Eastside; Sat 25/07/2020, 1035hrs
Hector oddał aparat Sarze dając jej jednocześnie do zrozumienia gwałtownymi ruchami rąk, że ma ciągnąć dalej rozmowę z postrzelonym boosterem. Sam fikser wyciągnął czym prędzej z własnej kieszeni smartfona, wykręcił na nim numer Alt.
- Cześć, siostra, mówi Hector - powiedział, kiedy tylko w głośniku odezwał się głos dziewczyny - Jest pilna sprawa, bardzo pilna. Mieliśmy powęszyć dla twojego papy w sprawie tych skurwieli z Arasaki. Mamy chyba zajebisty trop. Dorwaliśmy gościa z Rzeźni, który kierował napadem na was w Marinie, a potem trzymał Sarę. Na pewno da się z niego coś wycisnąć, ale jest kłopot. Gnida siedzi w Strefie i sam stamtąd nie wylezie. Zarobił kilka kulek, najpewniej od swoich kolesi, bo go chcieli uciszyć. Od kogo? Nie wiem, brakuje mi informacji, ale może nawet od koordynatora z Arasaki, kto wie? Niczego się nie dowiemy, jeśli go nie wywieziemy w bezpieczne miejsce.
Garcia obrócił się w miejscu tak, by jego twarzy nie widziała Sara, po czym posłał swym kompanom oko.
- Chodzi o to, że nie mamy transportu do Strefy. Możemy wyświadczyć przysługę twojemu papie, z czystego szacunku, ale nie obejdzie się bez pomocy. Gość taki jak on na pewno ma jakieś autko na zbyciu, żaden tam wypasiony Aston czy inny Bentley, może być zwykły Toyo. Bez auta nie damy rady pitnąć ze Strefy z żywym gnojkiem.
- Albo jeszcze lepiej, jeśli pogadasz z Mashem - po ledwie sekundzie ciszy Garcia odezwał się ponownie, nie dając Alt dojść do słowa - Gdyby przekonał Weba do kumplowskiej przysługi, moglibyśmy wyjąć gnidę z kryjówki od ręki, w biegu. Mamy dokładny namiar, to byłby kurs tam i z powrotem. Co ty na to, siostra? Odpuścisz frajerowi, który nasłał na ciebie tych zbirów w Marinie?
Mam nadzieję, że haczyk chwyci, bo wtedy będziemy mieli z głowy cały problem transportu! I pytanie z zupełnie innej beczki, do MG. Kwestia karty dawcy organów: jak to jest u Ciebie rozwiązane? Jak wygląda procedura zgłoszenia? Przez sieć, wizyta w banku ciał, odręcznie podpisane oświadczenie?