Chciałbym się zastanowić nad tą sprawą.Never napisał:
Aby nawiązać do tematu czyli Archipelagu Wschodniego:
-> Droga morska...
Połączenie z Archipelagiem Centralnym nie istnieje (jest bardzo niebezpieczne). Liczni piraci na zachodnich wybrzeżach Archipelagu Wschodniego skutecznie łupią i niszczą wszelkie floty, a nawet w wyjątkowych sytuacjach atakują armady wojenne.
1. Liczni piraci. Ok, niech ich będzie dużo więcej niż na Karaibach. Nie obstawią jednak każdej możliwej drogi morskiej. Zdaję sobie sprawę że podróż morska ograniczona jest prądami morskimi, wirami, obszarami występowania potworów. Jednak nie jest możliwe obstawienie wszystkich. Część więc okrętów powinna przepłynąć.
1.1 Jak piraci szukają statków?? Mają do wyboru kilka opcji.
-szpiegów w portach.
-przedmioty które można zlokalizować, umieszczone z premedytacją na takich statkach
-astrologów
-zwiad lotniczy czy podwodny (np. trytoni)
-szczęście
-obstawienie szlaków morskich
1.2 Co w przypadku gdy doszło do spotkania z piratami??
Pirat atakuje z zamiarem zdobycia okrętu w miarę nieuszkodzonego. Ogranicza mu to niestety arsenał. Nie może użyć potężnej magii, bo straci zarobek. Może się bronić aby dotrzeć do statku i przeprowadzić abordaż. Jest to bardzo ograniczające taktycznie.
Ofiara może się bronić w pełni. Na taki rejs, który może owocować niezłą kasą, bierze się najlepszych żeglaży, kapitanów, żołnierzy, kapłanów i magów. Duży zysk, procent od niego w ramach zapłaty dla uczestników rejsu i mamy niezły problem do zgryzienia dla piratów. Taka ekipa jest nastawiona na przeżycie i na zysk.
1.3 Przyjmując nawet że piraci skutecznie blokują cały ruch, to trzeba stwierdzić że sami piraci też często byli kupcami. Sami więc mogą odwiedzić Archipelag Wschodni i zachandlować.
1.4 Archipelag Pajęczy- moim zdaniem należałoby się trzymać tego że to jest główny powód ograniczenia handlu. Rejon wysepek z hordami sharanów, gdzie nie płyniesz to na horyzoncie widać ląd. Blisko lądu, pełno dłubanek z sharanami, a nawet jeśli przyjmiemy że nie mogą utrzymać wioseł, to i tak musisz przybić do brzegu po ekstra prowiant i wodę.
1.5 Potwory i stworzenia morskie- tu bym szukał drugiego głównego powodu ryzyka podróży morskiej. Hordy trytonów atakujących w nocy statki, krakeny atakujące po wpłynięciu na ich żerowiska, niezliczone tajemnice tego obcego środowiska.
2. Inne metody transportu.
2.1 Latające miasta ginów. Chyba niekiedy mogliby się wybrać na maleńką kilkuletnią przejażdżkę?? Takie odwiedziny swojego suzerena?? Wakacje na Orkusie a może nawet stała powietrzna trasa handlowa. Przywilej dawany w ramach nagrody albo wymóg współpracy z Katanem.
2.2 Faktorie handlowe Gildii magów i świątyń różnych kultów (głównie Oriaka, Piana czy KasHandila). To dla nich świetny biznes, zorganizować transport na inny Archipelag, wyspę, w celu handlowania towarami luksusowymi. Może nie transportują tony dziennie ale na pewno im się PM zwraca z nadwyżką. No chyba że dostępne czary nie pozwalają stworzyć czegoś takiego?? Choć na myśl przychodzi mi jeden Symbol przemieszczenia. Czy mógłby być przydatny??Albo może jakieś inne??
A na koniec, zgodzę się z Kethem. Dajmy szansę Neverowi. Nie zabijajmy pomysłu na samym początku. Na pewno uda nam się coś ciekawego z niego wyciągnąć. Nawet jeśli pewne elementy nam nie pasują to zmodyfikujmy je do własnych wymagań.
[/center]