venar:
Trzeba, bo to raczej jakiś opasły wąż z kolcami a nie jeż.
To ile powinien wazyc Twoim zdaniem ? Bierz pod uwagę, ze nastroszone kolce sprawiaja, ze jeż wydaje się byc bardziej pekaty niż jest w rzeczywistosci.
No tak, argumenty na wysokim poziomie
A jakie ma miec przyrosty? chcesz mu obciąc na fizycznych robiac z niego nieudacznego drapieżnika, czy na psychicznych i potraktować jak barbarzyńcę ?
Nie spotkałem się z modyfikatorem +30 do odporności w KC-tach
yyy to znaczy, ze nie może być + 30 ? Np. z powodu magicznej aury kolców, chyba mógłby mieć + 30 ?
Smoki też są magiczne a jednak te parametry nie są tak wysokie.
Co innego skóra pokryta łuska, co innego takie kolce. Zresztą Kobra Pancerna ma jeszcze wieksze wyp niż ten jeżyk.
Długość z ogonem to niecałe 40 cm, waga do 2 kg. No i ? No i ten jest 20 razy większy. To w porównaiu do "typowego jeża" chyba jest monstrualny? Czy np 35 m wzrostu dla człowieka to mało by nazwać go monstrualnym ?
tutaj:
Propozycja stforka / "DEMONA":
No i ? Jest nie bez powodu wzięte w cudzysłów. To nawet nie ejst część opisu Jeża, a pare słów wstępu. Uzyłem tego okreslenia w nawiazaniu do zamieszczonego przez avnara schematu opisu bóstw. Jednak jak mozna było przeczytac w tym watku, w dyskusji wyraziłem się jasno, ze demony to stwory zła i chaosu, a nie pupile bogów.
No tak, wszystko jasne
Zwykły jeż potafi skutecznie bronic sie przed zwykłymi, nawet większymi od siebie jaszczurami. dlaczego monstrualny, magiczny jeż nie miałby skutecznie bronić się przed monstrualnymi, magicznymi jaszczurkami ze skrzydłami ?
Wow, trzeba w takim razie zastosować czar kapłański "Zniszczenie Prawa".
Nie rozumiem ? O co ci chodzi ?
zdolności jeża, raniące kolce czy zdolności zamaszysty atak?
Zdolność Jeża oczywiście.
Dobre sobie, dawno się tak nie uśmiałem
Ale tak konkretnie to o co chodzi? Przeciez to z założenia m byc szybkie przyjęcie postawy obronnej. Jezowi zajmuje i tak dłużej niż karatece przyjęcie pozycji walki.
Zdaje się że to Ty zarzucałeś mi że nie daję szansy graczom, a może kto inny? Hmmm...
Jez zwinięty w kulke nie przemieszcza się, za to wokół niego powstaje strefa rażenia kolców. Jak ktoś tam sie pcha na własne zyczenie to dostaje obrażenia. Podobnie jak postać decyduje się skoczyć na pułapke najeżona kolcami to tez niech nie liczy, że pomoże jej unik.
No i mamy odpowiedź na letarg czarnoksiężnika podczas działania czaru "Kontrola duszy"
Raczej nie. Czarnoksięznik nie ejst antycznego pochodzenia magiczną istota, tylko kolesiem rzucajacym czar za 30 PM. I w tym przypadku mamy problem, kry z Leo ignorujecie: czar wywołuje jednocześnie dwa silne efekty magiczne, w dwóch różnych miejscach...po co ja to pisze? Napisałem przy czarze i już tam to zignorowaliście.
czegoj, dzieks za pis, juz odpowiadam

:
Jaki tryb życia prowadzą PraJeże? Jeże najczęściej działają w nocy. Czy podobnie jest z Twoim?
No tak, jezyki sobie polują zwykle nocą, ale nie zawsze. Ten nie musi sie tak obawiać zagrożenia ze strony jakis drapieżników. Moze więc prowadzić całodobowy tryb zycia, w zaleznosci od upodobania czy tego co mu podpowie intuicja.
Czy potrafi pływać?
Faktycznie, powinienem napisać, ze umie
Czy żyją w stadach czy samotnie?
Sa tak chaotyczne ze zwykle biegają samotnie. Małe stadka tworza jak sie rozmnażają i opiekuja młodymi. ...poza tym stado tkaich jezy to byłoby cos czego czarnoksięznicy i czarni rycerze by nie zdzierżyli
Jak długo żyją?
Faktycznie, zapomniałem ustalic. Myslałem o kilkuset latach.
Jak wiele jest PraJeży? Chodzi mi czy to są istoty bardzo rzadkie, czy np. jest ich powiedzmy kilka tysięcy?
To juz zalez od MG na ile jego swiat jest nasycony tego typu istotami. Powinno byc ich mniej wiecej tyle, co pupilów innych bóstw. Co oznacza, ze sa bardzo rzadkie lub przebywają aktualnie na innych planach egzystecji.
