Strona 49 z 64

: 28 stycznia 2015, 19:10
autor: Keth
Jeśli chcecie się we wzmiankowany sposób zabezpieczyć, proponuję wziąć taksówki na obrzeża Shantytown, tam wysiąść i zapuścić się między fawele, a następnie kilka kilometrów dalej wyjść z powrotem na przedmieścia i zamówić inną taksówkę, która zawiezie Was prosto do Górnej Mariny. Cały manewr powinien się zamknąć w koszcie 200 euro. Macie przy sobie cały czas pieniądze zarobione u pana Lao, Clarens dodatkowo kasę za wyjęcie kuli. Plan zaaprobowany?

: 28 stycznia 2015, 19:37
autor: Suriel
nie m a wyjscia jakby Frank nie pykal po bankomatach to by problemu nie było a tak trza siem spieszyć

: 29 stycznia 2015, 09:54
autor: 8art
- Zrobimy tak... - Gonzales przywołał wszystkich dłonią, bacznie rozglądając się na boki i mając nadzieję, że nadludzko skomplikowane protokoły cctv nie wychwycą ruchów fixera i nie zakwalifikują jako "społecznie podejrzanych" tym samym flagując wszystko dyspozytorowi. A może takie systemy były tylko w jego paranoicznej wyobraźni?

- Ok Seniores. Proponuję wziąć taksówki na obrzeża Shantytown, tam wysiąść i zapuścić się między fawele, a następnie kilka kilometrów dalej wyjść z powrotem na przedmieścia i zamówić inną taksówkę, która zawiezie nas prosto do Górnej Mariny. Tylko pamiętajcie, tam łapska na spluwach i bez głupot, comprendo? Si, to wyskakiwać z hajsiwa, bo to będzie nas sporo szmalu kosztować. Frank, ile będzie chciał twój cyborg za zabawę z neseserem?
ok. Musimy uważać z kasą. Podróż przez slumsy będzie nas kosztować 200 eurodolców, a musimy mieć hajs na netrunnera. Jeśli kwota jaką będziemy dysponować po podróży do Mariny "na skróty" okaże się zbyt mała dla weterana wojennego, to trzeba będzie wymyśleć coś innego. Keth, ile mamy kasiory?

: 29 stycznia 2015, 23:17
autor: Keth
Trochę to trwało, to przejrzenie topiku w poszukiwaniu Waszych przychodów i kosztów.

Clarens zarobił od Zhu 250 euro, każdy zapłacił 3,5 za jedzenie w indonezyjskiej knajpie. Pan Lao zapłacił czterem członkom oryginalnej ekipy po 500 euro za kasację Razora. Gonzo wydał 15 euro na jedzenie na wynos w BBQ. Potem z portfela Gonza poszło 50 euro na dziesięć kart SIM prepaid (konto 5 euro na każdej) oraz 8 euro za bardzo starą komórkę z komisu. Badass skroił 37 euro boosterom zastrzelonym przed mieszkaniem paczki, potem przekazał forsę wujowi (przy okazji zauważyłem, że zarąbał im dwie działki syntokoki, figlarz jeden). Za taksówkę z Shantytown oraz jedzenie w McDonovan płacił Frank. Potem Sutton wyłożył kasę za nockę w koreańskim moteliku.

I na sam koniec musieliście się złożyć na taksówki jadące objazdem do Górnej Mariny - 200 euro.

Każdy powinien mieć jeszcze informacje o swojej gotówce startowej. Czy każdy mógłby zatem policzyć swój zasób w portfelu? (podajcie, kto ile dał na taksę).

: 29 stycznia 2015, 23:44
autor: Keth
Górna Marina, 3 listopada 2021, 11:50

Chociaż niektórzy z posiadaczy srebrzystego nesesera sprawiali wrażenie poirytowanych nadzwyczajnymi środkami ostrożności podjętymi przez Gonza, nikt nie oponował nawet w obliczu astronomicznego rachunku wystawionego przez kierowców opancerzonych taksówek kursujących po Shantytown.

- Dwie stówy, ja pierdolę - Badass jęknął cichutko pod nosem, natychmiast zmierzony karcącym spojrzeniem wuja.

- Gdzie to dokładnie jest, Frank? - zapytał Eduardo odprowadzając wzrokiem odjeżdżające w stronę lśniącego szkłem wieżowca Mustang Arms - Na samym nabrzeżu?

