Strona 41 z 83

: 04 marca 2013, 11:11
autor: Denver
No cóż - zatem trzeba przejść do etapu drugiego, czyli gdzie dalej? Ja chwilę bym się tu pokręcił i poszukał zewłoka tego szlachetki.

: 04 marca 2013, 12:46
autor: deliad
- Ja zerknę za drzwi - powiedział markotnie Grag, chowając fiolki.

: 05 marca 2013, 11:14
autor: maciej
Nawet pobieżny rzut oka na kompostownik wskazywał że szczątków humanoidów jest tu mnóstwo.Bez odpowiedniej wiedzy i długotrwałych poszukiwań nie sposób by stwierdzić czy szczątku młodego Hucrele tu są.

Grag ostrożnie uchylił drzwi.Pierwsze co poczuł to...
-Bimber-mlasnął. Ktoś w tych zapomnianych lochach pędził w najlepsze jakąś wódkę. Za drzwiami znajdowała się sala z dwoma rzędami rzeźbionych kolumn. Jedyne oświetlenie dawały pęki fluorescencyjnych grzybów rosnących gdzie tylko to było możliwe. W każdym kącie stały jakieś graty i pełno niewielkich drewnianyh stolików. Na każdym znajdowało się sporo moździerzy,tłuczków,miseczek z różnymi substancjami,pęki ziół dyndały pod sufitem. Liczne drzwi wychodzące z tej sali były pootwierane i to zza nich dobiegały te dziwne dźwięki.

: 05 marca 2013, 15:15
autor: leobardis
Jeśli i mi przyjdzie zobaczyć co znajduję się za drzwiami deklaruję , że będę chciał zbadać (oczywiście na ile czas mi pozwoli) zawartość miseczek oraz rozwieszone zioła (może mi przypadną do gustu ;) ). Zawijam też ze dwa moździerze i tłuczki i miseczki (puste rzecz jasna hihi ) .

: 05 marca 2013, 19:21
autor: deliad
- Miód na rany i duszę - szepnął Grag i puścił druida przodem idąc tuż za nim.

: 05 marca 2013, 19:27
autor: maciej
Podczas gdy druid Leobardis zajęty był plądrowaniem podziemnej ''apteki'',barbarzyńca podążał za coraz to bardziej intensywnym zapachem alkoholu. Araven i Dino ubezpieczali tyły,uważnie rozglądając się na boki czy jakiś wróg nie czai się aby w pobliżu.

: 06 marca 2013, 06:32
autor: maciej
Leobardis
Spoiler!
Trochę się znasz na ziołach więc oto lista znalezisk:
-bagienne pchle ziele-wywar z niego daje efekt UZDROWIENIA (V krąg kapłański)
-długolistne górskie ziele-prawidłowo zrobiony wywar leczy k100 obrażeń,nieprawidłowo zada k100 obrażen.
-jagody wilczego ziela-przyspiesza dwukrotnie proces naturalnego zdrowienia.

Ilościowo jest tego tyle że każdemu możesz przyrządzić wywar i jeszcze coś zostanie. Oczywiście nie muszę przypominać że w polowych warunkach nie skorzystasz no i brak Ci doświadczenia.

: 06 marca 2013, 06:34
autor: maciej
Grag stanął u drzwi,zza których wyraźnie dobiegało skrzypienie i intensywny zapach alkoholu. Nasłuchiwał przez chwilę by upewnić się że jego obolała twarz nie przyjmie kolejnego ciosu znienacka. W środku panowała jednak cisza. Zatem otworzył drzwi i...

: 06 marca 2013, 06:42
autor: maciej
Młody druid całkiem sprawnie poruszał się między stołami. W jego nad wyraz przepastnej sakwie znikały wszelkie zioła i inne ingrediencje,a także wszelkie naczynia przydatne w zielarskim fachu. Podzwaniając wypchaną torbą kierował swe kroki w stronę reszty towarzyszy gdy nagle,całkiem instynktownie,wyczuł za sobą ruch. Obejrzawszy się zobaczył w ciemnościach poruszający się przy ziemi spory kształt i rubinowe oczy wpatrzone w niego.

: 06 marca 2013, 06:47
autor: maciej
Araven i Berghar rozglądali się na boki,obserwując zakamarki sali. Gdzieniegdzie panował mrok,albowiem jedynym źródłem światła były dziwne podziemne grzyby. Półolbrzyma wytrącał z koncentracji zapach alkoholu,w którego stronę zmierzał właśnie barbarzyńca.

Nagle idący w ich stronę druid zatrzymał się gwałtownie obserwując coś w mroku.Był to jakiś spory cień sunący pod stołami w jego stronę. Cień,który właśnie potrącił stół. Jednocześnie Grag otworzył drzwi od gorzelni...

: 06 marca 2013, 08:45
autor: Araven
Druidzie co to za cień, wiesz coś, nie wygląda przyjaźnie...

: 06 marca 2013, 08:57
autor: Denver
pewnikiem jakiś duży szczur, ale lepiej uważaj

: 06 marca 2013, 09:10
autor: leobardis
Wykorzystuję infrawizje aby określić cóż to za stworzenie, jednocześnie korzystam ze zdolności obłaskawienia aby nie poruszać się gwałtownie. Wycofuję się z szeptem na ustach...
Graaaaag , Araven...

: 06 marca 2013, 11:30
autor: maciej
...i,ku swojemu zadowoleniu Grag ujrzał pośrodku pomieszczenia dziwaczną konstrukcję. Stała tam wielka kadź,wypełniona brązowymi korzeniami,w wiekszości zgniecionymi na miazgę. Od wielkiego naczynia odchodzi poplatany zestaw rurek i mniejszych naczyń który zawzięcie bulgocze i trzęsie sie. Jednak na samym koncu konstrukcji barbarzyńca dopatrzył sie rzeczy najważniejszej-kranika. Obok stoi kilka beczek,wyraźnie zaszpuntowanych.

: 06 marca 2013, 11:34
autor: maciej
Tymczasem Araven i Berghar na widok cofającego się w ich stronę druida dobyli broni i ostrożnie zaczęli zajmować dogodne pozycje. Tymczasem cień wpełzł w pobliże większego skupiska fioletowo świecących grzybów...rozległ się radosny pisk i spory szczur ruszył w radosnych podskokach w strone Leobardisa. Druid cały szczęsliwy zaczął bawić się ze swoim zaginionym pupilem.