Strona 6 z 48

: 03 grudnia 2015, 07:07
autor: VojtasB
Mostek Królowej Cierni, 456.815.M41

Krix bez wahania wydał rozkaz wykonania manewru korekcyjnego licząc, że uda się zejść z linii strzału na wypadek wymiany ognia.

Jedocześnie był gotów, by w razie niepowodzenia niezwłocznie włączyć tarcze ochronne
Wiem, że mamy już na pieńku z załogami holowników, dlatego w pierwszej kolejności daję im szansę licząc, że ewentualna pierwsza salwa nas nie trafi. Bo jeżeli trafi to umówmy się - jakie szanse na przetrwanie mają holowniki.

: 03 grudnia 2015, 08:10
autor: Kargan
Mostek Królowej Cierni, 456.815.M41

Umysł Koordynatora Mostka pracował na najwyższych obrotach osiągając stopień skupienia dostępny tylko nielicznym. Przez mózg przebiegały ciągi błyskawicznych, chłodnych kalkulacji, które mogły kosztować życie dziesiątek lub tysięcy ludzi w zależności od przyjętego wariantu. Przyjmując i odrzucając kolejne rozwiązania Krix jednocześnie analizował kilkanaście różnych scenariuszy tego co może się wydarzyć. Gdzieś tam w tle, w głębinach jego umysłu zatliła się myśl o tym, że jest we właściwym czasie i na właściwym miejscu. Spełniony. Kompletny.

- Pełna moc silników korekcyjnych ! - głośny krzyk Caruso oznaczał podjęcie decyzji - Manerw unikowy Omega ! Teraz !

Krix wiedział, że ma w zasadzie dwa wyjścia. Spróbować aktywować osłony lub wykonać manewr unikowy wprowadzając Królową Cierni w ostry manewr przypominający nurkowanie myśliwca wyposażonego w napęd wektorowy. Pierwsze rozwiązanie nie dawało gwarancji, że potężne baterie portu Wander nie przebiją się przez osłony a dodatkowo skazywało na śmierć załogi holowników. Caruso był doświadczonym koordynatorem i mając do wyboru śmierć załóg holowników lub uszkodzenie jego okrętu nie wahałby się ani chwili, bowiem poświęcenie życia kilkudziesięciu ludzi było niczym w porównaniu do możliwości utraty okrętu i skazania na śmierć setek lub tysięcy własnych załogantów. Jednak nie było gwarancji, że osłony zdążą się naładować przed nadchodzącym ostrzałem. W tej sytuacji pozostawanie na linii ognia Krix uznał za dużo bardziej niebezpieczne.

- Jest manewr unikowy Omega ! - w głosie sternik Korte dało się wyczuć zdenerwowanie, lecz jej ręce pewnie zatańczyły na konsoli sterowniczej kończąc aktywację sekwencji awaryjnej.

Gwałtowne szarpnięcie okrętu poczuli wszyscy przebywający na mostku. Silniki korekcyjne rozmieszczone wzdłuż burt Królowej zapłonęły oślepiającym blaskiem zjonizowanego gazu. Wszystkie sekcje z wyjątkiem rufowej pracowały zgodnie z wektorem Omega spychając okręt w dół z obranego dotychczas kursu. Jednocześnie pracująca z całą mocą sekcja rufowa rozpędzała Królową Cierni w rozpaczliwej próbie szybszego minięcia Czarnej Róży i zejścia z linii ognia aktywowanych baterii.

Teraz Caruso mógł jedynie obserować licząc na wydajność silników Królowej oraz umiejętności operatorów uzbrojenia z Portu Wander.

- Imperator strzeże - mruknął Krix zaciskając pięść...
Koordynator zdecydował. Królowa Cierni usiłuje zejść "w dół" i jednocześnie przesunąć się schodząc z linii ognia. Rzucanie kostkami nastąpi niebawem.

: 03 grudnia 2015, 09:26
autor: Kargan
Port Wander, 456.815.M41

Olbrzymie wieże Baterii Teta obracały się majestatycznie śledząc swój cel. Pracująca wewnątrz obsługa dział błyskawicznie wprowadzała koordynaty ostrzału a artyleryjskie kogitatory przeliczały trajektorię Czarnej Róży używając algorytmów filtrujących by zignorować znajdującą się na linii strzału Królową Cierni. Podstawa wieży uzbrojonej w lance Titanforge Pattern wibrowała lekko wstrząsana awaryjnie pompowaną, wysokoenergetyczną plazmą. W eterze wciąż rozbrzmiewały komunikaty wysyłane do Czarnej Róży i wszystkich jednostek w obrębie siódmego pirsu, ale nie miało to już żadnego znaczenia dla dowodzącego baterią oficera.

