PBF - Droga do... nikąd

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 20 sierpnia 2011, 14:15

Lekko zirytowany myślą,że coś mi mi umyka, jak słowo na końcu języka, którego nie można sobie przypomnieć, patrzę na osoby wskazane przez Aravena. Na pierwszy rzut oka wyglądają na dość wściekłych. A przyczyna ich wściekłości to chyba osoba podążająca przed nimi. Za nic w świeci nie można skupić na niej wzroku. Z pewnością jakieś czary maskujące. Ale podążający za nią nie wydają się nią zmyleni. Z poczuciem, że zaraz będę świadkiem mordu podążam za Aravenem.
Wysuwam topór i sięgam po tarczę. Staram się zrobić to w miarę dyskretnie, bez gwałtownych ruchów. Topór w miarę możliwości trzymam opuszczony zakryty połami płaszcza
- Jestem tuż za Tobą - mówię do Aravena w orczym.

Run Habas Ne
Reactions:
Posty: 401
Rejestracja: 04 sierpnia 2009, 05:53

Post autor: Run Habas Ne » 20 sierpnia 2011, 16:38

Reptilion pomyślał iż dobrze mówił by nie lgnąć jak głupie zwierze, stadem jak inni. Przegapiliby najlepszą zabawę.
Szeroki uśmiech wykwitł pod kapturem, a gad pomyślał, że czas się nieco rozruszać. Z miłą chęcią pomorze uciekającej osobie - później winna będzie wyjaśnień i może jakiejś rekompensaty.
Zdjął tarczę z pleców i zaczął truchtać w kierunku nieznajomego. Dobył miecz kiedy zaczął go mijać i nie patrząc na niego rzucił - idź do karczmy - a następnie obrał za cel pierwszego, najbliższego z łowców.
Dura lex sed lex

tzeentch
Reactions:
Posty: 466
Rejestracja: 05 czerwca 2009, 12:51

Post autor: tzeentch » 20 sierpnia 2011, 17:27

Oj, czuję, że będzie wesoło :p

Reptilion zciągnął tarczę z pleców i ruszył truchtem w stronę uciekiniera... Ten skupiony był na umykaniu pogoni jednak na widok biegnącego w swoim kierunku reptiliona z tarczą bez wahania wykrzyknął słowa zaklęcia... jednak nic się nie stało. Uciekinier skrzywił się i w panice odskoczył w bok sięgając jednocześnie po przypasaną do boku broń...

Czy spowodowała to nieudana próba rzucenia czaru, czy może paniczny odskok w bok, nie wiadomo - dość, że czar ochraniający uciekiniera stracił swą skuteczność i teraz już widać go całkiem wyraźnie. To człowiek w średnim wieku w jednolicie bordowej szacie z kapturem. Na twarzy widać grymas wściekłości... Ubranie jego jest w kilku miejscach osmalone i ponadrywane. Przy pasie wisi krótki mieczyk.

Zainteresowanych zapraszam do śledznia moich rzutów na dicelogu... Zupełnie inaczej to miało wyglądać, ale fumbel na UM robi swoje :p

Technicznie -
Ulica jest dośc szeroka - 5-6metrów ograniczona z obu stron budynkami. Jest na niej sporo "ludzi". Nie ma może probelmów z przeciśnięciem się, ale też raczej cięzko byłoby szybciej biegać. Trucht z omijaniem dyskutujących grupek to maksymalna prędkość przemieszczania się. Przechodnie, których mija reptilion ze zdziwieniem i zaniepokojeniem patrzą na biegnącą postać.
Reptilion jest może ze 3-4 metry od uciekiniera i ok 8-10 metrów od reszt drużyny stojącej przy wejściu do karczmy. Ścigający znajdują się ok 15-20 metrów od postaci w bordowej szacie. Nie idą w grupie, sa rozproszeni na przestrzeni kilkunastu metrów.
Ostatnio zmieniony 20 sierpnia 2011, 17:36 przez tzeentch, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
dretch
Reactions:
Posty: 661
Rejestracja: 07 czerwca 2010, 13:24
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 1 time
Been thanked: 7 times

