Witaj Książe, radzim iż skrmnych katańskich sług sława aż tutaj dochodzi. Nikt inny jak Wladcy nas sprowadzają na ziemie Kosu, bo istoty te nie miłe Imperatorskiej woli są i wyplenić je trzeba jak zarazę. Poki co, preludium do ich zaglady odegrane, ich sojusznicy mutanci obroceni w niwecz. Boski Katan władze odda praworządym i lojalnym wobec Ostrogaru, a czy przyszły władca tych ziem żyw lub nieumarły będzie to zajedno. Grunt by wreszcie rządy prawa poczęły Kosem rządzić. Owszem Konrad jest naszym nieco przypadkowym sojusznikiem, ale jeśli go jakimś rankorem darzycie książe, to pewien jestem, że jakoś rozwiążemy takową sytuację.
Watek techniczny
Jesli Kondziu jest wrogiem lub rywalem Malloublaude, to sprobuje po wojnie napuscic jednego na drugiego:) albo moze nawet i wczesniej. Zobaczymy co bedzie:)
: 17 października 2014, 14:40
autor: Araven
W takim razie podpiszę pakt. Władców trzeba raz na zawsze pobić, po usunięciu tego problemy i objęciu tu władzy za przyzwoleniem Imperium, przyjdzie czas na negocjacje z innymi pretendentami do władzy na tych terenach. jak nie uznają mojej, przyjdzie czas na walkę by udowodnić moje prawa.
Zbieram siły mam około 500 jazdy i jakieś 1500 piechoty, jakie są wasze plany Panowie, atak na Krainę Popiołów bez większych sił i rozpoznania to samobójstwo. ja będę dalej zbierał siły, czekając na wasze wezwanie do walki. od jego otrzymania stawię się w ciągu 10 dni na miejsce jakie wskażecie na terenie Kos, może być?
: 18 października 2014, 21:36
autor: deliad
Radagast stał w cieniu Vadera i przysłuchiwał się rozmowie sam nie biorąc w niej czynnego udziału. Jedno Malloblaudowi musiał przyznać. Potrzebny będzie dokładny zwiad i ocena sił i sojuszników Władców. Za to właśnie miał zamiar się zabrać.
: 20 października 2014, 19:08
autor: 8art
- Rozpoznanie to kluczowy element. W zupełności się zgadzam, że bez zwiadu wyprawa na Wladcow to calkowite szalenstwo. Ksiaze, damy znac kiedy ruszamy.
Watek techniczny
Ok, sprawe z lordem i ksieciem uwazam za zalatwiona. Teraz zgodnie z poprzednimi ustaleniami, wysylam goblaki na zwiad i zeby skrycie likwidowac zwiadowcow wladcow.
Ghelog niech dziala na wlasna reke, najlepiej likwidujac czujki wroga i potem tuszujac ich zaginiecie (byle z daleka od moich goblinow).
: 20 października 2014, 20:35
autor: Araven
Ghelog co nieco się dowiedział, ale to już on sam przekaże.
Radagast takoż zapędził druidów i łowców do polowania na szpiegów wroga, sam biorąc udział w owych polowaniach.
Kyrie templariuszy musztrował, do bitwy ich sposobiąc.
Władcy siedzieli w Krainie Popiołów w swej czarnej Iglicy niczym Sauron w Barad Dur w Mordorze, w innej sferze egzystencji Avnarowi znanej, jako podróżnikowi w czasie.
Uwzględniając Wasze zakrojone na szeroką skalę działania za jakiś czas podam wynik zwiadu. Po zastanowieniu się jak to rozliczyć mechanicznie i przedstawić fabularnie.
: 21 października 2014, 00:21
autor: 8art
Spoiler!
Vader ruszył z Radagast na zwiad. Potrzebował czasu i spokoju, aby zdradzić druhowi pewne szczegóły gry i rolę jaką miał dla swego przyjaciela. Byli już dalekow stepie, gdy uruk położył dłoń na ramieniu wiernego druha i oświadczył:
- Radagaście, musimy porozmawiać. - Druid skinął głową: - Jak dobrze wiesz, Kos jest tyglem, gdzie chaos walczy z prawem. Jak Najwyższy pozwoli, to wkrótce na jej tronie zasiądzie nowy król. Świadkiem jesteś jak stosowne pakta zostały podpisane. Ale tenże król nie będzie rządził Kosem. Zaproponowałem mu pełnię władzy wykonawczej, nie wspomniałem ni słowa o przywilejach ustawodawczych czy sądowniczych. Będzie miał swą władzę, pozycję, ale nadal nie będzie udzielnym tyranem na swym tronie. Nie da rady scalić w pokoju tej krainy, bo utopi wszystko w małych wojnach, konfliktach i kłótniach. Aby się tu powiodło będzie musiał słuchać rozkazów z góry. Kogoś, kto będzie potrafił połączyć pierwoastki prawa i chaosu, aby zoemia ta ku katańskiej chwale w siłę iść mogła. Podołasz temu zadaniu?
