: 01 kwietnia 2016, 09:35
[center]Calli, pałac oroni Ahtactla Mezcaill An'harata, 14 Pani Trzcin (Xa'xaru), 1599 Eonu Ilaxoul[/center]
Gdy prawiono o Calli, jego losach i zadaniu powierzonym przez szlachcica, padło pytanie alchemika. Słowa na temat zupełnie innego miasta i przygotowania podróży zawisły w powietrzu budząc konsternację. Nim naglące nieporozumienie zostało wyjaśnione, zabrała głos urodziwa, lecz groźna w swym niesamowitym pięknie Zyanya. Słowa kobiety napominały o zachowaniu rozwagi w badaniu a nawet samym dotykaniu magicznych przedmiotów, a w szczególności prastarych artefaktów. Wysłuchawszy więc pytań AjArdczyka i hieroduli, pan domu udzielił natychmiastowej odpowiedzi:
- Kadi Khemie Lateefie Mibampesie, myślałem, że znana jest ci ta niewiasta imieniem Bentaresh Ammenofre. Najwyraźniej sprawa ma się jednak inaczej. Otóż przebywa ona już od pewnego czasu na terenie Calli. Jej rezydencja mieści się w Dzielnicy Kupieckiej tuż przy rzece. Połączona jest z przystanią oraz składem, do którego trafiają wpierw wszystkie przywożone z AjArd dobra. - urwał przechodząc do sprawy poruszonej przez bladolicą hierodulę - Co do samego przedmiotu... szkatuła pochodzi z czasów Najstarszych i niestety niewiele o niej wiadomo. Garstka informacji zawartych w inskrypcjach opisuje ją jako przedmiot wielkiej wagi, który nie raz przeważył losy bitwy. Wiadomo także, że pieczętowały ją potężne zaklęcia. Plakiety milczą odnośnie samej natury artefaktu... tego czym był, czy co skrywał. - szlachcic zakończył krótką mowę. Jego wzrok ogarnął wszystkich zebranych, sprawdzając, czy ktoś jeszcze pragnie zapytać się o coś równie istotnego jak zaklęcia chroniące zaginiony artefakt.
Gdy prawiono o Calli, jego losach i zadaniu powierzonym przez szlachcica, padło pytanie alchemika. Słowa na temat zupełnie innego miasta i przygotowania podróży zawisły w powietrzu budząc konsternację. Nim naglące nieporozumienie zostało wyjaśnione, zabrała głos urodziwa, lecz groźna w swym niesamowitym pięknie Zyanya. Słowa kobiety napominały o zachowaniu rozwagi w badaniu a nawet samym dotykaniu magicznych przedmiotów, a w szczególności prastarych artefaktów. Wysłuchawszy więc pytań AjArdczyka i hieroduli, pan domu udzielił natychmiastowej odpowiedzi:
- Kadi Khemie Lateefie Mibampesie, myślałem, że znana jest ci ta niewiasta imieniem Bentaresh Ammenofre. Najwyraźniej sprawa ma się jednak inaczej. Otóż przebywa ona już od pewnego czasu na terenie Calli. Jej rezydencja mieści się w Dzielnicy Kupieckiej tuż przy rzece. Połączona jest z przystanią oraz składem, do którego trafiają wpierw wszystkie przywożone z AjArd dobra. - urwał przechodząc do sprawy poruszonej przez bladolicą hierodulę - Co do samego przedmiotu... szkatuła pochodzi z czasów Najstarszych i niestety niewiele o niej wiadomo. Garstka informacji zawartych w inskrypcjach opisuje ją jako przedmiot wielkiej wagi, który nie raz przeważył losy bitwy. Wiadomo także, że pieczętowały ją potężne zaklęcia. Plakiety milczą odnośnie samej natury artefaktu... tego czym był, czy co skrywał. - szlachcic zakończył krótką mowę. Jego wzrok ogarnął wszystkich zebranych, sprawdzając, czy ktoś jeszcze pragnie zapytać się o coś równie istotnego jak zaklęcia chroniące zaginiony artefakt.
[/center]
[/center]
[/center]
[/center]
[/center]