Archipelag Wschodni - pierwsze wrażenie

avnar
Reactions:
Posty: 1140
Rejestracja: 29 kwietnia 2009, 20:39
Has thanked: 2 times
Been thanked: 8 times

Post autor: avnar » 08 grudnia 2010, 15:51

Never napisał:
Aby nawiązać do tematu czyli Archipelagu Wschodniego:
-> Droga morska...
Połączenie z Archipelagiem Centralnym nie istnieje (jest bardzo niebezpieczne). Liczni piraci na zachodnich wybrzeżach Archipelagu Wschodniego skutecznie łupią i niszczą wszelkie floty, a nawet w wyjątkowych sytuacjach atakują armady wojenne.
Chciałbym się zastanowić nad tą sprawą.
1. Liczni piraci. Ok, niech ich będzie dużo więcej niż na Karaibach. Nie obstawią jednak każdej możliwej drogi morskiej. Zdaję sobie sprawę że podróż morska ograniczona jest prądami morskimi, wirami, obszarami występowania potworów. Jednak nie jest możliwe obstawienie wszystkich. Część więc okrętów powinna przepłynąć.
1.1 Jak piraci szukają statków?? Mają do wyboru kilka opcji.
-szpiegów w portach.
-przedmioty które można zlokalizować, umieszczone z premedytacją na takich statkach
-astrologów
-zwiad lotniczy czy podwodny (np. trytoni)
-szczęście
-obstawienie szlaków morskich
1.2 Co w przypadku gdy doszło do spotkania z piratami??
Pirat atakuje z zamiarem zdobycia okrętu w miarę nieuszkodzonego. Ogranicza mu to niestety arsenał. Nie może użyć potężnej magii, bo straci zarobek. Może się bronić aby dotrzeć do statku i przeprowadzić abordaż. Jest to bardzo ograniczające taktycznie.
Ofiara może się bronić w pełni. Na taki rejs, który może owocować niezłą kasą, bierze się najlepszych żeglaży, kapitanów, żołnierzy, kapłanów i magów. Duży zysk, procent od niego w ramach zapłaty dla uczestników rejsu i mamy niezły problem do zgryzienia dla piratów. Taka ekipa jest nastawiona na przeżycie i na zysk.
1.3 Przyjmując nawet że piraci skutecznie blokują cały ruch, to trzeba stwierdzić że sami piraci też często byli kupcami. Sami więc mogą odwiedzić Archipelag Wschodni i zachandlować.
1.4 Archipelag Pajęczy- moim zdaniem należałoby się trzymać tego że to jest główny powód ograniczenia handlu. Rejon wysepek z hordami sharanów, gdzie nie płyniesz to na horyzoncie widać ląd. Blisko lądu, pełno dłubanek z sharanami, a nawet jeśli przyjmiemy że nie mogą utrzymać wioseł, to i tak musisz przybić do brzegu po ekstra prowiant i wodę.
1.5 Potwory i stworzenia morskie- tu bym szukał drugiego głównego powodu ryzyka podróży morskiej. Hordy trytonów atakujących w nocy statki, krakeny atakujące po wpłynięciu na ich żerowiska, niezliczone tajemnice tego obcego środowiska.

2. Inne metody transportu.
2.1 Latające miasta ginów. Chyba niekiedy mogliby się wybrać na maleńką kilkuletnią przejażdżkę?? Takie odwiedziny swojego suzerena?? Wakacje na Orkusie a może nawet stała powietrzna trasa handlowa. Przywilej dawany w ramach nagrody albo wymóg współpracy z Katanem.
2.2 Faktorie handlowe Gildii magów i świątyń różnych kultów (głównie Oriaka, Piana czy KasHandila). To dla nich świetny biznes, zorganizować transport na inny Archipelag, wyspę, w celu handlowania towarami luksusowymi. Może nie transportują tony dziennie ale na pewno im się PM zwraca z nadwyżką. No chyba że dostępne czary nie pozwalają stworzyć czegoś takiego?? Choć na myśl przychodzi mi jeden Symbol przemieszczenia. Czy mógłby być przydatny??Albo może jakieś inne??


