Opisze wydarzenia oczywiście z mojego punktu widzenia i nie musicie się z nimi zgadzać
Najpierw o powieści - głównie na bazie słów Artura
Tak jak wspominał w trailerach - chciał wrzucić czytających na głęboką wodę - w centrum akcji przeżywanej lub i nie przez Bohaterów (duża litera jest tu zamierzona). Są to postacie, które zanim trafiły na karty powieści, dokonały już wielu niesamowitych czynów. w efekcie mamy takie, a nie inne perypetie (demon, olbrzymy itp). High fantasy, gdzie magia, miecz, starcia pomiędzy bogami i bohaterami są codziennością. Ma być róźnorodność, która ucieszy i zainteresuje czytelnika. I ma być tego duuuużo. Ma być w uj wszystkiego. Dosłownie.
Książka(ki) ma być ilustrowana, tak aby ułatwić czytelnikowi wyobrażenie sobie tego świata. Grafik jest ogromna ilość - w tej chwili przygotowanych jest 80 sztuk w wysokiej rozdzielczości. Część, które widzieliśmy, stoi na naprawdę wysokim poziomie. Miejmy nadzieję, że te talenty nie zmarnują się.
Są to nowe grafiki - żadna nie była wykorzystywana wcześniej, nie ma żadnych grafik po MiM-owych i tych z wydania kryształów przez MAG-a. Z czasem, grafiki (podejrzewam że jest to w części efekt próśb na PP), zostaną wydane w postaci oddzielnego albumu. I prawdę powiedziawszy, będzie na co popatrzeć ponieważ wykonane są z niezwykłą pieczołowitością i dbałością o szczegóły. Na targi w Krakowie kilka z nich pojedzie razem z Arturem promować książkę.
Sama treść książek (jak i same grafiki) mają być łatwe do wykorzystania jako motywy lub uzupełnienie dla RPG.
Moje spostrzeżenia
Plan jest, realizacja jest, serce do tego też jest. Występuje za to kłopot z podziałem ról. Mam wrażenie Arturze, że chcesz trzymać wszystkie sroki za ogon - i to nie tylko chodzi mi o samo wydanie powieści bez przygotowania językowego - ale i o kontrolę. Chcesz, aby było wszędzie po twojemu bo inaczej jest źle. Ogarnięcie takiego zespołu ludzi, jaki zebrałeś z różnych miejsc, jest nierealne dla jednej osoby, która może temu poświęcić czas między 18.00 a 24.00. Chcesz być jednocześnie sterem, żeglarzem i okrętem. Tak się nie da.
Niestety Artur często zbacza z meritum pytań na dygresje, mające się nijak do treści. Uwierz - naprawdę jestem w stanie docenić pracę grafików, podziwiać ją, ale jeśli rozmawiamy o powieści i treści książki - skupmy się na niej. Wiek grafika nie ma znaczenia, jeśli treść nie broni się. Nie jestem też profesjonalnym dziennikarzem, aby co chwila wracać rozmówcę na temat. Strasznie utrudnia to wychwytywanie sedna sprawy. Później rodzą się jakieś artefakty mające się nijak do tego co powiedział Artur i o co chodziło w pytaniu. Przesłuchując nagranie niestety zauważyłem ten efekt kilkukrotnie.
Problemem jest także to, że w czasie spotkania, rozmowy, Artur używa zwrotów, za które łatwo go można złapać i później rzucać je w twarz w postaci złośliwości. Wysłuchaliśmy kilku myśli na temat jakości powieści, które w zderzeniu z rzeczywistością wyglądają, niestety, słabo. Stwierdzenie że powieść zapamiętają nasze wnuki jest właśnie czymś, czego bym unikał w wypowiadaniu się o własnej twórczości.
Co do tego tajne przez poufne
Nie wszystkie karty można odkrywać od razu. Warto zostawić coś przy sobie, aby miło zaskoczyć drugą stronę. W pewnym stopniu jestem w stanie zrozumieć Artura, że nie chce ujawniać część swojej pracy - przecież liczy, że na tym zarobi, że zaproponowane rozwiązania będą pamiętana jako jego, a nie gościa, który opublikował je tydzień wcześniej - jednak znów występuje problem z komunikacją i sposobem przekazania informacji.
