PBF - Boskie potyczki

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 25 sierpnia 2013, 20:18

"Spokojna Przystań", przed północą

Przed wierzejami pojawił się oblizujący wargi Huskun, dzierżący w swej prawicy pełen komplet nowiuśkich, mało co używanych wytrychów. Przez chwilę popatrywał to na kłódkę to na wytrychy. Przy okazji czerpiąc płochą uciechę bycia w centrum uwagi. W końcu z miną specjalisty i krzywym uśmieszkiem osoby, która już wie, że osiągnie fenomenalny sukces zabrał się do pracy. Wetknął swoje narzędzia w dziurkę i kazał przytrzymać kłódkę Barthurowi, bo ten goblin małej wiary zamiast czekać już szykował swój młotek.

Sekunda wlekła się za sekundą, a na skroniach młodego goblina zaskrzyły się krople potu, świadczące o wręcz niewyobrażalnym skupieniu. Ciszę panującą w kuchni przerwało charakterystyczne szczęknięcie obracającego się mechanizmu. Niemal równocześnie z owym dźwiękiem twarz Huskuna rozpromienił uśmiech tryumfu. Młody szaman rozwarł kłódkę zwalniając w ten sposób spinające wrota piwnicy skrzydła wrót.

Otwarciem ciężkich wrót zajął się najsilniejszy goblin Orkusa Wielkiego, a może i całej Orchii, czyli Barthur.

Z ciemnej jamy buchnęła mieszanka smakowitych zapachów. Woń wędzonki, cebuli, jabłek wymieszana z korzennymi zapachami przypraw. W dół prowadziły dość strome schody o niskim sklepieniu.
Kto rusza zwiedzić spiżarnię jako pierwszy?
Rzut na otwieranie zamków 34, pełen sukces.

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 25 sierpnia 2013, 20:31

Gusłek nie opuści swego akolity. Wchodzimy razem. Obiecuję nie tknąć smakowitej zawartości, mimo, że to jakby Pianickie obrzędowe akcesoria są! I coś mi się zdaje, że tam właśnie znajdziemy naszą zgubę. Przy okazji: skoro nałożono na nas zakaz zbliżania się do tego pomieszczenia, to będę starał się wykryć ewentualne zabezpieczenia inne niż kłódka.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 25 sierpnia 2013, 21:37

Mnie się wydaje, że zakaz wchodzenia wiąże się tylko i wyłącznie z demonstrowanymi przez nas wierzeniami - żaden zdrowy na rozumie karczmarz nie pozostawi bez nadzoru kilku zadeklarowanych pianitów, wśród nich kapłana! Biedak pewnie się trzęsie na samą myśl o naszej wizycie w piwniczce, stąd ta kłódka.

Skoro rengin nie lubi światła, to może poszuka go cieszący się zarówno infrawizją jak i doświadczeniem w łapaniu robali Mordil? Byle by tylko nie uległ swej żądzy i zwierzaka nie zeżarł!

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 27 sierpnia 2013, 08:37

Mordil pierwszy ruszył do piwnicy szukać robala, reszcie ślepców zostawił lampę, bo on jej nie potrzebował, goblin stara się zachowywać cicho i kierując się wskazówkami brodacza próbuje wyszukać tego regni coś tam.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 27 sierpnia 2013, 09:21

- Łoooo, pełno pyszności na wyciągnięcie ręki - jęknął obżarty gnom, wyglądający zza ramienia Huskina, który prężył się dumnie po otwarciu kłódki.

- ... inne zabezpieczenia - dosłyszał część wypowiedzi Gusełka. Drayaharus zamyślił się chędogo, i po chwili sięgnął po swoją magiczną księgę. Przekartkował parę stron, a gdy natrafił na to, czego szukał, podniósł wskazujący palec prawej ręki do góry, i z głośnym "Aha!" rozpoczął inkantację.
Dotykając drzwi z pomieszczenia, do którego nie wolno nam wchodzić, rzucam czar Wykrycie magii, by sprawdzić, czy rzeczywiście coś nam może grozić.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 27 sierpnia 2013, 11:47

Piwniczka pełna smakowitości, około północy

Po otwarciu wierzei piwniczki szybko podjęto decyzję, że jako pierwszy po schodkach powinien zajść ktoś, kto zna się na robalach i widzi w ciemnościach. Mordil, który spełniał wszystkie wymagania, odstawił latarnię na kuchenny stół i wyciągnąwszy toporki zszedł po murowanych schodkach.
Już po chwili jego wzrok przystosował się do widzenia w ciemnościach. Piwniczka, jak na gust Mordila była jakaś dziwna. Wysoka na niemal dwóch ludzi i rozległa na tyle, że ledwo co dostrzegał przeciwległą ścianę (ok 20 m), a przecież, zszedł mniej więcej na środku pomieszczenia. Sufit wspierał się na regularnie rozmieszczonych w dwóch rzędach kolumn połączonych łukami. Jakby tego było mało część kolumn wyrzeźbiono na kształt jaszczuroludzi przytrzymujących sklepienie pomieszczenia.
Mordil zamarł gdy dostrzegł zaczajoną za kolumną postać. Jednak po chwili wpatrywania stwierdził, że to kolejny posąg reptiliona czytającego księgę.
Po środku sali wokół murowanych i niepasujących do reszty scenerii schodów, stały rozstawione beczki, worki, antałki i bukłaki wypełnione jedzeniem i napitkami. Wysoko pod sufitem na hakach podciągnięto uwędzone mięso.Nie było natomiast widać rengina.

Tymczasem na górze gnom wodził opuszkami palców po drewnianych drzwiach sprawdzając czy nie poczuje charakterystycznego, dla przedmiotów magicznych łaskotania.

Reszta drużyny wpatrywała się w widoczne z góry plecy Mordila.
Spoiler!
Wykrycie czarów jest umiejętnością profesjonalną, nie trzeba rzucać czaru. Gdy gracz stara się wykryć magię testują jego UM (umiejętności magiczne) i podaje wynik badania. Nie podaje natomiast wyniku rzutu kostkami. Dlatego dla pewności warto wykrywać magię kilkukrotnie. W przypadku drzwi nie udał ci się wykryć w nich magii.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 27 sierpnia 2013, 13:39

Tak więc dotykam różnych fragmentów piwniczki, próbując wywęszyć w nich magię.