historie o dziwnych półmaterialnych sylwetkach jakie podobno co niektórzy nawet widzieli w pomrokach okrętowych korytarzy. Inni zaś opowiadają o dziwnych odgłosach przypominających ludzkie szepty lub smętne żeglarskie piosenki zasłyszane w miejscach gdzie nie mogło być żywego ducha.
Kiedy jednak zapytać przy kuflu piwa kogoś ze stałych załogantów Queen of Thorns, przyjazna atmosfera natychmiast znika zastąpiona przez posępne milczenie albo nagłą zmianę tematu. Jakby całą załogę wiązała jakaś mrożąca krew w żyłach tajemnica lub przysięga, której żaden nie chce zdradzić.

Co myślicie? Tylko, pasowałoby chyba wtedy wymienić moduł dodając Murder Servitors wiec nie wiem czy jest sens. Poza tym Keth mnie zabije, jak będzie musiał znowu grzebać w statku :P

: 08 listopada 2015, 10:09
autor: Kargan
Historie o duchach jak najbardziej pasują do Haunted :) Historia z seritorami też ciekawa, tylko trochę epatuje grozą ;) Servitor nie może być bezlitosny tak jak nie może być bezlitosny Windows Vista :D (wiem, wiem, niektórym się wydaje, że Windows jest bezlitosny i ma uczucia ;) ) i o ile pamiętam servitory "robi się" z żywych ludzi. To jednak detale a reszta fajnie pasuje. No, ale tu się musi wypowiedzieć Twoja załoga :)

Keth
Maciej
Koszal
?

: 08 listopada 2015, 14:28
autor: maciej
Jako pelnoprawny członek załogi protestuje przeciwko brakowi modułów dla astropaty. Rozumiem że uzbrojenie jest istotne podobnie jak wszelkie cargo capacity ale bez odpowiedniego zabezpieczenia łączności też możemy leżeć i kwiczec

: 08 listopada 2015, 14:53
autor: maciej
A jednostka jest ok. Pytanie moje do historii postaci. Jak astropaci znajdują zatrudnienie? Przecież raczej bezpansko się nie szwendaja. Skąd mógł go wziąść Tytus?

: 08 listopada 2015, 18:44
autor: Kargan
Jak to skąd....z miejsca gdzie pochodzą wszyscy psychiczni - Adeptus Astra Telepathica...mogłeś wcześniej służyć w Gwardii Imperialnej lub w innych "służbach" (chociaż raczej nie Inkwizycji bo oni by Cię nie wypuścili) a potem kupił Cię ojciec czy dziadek naszego RT

: 08 listopada 2015, 18:50
autor: Keth
A po co Ci moduł łączności? Przecież nadajnik masz w głowie. Akurat na Twojej postaci najbardziej możemy zaoszczędzić, udostępnię Ci jedną garderobę Barcy, tam będziesz mieszkał ;)

Co do pochodzenia astropaty (Macieju, masz już jego imię i nazwisko?), certyfikowany Wolny Kupiec dostaje takiego z przydziału Adeptus Astra Telepathica, jeśli tylko przedłoży do wglądu Warrant of Trade - co więcej, biedny astropata z zasady nawet nie może takiego przeniesienia oprotestować, bo to jego święty obowiązek!

: 08 listopada 2015, 20:02
autor: maciej
Koledzy mi jeszcze translate scavenger i Press ganged i postaram się wrzucić opis i staty

: 08 listopada 2015, 21:17
autor: Keth
Panowie, chciałbym Wam zaprezentować wersję pochodzenia naszej drużyny #3. Wymaga ona co prawda zaaprobowania przez Kargana pierwszej karty postaci Suriela, ale liczę na wyrozumiałość naszego Mistrza Gry w tej kwestii.

W wersji tej Morgan Blackthorn, były oficer imperialnej marynarki, przybywa do Port Wander, by przejąć schedę po swym tragicznie zmarłym bracie Titusie. Dziedziczy Gwarancję Kupiecką nadaną rodowi Blackthornów przez świętego Drususa tuż po zakończeniu Krucjaty Angevina oraz fregatę Królowa Cierni.

Okręt powrócił z Ekspansji Koronusa w opłakanym stanie, ale dziedziczne układy z dockmasterami w Port Wander pozwoliły go wyremontować jeszcze przed przylotem Morgana. Po serii niezbędnych formalności ostatni przedstawiciel dynastii przejął fregatę wraz z jej załogą. Od tej chwili minęły trzy miesiące, w trakcie których kadra oficerska Królowej Cierni zawarła wstępną znajomość ze swoim nowym panem i władcą, a on sam pobieżnie zapoznał się z okrętem (to dobry moment, by inni BG zdecydowali, czy należeli do oryginalnej załogi Titusa czy też dopiero co dołączyli do obsady jednostki).

Trzy miesiące postoju w Port Wander zaowocowały pierwszym dla Morgana Blackthorna zleceniem, wymagającym opuszczenia przestrzeni sektora Calixis. Świeżo upieczony Wolny Kupiec i jego ledwie co poznana załoga muszą pokonać niesławną Gardziel stojącą na straży wejścia do bajecznie bogatej Ekspansji Koronusa!

I co Wy na to?

: 08 listopada 2015, 22:03
autor: Suriel
Ja jestm za ale wszystkow rękach Kargana.

Tymczasem. Symbolami rodowymi na pewno jest coś otoczone cierniami róży. Pytanie co? Czekam na sugestie nie znam tak dobrze czterdziestki żeby coś sugerować. Znam tylko imperialne znaczki.

Co do wroga jakiego ma Keth w ramach Noble Born, to mógłby to być ten ten sam wróg co zablokował Morganowi możliwość awansu na stanowisko samodzielnego kapitana. Jeśli zaskoczy wersja pierwsza Morgana..

: 08 listopada 2015, 22:54
autor: maciej
Astropata Patronius Xanatov.

Void Born ( +5 Willpower, -5 Strength) ->
Scavenger (+3 Willpower)
Tainted (+3 Willpower) i Enemy (Ecclesiarchy) Talent - >
Press-Ganged >
Endurance ->
Astropath Transcendent

z biegiem czasu uzupełnię wpis,na razie mam czas tylko na tyle

: 08 listopada 2015, 22:55
autor: Keth
Proponuję koronę - czarna korona wpisana w krąg czarnych cierni, a całość na złotym tle. Te barwy nawiązują oczywiście do rodowych barw dynastii.

Co do wrogów, może zróbmy inaczej - niech nikt z nas nie wie, dlaczego Morgan odszedł z marynarki, ale będziemy podejrzewali jakieś niechlubne pobudki. Co do wroga Barcy, będzie to arystokratyczny ród z macierzystej planety Christo (muszę to jeszcze dobrze przemyśleć).

: 08 listopada 2015, 23:00
autor: Suriel
Macierzysta planeta będzie chyba jedną i tą sama dla ciebie i rodu Blakthornów?
Tak się nad nią zastanawiam bo przecież musi być jakiś ulubiony port jakieś miejsce rodu?

Korona może być.
Co z pomysłem servitorów w tę albo we wte. Gdzie do cholery polazł Voidsman? Spóźnienie na mostku? To nie wybaczalne :P