Inaczej, jeśli jest się na miejscu i wychodzi prośba, aby część x-y pominąć w relacji bo to jest jeden z elementów, które mają zaskoczyć czytelnika, a inaczej jeśli później napiszę - nie było was to nie mogę wam powiedzieć, bo Artur powiedział coś takiego tajnego, że hej i dupę urywa. Niestety Suriel popełniłeś ten błąd. Jednozdaniowe wytłumaczenia łatwo można wyjąć z kontekstu i przekręcić.
Golden ED
Powstanie Złotej Edycji jest opóźnione ze względu na pisanie powieści, ale jednocześnie treść w niej zawarta będzie można z łatwością wykorzystać w czasie sesji. Z tego by wynikało, że w momencie, gdy zostanie zrobiona mechanika złota edycja będzie gotowa do wydania, ponieważ świat już został zaprezentowany. No niestety - jest to ta transakcja wiązana, która większości z nas nie odpowiada.
No i ten odcinek czasu - k5 lat - jest wielcy zniechęcający. Sam wolałbym, aby było to wcześniej niż później. Jeśli jakimś cudem książka zainteresuje potencjalnych graczy rpg (nowych - nie oszukujmy się) to nawet tak odległy termin nie jest jakimś problemem. Ci nowi poczekają. Starzy (jak my) i tak najczęściej nie mają czasu na granie, lub grają sporadycznie, i są tylko targetem dodatkowym. I nie przestawią się w pełni na kolejną odsłonę kc-tów, ponieważ dawno stworzyli już swoją wizję, która będzie się miała nijak do tej, którą sprzeda Artur.
Do was Panowie i Panie
Zachowujecie się jak banda gówniarzy. Ludzie, większość z was ma dobrze ponad 30 lat, a nie potraficie na chłodno podejść do tego co zostało zaprezentowane. Ja też nie jestem tu bez winy jedna w pewnej chwili powiedziałem sobie hola - nie tędy droga.
Niestety kilka osób przekroczyło w pewnym momencie granicę, którą mogę porównać do bójki dzieciaków w piaskownicy i walenia się po łbach łopatkami. (dzięki czegoj za porównanie

) Tą piaskownicą są kc-ty, a łopatkami wizje jak powinny wyglądać. W kącie zaś leży ubity właściciel piaskownicy.
Cenię wasze uwagi i pomysły, ale ostatnio zaczynacie pieprzyć straszliwe farmazony, sikać gdzie popadnie byle się wyróżnić, a na koniec rozbijać czyjeś zamki z piasku.
Ja też nie jestem zadowolony z tego co zostało zaprezentowane jednak wyluzujcie na chwilę i zajmijcie się czymś pożytecznym np. podlejcie kwiatki w domu czy tam pobawcie się ze swoim dzieciakiem.
Pytania ( i zwinięte do najważniejszej części odpowiedzi - bo dryf był niezły)
Jak duża jest Orchia?
Ok 4x większa niż Ziemia, posiada 5 księżyców, w tym jeden oddalony (przesłonięty) przez inne księżyce.
Co jest poza Archipelagami?
Ta wiadomość także niedługo ujrzy światło dzienne.
Czy będzie wersja elektroniczna?
Raczej tak.
Czy jeśli powieść okaże się klapą - wydany zostanie system rpg Kryształy Czasu?
Sama reedycja (starych materiałów) miała zostać dołączona do jednej z książek lub zostanie dołączona do Złotej edycji. W przypadku problemu z powieścią sama gra ukaże się. Kwestia poświęcenia odpowiedniej ilości czasu.
Jak się nazywa pewien bóg?
OGRANITION!
Jakość tekstu (dyskusyjna) - czy będzie lepiej?
Artur zdaje sobie sprawę, że gramatyka nie jest najlepsza. I ma problemy z odpowiednim opisaniem prozą tego co chce przekazać czytelników. Jednak książka nie jest jeszcze po pełnej korekcie. Będzie jeszcze sprawdzana i poprawiana. Udostępnione fragmenty nie były do końca gotowe do publikacji.
Ale tu padły też ważne słowa- Artur nie nastawia się na pisanie o szczegółach, więc niestety mogą się zdarzać artefakty w postaci znikających toporów. Niestety reszta odpowiedzi poważnie zdryfowała od tematu pytania.