A na koniec, zgodzę się z Kethem. Dajmy szansę Neverowi. Nie zabijajmy pomysłu na samym początku. Na pewno uda nam się coś ciekawego z niego wyciągnąć. Nawet jeśli pewne elementy nam nie pasują to zmodyfikujmy je do własnych wymagań.

ghasta
Reactions:
Posty: 2356
Rejestracja: 29 września 2010, 23:48
Has thanked: 3 times
Been thanked: 9 times
Kontakt:

Post autor: ghasta » 08 grudnia 2010, 16:00

Uwaga logiczna
Never napisał/a:
Połączenie z Archipelagiem Centralnym nie istnieje (jest bardzo niebezpieczne). Liczni piraci na zachodnich wybrzeżach Archipelagu Wschodniego skutecznie łupią i niszczą wszelkie floty, a nawet w wyjątkowych sytuacjach atakują armady wojenne.
Obecność piratów ma się nijak do opisu ogólnego archipelagu - tysięcy wojowników rokrocznie wcielanych w armie orcze oraz kohort już istniejacych wojsk. Tacy uciążliwi 'gracze' przecinający drogi handlowe jak wyżej opisani piraci powinni być zniesieni w kilka chwil jeśli na archipelagu przebywają tak gigantyczne armie. No chyba ze tych piratów jest także tysiące :]

Piszesz że kontakt jest utrudniony a jak ma się ten utrudniony kontakt do wspomnianych wcześniej portali?

Ad wspomniany puch - jeśli jest tak dochodowy to Katan (lub władza ogólnie) już dawno by przyjęła ten rynek.

Jeśli są floty wojenne o których piszesz to jak ma się to do.. niewielkich i przestarzałych flot orczych państw. To czyje są te floty wojenne?

Awatar użytkownika
mastug
Reactions:
Posty: 1708
Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
Has thanked: 22 times
Been thanked: 15 times

Post autor: mastug » 08 grudnia 2010, 16:15

Ad wspomniany puch - jeśli jest tak dochodowy to Katan (lub władza ogólnie) już dawno by przyjęła ten rynek.
idąc tym tokiem rozumowania - katan musiał by przejąć wszystkie kopalnie od krasnoludów, hodowlę pegazów od ludzi, poprzejmować szystkie sklepiki od pozostałych ras.. tu raczej jest zasada nieograniczania wolności innym rasom w zamian za posłuszeństwo.

ghasta
Reactions:
Posty: 2356
Rejestracja: 29 września 2010, 23:48
Has thanked: 3 times
Been thanked: 9 times
Kontakt:

Post autor: ghasta » 08 grudnia 2010, 17:39

mastug napisał/a:
Ad wspomniany puch - jeśli jest tak dochodowy to Katan (lub władza ogólnie) już dawno by przyjęła ten rynek.
idąc tym tokiem rozumowania - katan musiał by przejąć wszystkie kopalnie od krasnoludów, hodowlę pegazów od ludzi, poprzejmować szystkie sklepiki od pozostałych ras.. tu raczej jest zasada nieograniczania wolności innym rasom w zamian za posłuszeństwo.
Punkt dla ciebie ;-), masz racje, ew. taki rynek można obciążyć znacznymi podatkami co powoduje i tak duże wpływy do orczych skarbców, ale jak zwykle trzeba dodawać własną wykładnie do opisu świata kc...

Never
Reactions:
Posty: 333
Rejestracja: 09 stycznia 2010, 00:07

Post autor: Never » 09 grudnia 2010, 01:06

Hmmm. Najpewniej wasze pytania zostałyby zaspokojone, gdybyście otrzymali do ręki 5-set stronicową książkę na temat Archipelagu Wschodniego;).

Dobra w takim razie omówię zagadnienie handlu na Archipelagu Wschodnim ( w rodzaju: kto najwięcej, jakie surowce są potrzebne gdzie, jacy partnerzy handlowi).

1. Dostęp do Archipelagu Wschodniego z perspektywy Archipelagu Centralnego

Wybrzeża zachodniej części Archipelagu Wschodniego stanowią wysokie i strome klify (nawet do kilku kilometrów wysokości).