- Pełną salwą ! Ognia ! - ostatnie słowo zostało zagłuszone rykiem towarzyszącym wystrzeleniu potężnych wiązek energii...

Spoiler!
Zatem mamy manewr unikowy i wynikający z tego test umiejętności. Postanowiłem skorzystać z jednej z Akcji opisujących zmianę Kursu lub Prędkości (Challenging (+0) Pilot (Space Craft)+Manoeuvrability Test)

Zwrotność Królowej Cierni = 22; Na szczęście nasz Koordynator posiada umiejętność: Pilot (Space Craft)(Ag) = 41

1) Mamy zatem Test Value = 22 + 41 = 63

Tak się składa, że Mądre Księgi Pilotów mają też specjalną Akcję na unik przed ostrzałem. Postanowiłem pozwolić ją wykonać bo zmniejszy to szanse na trafienie przez "friendly fire". Evasive Manoeuvres - (Difficult (-10) Pilot (Space Craft)+Manoeuvrability Test)

2) Mamy zatem Test Value = 41+22-10 = 53

Niestety niezależnie od Twoich prób uniku artylerzyści otworzą ogień. Uznałem, że jeśli trafią to w cel, w który mierzą czyli Czarną Różę. Jeśli zaś nie trafią... to może oberwać Królowa (z szansą -20 za udany manewr zejścia z kursu i -10 za Evasive oraz -10 za bycie mniejszym celem). Działa zamontowane w Wieży Teta to Titanforge Lance Battery (Power 13, Strength 2, Damage 1D10+4, Crit 3)

Umiejętności Strzeleckie obsługi baterii = 45 (uznałem, że w tak ważnym miejscu pracują profesjonaliści a nie jakieś nygusy)
Strzał na bardzo bliskim zasięgu = +20

3) Test Value = 45+20 = 65

Rzuty /EVILS/ w kolejnym poście dla Vojtasa

: 03 grudnia 2015, 09:30
autor: Kargan
Port Wander, opuszczone instalacje pod Bastionem Centralnym, 456.815.M41

Nagłe zgaśnięcie oświetlających peron lamp zaskoczyło wszystkich i urwało w pół słowa histeryczne wrzaski werbownika. A właściwie zaskoczyło wszystkich poza Magosem. Diomedes, wciąż utrzymywał zdalne połączenie z terminalem kolejki usiłując w międzyczasie sprawdzić czy gdzieś w systemie istnienie autoryzacja dotycząca jej uruchomienia a jeśli tak to kto ją wystawił. Będąc nawet częściowo tylko podłączony do systemów sterowania tą sekcją zauważył nadchodzący nagły spadek mocy spowodowany gwałtownym i nieplanowanym przekierowaniem większości zasilającej go energii do innego sektora. Binarna sekwencja uruchamiająca to polecenie zaalarmowała Magosa dosłownie na kilka sekund przed tym zanim w jego głowę wymierzono pistolet. Oczywiście Eksplorator nie mógł być do końca pewien, że zapadnie ciemność nie miał bowiem aktualnych danych o zapotrzebowaniu na energię w tym sektorze ani nie znał schematów zabezpieczeń odcinających poszczególne odbiory. Wiedział jednak, że coś się wydarzyło, lub wydarzy za moment.

Oświetlenie zgasło na 2.12 sekundy, lecz Magos nie potrzebował więcej. Wraz z pojawieniem czerwonego blasku oświetlenia awaryjnego kompletnie zaskoczony werbownik ujrzał mierzący w niego boltgun, którego lufa z tej perspektywy przypominała wylot wielkiego, kolejowego tunelu.

Ćwierć sekundy później rozpętało się piekło...
Wkrótce rzuty kostkami. El uzyskał rundę przewagi ponieważ przeciwnik jest zaskoczony. Od następnej rundy już zgodnie z inicjatywą. Od Denvera (i jego ludzi) potrzebuję deklaracji typu podjętej akcji (zakładam, że strzeleckiej). Jakieś celowanie, Called shot i takie tam - podręcznik, Tabela 9-4. Ewentualnie deklaracji, że ja mam zadecydować :)

: 03 grudnia 2015, 09:40
autor: VojtasB
Kargan napisał(a):
Spoiler!

