Strona 45 z 64
: 21 stycznia 2015, 15:53
autor: 8art
Gonzo zastanawiał się. Z jednej strony nawet elementarna wiedza o tym co jest na dysku mogłaby im dać ogromny atut w ręku przy ewentualnych negocjacjach, ale z drugiej strony mogła być gwoździem do trumny. Zainteresowani sprawą mogą chcieć ich odstrzelić tylko po to, żeby nie zostawić kogokolwiek wiedzącego za dużo. Zresztą póki co, Eduardo nawet nie mógł skojarzyć nikogo odpowiednio pewnego do ekstrakcji danych bez ryzyka wykolegowania. Mózgowcy byli ziomkami o reputacji geniuszy. Może nie odstrzeliliby ich ale pewno w jakiś sposób wystrychnęli na dudka. Jeśli nie będzie bezpieczniejszej opcji, to wykorzysta taki kontakt, wcześniej uprzedzając boostera o możliwych technologiach chroniących neseser.
Teraz jednak potrzebował się zrelaksować choć chwilę. Włączył tv na kanał informacyjny WNS I otworzył małą lodówkę. Wyjąwszy puszkę z dobrze nanym mu gazowanym napojem, wystrzelil palcami zatyczkę i wsiorbał grzmota jednym przechyleniem.
: 21 stycznia 2015, 16:39
autor: namakemono
Ja mimo wszystko najpierw wolałbym poznać zdanie Franka w tym temacie. Może ma jakieś opcje do wykorzystania. Może zna jakieś przydatne i godne zaufania nazwisko w mediach. Jeśli nie, będziemy się głowić. Ale wiarygodna znajomość do solidny fundament w naszej sytuacji.
: 21 stycznia 2015, 17:46
autor: Keth
Charter Hill, 3 listopada 2021, 09:50
Kawalerka Swensona, jedna z kilku wtłoczonych pod blaszany dach kilkupiętrowego magazynu, okazała się przeraźliwie mała. Miniaturowy salonik pełniący zarazem rolę sypialni sąsiadował z jeszcze mniejszą kuchenką, natomiast ubikacja i łazienka znajdowały się na korytarzu, użytkowane wspólnie przez wszystkich mieszkańców poddasza.
Liczni goście rozsiedli się na starej wysłużonej sofie lub wprost na podłodze, rozprostowując z ulgą zmęczone nogi. Wydarzenia ubiegłej nocy dały się wszystkim porządnie we znaki, zwłaszcza konieczność porannego wędrowania na piechotę ze Starego Miasta do Charter Hill.
Popijający Grzmota Eduardo usadowił się przed telewizorem trzymając kurczowo pilota, z miną dającą jawnie do zrozumienia, że nikomu go nie odda. Zmrużone oczy fiksera śledziły telewizyjne transmisje, w szczególności najnowsze wiadomości wyświetlane na dolnym pasku przekazu.
- Frank, posłuchaj mnie przez chwilę - James siedział na podłodze ze skrzyżowanymi nogami, w pozycji, która pozornie nie miała nic wspólnego z wygodą - Nie będziemy grzebać w tym draństwie. Sprzedamy dysk razem z zawartością innej stacji. Pieprzyć Bricewella, od razu można było wyczuć, że chce nas wydupczyć. Jeśli dobrze to rozegramy, zgarniemy sporą kasę bez większego ryzyka, że ktoś będzie chciał nas uciszyć.
- Chyba żartujesz?! - na twarzy Suttona pojawił się grymas autentycznego zdumienia - Jak nie sprawdzimy? Chcesz opylić dysk bez zajrzenia do środka? Chyba sobie jaja ze mnie robisz...
Frank chyba jednak ma odmienne zdanie...
: 21 stycznia 2015, 18:02
autor: namakemono
- Frank, chciałbym, żebyśmy dobrze się zrozumieli. Nie chodzi mi o to, żebyś trochę się za nami poszwędał, a jak zgarniemy kasę to powiemy sobie "adios" i rozejdziemy się w swoje strony zadowoleni ze zdobytej wzajemnej przyjaźni. Nie chcę zaglądać do środka, bo to śmierdzi i, jak mówi przysłowie, jak raz coś zobaczysz, to już tego nie odzobaczysz". Uważam, że nasza niewiedza w tej kwestii jest gwarantem naszego bezpieczeństwa. To nie znaczy, że jesteś piątym kołem u wozu. Rusz głową chłopie. Jeśli masz jakieś kontakty, które mogą nam pomóc, to teraz jest odpowiedni moment, żeby o tym powiedzieć. Masz pewnie jakiegoś zaufanego ziomka w mediach. A może da się to wszystko jakoś ogarnąć poza czujnym okiem Bricewella. Może uda nam się to jakoś rozpracować prywatnie, a jak będziesz miał gotowy materiał, to wtedy uderzymy z tym gdzie trzeba, ciebie oczywiście przedstawiając jako jedynego autora materiału. A jeśli tak się upierasz, to może znasz jakiegoś magika, co może obejść zabezpieczenia nie zostawiając przy tym śladów i nie wyrucha nas przy tym bez wazelinki?
: 21 stycznia 2015, 21:42
autor: Keth
Charter Hill, 3 listopada 2021, 09:50
- Bricewell już wszystko wie, więc NT54 zupełnie odpada - odpowiedział Frank - Bez jego zgody nic nie przejdzie, nikt nie zaryzykuje pomocy. Zresztą stary na pewno już wszystko monitoruje.
