PBF - Dar Skorpiona

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 18 października 2013, 11:30

Mam problem taki, że net mi się wysypał w robocie, a głupio zagadać do szefa- "zrób coś z netem, żebym sobie grał jak się nudzę". Szefu chory bo popsuł kulasa to i mu net w robocie niepotrzebny. Stąd od niedawna mniej mam czasu na grę. Piątek-sobota, będę w robocie, w niedzielę urodziny syna, więc niestety teraz będzie znowu chwila zastoju z mojej winy.
Uzgodnijcie co dalej. Łódź nie nadaje się do dalekiej podróży morskiej, ale jest solidna (20 osób pomieści), wzdłuż brzegu na ziemie Klanu Feniksa i stamtąd do Klanu smoka, czy powrót na ziemie Żurawia, potem przez ziemie Lwa i pomniejszych Klanów i do Smoka?
dla przypomnienia:
Obrazek

Obecnie jesteście na jednej z wysp Klanu Modliszki- prawy dolny róg mapy.

Dotrzeć macie na ziemie Klanu smoka- góry pośrodku mapy, na północy

Ziemie Żurawia: Obrazek

Ziemie Lwa: Obrazek

Ziemie Feniksa: Obrazek

Ziemie Smoka: Obrazek

vampire1308
Reactions:
Posty: 435
Rejestracja: 30 listopada 2008, 21:34

Post autor: vampire1308 » 18 października 2013, 14:11

No panowie czas nam po temu by się poznać i powiedzieć czym, że jest wasza misja. Jak mniemam mój wuj został zakładnikiem owego skorpiona??

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 18 października 2013, 20:50

Proponuje mimo wszystko przeprawić się przez morze i kontynuować pierwotny cel misji. Mistrzu, czy wszyscy już się zgromadzili w jednym miejscu? Jakie są reakcję na metamorfoze Kazukiego?

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 19 października 2013, 06:54

O metamorfozie Kazukiego to już sami dyskutujcie.
Wuj Eiya został w gościnie u Haruto, czytaj jest zakładnikiem.
Wszyscy jesteście w jednym miejscu- w wiosce.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 21 października 2013, 10:31

Yuzan rzekł, wiecie co muszę uczynić, dostarczyć zwój do siedziby klanu Smoka, zaakceptuję każdy plan jaki przybliży mnie do realizacji tego celu.

vampire1308
Reactions:
Posty: 435
Rejestracja: 30 listopada 2008, 21:34

Post autor: vampire1308 » 21 października 2013, 20:16

A po cóż klanowi smoka ten zwój?? czyż nie po to był chowany by pozostać tam gdzie jest?? Jeżeli wasza misja przybliży mnie do uwolnienia mojego wuja z tej "gościny" to jestem z Wami.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 22 października 2013, 14:07

- Wiele się zmieniło od naszego ostatniego spotkania - mruknął Kazuki, patrząc na wyciągnięte w jego stronę miecze. - Powoli przeistaczam się w sługę ciemności, wciąż jednak mając własną wolę i własne wspomnienia. Dlatego proszę was, byście mnie zabili, gdy tylko zacznę tracić własne człowieczeństwo... tymczasem chcę pomóc na tyle, ile będzie możliwe. Możemy się rozdzielić. Ja z Yuzanem oddamy zwój dla Klanu Smoka, zaś wy wrócicie do naszych rodowitych ziem i ostrzeżecie Daimyo klanu o nadchodzącym niebezpieczeństwie - rzekł powoli i spokojnie Hida Kazuki, patrząc na zgromadzonych. Wstyd mu było patrzeć w oczy, zwłaszcza że sam wyglądał jak maszkara i w oczach towarzyszy musiał tracić swoją pozycję.

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 23 października 2013, 12:50

Wyspa Piorunów, Prowincja Buhan, piętnasty dzień miesiąca Akodo, 1115 rok SC

https://www.youtube.com/watch?v=BEJQ8jBcsnI podkładzik

Wczesnym świtem siedmiu samurajów reprezentujących odmienne Klany i poglądy oczekiwało na niewielkim drewnianym molo na obiecaną przez Haruto łódź. Ieyasu, Kai, Yuzan, Kazuki, Naganori, Satoru i Kuroiban o nieznanym imieniu wpatrywali się w okryte nieprzeniknioną mgłą wody wokół okalające Wyspę Piorunów, jak gdyby sama ręka Osano-Wo chciała skryć wstydliwą prawdę o wyspie przed oczami innych.
Ku zdumieniu Naganoriego kuroiban wydobył zza pleców niewielkie shakuhachi podejmując przejmującą melodię.
Naganori bezbłędnie rozpoznawał uwolnione, delikatne dźwięki instrumentu jako "Opowieść o koku". Zastanawiał go ten wybór kuroibana, melodia była nieco przydługawa, a czujny Naganori zaczął podejrzewać w tym jakiś podstęp. Nerwowo oczekiwał zakończenia, gdy od strony wody dało się słyszeć szum wyzwalany uderzeniami wioseł o wodę.
Ku brzegowi zbliżała się przypominająca żółwia łódź, jej kształt i pochodzenie nie mówiły jednak Krabom zbyt wiele, mimo że powiewała nad nią bandera przedstawiająca mon rodu Yasuki stanowiącego ekonomiczne zaplecze Klanu Kraba.

