Gdzie piracą piraci?

jimmor
Reactions:
Posty: 261
Rejestracja: 20 marca 2011, 13:59
Kontakt:

Post autor: jimmor » 14 czerwca 2011, 07:35

Bardziej fascynują mnie sformułowania:

1. ...miasta zwykłych orków czy ludzi. Czyli Czerwoni Piraci są niezwykli? Inna rasa, takie githyjanki z AD&D? A może mają jakieś powiązania z Czerwonymi Orkami? Diabelskie Symbioty i inne takie tam...

2. ...i ich (tzn. Czerwonych Piratów) wasalami. Czyli piraci muszą być na tyle potężną i trwałą organizacją, że są w stanie wymuszać hołdy lenne i jeszcze do tego egzekwować od swych lenników walkę z Katanem. Ich lennicy wolą walczyć z najpotężniejszym państwem świata niż się zbuntować.

morgliht
Reactions:
Posty: 379
Rejestracja: 08 czerwca 2011, 13:04

Post autor: morgliht » 14 czerwca 2011, 09:21

Ja mam pytanie dot. samych okrętów. Jaką technologią dysponują marynarze, czy dominują galery o 1, 2 lub 3 rzędach wioseł, znanen z naszej starożytności jako monery, diery i triery stosowane w naszym świecie od starorzytności aż do chyba XVIII/XIX wiek czy są to okręty zanane z XV wieku ( karawele, karaki ) czy jeszcze lepiej transantlantyckie Galeony, Fregaty, a może sa to już metalowe bestie napędzane magia.
Ja bym optował przy galerach z zastępem niewolników ( ew.marwiaków na jednostkach wojennych).

jimmor
Reactions:
Posty: 261
Rejestracja: 20 marca 2011, 13:59
Kontakt:

Post autor: jimmor » 14 czerwca 2011, 10:43

Zależnie od rasy

Orki nie są rasą marynarzy - imperialna flota to raczej okręty o napędzie wiosłowym - po rzymskie pentery (pięciorzędowce) włącznie. Pentera wymaga jednak zgranej, wyćwiczonej załogi - dlatego wioślarze to raczej wolni najemni niż niewolnicy.

Ludzie - to odkrywcy szukający nowych szlaków. Kogi, Karaki, karawele, holki - to statki Osmundu i Tabadanu. Galeon i późniejsze typy (fregata, okręt liniowy) rozwinęły się głównie z uwagi na rozwój broni palnej i artylerii okrętowej. Raczej nie szedłbym w tym kierunku.

Ciekawy przypadek to elfy. Ich okręty wyobrażam sobie jako delikatne konstrukcje o olbrzymiej powierzchni żagli - podobne do XIXw "herbacianych" kliprów:

Obrazek

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 14 czerwca 2011, 10:48

Bo w sumie biorąc pod uwagę mnogość wysp - oceaniczne statki - czy nawet dalekomorskie, są niepotrzebne. Vide Japonia, która miała taka flotę, co mogła wyłącznie w pobliżu wysp pływać, bo nie szukali innych rozwiązań.
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

jimmor
Reactions:
Posty: 261
Rejestracja: 20 marca 2011, 13:59
Kontakt:

Post autor: jimmor » 14 czerwca 2011, 11:08

Japonia nie budowała floty głównie z powodu mentalności. Zanim jednak shoguni zdecydowali się odizolować kraj od świata i zamienić go na 250 lat w skansen Japończycy zdążyli skopiować jeden galeon, który odbył podróż do Europy.

Wyspy są, ale podróż wzdłuż archipelagu pajęczego może nie wyjść na zdrowie...



http://pl.wikipedia.org/wiki/San_Juan_Bautista
Ostatnio zmieniony 14 czerwca 2011, 17:02 przez jimmor, łącznie zmieniany 1 raz.

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 14 czerwca 2011, 12:01

Jednostkowy przypadek.
Nie bronię posiadania przez piratów równie rzadkich okazów.

