PBF - Dar Skorpiona

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 15 października 2013, 10:15

Jeśli Wasze serca są czyste, strażnicy nie wyrządzą Wam szkody, lecz jeśli zakradł się między któregoś z Was cień, zwątpienie, lub chciwość- zginiecie wszyscy.
Oto jest droga samuraja.
Zbliżam się jak najbliżej towarzyszy i wuja, a jak najdalej od strażników.
"Panowie szansa, że to przeżyjemy jest znikoma, właśnie niechcący odkryliśmy coś co na zawsze miało być tajemnicą, obawiam się wuju, że nawet twoja pozycja nie zatrzyma ich od zrobienia tego co zamierzają, czyli zabicia nas wszystkich w odpowiednim momencie. trzeba pertraktować"
Tutaj nie ma nad czym się rozwodzić. Śmierć mnie nie przeraża. Ruszajmy. Podejrzewam, że skoro nikt nie deklarował inaczej, to każdy z nas chce iść dalej. Niech się dzieje co ma się dziać.

vampire1308
Reactions:
Posty: 435
Rejestracja: 30 listopada 2008, 21:34

Post autor: vampire1308 » 15 października 2013, 10:45

Zgadzam się ruszajmy i pamiętajmy, że Oni czekają tylko na to by nas wykończyć. I nie pomoże tutaj nawet pozycja mojego wuja. Także uważajcie...

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 15 października 2013, 11:01

Słowa Kai'a trafiły w pustkę. Samurajowie spoglądali po sobie. wreszcie Eiya rzekł przyciszonym głosem:

Zaiste, być może wiodą nas w pułapkę mój rozważny bratanku. Jeśli jednak chcą nas podle zdradzić, hańba okryje ich czyny, nie nasze. Nawet jeśli czeka nas tam śmierć, serca nasze pozostaną honorowe.

Honor , tradycja, odwaga - stanowiły siłę i ducha klanu Lwa, choć nie zawsze szły w parze z rozsądkiem. Niemniej jednak przełknąwszy cięzko gromadzącą się nadmiernie w ustach ślinę Kai musiał pogodzić się z zaistniałą sytuacją. Pięciu samurajó wkroczyło na wąską ścieżkę. Przewodził im osobiście Haruto, najwyraźniej nie obawiając się odwrócić tyłem do obcych.
Kręta, wąska ściezka biegła głęboko pod ziemię, wijąc się i plącząc. Wkrótce samurajowie stracili rozeznanie, jak głęboko się znajdują i w jakim podążają kierunku. Kai kilkakrotnie odwrócił się i przysiąc mógłby, że korytarz nie był tym samym, którym przed momentem maszerował.
Po kilkunastu minutach podróżnicy dotarli do wielkiej, podziemnej groty. U przeciwnego jej końca pełniło strać dwóch kuroibanów, nieruchomych niczym posągi.
Posągi mnichów.
Naganori rozpoznał w nich sylwetki niezwykle podobne posągom, jakie widział w Haikyo no Hiruma. Jeden z nich szczególnie przywodził na myśl zmarłego tamże Togashi Mitsu. Hida wpatrywał się weń długo, aż za jego wzrokiem podążyli jego towarzysze.
Spoiler!
Twoje postrzeganie jest inne- w posągu dostrzegasz bijące zeń ciepło i blask, choć odczucia te nie są ci przyjemne. Pewne jest jednak, że są to istoty nadnaturalne, a nie jedynie kamienne figury
Yogo Haruto pozwolił zgromadzonym zachować milczenie, oczekując aż ich uwaga skieruje się ku niemu. Gdy samurajowie uraczyli czasu, gestem ręki wskazał na ziemię, na której sam zasiadł.

To miejsce święte, spocznijcie.

Jam jest Yogo Haruto, jak rzekłem wcześniej. Powinnością mego rodu nadaną przez samego cesarza jest strzec Zguby Fu Lenga. Zapytuję Was zatem jakież są Wasze imiona i powinności Waszych rodów i Klanów?
Proste pytanie, jako wstęp do dość istotnych kwestii.

vampire1308
Reactions:
Posty: 435
Rejestracja: 30 listopada 2008, 21:34

Post autor: vampire1308 » 15 października 2013, 11:20

Tokugawa Kai z klanu Lwa, z rodu Kitsu. Powinnością Klanu Lwa jest strzec Cesarza i Cesarstwa przed jego wrogami.
Ostatnio zmieniony 15 października 2013, 11:46 przez vampire1308, łącznie zmieniany 1 raz.