Istnieje wiele jaskiń oraz zatoczek wśród tych terenów, gdzie piraci zakładają swoje bazy wypadowe, twierdze, a nawet pirackie miasta.
Stosunkowo z dala od strefy wpływów orków (rodu Balara) oraz dzięki utrudnionemu dostępowi do ich siedzib piraci czują się bezpiecznie.

Nawet jeśli jakiś Katan zdecyduje się wysłać swój legion w celu poskromienia krnąbrnych piratów, buntownicy zawsze zdążają uciec przed karą. Piraci wiedząc o zmierzających orkach, szybko wsiadają na swoje okręty i wypływają na ocean, gdzie wojska panów świata są bezsilne.

-> Z powodu stromych wybrzeży oraz mało urodzajnych terenów większe ośrodki handlowe nie istnieją w tej części Archipelagu.
Pamiętajmy, że dopiero mniej więcej w środkowej części tej ogromnej wyspy istnieją nadmorskie porty należące do Katana i przystosowane do wysoko towarowego handlu (w sensie ilości produktów).

2. Na co polują piraci?

Wzajemne zatargi Katanów Archipelagu Wschodniego jak i piratów z zachodniej części wyspy obrosły już w legendy.

Bandery wyjęte spod prawa w ogromnej ilości pojawiły się tuż po upadku Imperium Wężoludzi. Statki należące do różnych stron konfliktów stanowiły niegdyś bardzo łakomy kąsek dla wszelkich rozbójników morskich.

W obecnych czasach piraci nie polują już raczej w celu zdobycia okrętów na wrogu. Tak naprawdę liczy się wola przeżycia.
Jeśli jakiś kapitan będzie chciał załatwić sobie nowy okręt najczęściej uda się na wyspy pirackie należące do Archipelagu Pajęczego. Stamtąd bardzo łatwo o załogę na odpowiednim poziomie oraz o odpowiednie okręty za odpowiednią cenę.

Dowódcom pirackich bander najbardziej zależy na postaciach czarujących. Nie ma nic bardziej cennego dla takiego osobnika niż nowo pozyskany morski mag.
Te z pozoru tajemnicze postacie mają proste zadanie, służyć i pomagać w wszystkich aspektach okrętowego życia.

Archipelag Wschodni wręcz słynie z pirackich flot, które posiadają na swoich pokładach wiele postaci parających się magią. Bitwy magów, którzy wywołują deszcze ognia, silne wichry, a nawet sztormy nie należą do rzadkości. Dodatkowa prędkość albo przepędzenie burzy też się przydaje.

Kasta morskich magów wśród piratów i osoby do niej należące wyznaczają status dowódcy zbuntowanych jednostek przeciw prawu katańskiemu.
Im więcej tym ważniejszy status. Np zwyczaj piracki nakazuje, że Lordem Piratów może zostać osoba sprawująca kontrolę, aż nad dwoma setkami czarodziei. Te wszechmocne postacie są odpowiednikami królów wśród tej społeczności. Można tylko wyobrazić siłę ogniową takiego statku wypełnionego po brzegi morskimi magami.

Znane są przypadki, kiedy Katańska armada z Archipelagu Centralnego zmierzająca do kuzynów z Archipelagu Wschodniego została napadnięta i wyrżnięta w pień tylko po to, aby pochwycić oddział magów mających wesprzeć działania wojenne Katana Hidruma. Pomijając fakt, że armada składała się z przynajmniej około 40 okrętów wojennych, dowódczych bark i okrętów handlowych wszelkiej maści.

Piraci łupią towary, gdyż te wymieniają z innymi nacjami (krasnoludy, elfy, dżiny, szczególnie Arkany) w umówionych punktach na podziemnych szlakach rozsianych po całym Archipelagu Wschodnim.

Pieniądze zebrane z korsarstwa oraz handlu przeznaczają najczęściej na zakup ogromnej ilości żywności u swoich kuzynów z Archipelagu Pajęczego.