- Niedaleko pakowalni Big Blue Factory, praktycznie pod samym mostem - odpowiedział reporter wyprzedzając kręcących się po chodniku przechodniów - W starej miejskiej pływalni.

- Miałem tu kiedyś znajomka - mruknął pod nosem Gonzo, rozglądający się po przemysłowych budynkach dzielnicy - Hector się nazywał, Hector Garcia. Tak jak my żarł kiedyś prepak, a teraz podobno dorobił się sporej kasy i przeprowadził gdzieś do centrum.

- Na czym się dorobił? - zapytał bez większego zainteresowania Badass, trzymający się z głodu za brzuch - Na prochach?

- Diabli wiedzą - wzruszył ramionami Eduardo - Ludzie gadali, że na ściąganiu długów i kręceniu z kumplami pornoli, ale to nic pewnego. Frank, zwolnij trochę, nie będę za tobą biegał, jeszcze się ktoś zacznie przyglądać!
Dotarliście w końcu do odpowiedniej dzielnicy, tajemniczy znajomy Suttona już niedaleko. Jakieś specjalne środki ostrożności?

: 30 stycznia 2015, 08:20
autor: 8art
Ja myślałem, że nasze postaci nie mają kompletnie floty, wnioskując z pierwszych postów pbf, gdzie jedzą prepaki z Armii Zbawienia, bo ich nie stać. Ale skoro coś tam mieliśmy, to Sprawdzę ekwipunek i dam potem znać.

: 30 stycznia 2015, 08:45
autor: namakemono
Przy przydzielaniu PDKów proszę pamiętać, że te środki ostrożności to mój pomysł, ale owszem, w razie czego wkurzajcie się na Gonza. :P

: 30 stycznia 2015, 22:14
autor: Keth
Górna Marina, 3 listopada 2021, 11:58

Spinający brzegi zatoki Coronado ogromny most uchodził za arcydzieło współczesnej inżynierii, pozwalające przemieszczać się nad brudnoszarymi wodami niezliczonym samochodom oraz składom linii maglevu. Jego klasycznie kanciaste przęsła wystrzeliwały ponad warstwę zalegającego w inercyjnej niecce smogu, górując nad głowami zbliżających się do wielkiej konstrukcji ludzi.

W cieniu mostu ciągnęło się potwornie zaniedbane nabrzeże, pełne ceglanych magazynów, starych czynszowych kamienic i garaży, w których butwiały porzucone przed wielu laty kartony z ubraniami i niepotrzebne meble. Wszechobecny zgiełk miasta, pełen warkotu silników, dźwięku klaksonów i billboardowych reklam zelżał, zastąpiony piskami osowiałych, zatrutych chemikaliami mew oraz odległym buczeniem przeciwmgielnej syreny.

Frank Sutton lawirował w tym cuchnącym stęchlizną labiryncie z zauważalną pewnością siebie, nie mając większego kłopotu z odnalezieniem właściwej drogi. Podążający za nim mężczyźni rozglądali się bacznie wokół siebie, chociaż mijani przez nich zaniedbani ludzie w starych ubraniach nie sprawiali groźnego wrażenia - wręcz przeciwnie, na widok przybyszów większość z nich przyśpieszała kroku starając się jak najszybciej oddalić.

Gonzo słyszał wiele o rzeczach, które wydarzały się w Górnej Marinie po zmroku, nawet w bliskim sąsiedztwie siedziby Policji Wodnej Night City - o przemycanych do metropolii nielegalnych emigrantach, o dostawach narkotyków oraz taniej azjatyckiej broni, o wywożonych gdzieś poza Kalifornię organach wyciętych w podmiejskich ruderach z ciał uśpionych podstępnie ofiar.

Pozornie spokojna za dnia, dzielnica po zapadnięciu ciemności przeistaczała się w terytorium łowieckie wielu stad dwunożnych drapieżników, zaciekle rywalizujących o każdy ochłap.

- To tutaj - oznajmił dziennikarz zatrzymując się przed zamkniętą na kłódkę bramą starego krytego basenu, rozpadającego się z braku konserwacji od dobrych kilkunastu lat.

- Ten twój koleś tutaj mieszka? - spytał ze zrozumiałym zdziwieniem Badass, popatrujący na Franka w wyjątkowo podejrzliwy sposób.

