Bournemouth, Przed Spearmint Rhino; 26/11/2014 około 04:23
Auto rzuszyło z piskiem opon mijając płonący budynek Rhino. Sytuacja zdawała się tam być coraz bardziej opanowana. Price dostrzegł wydającą polecenia Ninę i ochronę próbującą pomagać ofiarom. Xavier odetchnął z dziwną ulgą dziękując sobie samemu, że wydał kiedyś kupę forsy na szkolenia dla First Aider'ów, o jakie dopominał się lokalny urząd miejski. Wydatek zaczynał właśnie przynosić zwrot, choć kązdy na miejscu Price'a wolałby aby nigdy nie doszło do takiej potrzeby. Zagryzł zęby z frustracji, bo wszystko inne legło w gruzach. Dał upust wznieconym niczym płomieniom w Rhino emocjom po raz kolejny raz:
- O Vallo, ty żyjesz? Jak to się mogło stać, przecież w telewizji mówili że nie żyjesz. Czyżby odkryli, że jesteś wampirem? Niesłychane!
Wzrok Vallo w lusterku mógł wydawać się całkowicie obojętny, ale Xavier dostrzegł delikatną nutę irytacji. Chyba nadepnął właśnie na odcisk primogena, czego potwierdzenie dostał sekundę później:
- Nie kpij sobie ze mnie młodzieńcze i nie zarzucaj złamania Tradycji, jeśli nie wiesz o czym mówisz. - Jeśli Xavier chciał coś jeszcze dodać, to własnie odeszła mu od tego ochota.
W głowie zaczynał analizować. Ile z tego wszystkiego było celowym zamierzeniem Michaela? Ile ruchów wprzód przewidział stary Ventrue, a ile potrafił dostrzec Price? Znów zgrzytnął zębami rozumiejąc, że wie tak mało. Pomyślał, że skoro Vallo oficjalnie figurował jako właściciel hotelu, to jak mógł zginąć, tak że informacja o tym pojawiła się w mieście dosłownie minuty po wybuchu? Przypadek?
Vallo odezwał się znów
- Nie tylko ty poniosłeś bardzo wysoką cenę. To tylko mury, które można naprawić. Inni stracili więcej: ci zniszczeni Śmiercią Ostateczną. Oni już nie wrócą. Ale mam zamiar spowodować, że odpowiedzialni odpłacą z nawiązką. A teraz mam pewność kto za tym stoi.
Głos Vallo uspokoił się nieco. Chyba dostrzegł co Xaviera strapionego, wptarującego się w płonące wejście do Rhino:
- Price, posłuchaj mnie uważnie. Wiem ile dla ciebie znaczyło Rhino, ale otworzysz nowy rozdział. Jeśli wszystko się powiedzie, odbudujesz klub i stworzysz prawdziwe Elizjum, nie przytułek dla wyrzutków. Rozumiesz o czym mówię?
Primogen czeka na odpowiedź, ale zapewne nie będzie problemem, jeśli do rozmowy włączy się Langer. Pisząc odpowiedź możena odr razu wstawić kolejne pytanie Vallo:
- Domena was potrzebuje. Gdzie Korowiev i Panajotov? Co się stało z Achile? Dzwonił do mnie ale połączenie się zerwało na dobre.
- Co się stało w klubie?
PS:Oggy żyjesz? Bo nie wiem co mam zrobić z Achile?