Rzuty /EVILS/ w kolejnym poście dla Vojtasa
A teraz przerwa na reklamę
Dla Was to przerwa na reklamę, a dla mnie rozpaczliwe opisywanie nadchodzących wydarzeń :D - Kargan

: 03 grudnia 2015, 10:20
autor: Kargan
Port Wander, 456.815.M41

Silniki korekcyjne Królowej Cierni pracowały na pełnej mocy wykonując brawurowy manewr Koordynatora Krixa. Gwałtowna zmiana kursu zepchnęła Królową z linii ognia w stopniu wystarczającym by kogitatory wieży Teta uchwyciły poprawnie cel. Strumienie zjonizowanej energii ominęły fregatę o zaledwie kilkaset metrów przelatując nad górnym pokładem rufowym. Potężny strumień elektromagnetyczny towarzyszący wiązce energii usmażył kilkadziesiąt czujników zlokalizowanych w tej części kadłuba i doprowadził do chwilowego zaniku napięcia w jednej z rufowych sekcji to jednak był drobiazg w porównaniu z groźbą bezpośredniego trafienia. Odchodząca od stacji Królowa Cierni wlokła za sobą miotające się na magnetycznych cumach holowniki.

Ułamek sekundy później wiązki energii dotarły do celu. Potężna eksplozja rozerwała rufową część Czarnej Róży powodując jej zwrot w lewo. Dwie z czterech dysz statku zamigotały i przygasły sygnalizując niekontrolowany spadek wydajności rdzeni. Nie mogło to jednak zatrzymać rozpędzonego okrętu. Nic sobie nie robiąc z otwierających właśnie ogień wieżyczek obrony przeciwrakietowej, thicalański frachtowiec uderzył w konstrukcję stacji siedem kondygnacji powyżej poziomu głównych doków. Jego masywna sekcja dziobowa rozcięła tytanowy wielowarstwowy pancerz zewnętrzny orbitala miażdżąc dźwigary i całkowicie niszcząc pozbawione atmosfery korytarze serwisowe służb technicznych. Rzygające płomieniami dysze plazmowego napędu wciąż pchały liczącą osiem megaton wyporności jednostkę na konstrukcję stacji, zgniatając następne zewnętrzne segmenty i wywołując dehermetyzację części podstacji Port Wander.

Przerwane arterie zasilania zapłonęły w próżni kosmosu kulami jaskrawego ognia wykwitającymi w głębi masy pogiętego metalu. Ognista pożoga pochłonęła w ułamku chwili sporą część cywilnego sektora stoczniowego. Ściana ognia przemknęła przez hale remontowe, warsztaty, wewnętrzne suche doki, mesy i kwatery kontraktowych robotników czterech różnych gildii obracając w proch siedem tysięcy ludzkich istnień.

Blisko siedemdziesiąt baterii obrony punktowej zasypywało lawiną ognia i stali kadłub Czarnej Róży, rozrywając jej zewnętrzny pancerz i nicując wnętrze.

Pięć milionów rezydentów kosmicznej stacji przerwało swą pracę, przyjemności bądź wypoczynek, kiedy przeraźliwe wycie alarmowych syren poderwało ich w jednej chwili na nogi.
Nastąpił kataklizm na kosmiczną skalę, którego konsekwencje trudno jeszcze przewidzieć! :o
Spoiler!

Pierwszy test - wynik rzutu 47 - zdany o włos ;) Królowa schodzi z kursu i otrzymuje bonus do "uniku" (-20) przy ewentualnym strzelaniu do niej.
Drugi test - wynik rzutu 73 - test się nie powiódł, zatem jeśli artylerzyści w was wypalą to nie będzie bonusu (-10) do uniku.
Trzeci test - wynik rzutu 51 - test się powiódł. Chłopaki okazali się profesjonalistami i przywalili prosto w Czarną różę co oznacza automatycznie, że udało Wam się uniknąć uszkodzeń i zeszliście bezpiecznie z linii ognia bez dalszych testów.

Gratulacje dla Koordynatora Mostka :)

: 03 grudnia 2015, 10:30
autor: Kargan
Kancelaria Domu Visscher, 456.815.M41

Najpierw nadeszła ciemność. Przebywający w pomieszczeniu Nawigatorzy zamarli bez ruchu czując, że owa ciemność nie jest jedynie fizycznym brakiem światła. Będąc dużo bardziej wrażliwi na pozazmysłowe oddziaływanie niż zwykli śmiertelnicy, mężczyźni wyczuli wyraźnie, że nagłemu pojawieniu się ciemności, towarzyszącemu zapewne zanikowi napięcia towarzyszy... inna ciemność. Rodzaj mroku niosącego niejasne przesłanie z miejsca gdzie zwykli oni byli zaglądać swoim Trzecim Okiem. Ciemność zdawała się pulsować w sposób charakterystyczny dla wzburzonej Osnowy.