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 15 października 2013, 11:47

- Hida Naganori z klanu Kraba. Naszą powinnością jest strzec cesarstwa przed pomiotem cienia.

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 15 października 2013, 11:48

Ikoma Eiya z Klanu Lwa, o którego powinnościach właśnie usłyszałeś. -rzekł shireikan zastanawiając się nad naturą pytania Skorpiona.

Hida Ieyasu, Hiruma Satoru przedstawili się i powtórzyli słowa Naganoriego. Gdy wymieniono ukłony, Haruto odezwał się ponownie.

Zatem moi mili goście, jak rozumiem obowiązki Wasze nakazują Wam strzec Cesarstwa, jak i osoby cesarza przed zewnętrznymi i wewnętrznymi wrogami.

Jako rzekłem wcześniej powinnością rodu jest strzec tajemnic cesarstwa.

Cel Waszej wizyty na tych ziemiach jest oczywisty Panowie Satoru, Naganori i Ieyasu. Wasi nieświadomi towarzysze z Klanu Lwa zaś są jak mniemam przypadkowymi gośćmi i zarazem nieświadomymi członkami Waszej misji.

Przybyliście tu po zwój, którego mój ród strzeże. Wykradzenie go, czy choćby jego próba jest sprzeczna z waszymi obowiązkami, a także z moim powołaniem.

Jednakże dostrzegam, iż jesteście zaledwie narzędziami w rękach potężniejszych sił.

Nie niepokoi mnie zatem fakt, że przybyliście tu po zwój, choć oznacza to, że miejsce jego przechowywania zostało odkryte. Wiedzę taką prócz Czarnej Straży posiada w Rokuganie ledwie kilka osób. Któraś z nich zatem pożądała potęgi zwojów.

Zatem albo lojalnie i wbrew honorowi wypełniliście hańbiące polecenie Waszych przełożonych, którego wypełnienie oznaczać będzie Wasze potępienie w oczach przodków i następnych pokoleń, albo...

... albo też za nic macie sobie honor i misję ową wypełniacie ze szczerą ochotą w sercu, działając na szkodę Szmaragdowego Tronu.

Wasze życie bądź śmierć są nieistotne, gdyż jako rzekłem wcześniej wypełniacie jedynie powierzoną Wam misję. Z racji Waszej pozycji żaden z Was nie mógł posiąść tajemnicy miejsca ukrycia zwojów, a nawet gdyby takowąż posiadł, jako lojalny sługa Cesarza prędzej popełniłby seppuku, niż pozwolił narazić Tron na zgubę poprzez wiedzę ukrytą w swym umyśle.

Zatem zapytuję Was nie o to dlaczego przyszliście tu po zwój, ale o to, po cóż temu, który Was wysłał potrzebny jest klucz do zguby Rokuganu?

Kimże jest ten, który śmie wątpić w powinności mego rodu i wyciagać swą chciwą dłoń po Czarne Zwoje?
Ostatnio zmieniony 15 października 2013, 12:05 przez koszal, łącznie zmieniany 1 raz.

vampire1308
Reactions:
Posty: 435
Rejestracja: 30 listopada 2008, 21:34

Post autor: vampire1308 » 15 października 2013, 13:13

Przybliżam się do wuja i szepcząc pytam: "co teraz?" "Czy aby nasz honor nie został nadszarpnięty?" "Czy przybyliśmy tu po zwój wuju?"

Do reszty: "Panowie ustalmy pewne fakty" "Nikt z nas nie zamierza występować przeciwko cesarstwu i cesarzowi" "prawda?" "a mówienie, że za nic mamy sobie honor jest rzekłbym nietrafione" Wiesz dobrze-zwracam się do przywódcy, ze my w Klanie Lwa cenimy honor ponad życie, jak śmiesz rzucać taką obelgą we mnie, mego wuja i cały nasz klan??

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 15 października 2013, 13:41

Eiya poparł słowa swego bratanka, gestem ręki uspokoiwszy go. Mimo pozornego spokoju Kai znał ten błysk w oku wuja, któy zwiastował wzmożoną czujność.