Młody dziennikarz wyciągnął z kieszeni kurtki paczkę papierosów i zapalił pośpiesznie.
- Kto inny mógłby nam dobrze zapłacić za taki towar? - zapytał Vega przechylając się do przodu i wbijając spojrzenie w twarz reportera - Którą stację nam proponujesz?
Sutton zerknął w stronę telewizora, wskazał palcem logo WNS 1 widoczne w rogu ekranu.
- Możemy spróbować w World News Service - przyznał z nutą niechęci - Ale jak wy to właściwie chcecie zrobić, co? Zadzwonić do nich i powiedzieć, że macie zgubioną przez Orbital Air tajemniczą walizkę? I co potem?
- Jeszcze się pomyśli - wzruszył ramionami James - Czysto hipotetycznie, gdybyś przekonał nas do sprawdzenia zawartości tego dysku, miałbyś namiar na sieciarza, który poradziłby sobie z takimi zabezpieczeniami?
- To się zdziwisz - odparł Frank - Tak się składa, że znam kogoś takiego. Czy to znaczy, że wracamy do tematu rozbrojenia dysku?
Przydała by się Wam jeszcze jedna burza mózgów, żeby dopracować szczegółowy plan - dzięki niemu będę mógł napisać obszerniejszą fabularkę!
: 21 stycznia 2015, 21:52
autor: 8art
- Wiesz senior Frank. Ja też mam dojście do jedengo muchacho, co może obejść zabezpieczenia takiego cudeńka, tylko wisz rozumisz - Eduardo podchwycił charakterystyczny wieśniacko brzmiący dla każdego urodzonego Najtsitowca, akcent Młodego: - nie ufam temu senior na tyle, żeby powierzyć mu taki bajer. Czy Twój chombata cie nie wydyma tak, że oprózni swoje cojones i zostaniesz senioritą Francescą ale w dodatku zostaniesz wydymany na grubszą forsę, hę?
: 21 stycznia 2015, 22:21
autor: Keth
Charter Hill, 3 listopada 2021, 09:50
Sutton zaciągnął się głęboko tytoniowym dymem, rozparł się wygodniej w niewielkim plastikowym krzesełku.
- To pewniak, ale nie wiem, czy jeszcze siedzi w interesie. Będę to musiał sprawdzić, zanim się z nim skontaktuję. W ogóle muszę zadzwonić w parę miejsc. Ale powiedzcie mi coś innego. Ile chcecie zażądać za ten dysk?
: 21 stycznia 2015, 23:24
autor: Suriel
Naburmuszony Clarens klikal w swoim telefonie i milczał ale na pytanie Franka momentalnie powrócił w jego oczach błysk zainteresowania.
- stówke, na głowę. ... - rzucił niedbale i wrócił do klikania po fonie- dwa razy chcieli mnie stuknac raz tam u Razora a drugi już centralnie i jawnie jak spieprzalismy. To kosztuje stówke. Mizernej próby otrucia nie wliczam.
: 21 stycznia 2015, 23:54
autor: 8art
- Jak nie siedzi w biznesie, to znaczy że chuja wie. - wtrącił swoje trzy grosze pewny swego Eduardo: - sieciarze jak wypadną z obiegu na miecha, to już są pozamiatani, nie Eric? - kiwnął do technika, szukając potwierdzenia tego o czym mówi. Potem poprawiwszy grzywkę i przybrawszy mentorską pozę dodał:
- Dziś myślisz, że masz najnowszego fajerłola, a jutro się już okazuje, że nadaje się najwyżej do ochrony przed staruszkami bez komórki.
: 22 stycznia 2015, 06:48
autor: namakemono
- Gdybym miał brać w ciemno, to wziąłbym pewnie z dziesięć-dwadzieścia tysiów do podziału. Ale jeśli upieramy się przy opcji sprawdzenia zawartości... Trudno w tej chwili szacować wartość tych danych. Jeśli to plan zagłady ludzkości, to będę chciał milion baksów. A jeśli to porno z udziałem prezesa, to z dziesięć tysiów do podziału też mi wystarczy.
: 22 stycznia 2015, 09:45
autor: Suriel
- za porno to jabym szarpnal więcej w koncu to sztuka. A co jak tam jest sterowanie do borgow i tylko oni będą zainteresowani.
: 22 stycznia 2015, 10:07
autor: namakemono
- Kurwa, Clarens, weź już zluzuj z tymi fantazjami. A może tam jest gówno i zainteresowany jest tylko zakład oczyszczania miasta?
: 22 stycznia 2015, 11:39
autor: 8art
- Jeśli ktoś zestrzeliwuje AVki, nie liczy się z kosztami, manipuluje mediami i publicznym porządkiem, to raczej nie chodzi o pornosa z prezesem. Ktoś już wjebał w przechwycenie tego i próbę odzyskania więcej niż dziesięć patoli. Puta Madre, my tu mówimy o dużej forsie a nie paru klockach.
: 22 stycznia 2015, 11:44
autor: namakemono
- Dobra, poddaję się. Znajdźcie kogoś z otwieraczem, niech otworzy tą konserwę. Będziemy mogli oszacować stawkę.
: 22 stycznia 2015, 12:31
autor: Trihikilius
- No i dobrze w końcu gadasz Vega - czarnoskóry solo podrapał się po głowie - otwieracza się później przyjmie do paczki albo się go rozumisz tego kropnie, hę, nieźle to wymyśliłem co?