: 04 lutego 2013, 22:10
Klinika Mannego; Sat 25/07/2020; 2005hrs
Garcia machnął z aprobatą ręką, starając się nie rozglądać po klinice zbyt nachalnie i powtarzając sobie w myślach, że najwyższa już pora zwiewać. Fikser demonstracyjnie przeliczył otrzymane od Manny'ego pieniądze i wsadził zwitek banknotów do kieszeni kurtki.
- Zrobimy tak, szefie - powiedział pojednawczym tonem - W poniedziałek przyjedziemy vanem z towarem na wycenę, dogadamy się co do ceny i terminu, my jesteśmy bardzo ugodowi faceci. Te szpony przyniesiemy wcześniej, jutro rano, bo potrzebne nam na już trochę gotówki ekstra. Wiesz jak jest, weekend, chcieliśmy się trochę zabawić, a Slammer i Maelstrom tanie nie są. Jak nam naszykujesz trzy stówki zaliczki za cztery wszczepy, ubijemy interes i chyba będziemy spotykać się częściej.
Garcia machnął z aprobatą ręką, starając się nie rozglądać po klinice zbyt nachalnie i powtarzając sobie w myślach, że najwyższa już pora zwiewać. Fikser demonstracyjnie przeliczył otrzymane od Manny'ego pieniądze i wsadził zwitek banknotów do kieszeni kurtki.
- Zrobimy tak, szefie - powiedział pojednawczym tonem - W poniedziałek przyjedziemy vanem z towarem na wycenę, dogadamy się co do ceny i terminu, my jesteśmy bardzo ugodowi faceci. Te szpony przyniesiemy wcześniej, jutro rano, bo potrzebne nam na już trochę gotówki ekstra. Wiesz jak jest, weekend, chcieliśmy się trochę zabawić, a Slammer i Maelstrom tanie nie są. Jak nam naszykujesz trzy stówki zaliczki za cztery wszczepy, ubijemy interes i chyba będziemy spotykać się częściej.
Nie będziemy czekali z akcją do poniedziałku, skroimy go jutro rano pod pretekstem sprzedaży pozostałych szponów! Wątpię, by zdążył upłynnić nasze szpony w przeciągu nocy, więc jest szansa, że jutro rano je odzyskamy, a oprócz części dla Kitty zwiniemy jeszcze te trzy stówki rzekomej zaliczki!
