Strona 5 z 7

: 30 sierpnia 2011, 14:06
autor: dretch
fakt, troche inna mam wersje, przynajmniej dostawało sie połowę obrazen u mnie, trudno;) rzucam drugą żrąca plamę na druga jego reke, on wykona rzut na odp nr 8 dwa razy, bo poprzednia trwać będzie jeszcze przez rundę , a druga dopiero się pojawi:p jak sie dalej nie uda to będę celował w jego krocze.

: 01 września 2011, 08:11
autor: dretch
cos sie nam PBF zatrzymał ...

: 01 września 2011, 22:20
autor: 8art
Będę walczyć szablą typową z użyciem tarczy. Ponieważ w konflikt jest zaangażowane 10 osób używam umiejki rycerza nr 11 szał bitewny

: 02 września 2011, 11:05
autor: Run Habas Ne
szał dotyczy chyba przeciwników - masz nasz wszystkich za swoich przeciwników ?

: 02 września 2011, 12:36
autor: tzeentch
Szał bitewny jest jak najbardziej OK. Nie jest opisane, że chodzi wyłącznie o przeciwników.

: 02 września 2011, 16:10
autor: Run Habas Ne
ciekawe - zatem i ja stosuję takowy

: 05 września 2011, 20:37
autor: tzeentch
Postaram się dziś ruszyc dalej

Edyta: I niestety - kolejny post dopiero jutro

: 07 września 2011, 22:39
autor: tzeentch
Padl mi komp - pisze z komory. Do czasu naprawy nie bede w stanie pisac dluzszych postow. Przepraszam za niedogodnosci

: 13 września 2011, 23:40
autor: tzeentch
Widze, ze RHN ma do mnie żal za położenie postaci. Jeśli chodzi o rysunek sytuacyjny - zgadza się powinienem zrobić go wczeniej, jednak powstał on dopiero wtedy gdy miałem czas go stworzyć - Ok, mój błąd.

Nie wiem o co chodzi z chaotycznością rzutów, więc trudno mi się odnieść.

Sztylet jest magiczny, ale twoje niezauważenie go nie spowoduje, że zniknie. Tarcza i zbroja były na miejscu. Jeśli ty masz biegłość >125 to nie dziw się, że przeciwnicy też taką mają, a więc i obrażenia są odpowiednio większe.

Natomiast co do zarzutu, że rzuciłem na drużynę zbyt trudnego przeciwnika - wybacz, ale nikt was nie atakował, ani nie miał agresywnych zamiarów w stosunku do was z początku - to wasze działanie spowodowało reakcję. Zastanów się jak reaguje ścigana osoba widząc biegącego w jej stronę nieznajomego, który jeszcze na dodatek ma tarczę i wygląda na gotującego się do bitki? A że chciałeś mu powiedzieć, że to nie on jest celem i nie zdążyłeś? To nie jest złośliwość z mojej strony, tylko próba wczucia się w NPCa, ja bym na jego miejscu nie czekał na twój atak, tylko zaregował... np rzucając czar - próbując się wywinąć, lub cię wyeliminować.
Zwróć też uwagę, że ścigający go łowcy zaatakowali cię dopiero, gdy ruszyłeś w ich stronę z już wyciagnięta bronią i jednoznacznie wrogimi zamiarami. Dziwisz im się? A że nie są to postacie 0 poziomowe... no coż, nie są. Są dostosowane m.in. do twoich współczynników. I tak mieliście przewagę liczebną. Gdybyś nie wyrwał do przodu samotnie, nie dostałbyś wszystkich ataków w siebie. Powtarzam - nawet teraz nie jesteś martwy, tylko umierający, a w KC to duża różnica.

