Wiesz, ja jestem generalnie przeciwnikiem odbierania graczom czegokolwiek tylko dlatego, że coś mi nagle nie odpowiada i burzy równowagę. A zwłaszcza jestem przeciwnikiem odbierania PD. Skoro nawarzyłem sobie piwa, to sam muszę je teraz wypić a nie karać gracza za to że czegoś nie przemyślałem.
Podam taki przykład. Jeden z graczy miał kilka przedmiotów. Wpadł w ręce sług Morglitha, wsród których był jego stary wróg, któremu kiedyś podpadł. Jak się okazało postać gracza była ważna dla owych sług Morglitha więc go oszczędzili ale wroga postać musiała jakoś sobie powetować wcześniejsze spotkanie z graczem. Więc jako rekompensatę zabrał więźniowi jeden magiczny przedmiot, który na pierwszy rzut oka wydawał mu się najbardziej przydatny, o jej działanie spytał też samego jej właściciela (kłamstwo nie wchodziło w grę).
Ale taka utrata magicznego przedmiotu była w pełni uzasadniona i nie wywołała niespodziewanych protestów gracza
Elfy a magia
chyba troche męczące dla ciebie i graczy. Ja bym się czuł strasznie ograniczony jak by MG mi tak robił. Tak samo ja bym nie chciał tak ograniczac graczy Czasem oni chca cos zdobyć, maja jakis swój plan, cel i to mi pomaga w ułozeniu scenariusza. No a czasem jakies przedmioty magiczne moga miec rpzeciez przeciwnicy graczy. Stad moga pochodzic jakies łupy magiczne bez wiekszego zastosowania dla tej drużny, albo gracze będa musieli sie zastanowic kto co i jak bedzie mógł wykorzystac. A moze sprzedac taki przedmiot i podzielic pieniadze? Ich decyzjaAle żaden przedmiot magiczny który "podrzucam" druży nie nie jest przypadkowy. Skierowany jest w konkretnym celu i zazwyczaj dla konkretnej postaci.