Twe słowa są dla mnie niezrozumiałe Haruto- san. Ja i Kai ścigamy jedynie bestię w przebraniu człowieka, która napadła na wioskię, gdzie raczyłem się gościnnością Klanu Modliszki.
Przebywamy wszakże na ziemiach tegoż Klanu, jeśli uchybiliśmy swym zachowaniem gospodarzom, to jego władze winny nas sądzić, nie Ty.
Kraby tropiły owąż bestię, ochoczo stając do boju przeciw sługom Cienia, jednakże nic więcej o ich misji rzec nie mogę. Szczególnie zaś o wspomnianych prze ciebie zwojach.


Nie sposób było odgadnąć intencji Skorpiona, którego twarz przesłaniała maska, wedle tradycji owego klanu. Ton głosu również nie zdradzał żadnych emocji.

Czy możesz być całkowicie pewien Kai- san, że będąc tutaj reprezentujesz interesy swojego klanu?

Jesli zaś świadomie, bądź nie- działasz na jego szkodę, czyż winieneś słuchać podpowiedzi Skorpiona, co w takiej sytuacji nakazywałby honor uczciwego Lwa?

vampire1308
Reactions:
Posty: 435
Rejestracja: 30 listopada 2008, 21:34

Post autor: vampire1308 » 15 października 2013, 13:50

"Nasz Honor to Nasze Życie" Ale zaiste Kraby dzielnie stawały przeciw sługusom cienia.
Mistrzu wzmogę moją czujność i wnikliwie się rozejrzę wokół mnie tak by nie wzbudzać podejrzeń, po prostu obserwuję otoczenie :) jestem gotów na wszystko, choć chciałbym uniknąć walki z przeważającymi siłami:)

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 15 października 2013, 14:09

Kai rozglądał się po ścianach, pamiętny nauk sensei o podstępnych skorpionach. Mimo, że prócz czwórki swych towarzyszy, Yogo Haruto i dwóch strażników, wyczuwał w tym miejscu jeszcze jakąś, trudną do zdefiniowania obecność. Próbując zaprząc niepostrzeżenie do pomocy żywioły młody shugenja odkrył, że miejsce owo, mimo topornej swej natury, przesycone było mocą. Żywioły lediwe utrzymywały się w ryzach, być może hamowane potężną wolą Skorpiona. Kai wyczuwał magię, choć nieznanego mu rodzaju, która wspierała osobę skrywającą się pod maską, zarazem sam Skorpion zdawał się toczyć z kimś jeszcze równoległą dyskusję.
Doskonały rzut na intuicję wspartą czarem wyczucie.

vampire1308
Reactions:
Posty: 435
Rejestracja: 30 listopada 2008, 21:34

Post autor: vampire1308 » 15 października 2013, 14:42

Nachylam się do wuja i szepcząc mówię. Wuju nie chcę rzucać bezpodstawnych zarzutów, ale wydaje mi się, ze skorpion nie jest do końca sobą, wydaje mi się...że czuje w nim coś poza nim samym. trudno mi rzec cóż to jest, ale obawiam się, że....że może służyć cieniom....

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 16 października 2013, 08:44

Czekam na Wasze odpowiedzi na pytania Haruto.

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 16 października 2013, 08:54

- Nasz pierwotny cel był zupełnie inny, jesteśmy Krabami i cel naszego klanu, zbieżny z drogą cesarstwa, jest jedynym celem naszego życia. A tutaj znaleźliśmy się w efekcie szczególnego splotu wydarzeń. Widać naszą karmą było, by znaleźć się tu i teraz, niezależnie od naszych chęci lub niechęci. Jesteśmy tu, by chronić i wspierać osobę, która ma do wypełnienia misję. Nie moją zatem rzeczą jest o owej misji mówić.

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 16 października 2013, 10:11

Któż zatem jest tym, który przewodzi Waszej misji Naganori?

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 16 października 2013, 10:19

- Powtarzam, podjąłem obowiązek wsparcia i ochrony tego, który otrzymał misję do wypełnienia. Nie ujawnię zatem jego imienia, jeśli sam nie uzna za celowe tego uczynić.

ODPOWIEDZ