Statki nie stanowią tutaj oczka w głowie kapitanów pirackich. Znane są przypadki, iż potężni morscy magowie, wyciągają z dna na powierzchnię wszelkiego rodzaju okręty. Po drobnych remontach flota dalej może łupić.

Ok, jest już późno. Idę spać, dokończę innym razem (przypominam, że Keth posiada również materiały, więc spokojnie). Nie widzę już co piszę, więc chyba już pora na Mnie. Ach te KC;).

Wiem, co byście zrobili potem, więc napiszę:
To, że są klify wcale nie oznacza, ze nie można się dostać na wyspę. Podziemne korytarze biegną również przez te potężne ściany i osoby zorientowane w terenie są w stanie dostać się na pozostałe części wyspy.
Ale jest trudność...
Piraci z reguły zakładają swoje siedziby w pobliżu wylotów takich tuneli.
Ostatnio zmieniony 09 grudnia 2010, 07:12 przez Never, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
mastug
Reactions:
Posty: 1708
Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
Has thanked: 22 times
Been thanked: 15 times

Post autor: mastug » 09 grudnia 2010, 04:31

Never - bardzo doceniam fakt że siedzisz po nocach aby nakreślić nam wizję fragmentu orchi - wiem ile to kosztuje energi :)
Ostatnio zmieniony 09 grudnia 2010, 04:33 przez mastug, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Mrufon
Reactions:
Posty: 2627
Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
Has thanked: 1 time
Been thanked: 9 times
Kontakt:

Post autor: Mrufon » 09 grudnia 2010, 07:03

Wybrzeża zachodniej części Archipelagu Wschodniego stanowią wysokie i strome klify (nawet do kilku kilometrów wysokości).
:D To ja dziękuję.
Kilkusetstronicowa książeczka? Dajcie ją mnie, nikomu nie udostępnię ;)
Ostatnio zmieniony 09 grudnia 2010, 07:06 przez Mrufon, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Oggy
Reactions:
Posty: 766
Rejestracja: 13 lipca 2009, 15:05
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Oggy
Has thanked: 24 times
Been thanked: 10 times

Post autor: Oggy » 09 grudnia 2010, 09:53

Dzięki Never i zachęcam Cię do dalszej pracy. Ten fragment:
Znane są przypadki, iż potężni morscy magowie, wyciągają z dna na powierzchnię wszelkiego rodzaju okręty.
jest szczególnie interesujący bo zmienia zupełnie strategie ataków pirackich - wcale nie trzeba zdobywać statku, wystarczy go zatopić i oderwać się od wroga unikając dalszej walki. Po czym wrócić i wciągnąć statek z łupami na powierzchnię.
W ogóle wykorzystanie magii na morzu do dobry pomysł i cieszę się, że idzie to w tą stronę.
astrolog/alchemik 10/10 POZ

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 09 grudnia 2010, 10:31

Wątpię, żeby większość łupów dobrze znosiła zatopienie razem ze statkiem.
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

avnar
Reactions:
Posty: 1140
Rejestracja: 29 kwietnia 2009, 20:39
Has thanked: 2 times
Been thanked: 8 times

Post autor: avnar » 09 grudnia 2010, 10:37

Widzę że dryfujemy w epickość. Ciekawy jestem jaki krąg magii posiada ten czar i ile wymaga PM??
Skoro istnieją czary pozwalające podnosić statki z dna morza to chyba nie będzie problemu ze stałymi bramami między siedzibami gildii magicznych. W takim wypadku jestem za tym że handel odbywa się tylko tym sposobem.

W każdym razie prosiłbym o więcej takich komentarzy Never. Będziemy lepiej rozumieć w jakim kierunku należy rozruszać naszą wyobraźnię.