Post autor: dretch » 21 sierpnia 2011, 07:57

powoli zbliżam się w stronę uciekiniera tak by być na bliski zasięg czarów. Jeżeli ujrzę gram agresji w stronę towarzyszy cisnę w agresora czar rysa bądź żrąca plamę w odkryta skórę.
Rudzielec z Koronapan o imieniu Gerard (Anabaptysta, Borka)
http://www.degenesis.com/character-en/i ... a6aa74c071

**
ECO - Stra?nik miejski Ostrogaru
http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=353

--
Je?eli pad?e?, szybko wsta?, bo jeszcze Ci dokopi?.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 21 sierpnia 2011, 10:56

Zwracam się do człowieka w bordowej szacie - spokojnie przyjacielu ani reptilion ani ja oraz pozostali nasi towarzysze, nie jestesmy Twoimi wrogami, chemy wiedzieć co to się dzieje, i czy ta trąba powietrzna to ta sprawka?
Jednocześnie, patrzę co robią łowcy w razie agresji z ich strony sięgam po broń, naczy miecz i lewak.
Ostatnio zmieniony 21 sierpnia 2011, 14:36 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 21 sierpnia 2011, 11:50

Nakładam strzałę na cięciwę i przyglądam się co się będzie działo, zapewniam im wsparcie z daleka:-))
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 22 sierpnia 2011, 16:17

Oceniam odległość między tropiącymi a magiem w bordowym wdzianku. Czy zauważyli już zamieszanie i mistrzowsko spaprany czar?
- Hej magu, bez takich sztuczek, chroni nas potężniejsza magia od twojej - blefuje.- Chcemy zadać ci kilka pytań. W tamtej karczmie, na której progu przeciąga się gnom, jeśli łaska. Zaraz dorwą cię tamte nieprzyjemne typy - wskazuję głową zbliżających się "tropicieli - Więc zbytnio nie zwlekaj.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 22 sierpnia 2011, 22:37

Ja tez chcetnie jakiegos siersciucha koniem stratuje i z szabelka zapoznam;)

Dobywam szabli, mocuje tarcze, spinam wierzchowca i niewiele przejmujac sie motlochem na ulicy ruszam w strone "lowcow".

tzeentch
Reactions:
Posty: 466
Rejestracja: 05 czerwca 2009, 12:51

Post autor: tzeentch » 24 sierpnia 2011, 22:40

Nieznajomy wyciągnął z pochwy krótki mieczyk, z przymrużonymi oczyma i wściekłą miną ocenia sytuację. Rozgląda się patrząc to na was, to na scigającą go grupkę. Tamtym zajmuje zaledwie kilka sekund, aby dostrzec zbiega. Kilka krótkich okrzyków -Tam jest! i pokazywania palcami - Brać kurwiego syna! - Elf, jeden z ludzi i jeden z półorków szykują się do rzucania czarów. Drugi z ludzi i drugi półork ruszają w kierunku swej ofiary z wyciągniętą bronią (odpowiednio miecz i szabla, nie mają tarcz). Widząc to nieznajomy szybkim ruchem rzuca sobie coś pod nogi i w miejscu w którym stał rozkwita... ciemność. Czarna i nieprzenikniona...


- dretch - nieznajomy był wściekły, czy ma wrogie zamiary to trudno ocenić. W każdym razie nie rzucał się do ataku na was. Zanim zdążyłeś rzucić swój czar zniknął ci z oczu przysłonięty mrokiem.
- araven - nic ci nie odpowiedział... a ścigający go na razie koncentrują się na nim... zobaczymy jednak, co będzie za chwilę.
- mordi - OK
- delidad - tobie też mag nie udzielił, żadnej słownej odpowiedzi
- 8ART - uzbroiłeś się i ruszasz w kierunku "łowców" z jednoznacznie wrogimi zamiarami.

