Strona 45 z 83

: 31 marca 2013, 09:35
autor: Denver
Czy biorąc pod uwagę tempo jego poruszania, jestem w stanie krążyć i trzymać się poza jego zasięgiem?

: 31 marca 2013, 13:07
autor: maciej
Cień jest wolniejszy,choc jemu nie sprawi trudności przejście przez przeszkody

: 31 marca 2013, 14:35
autor: Denver
zatem unikam jego szponów, szukając jakiegoś rozwiązania - postaram się obejrzeć statuę bliżej, może mnie coś tknie

: 01 kwietnia 2013, 14:14
autor: Araven
Staram się opanować strach i wesprzeć rycerza w walce z cieniem, używam miecza.

: 01 kwietnia 2013, 15:16
autor: deliad
- Pacnij tą marę cny rycerzu, zobaczym czy stal się jej ima - krzyknął od drzwi półolbrzym.

: 01 kwietnia 2013, 16:41
autor: Denver
okazyjnie pacam marę

: 02 kwietnia 2013, 05:49
autor: maciej
Elficki szermierz dwoił sie i troił jednak jego miecz przenikał bez szkody bezcielesną marę. W końcu przypadkowo zadany zdobycznym morgenszternem cios Berghara trafił czarny kształt. Stwór skurczył się w sobie,by po chwili zniknąć całkowicie nie pozostawiwszy po sobie śladu. Jedynym dowodem na jego chwilową obecność był chłód w piersiach rycerza.

Berghar
Spoiler!
Mimo że nie masz biegłości do cepów trafiłeś i z twoją SF zadałeś takie obrażenia że bez problemu położyłeś stwora. Przy najbliższej okazji wytrenuj sobie bgł CEPY żeby efektywniej korzystać z broni

: 02 kwietnia 2013, 07:39
autor: Denver
- Dzięki za dobrą radę, Gragu. Cny.
Z sali są inne wyjścia?

: 02 kwietnia 2013, 08:34
autor: deliad
Grag podrapał się po czaszce i przyglądał się rycerzowi.

- Coś za łatwo poszło... Na pewno nie wlazło w ciebie Gurduku z domu Mopatów? - zapytał z diabelską przebiegłością barbarzyńca.

: 02 kwietnia 2013, 09:20
autor: maciej
Owszem,jest jedno wyjście

: 02 kwietnia 2013, 09:26
autor: maciej
Oględziny statuy przynoszą znalezisko w postaci niszy w ścianie w której znajduje się niewielki stosik złota (po dokładnym przeliczeniu 34) oraz dwie gliniane flaszki z woskowym czopem oraz symbolem płomienia.

: 02 kwietnia 2013, 10:09
autor: Denver
koktajl Mołotowa :)
Widzę Gragu, że ostatnia biesiada jeszcze Ci z głowy nie wywietrzała. Coś Ci się język plącze.

Zgarniam znaleziska (flaszki, bo kasę dzielę uczciwie) i ruszam dalej.
Pójdź no, wielkoludzie, niebezpieczeństwo póki co zażegnane. Nie ma się co bać - zachichotał rycerz

: 02 kwietnia 2013, 10:23
autor: maciej
Za drzwiami kryła się komnata wypełniona pochylonymi lub przewróconymi regałami,choć widać wyraźną ścieżkę biegnącą do drzwi naprzeciw.Na podłodze i w kątach wala się pełno podartych i popalonych papierzysk,gdzieniegdzie widać też pojedynczy wystający grzbiet ksiązki.

: 02 kwietnia 2013, 11:06
autor: deliad
- Z takimi marami nigdy nic nie wiadomo - rzekł Grag - wlezie w ciało i sobie gniazdko mości. Później zaś wyrzuca uprzedniego właściciela. No, ale skoro mówisz, że sprawa załatwiona to można iść dalej.

Półolbrzym odebrał swoją część złota i schował w sakiewce. Przeszedł do dalszej komnaty. Księgami nie zainteresował się w ogóle i ruszył do drzwi po drugiej stronie.

: 04 kwietnia 2013, 11:51
autor: maciej
Za rozpadającymi się ze starości drzwiami znajdował się kiedyś,w latach świetności twierdzy,korytarz. Teraz można było go przyrównać do ciasnego,ciemnego i zapomnianego przejścia prowadzącego w dół w którym w każdej chwili strop mógłby runąć na głowę. Ziało stamtąd wilgocią i rozkładem. Jedynymi oznakami że przejście było używane był brak pajeczyn oraz to że ktoś pokusił sie o ułożenie z gruzu wykoslawionych stopni.