Czy orki są ssakami 
Generalnie tak, przypadek porodu katana był dużym wyjątkiem od reguły. Zwykle orki rodzą się standardową drogą.
O komunikacji z fanami i związanych z tym problemach
Już z Surielem wyjaśniliśmy ten problem - sami dopisaliście jeszcze ze dwie strony ekstra plus trochę wycieczek, więc szkoda żebym się powtarzał.
Czy jeden tom to jedna książka czy dwie?
Jeden tom to dwie książki.
Czy dokonujesz autorskiej korekty?
Tak. W dużej mierze dokonywana jest podczas przygotowania do pisania kolejnych rozdziałów. Po prostu czytamy kilka rozdziałów wstecz, aby wejść w aktualne wydarzenia i przy okazji je poprawiam.
Jaka część pomysłów jest nowa?
Mniej-więcej 50%. Przy czym dużo nazw zostało odtworzonych ze starych zapisków.
Grafiki
Wszystkie są nowe i nie bazujemy na jakichkolwiek starych wydanych w MiM-ach czy podręczniku. Większość grafików ma mieć na względzie to jak rysuje i przedstawia świat J. Musiał.
Czy wszystkie materiały jakie zostały opublikowane z MiM-mach, dotyczące systemu Kryształy Czasu, są objęte prawami, które odzyskał Artur, czy też jest tak, że grafiki zlecane przez MAG-a (w tym mapy) oraz teksty innych autorów niż Artur pozostały we władaniu wydawnictwa bądź ich autorów?.
Czy, w tej chwili jeszcze, jakieś materiały dotyczące Kryształów Czasu pozostają we własności wydawnictwa lub innych osób trzecich? Jeśli tak to jakie?
Od kiedy ostatecznie Artur w pełni włada swoim systemem, jeśli to był proces wieloletni (uzyskiwanie praw po kawałku) to czy można naświetlić przybliżone kalendarium?
Wszystkie materiały i sam świat zawsze należał do Artura. Został, na bazie licencji, udostępniony do MiM-a na okres 7 lat. Żaden z elementów systemu nie jest w cudzych rękach.
Ile ma być grywalnych ras?
..coś ze 100 + 100 w dodatku , mają być opisywane w znany nam bestiariuszowy sposób. W dużej mierze rozszerzenie opisów będzie się znajdowało w powieści.
Po drodze się przewinęła informacja o 500 broniach.
Jakie są szansę na to, abyśmy mogli na forum przetestować i omówić zmiany mechaniki? Bez testów może się okazać, że to niegrywalny potworek, a nie arcydzieło.
Nowa mechanika, przygotowywana w 3 wersjach zależnych od stopnia zaawansowania graczy, będzie dostępna dla testerów zewnętrznych. Nie są brane pod uwagę zewnętrzne mechaniki ze względu na to że dużo osób przez mechanikę (skomplikowaną) kojarzy system. Nie będzie (na razie, przed testami) jakichś wielkich zmian mechaniki. I tak - nadal będzie OB. Co ciekawe -testerów mechaniki w wersji alfa jeszcze nie ma!.
Jakie są szanse na wydanie reedycji w postaci 3 podręczników: świat, mechanika, bestiariusz?
Kwestia złożenia i ilości materiałów. Ale patrząc że ma być dodatek z rasami to kto wie - może będzie i wydanie w ten sposób.
Dlaczego przez te wszystkie lata AS tak mało materiałów opublikował (chodzi mi o materiały udostępniane fanowsko, na portalu). Mając 5000 stron można było np. 100 z nich udostępnić w formie okrojonej.
Po wydaniu podręcznika i pewnych perypetiach z tym związanych Artur nie miał ochoty wracać do systemu i nadal go rozwijać.
Uwagi na koniec
Kilka rzeczy zostało wyjaśnionych, kilka zawieszonych w próżni i owiniętych w bawełnę. Niestety nie zmienia to mojego zdania na temat udostępnionych fragmentów - są po prostu słabe, a ścieżka którą wybrał Artur ciężka. Nie zawsze można tłumaczyć się brakiem profesjonalistów w zespole. Trzeba mierzyć siły na zamiary. Z mojego punktu widzenia doszło do pewnego przecenienia swoich możliwości, które mogą doprowadzić do katastrofy.