: 18 października 2012, 16:26
Dobra Panowie, konkrety proszę. Przykład pełnej kilkurundowej walki np., by było widać co macie na myśli. Wg jednego czy drugiego schematu. Ma być prosto. Czekam na przykłady praktyczne.
Forum poświęcone nie tylko Kryształom Czasu RPG
https://krysztalyczasu.pl/forum/
Trochę na to za wcześnie... Nie ustaliliście jeszcze jak mają wyglądać cechy, nie mówiąc o statystykach broni czy np. pancerzy, a już ma być sposób prowadzenia walki?Araven napisał(a):
Dobra Panowie, konkrety proszę. Przykład pełnej kilkurundowej walki np., by było widać co macie na myśli. Wg jednego czy drugiego schematu. Ma być prosto. Czekam na przykłady praktyczne.
Pomysł z umiejkami jest dobry, szedłbym w takim kierunku. Rozważałem taką opcję przy ew. zmianach w tworzeniu bohaterów na oryg. zasadach.Czegoj napisał(a):
Już piszę dlaczego taki długi wstęp, chodzi mi o to, żeby gracze wiedzieli jakie umiejętności są pierwszoplanowe dla jego profesji, ale w żaden sposób nie mieli obowiązku ich posiadać (..)
Nie będę całości cytował, ale zgadzam się w pełni z takim podejściem. Dzięki temy nie nie ma czegoś takiego jak dziwne dwuprofesyjne postaci, choć klasyczne profesje też się zacierają. Jednak fabularnie BG pozostaje tym, kim chce nie biorąc na kark drugiej profesji bo ma dajmy na to dobrą ścieżkę rozwoju dla cech ważnych w pierwszej profesji.czegoj napisał(a):
Pozostawmy archetypy ale pozwólmy na kreowanie przez graczy swoich pupili.
Ależ absolutnie nie znika tylko tworzą się archetypy tz. do profesji są przydzielone umiejętności charakterystyczne dla niej i tak np. walka w szyku do gwardzisty. To nie znaczy, że każdy gwardzista ma mieć walkę w szyku, ani że ktoś spoza tej profesji nie może posiadać tej umiejętności. Jednak kiedy bierze ją gwardzista to co poziom zyskuje powiedzmy +2 jako modyfikator do użycia tej zdolności, podczas gdy postać która weźmie ją spoza gwardzistów będzie mogła liczyć tylko na modyfikator +1. Oczywiście jeśli będzie tę zdolność posiadać jako zdolność pierwszoplanową. Dodatkowo osoby, które chciałby użyć np. danej zdolności, będą miały tylko 50% szansy wynikającej ze współczynników i modyfikatorów. Dzięki temu nie będzie dochodzić do absurdów, że mag nie może wykonać uniku bo nie ma go w zdolnościach profesjonalnych. Gracz chcący wykonywać uniki magiem będzie miał dwie opcje do wyboru wziąć umiejętność uniku jako zdolność pierwszoplanową (spoza swojej profesji) wtedy będzie dostawał bonus taki jak każdy inny, który weźmie ten unik spoza profesji, albo liczyć na unik który dużo słabiej będzie mu wychodzić mając tylko 50% szans tego co będzie miał kolega który wziął sobie tę umiejętność będąc z innej profesji i 25% tego co będzie miał specjalista z danej profesji, który wziął umiejętność zalecaną, ale dokładnie takie same szanse jak wojownik, który ma unik w zdolnościach zalecanych, ale ich nie wybiera.Pomysł z umiejkami jest dobry, szedłbym w takim kierunku. Rozważałem taką opcję przy ew. zmianach w tworzeniu bohaterów na oryg. zasadach.
Jednak automatycznie znika coś takiego jak profesja a pojawiają się po prostu pewne szablony rozwoju (bardziej wojownik, bardziej czaruś, bardziej złodziej, mieszanka powyższych). I tutaj trzeba pomyśleć jak będzie w takim wypadku wyglądał rozwój. Bo nie da się wprowadzić poziomów (jak teraz), ale bezpośrednio zmiany używanych umiejętności.Pomysł z umiejkami jest dobry, szedłbym w takim kierunku. Rozważałem taką opcję przy ew. zmianach w tworzeniu bohaterów na oryg. zasadach.
Jednak automatycznie znika coś takiego jak profesja a pojawiają się po prostu pewne szablony rozwoju (bardziej wojownik, bardziej czaruś, bardziej złodziej, mieszanka powyższych). I tutaj trzeba pomyśleć jak będzie w takim wypadku wyglądał rozwój. Bo nie da się wprowadzić poziomów (jak teraz), ale bezpośrednio zmiany używanych umiejętności.
Znów kolejne nie. Archetyp to coś dzięki czemu jesteś lepszym specjalistą, jeśli chcesz umieć coś ponad sztampę to za to musisz zapłacić. Nie zabija to możliwości kreacji gracza, ale nie pochwala tego typu zachowań. To, że druid pozna czary czarnoksięskie to nie zbrodnia, ale inność wśród druidów. Będzie on nimi władał słabiej niż czarnoksiężnik, ale lepiej niż sztampowy druid. Po za tym jeśli druid weźmie czary czarnoksięskie to będzie musiał zrezygnować z czegoś z umiejętności druida. Tak ja to widzę - olbrzymi uniwersalizm dające duże możliwości indywidualne, ale nie pozwalający wspiąć się na wyżyny jakie daje objęcie wąskiej specjalizacji.Nadal nie rozumiem waszego podejścia. Przecież każdy mógłby wykonać unik, ewentualnie profesje mające obycie w walce miałyby większą szansę powodzenia. W drugą stronę jednak sobie tego nie wyobrażam czyli umiejętności/zdolności magicznych miedzy profesjami. Wyglądałoby to jakby nakłanianie graczy do gry nijakimi i wszystko potrafiącymi postaciami. Nie wiem czy zdajecie sobie sprawę, ale im większy wybór w obrębie profesji tym będzie ona mniej oryginalna a za to bardziej uniwersalna.