Edyta:
Ok - przecyztałem komentarz na dicelogu wieć wiem o co chodziło. Po kolei:
- nie wykonałem rzutu na twoje trafienia, bo nie nadeszła twoja kolej ataków. Powyższe akcje kończyły się wcześniej. Przeciwnicy trzymali się poza twoim zasięgiem, więc nie było co testować. Sztyle też został rzucony, a nie użyty w walce wręcz.
- wytłumacznia rzutów - odp na iluzję - czy dostrzeżesz sztylet, ponieważ wypadła 100, to nie widziałeś go i nie mogłeś się aktywnie bronić. Atakujący cię przeciwnik wyrzucił 56 na trafienie - trafił(kilka oczek więcej i by nie trafił - dicelog rzuca, a nie ja). Uwzględniłem w pewien sposób bonus z tarczy, ale jak juz powiedziałem bez tarczownika - nie możesz się bronić aktywnie przed czymś o czym nie wiesz. Gdybyś nie sfumblował odporności wykonałbym test akt.SZ i to zupełnie zmieniłoby efekt. Ale, że mialeś pecha... I na koniec obrażenia. Ze względu na wysoką biegłość są x1,5. Na koniec wyparowania - I tu przyznam, że mogłem cię uratować. Sztylet jest częściowo iluzyjny i po lekkiej rozkminie stwierdziłem jednak, że sfumblowana odp na iluzję (nie po prostu niezdana, ale sfumblowana) powoduje, że sztylet przeniknął zbroję bez wypowań i liczą się tylko wyparowania ze skóry.
I potem znów pech - ów tajemniczy test był na to czy odpali twoja zdolność nadnaturalna. Tej też nie zdałeś. Co ci mogę powiedzieć?

: 22 września 2011, 13:28
autor: tzeentch
Na wstepie przepraszam wszystkich zaintersowanych. Mialem odwazne plany postowania 1-2 razy dziennie, a rzeczywistosc mnie radykalnie zweryfikowala. Slowem wyjasnienia - siedze w robocie, mam zapiprz, do domu wracam pozno i nie jestem sie w stanie zebrac w sobie, zeby poswiecic pol godziny na napisanie posta z fabularnym opisem rundy, ktora zostala juz rozlosoana...'
Wiem, ze to kiepskie wytlumaczenie i obiecuje poprawe. Nawet jesli mialbym nad tym siedziec po nocach to dzis to wreszcie napisze.

: 23 września 2011, 17:15
autor: tzeentch
Udało się :p Jeszcze raz przepraszam za opóźnienia

: 23 września 2011, 23:38
autor: 8art
Myślę, że najlepiej będzie zabrać RHN i Mordiego do jakiejś przyzjanej światyni by tam o nich zadbano. Osobiście nie dysponuję żadnymi czarami użytecznymi w takiej chwili. Myślę, że strażnikom uciekniemya liczyć z tajemniczym magiem będziemy się później.

Odpalam samozdrowienie. W godzinę powieniem być zdrów.

Jaka ironia losu: uruk-hai ratuje reptiliona, rasę którą kiedyś zniewolili jego przodkowie:)

: 24 września 2011, 08:01
autor: deliad
To była strefa ciemności czy czarna dziura? Bo mam wrażenie,że zawisłem gdzieś w czaso-przestrzeni. Proponował bym zabrać maga, o którego poszła bitka, z nami.

: 24 września 2011, 08:23
autor: deliad
Skoro zostałem w tej rundzie pominięty więc trudno mi ocenić gdzie stoję i jaką mam broń. Załóżmy, że mam noże i stoję gdzieś koło strefy ciemności. Doskakuję do maga, który wychylił się z chmury i przystawiam mu noże, korzystając z umiejętności przystawienie (nr 9). Jak się uda to odciągam go na bok i jedna ręką przeszukuje. Szukam amuletu. Jak znajdę to zabieram. Wykręcam mu z tyłu łapę i wraz z nim czmycham przed strażą. TAKI MAM OGÓLNY PLAN. Zbyt szybka interwencja straży może go zmienić.

: 24 września 2011, 09:41
autor: tzeentch
@ Deliad - faktycznie dziwne - nie miałem takiego planu. Jestem poza domem - jak wrócę, to przejrzę notatki, co robiłeś i dlaczego tak się stało...