Jak często w związku z tym można się na nie natknąć? (oczywiście po za najazdem pająków)
Opis był jeszcze nie skonczony, ale na razie MG (znany wam el Silvaran) wprowadził PraJeża raz na sesji. Zwierzak pojawił się przypadkiem w poblizu, zaczał gonic czarnego rycerza, a po jakims czasie znudził się i poszedł w inna stronę. Daje to jedno spotkanie PraJeża na bodaj 2 węże seta i jednego Sargona w mojej karierze
Jak sobie wyobrażasz zjedzenie smoka, który może być nawet większy od PraJeża? Są tak żarłoczne, czy jedzą ile mogą i zostawiają? Czy np. śpią w okolicy aż nie zjedzą do końca? Może wołają inne jeże? Jak sobie to wyobrażasz?
Myslę, że się naje ile bedzie miał ochote a póżniej sobie pójdzie jak na chaotyczną istote przystało

Reszta zostanie padlinożercom albo jakims szczęsliwym awanturnikom (wszak Kas-Handil jest bogiem szczęscia).
O mowę chaosu już pytał Venar. Jednak jak sobie to wyobrażasz? Mowa to jakiś usystematyzowany twór oparty o jakieś zasady lub reguły.
Masz oczywiście rację. Jednak jak łatwo zauwazyc PraJez opisany jest lekko zartobliwie. Mowa chaosu jest tu troche takim zarcikiem. Z drugiej strony mógłby być to bardzo trudny specyficzny język, kóry nie byłby dobrze usystematyzowany. Duża rolą w porozumieniwaniu sie takim językiem miałaby np. intuicja i odgadywanie co tym razem ta chaotyczna istota ma na mysli.
EDIT:
Taki przykład, istota posługujaca się mowa chaosu w danym momencie przyjmuje, ze słowo "temat" = "watek na forum dyskusyjnym", jeseli nie uda mi się rzut na intuiciję i uzyje słowa "temat" w innym znaczeniu, to istota posługująca sie mowa chaosu mnie nie zrozumie.
Inny przykład:
Jez Kashandila moze powiedzieć jakiejs innej istocie, że jej nie lubi i zaraz będzie ja ignorować. Tamta sie niespecjalnie przejeła, po czym jez rzuca się na nią z zębiszczami, zaczyna gryźć i wrzeszczeć : przeciez cie ostrzegałem! Cóż, biedakowi nie wszedł rzut na intucicję i nie zrozumial, ze w tym przypadku w Mowie Chaosu "będę ignorował" znaczyło tyle samo co "będę gryźć".
Dlaczego tylko stosowane dla dużych rozmiarów? To dość przydatna zdolność.
widze to tak, że duża istota ma odpowiednią masę, dzięki czemu PraJeż wykonując gwaltowne ruchy głową wgryza się w nią, a nie porusza całym jej ciałem. Gdyby chwycił w pysk sharana i wykonal taki sam ruch, to po prostu porusząlby nieszczęsnikiem na wszystkie strony...choć to też w sumie mogłoby zadawać zwiekszone obrażenia.
Dlaczego regeneracja leczy a czary leczące tylko w połowie? Co z czarem "uzdrowienie"? Dlaczego wgryzanie jest tak trudne do leczenia?
Pod tym względem działa podobnie do rozszarpywania np. przez warga.
Dlaczego nieudana próba wyrwania skutkuje dodatkowym atakiem? Jeśli ktoś jest bierny i się nie rusza dostaje raz w rundzie. Jeśli się rusza, próbuje się wyrwać, niestety nie udaje mu się to dostaje dwa razy. Nie bardzo rozumiem logikę. Czyżby to drażniło PraJeża i dlatego atakuje drugi raz?
Jak trzyma mocno zębami smoka za ogon, a smok próbuje ten ogon uwolnić to dodatkowo sie rani. Właściwie udana próba też powinna powodowac obrażenia. Jest to dodatkowy ruch ciałem, w które wbite są ostre ząbki.
A jeszcze. Zastanowiłbym się nad jakąś szybszą formą leczenia dla tych jezyków. Biorąc pod uwagę, że nie rzucają czarów, nie mają regeneracji a mają przyzwoitą żywotność. To może się okazać, że przy samozdrowieniu taki jeżyk, po walce ze smokiem, może się leczyć nawet rok albo dłużej. Chyba, że po walce zapada w letarg i ma to gdzieś ile ma ran.
Uuuu faktycznie, miał mieć dopisaną zdolnośc o mozliwości uzycia mocy analogicznej do czaru Cud (podobnie jak przy zdolności od Kas-Handila, tyle że np. z wieksza szansa powodzenia). W ten sposob mógłby uzdrowić np. siebie lub kogoś innego lub wywołać inny efekt na ktory mialby akurat ochotę.
Zastanawiałem sie tez nad tym, zeby dać mu więcej "kapłańskich" mocy, skoro to pupil bóstwa, ale w końcu nie zdecydowałem się na zdolność rzucania czarów.
Jakie są komponenty z PraJeży, może warto na nie specjalnie polować bo coś z nich jest wyjątkowo cennego?
Myślałem, że może cos fajnego robiłoby sie z ich kolców, ale w końcu nie opracowałem dokałdnie zastosowania. Szlo to w kazdym razie w kierunku tworzenia antymartwiaczej broni. Poza tym jakieś komponenty (np. mózg?) mogłyby złuzyc do robienia miksturek intuicji.