Dystanse między wami są do pokonania w 1-2 rundy. Sfera ciemności ma ok 3m promienia.


Przechodnie widząc co się dzieje znów zaczynają wpadać w panikę. Ludzie na widok obnażonej broni i zaplatanych czarów zaczynają uciekać.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 24 sierpnia 2011, 23:16

Widać ten drań chce nam prysnąć i zostawić swoje kłopoty dla nas. Nic z tego.
- Araven stańmy pomiędzy chmurą a "tropicielami". A gdybym nagle się odsunął tak jak, kogoś przepuszczając to daj mi znać. Ja też dam Ci znać gdyby dotyczyło to Ciebie.
Przebiegam za chmurę aby odciąć magowi drogę odwrotu, staję w takiej odległości od chmury żeby być poza zasięgiem broni o zasięgu 2. Jak usłyszę inkantacje czaru z chmury to daj mi znać.
- Współpracuj z nami magu, czy kim tam jesteś, to będziesz miał większe szanse na przeżycie. Nie jesteśmy twoimi wrogami. - mówię na tyle głośno aby osoba w chmurze mnie słyszała.

Awatar użytkownika
dretch
Reactions:
Posty: 661
Rejestracja: 07 czerwca 2010, 13:24
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 1 time
Been thanked: 7 times

Post autor: dretch » 25 sierpnia 2011, 14:11

Osz w zad trola!!
Posuwając się do przodu. Rzucam do łowców,
-kim on jest że tak cholernie chcecie go dopaść!
Rudzielec z Koronapan o imieniu Gerard (Anabaptysta, Borka)
http://www.degenesis.com/character-en/i ... a6aa74c071

**
ECO - Stra?nik miejski Ostrogaru
http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=353

--
Je?eli pad?e?, szybko wsta?, bo jeszcze Ci dokopi?.

Run Habas Ne
Reactions:
Posty: 401
Rejestracja: 04 sierpnia 2009, 05:53

Post autor: Run Habas Ne » 26 sierpnia 2011, 06:40

Nie zważam na chmurę ciemności, mijam ściganego i brnę do przodu, swój miecz dobywam i na cel obieram pierwszego z parszywców - półork będzie dobry.
Głośny ryk zachęcający do obrania mnie na cel.
Dura lex sed lex

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 26 sierpnia 2011, 09:00

Ja sięgam po broń (miecz i lewak) i ruszam na człowieka z bronią, na ile to możliwe staram sie spoglądać na miejsce gdzie nieznajomy otoczył sie ciemnością. Do człowieka łowcy rzucam - stój nikt tu nie będzie nikogo zabijał na moich oczach, radzę się zastanowić nim zaatakujesz. Do ściganego mówię - radzę szybko podjąć decyzję, chyba widzisz, że stoimy po Twojej stronie. Może byś przestał się ukrywać?
Ostatnio zmieniony 26 sierpnia 2011, 14:01 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Run Habas Ne
Reactions:
Posty: 401
Rejestracja: 04 sierpnia 2009, 05:53

Post autor: Run Habas Ne » 26 sierpnia 2011, 15:10

Nie przerywam działania. Nie dekoncentruję się na głupich rozmowach. Mam nadzieję że szybko podjąłem decyzję o truchcikowaniu w stronę przeciwników i mam przynajmniej rundę wyprzedzenia nad moimi towazyszami. Co więcej z gotową bronią będę się starał zaatakować pierwszy mojego przeciwnika - chociaż zasięg mamy ten sam to liczę na moje wyspecjalizowane posługiwanie się tarczę i drobny element zaskoczenia.
Dura lex sed lex

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 26 sierpnia 2011, 16:09

Jeśli zobaczę pierwsze oznaki walki strzelam w stronę tych oprychów.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

ODPOWIEDZ