: 22 października 2014, 19:06
autor: deliad
Spoiler!
Radagast wysłuchał słów Vadera ze spokojem.
- Jesteśmy sami więc odpowiem Ci szczerze bez obijania w bawełnę, lordzie. Nie jestem najlepszym materiałem na doradcę dla rycerza/króla. Tym bardziej, żeby postępować na tyle subtelnie, aby nowy król potrafił sobie przypisać moje pomysły. Nie odnajdę się ponadto w roli członka dworu. Ciągnie mnie ku naturze i pracy w terenie. Jeżeli jednak mogę kogoś polecić, to do tej roboty świetnie nadawałby się towarzysz naszych zmagań z czarnotrupem, podstępny intrygant, nekromanta. Dość nasiedział się na dworze Emhyra, trzema go reaktywować. Nie przepadam za nim, ale ta robota jest dla niego stworzona.
: 22 października 2014, 19:58
autor: Araven
Poniżej macie mechanikę działać rozpoznawczych, poszło Wam bardzo dobrze. Macie rozpoznanie na 80% pewne.
5 [ ] Pełne rozpoznanie sił wroga 4 [ x ]Efektywne rozpoznanie sił wroga, w 80% pewne (plus minus 20%, raczej plus)
3 [ x ] [ ] Rozpoznanie w jakichś 50% mogą mieć i 2 razy tyle sił, nie wiadomo
2 [ ] [ ] Rozpoznanie na 25% mogą mieć i 4 razy tyle sił, nie wiadomo
1 [ ] [ ] Rozpoznanie nieefektywne
Mechanika wyjaśnienia.
Wasze siły zwiadowcze i ich możliwości kontra zabezpieczenia Władców przed infiltracją, tu macie przewagę na +2, doświadczenie w podjazdach goblińscy zwiadowcy, Ghelog i wsparcie druidów i samego Radagasta. Wykonam 3 testy, zaznaczając wyniki, jak wypadnie wynik ujemy tracicie 1 punkt z najwyższego sukcesu.
Czyli startujemy na +2, pierwszy test dał +2 mamy +4, zaznaczam x w piramidzie przy +4. Drugi test na +2 i rzut +1 mamy +3, zaznaczam x. I ostatni trzeci test na +2 i rzut -2 mamy 0, poza piramidą trudności zadania, ale nie ujemny. Najlepszy wynik jaki macie to +4, dokonaliście efektywnego rozpoznania sił wroga. Wróg ma nad Wami przewagę 2.5 do 3 do 1 w sile realnej, w ludziach ma jeszcze większą niż 3 do 1. Powiedzmy po 2 tygodniach zebraliście w/w dane o siłach wroga, wspólnym wysiłkiem.
Wnioski trzeba zebrać większe siły niż macie, bo inaczej ryzyko porażki jest duże.
Co dalej? Na razie trwają jakby działania wywiadowcze, w/w wynik poznacie za 14 dni około. W międzyczasie Ghelog ujawni pewne informacje jakie uzyskał niedawno.
: 22 października 2014, 22:00
autor: 8art
Poczekam na informacje Gheloga. Tak czy owak musimy znaleźć więcej sojuszników, lub przygotować się lepiej do wypadu na Władców.
: 23 października 2014, 23:37
autor: Dingo
Nadciągająca noc okryła swym płaszczem zamek lorda Aucassina. Ghelog przeciągnął się po raz kolejny, ponownie wytężył wzrok wypatrując znaku od drużyny Vadera. Ciągle nic. Zero. Null jak mawiają elfy.
Minęło już osiem godzin odkąd Płaszcz Nocy wspiął się na drzewo by przepatrywać okolicę. Ziewnąwszy tak, że aż trzasnęła mu żuchwa druid spojrzał w dół na czekającego poniżej krasnoluda ze specgrupy. To był już czas by zmienić się na warcie.
Nieoczekiwanie coś poruszyło się na skraju pola widzenia Gheloga. Druid błyskawicznie wyprostował się angażując wszystkie zmysły w wytropienie tego nieoczekiwanego gościa.
Tym razem nos Gheloga nie przyniósł mu żadnych nowych informacji. Słuch również. Za to oczy łowcy wypatrzyły nowy cel. Jakieś trzysta kroków na południowy-zachód od punktu obserwacyjnego przemieszczało się dwóch mężczyzn w buro-zielonych strojach tropicieli.
Płaszcz Nocy oblizał łakomie wargi. Sądząc po kierunku przemieszczania się ci dwaj właśnie wracali spod zamku Aucassina i to raczej w charakterze nieproszonych, ale uważnych gości. Z dużym prawdopodobieństwem byli to ludzie tych całych Władców.
Ghelog gwizdnął cicho przyciągając uwagę towarzyszy. Dwoma krótkimi gestami wydał im polecenia.
Spadówa.