Awatar użytkownika
Oggy
Reactions:
Posty: 766
Rejestracja: 13 lipca 2009, 15:05
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Oggy
Has thanked: 24 times
Been thanked: 10 times

Post autor: Oggy » 09 grudnia 2010, 11:05

Wątpię, żeby większość łupów dobrze znosiła zatopienie razem ze statkiem.
Faktycznie, przepadnie transport cukru w kostkach.
Ocean to nie woda królewska. Złoto, srebro i inne cenne metale oraz wszystko co jest z nich wykonane może sobie poleżeć. Podobnie broń, zbroje i cała reszta.
Nie przesadzaj z epickością avnar, może wystarczy rzucona przez grupę magów lewitacja, zwłasza jeżeli statek nie leży na dużej głębokości?
astrolog/alchemik 10/10 POZ

avnar
Reactions:
Posty: 1140
Rejestracja: 29 kwietnia 2009, 20:39
Has thanked: 2 times
Been thanked: 8 times

Post autor: avnar » 09 grudnia 2010, 11:39

Oggy mnie epickość nie przeszkadza,jestem za robieniem takich czarów masowo. Potężna magia w KCetach mi nie przeszkadza. Jak dla mnie to kapłani Gothmeda nie takie cuda potrafią. Po prostu się cięszę że Never uściśla w jakim kierunku KCety się mają rozwijać. Potężna magia, wysokopoziomowi magowie, sztormy, latające twierdze a nawet miasta. Bitwy w innych wymiarach. Erikson się chowa :)
Szkoda że tak późno, ale lepiej niż wcale. Czekam na więcej.

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 09 grudnia 2010, 11:50

Oggy metale to nie jedyne artykuły handlowe. W takim wypadku faktycznie musiał by istnieć solidny wywiad który statek należy do Hiszpańskiej armady i ma na pokładzie samo złoto/srebro/szlachetne kamienie. Nic tylko łupić. Strach tylko pomyśleć co za te metale ewentualnie można przehandlować?? inne metale? Urobek z kamieniołomu?

A gdzie przyprawy, żywność, niewolnicy, materiały jak jedwab na przykład, narzędzia zawierające drewno (bo wątpię, że wszystkie odlewają żeby w wodzie się nie popsuły), oliwa czy inne płyny w dzbanach, słojach czy beczkach.

Cukier w kostkach, kurza twarz...
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Awatar użytkownika
Oggy
Reactions:
Posty: 766
Rejestracja: 13 lipca 2009, 15:05
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Oggy
Has thanked: 24 times
Been thanked: 10 times

Post autor: Oggy » 09 grudnia 2010, 12:07

A gdzie przyprawy, żywność (...) etc.
Właśnie z tego powodu prosiłem Nevera żeby nakreślił potrzeby rynku. Biorąc pod uwagę warunki naturalne wygląda na przykład, że archipelag może potrzebować importu żywności. Jeżeli tak jest istotnie (piraci muszą się zaopatrywać na Arch. Pajęczym) to możemy sobie podyskutować o tym, czy śledzie w beczce przetrwają zatopienie statku. Na razie postawiłem na pewniaki handlu zagranicznego - metale szlachetne, wysokogatunkowe stopy metali oraz wykonane z nich przedmioty. To doskonale sprzedające się towary, zwłaszcza jeżeli technika ich produkcji jest nieznana lub niemożliwe do zastosowania na innym Archipelagu. Tak jak było z jedwabiem i stalą damasceńską a teraz jest z whisky i japońskimi mieczami.
astrolog/alchemik 10/10 POZ

leobardis
Reactions:
Posty: 451
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:02

Post autor: leobardis » 09 grudnia 2010, 13:33

Bez znaczenia na który archipelag trafisz , zapotrzebowanie będzie takie samo : Złoto , kamienie szlachetne , biżuteria... (próżność arystokracji nie śpi ;P ) ale najcenniejszym ładunkiem są NIEWOLNICY (najbardziej uniwersalny towar na każdym kontynencie).
Więc zatapianie statków raczej jest nieopłacalne a jeśli Lord Piratów chce mocny , szybki i niezawodny okręt to po prostu sprzeda kilku niewolników aby mieć fundusze lub po prostu ukradnie z portu ;P.
Ostatnio zmieniony 09 grudnia 2010, 13:34 przez leobardis, łącznie zmieniany 1 raz.
[center]Nie dostaniesz drugiej szansy, by zrobi? dobre pierwsze wra?enie.[/center]
[center]Obrazek[/center]

ODPOWIEDZ