- Tak - odparł Sutton robiąc kilka kroków wzdłuż siatki ogrodzenia w poszukiwaniu odpowiednio dla siebie dużej dziury. Schyliwszy się mężczyzna przeszedł na drugą stronę i ruszył ku budynkowi basenu - Chodźcie, czego tak stoicie?
Idą wszyscy?

: 30 stycznia 2015, 23:20
autor: Suriel
- Bom się kurwa zaklinowal, zamiast poganiac może byś pociągnął. A ty Toffi popchnij tam wujka, nie krępuj się. Co sie tak patrzycie. Ja wam się pośmieję, podśmiechujki jedne...

: 31 stycznia 2015, 07:06
autor: namakemono
Wchodzimy, ale broń w pogotowiu.

: 31 stycznia 2015, 09:02
autor: 8art
- Carramba... Tutaj mieszka twój kontakt? Kim on kurwa jest płetwonurkiem czy waleniem? Czy walącym płetwonurkiem? - Eduardo coraz bardziej zachodził w głowę kim może być tajemniczy netrunner.

Wątek techniczny

Oglądlaiście Mnemonica? Już wiecie jak wygląda nasz weteran wojenny?;)

: 31 stycznia 2015, 23:21
autor: Keth
Górna Marina, 3 listopada 2021, 12:05

Wnętrze holu pływalni pełne było papierowych śmieci, puszek po piwie i starych szmat. Odór stęchlizny przybrał od razu na sile, uzupełniony o charakterystyczną woń uryny. Eduardo zmarszczył nos czując ów zapach, wygładził mimowolnie swe włosy dając odruchową reakcją dowód swej odrazy.

- Czasami nocują tutaj bezdomni - wyjaśnił Frank, który dotarł w międzyczasie do położonych w głębi holu podwójnych drzwi, na których ktoś wymalował czarnym sprayem wizerunek stylizowanego gryzonia.

- Nie tylko bezdomni, Wodne Szczury również - burknął Gonzo rozpoznając natychmiast symbol jednego z lokalnych gangów.

- Wodne Szczury tylko pilnują tego miejsca - wyjaśnił półgłosem Sutton, otwierając drzwi i zaglądając do środka. Zgrzyt zardzewiałych zawiasów poniósł się głośnym dźwiękiem po całym kompleksie - Zaglądają od czasu do czasu, ale nie przeszkadzają.

Dziennikarz zamarł na chwilę w progu jakiegoś rozległego pomieszczenia, macając po ścianie dłonią. Zalegające wewnątrz ciemności nie pozwalały dostrzec żadnego szczegółu, ale nadstawiający bacznie uszu Eduardo usłyszał charakterystyczny plusk wody uderzającej niewielkimi falami o brzeg basenu.

Coś szczęknęło cicho i Sutton oderwał się w końcu od ściany wchodząc do środka pływalni. W kilku miejscach pomieszczenia zapaliły się wysłużone jarzeniówki, rozpraszając swym mętnym blaskiem ciemności pozbawionej okien sali.

- Ja pierdolę, co to takiego? - Badass nie wytrzymał i przeżegnał się wyuczonym w dzieciństwie gestem, na wszelki wypadek jeszcze go powtarzając.

- To przyjaciel Molly - powiedział Frank kucając na krawędzi paskudnie cuchnącego basenu - On może nam pomóc.
I co myślicie? :P

: 01 lutego 2015, 00:05
autor: 8art
Gonzales długo stał zupełnie bez słowa, hipnotycznie wpatrzony w Molly. Słysząc o dziwnym weteranie, spodziewał się jakiegoś starego dziwaka, może kaleki, ale to ujrzał przeszlo jego najskrytsze przypuszczenia. W końcu odezwał się, a w tonie jego głosu wciąż pobrzmiewało totalne zdumienie:

- Któryś niech sie kopsnie do rybnego po jakąś zagrychę dla Molly...

: 01 lutego 2015, 07:40
autor: Trihikilius
Keth, nie torturuj nas. Czy przyjaciel Molly to cyberwszczepowy delfin Winter, a może cybernetycznie uskrzelony Splinter, honorowy szczur, sensei żółwi. No bo chyba nikt nie byłby tak zboczony żeby na potrzeby militarne przerabiać gacha Barbi, Kena na zaawansowanego siecio-net-technologicznie Nautilusa.

: 01 lutego 2015, 10:28
autor: Suriel
osobiście myślę ze foka