Swoją drogą ciekawe co można by zdobyć na galerze sharanów? I czy opłaca się na nich napadać? To by dopiero jaj wymagało.
Polowanie na sharańskich niewolników z jakimiś usypiającymi strzałkami, sieciami, itp.....
Może warci są fortunę dla magów na dekokty?? Albo ubierają się w szlachetne kamienie (jako ozdoby) ?

Hmmmm
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

jimmor
Reactions:
Posty: 261
Rejestracja: 20 marca 2011, 13:59
Kontakt:

Post autor: jimmor » 14 czerwca 2011, 14:09

No i coś specjalnie dla flory reoptilionów 'turtle ship'

Obrazek

Awatar użytkownika
czegoj
Site Admin
Reactions:
Posty: 3844
Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
Has thanked: 5 times
Been thanked: 11 times
Kontakt:

Post autor: czegoj » 14 czerwca 2011, 14:23

E tam wolę takie
Obrazek

Ale poważnie to świetnie prezentują się takie statki jako flota reptków. Chyba z jeden zaadoptuję do ogamowych KCtów.:P

jimmor
Reactions:
Posty: 261
Rejestracja: 20 marca 2011, 13:59
Kontakt:

Post autor: jimmor » 14 czerwca 2011, 17:09

Z ras które mogą się jeszcze plątać po morzach i oceanach Orchii pozostali właściwie tylko olbrzymi. Drakkary będą dla nich jak znalazł. Oczywiście odpowiednio powiększone drakkary...

Awatar użytkownika
Oggy
Reactions:
Posty: 766
Rejestracja: 13 lipca 2009, 15:05
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Oggy
Has thanked: 24 times
Been thanked: 10 times

Post autor: Oggy » 15 czerwca 2011, 07:26

Dlaczego tylko olbrzymy? Pozostały jeszcze krasnoludy. Proszę nie kalkować z WFRP. Krasnoludy to wspaniali kupcy a przecież na Centralnym nie da się prowadzić handlu drogą lądową. Muszą wiec (zwłaszcza te na Gutum guru) mieć flotę i nie widzę powodu dla którego nie mogliby sami żeglować.
astrolog/alchemik 10/10 POZ

jimmor
Reactions:
Posty: 261
Rejestracja: 20 marca 2011, 13:59
Kontakt:

Post autor: jimmor » 15 czerwca 2011, 09:35

Faktycznie. Jednak porządny krasnolud nie wybrał by się w morze czymś takim niestabilnym jak drakkar. Prędzej bym widział coś w tym rodzaju:

Obrazek

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 15 czerwca 2011, 12:16

Albo Łodzie podwodne
no bo w sumie czemu nie?
takie napędzane nogami - jak te pierwsze w realnym świecie
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Run Habas Ne
Reactions:
Posty: 401
Rejestracja: 04 sierpnia 2009, 05:53

Post autor: Run Habas Ne » 15 czerwca 2011, 16:54

nom .. pasuje - krasnoludy są takie małe by się zmieścić w tych łodziach
a nogi krótkie by szybciej nimi przebierać >.<
Dura lex sed lex

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 15 czerwca 2011, 16:58

chodziło mi raczej o poziom techniczny i wytrzymałość, ale każde wytłumaczenie dobre.
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 05 lipca 2011, 22:12

Swego czasu ktoś pisał gdzieś o Wyspach Korsarskich i ich mieszkańcach jako trzeciej być może niepraworządnej potędze morskiej zagrażającej cywilizowanym ludom Archipelagu Centralnego. Mając na głowie niewyjaśnialny na razie fenomen Białych i Czerwonych Piratów stanowiących wrzód na zadku Katanów proponuję może ten jeden jedyny raz skorzystać z pomysłu zawartego w podręczniku MAGa!

Autor rzeczonego heretyckiego pomysłu przyjął, że Wyspy Korsarskie są nazwą historyczną, jedyną pozostałością po autentycznych korsarzach, którzy tam kiedyś żyli i którzy zostali przykładnie przez Katańczyków wyrżnięci. Teraz to skupisko wysp jest w zasadzie ziemią niczyją zamieszkałą przez niezależne od dużych państw społeczności. W ten sposób zostaną nam jedynie Biali i Czerwoni...

ODPOWIEDZ