Obrazek

Lódż dobiła przodem do molo uchylając stosunkowo niewielkie odrzwia umieszczone na szczycie okrętu. Ukazał się w nich drobnej budowy samuraj, ubrany w lekkie, stosunkowo ubogie kimono.
Szeroko uśmiechał się do siedmiu Rokugańczyków łamiąc tym nieco sztywną etykietę, lecz prostolinijność i szczerość jego postawy w jakiś sposób dodawała otuchy okrywając spokojem umęczone ostatnimi, ponurymi wydarzeniami serca podróżników.

Jestem Tsuruchi Hasekura. Przybywam na twe wezwanie kuroibanie.

Nie pytając o imiona podejmowanych pasażerów Hasekura raz jeszcze uchybił etykiecie. Pokłonił się jednak nisko zgromadzonym uchylając na całą szerokość rozsuwane drzwi na dziobie statku.
Wchodzicie? Czy ktoś ma inny pomysł? Póki co Hasekura nie pyta Was o cel podróży, ale z pewnością trzeba będzie jakiś wskazać. Dokąd płyniecie drużyno?

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 23 października 2013, 13:32

Ja muszę się dostać do ziem Klanu Smoka.
Chcę tam właśnie płynąć, by mieć jak najbliżej do celu.
Kazuki zadeklarował, że będzie mi towarzyszył.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 23 października 2013, 16:23

Płyniemy jak najbliżej ziem Klanu Smoka. A przynajmniej ja i Yuzan.
Kazuki stanął nieco z tyłu. Przykrył ubraniem swoje deformacje na tyle, ile się dało. Wolał póki co nie rzucać się w oczy... W końcu, czekała go misja jego życia, którą musi poprowadzić do końca.

vampire1308
Reactions:
Posty: 435
Rejestracja: 30 listopada 2008, 21:34

Post autor: vampire1308 » 23 października 2013, 16:45

Kazuki czy chcesz powiedzieć, ze pewnego dnia zmienisz się w sługę ciemności?? i czy np. nie poderżniesz nam gardeł we śnie?? bo tak każde twa mroczna część duszy?? cóż mamy z tobą uczynić skora sam wiesz jaki koniec Cię czeka??
Sepuku....

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 23 października 2013, 17:13

- Zamilcz. Nie znasz mnie, ani ja nie znam ciebie! - zawarczał Kazuki, patrząc w oczy agresora. - Panuje nad sobą, a gdy nadejdzie odpowiedni czas, wtedy mnie zabijecie. Popełniając sepukku tylko dopełnię czary goryczy i nie wymarzę hańby z imienia.

vampire1308
Reactions:
Posty: 435
Rejestracja: 30 listopada 2008, 21:34

Post autor: vampire1308 » 23 października 2013, 17:31

a skąd mamy wiedzieć kiedy nadejdzie ten moment?? skąd ty to będziesz wiedział?? czy twoja wola jest tak silna, że dasz radę przeciwstawić się złu, które wgryza się w głąb ciebie?? Ja na razie pytam i nie zwracaj się więcej do mnie w ten sposób. Gdyż ani nie jesteś mą rodziną ani mym przełożonym...Ja do Ciebie odnoszę się z szacunkiem, jako rzekłeś ani ja nie znam ciebie ani ty mnie...

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 23 października 2013, 17:32

Nie martw się o to, Kazuki rusza ze mną i na razie to moje zmartwienie, czy rozpoznam jego przemianę.

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 28 października 2013, 05:33

Hasekura z pewnym zdziwieniem spojrzał na niedoszłych pasażerów "Oświeconej Samotności".

Czcigodni podróżnicy.
Byłbym niezwykle rad gdybyście uczynili mi zaszczyt kontynuując swą dysputę przy filiżaneczce przedniej sake, jaką ośmielę się Wam zaproponować.
Szlachetny trunek przyniesie swobodniejszy ton dla dalszej dyskusji

Ok. Plany Kazukiego i Yuzana znam.
Za Ieyasu decyzję podejmę wkrótce.
Kuroiban pójdzie tam, gdzie Naganori - tak długo, jak Naganori wyrazi na to zgodę.
Kai- ?
Satoru- ?
Naganori- ?

ODPOWIEDZ