[center]*****[/center]
...Nicolette z Oissement! Nicolette! Auuu! Żebym opasa porodził jeśli łżę! Włada zamkiem i okolicznymi włościami położonymi na północ od ziem Aucassina! Ponoć włada czarną magią, porywa dzieci i mogła być zamieszana w dostarczanie broni dla wynaturzeńców! I ponoć ona zna Konrada, tego nekromantę...! Auuuuu! To wszystko, wielmożny! Wszystko! Darujecie życiem, prawda...?!
[center]*****[/center]
Ghelog powtórzył wszystko Rycerzowi Katana. Po czym wysłuchał kolejnych poleceń. Zwiad, przeszpiegi, rozpoznanie walką. Bosko.
Zwiad na terenie Władców opiszę w następnym poście.
: 28 października 2014, 10:19
autor: Araven
Nicolette z Oissement, to miejscowa hrabina, obecnie wdowa. Ponoć by zachować młodość składa ofiary z ludzi i kąpię się we krwi. Na jej ziemiach panuje terror.
Informacje dostarczone przez Gheloga wskazują na jej możliwy udział w handlu bronią, także z rozbitymi niedawno mutantami.
Robicie coś w tej sprawie, czy nie zamierzacie tracić sił przed pokonaniem Władców?
: 28 października 2014, 10:45
autor: 8art
Ona nie jest priorytetem. To co robi z poddanymi nie jest w mojej sferze zainteresowan. Jej zoo i jej malpy. Rozwalimy Wladcow, to wtedy zabierzemy sie zarzuty handlu z mutkami, udoodnimy tez udzial Kondzika w tym spisku i zrobimy pokazowa egzekucje Nicolette i Kadzika. Alez ja kestem zuy!!!!:Ddwd;
Niemniej jednak nie zamierzam pozostawic jej niestrzezonej, bo moze okazac sie ze wbije nam noz w plecy w najmniej oczekiwanym momencie.
Chce miec jej wlosci pod stala obserwacja i miec donoszone o koncentracji sil, niespodziewanych ruchach itp.
Czekam jeszcze na ciag dalszy raportu Gheloga.
Spoiler!
- podsunę nekromantę na dwór przyszłego króla, niemniej jednak chce abyś to Ty sprawował pieczę nad tym co dzieję się na Kosie.
: 28 października 2014, 12:31
autor: Dingo
A gdzie mnie wyślesz? Na ziemie Władców czy ziemie Nicolette?
: 28 października 2014, 13:04
autor: 8art
Ziemie Nicollette. Terytorium Wladcow mam obstawione.
Ghelog polował.
Nie było to nic dziwnego. Druid polował często. Ale już dawno nie bawił się tak dobrze.
Z łukiem w garści prześlizgiwał się od cienia do cienia. Nieustannie węszył szukając obcych wzorów zapachowych. Póki co wytropił jednego obcego, ale nie zabił go. Widząc, że zwiadowca zakręca w kierunku odległej linii wzgórz, najprawdopodobniej do swoich towarzyszy, podążył za nim.
Natrafił na obozowisko. W sumie ośmiu mężczyzn kryło się w niewielkiej dolinie między dwoma wzgórzami.
Płaszcz Nocy oblizał się łakomie.
Jego ślepia, dwa księżyce lśnią
w ciemności
Jego serce, płomień płowy
wśród nicości
Kilka godzin później wytropił ostatniego z tej ósemki. Czując śmiertelne przerażenie ofiary Ghelog z lubością przeciągał pościg. Wreszcie spadł na plecy mężczyzny łamiąc mu kręgosłup po czym zostawił okaleczonego sępom i wilkom na uciechę.
Nie było w tym złośliwości ani nadmiernego okrucieństwa. Żywcem pożerana ofiara miał o wiele większą wartość odżywczą. A drapieżniki miały swoje prawa.
Zabawiwszy się druid przypomniał sobie o poleceniach Vadera. Łowca miał zdobyć informacje o Nicolette. Przy okazji mógł się zabawić likwidując zwiadowców hrabiny.
Strzeż się wrogu, strzeż się szpiegu
mgieł nad drogą
Niewidzialny tygrys kroczy
tuż za tobą!
Dni i noce stopiły się w jedno. Ghelog prawie nie spał cały czas przebywając w łowieckim transie, polował pojawiając się nieoczekiwanie i bez ostrzeżenia rozpływając w mroku. Co jakiś czas widział goblińskich zwiadowców Vadera i druidów Radagasta. Tych pierwszych omijał nie alarmując ich, tych drugich pozdrawiał krótko po czym rozpływał się w cieniach.
Zajeło to wiele dni, ale w końcu Ghelog Płaszcz Nocy wrócił do obozowiska katanitów. Dotarłwszy do tana Vadera zdał mu raport koncentrując się na liczebności i rozmieszczeniu oddziałów Nicolette, po czym usunął się w cień padając na ziemię pod jakimś drzewem i zasypiając natychmiast jak kamień.
Musiał odpocząć...