Nim którykolwiek z nich zdążył zareagować ciemność zaczęły przebijać delikatne punkciki światła, które odpowiednio wyszkolonemu Tech-Adeptowi uzmysłowiłyby natychmiast, że zadziałały generatory oświetlenia awaryjnego. Wolno rozjarzające się lampy usiłowały przebić mrok wydobywając rozmazane kształty i kontury. A potem nadszedł dźwięk.


Huk potężnej eksplozji, która wstrząsnęła konstrukcją budynku kancelarii, był ogłuszający pomimo tego iż pokój oddzielony był od Holu przeszkloną ścianą. Wielki fragmenty ściany wokół drzwi wejściowych rozprysnął się na tysiące mniejszych i większych odłamków siejących zniszczenie w holu wejściowym. Dosłownie kilka sekund później w wielkiej wyrwie powstałej w miejscu frontowej ściany pojawiły się postacie w czarnych karpaksach wyposażone w szturmowe karabiny laserowe, strzelające do każdej bez wyjątku znajdującej się w holu osoby.

- Oh na Imperatora ! - rozpaczliwy jęk rzecznika Domu Mercator dobiegł uszu Machariusa pomimo odgłosów toczonej na dole walki - Za późno ! Znaleźli mnie !
Przerażające sceny dzieją się w ułamku sekund nie dając Wam jeszcze czasu na reakcję...

: 03 grudnia 2015, 10:31
autor: Kargan
Sala Ślepców, 456.815.M41

Morgan Blackthorn widział w swoim życiu sporo z dziwact Astropatów, nigdy jednak nie był świadkiem tak dziwnego ich zachowania. Klęczący na podłodze Christian charczał nie mogąc wydobyć z siebie normalnych dźwięków a z jego uszu i nozdrzy zaczęła wydobywać się krew. Oleando Kassat zakrył dłońmi swoje oczodoły i jęcząc przeraźliwie kołysał się to w przód to w tył przypominając animowaną lalkę. Wszystkie lampy oświetlające pomieszczenie zaczęły migotać i nagle przygasły. Kupiec zamierzający wcześniej pomóc Astropatom zaczął się cofać raptownie porażony zupełnie niezrozumiałą dla niego sceną i w tym właśnie momencie temperatura w pomieszczeniu spadła tak gwałtownie, że na włosach i dłoniach obu astropatów pokazały się pasma szronu i kryształki lodu. Christian wrzasnął nagle po czym zamarł mamrocząc coś w liturgicznej wersji wysokiego gotyku.

- Consequi per tu... Tua animus intra Immaterium... per mortem milia... sanguis enim libertas mea... veniam... veniam... VENIAM !!!

Ostatnie słowa były ochrypłym wrzaskiem, który zmienił się w pełne bólu wycie, kiedy klęczący astropata wbił głęboko kciuki swoich dłoni w zaślepione pomarszczoną skórą oczodoły.
Nie wygląda to dobrze. Nic a nic...

: 03 grudnia 2015, 11:13
autor: Denver
Zatem moje deklaracje - czyli co bym chciał i wedlug mnie ma sens, acz niekoniecznie zgadza się z mechaniką :)

Moi ludzie powinni już mieć Aim od dawna (zgodnie z rozkazem), do tego użyłbym Semi-auto bursts (jeśli możliwe) przechodząc do Supressing fire w kolejnych rundach.

samemu - użyć Tactical Advance (nie wchodząc w drogę swoim strzelcom) , po to by ostatecznie zrobić Charge i Multiple attacks pomagając magosowi.

A teraz wyprostuj co namieszałem i daj znać czego się nie da zrobić. :)

: 03 grudnia 2015, 11:32
autor: Kargan
Kancelaria Domu Visscher, 456.815.M41

Pozbawieni ciężkich karpaksów strażnicy kancelarii nie mieli większych szans w starciu z dobrze uzbrojonym i wyszkolonym przeciwnikiem, to jednak wciąż próbowali stawiać rozpaczliwy opór. Laserowe krechy bezustannie przecinały pomieszczenie holu bezlitośnie eliminując kolejne cele. Podłogę pomieszczenia zalegały trupy i wijący się z bólu ranni. Jakiś wrzeszczący ze strachu skryba próbujący wydostać się ze strefy ostrzału zamilkł gwałtownie kiedy jego głowa rozprysnęła się jak dojrzały owoc bakhun po bezpośrednim trafieniu wiązką lasera. Bezgłowe ciało zrobiło jeszcze kilka kroków zanim upadło tuż przed pulpitem kontrolnym. Uszkodzony eksplozją serwitor obsługujący wejście kręcił się w kółko leżąc na plecach niczym bezradny żuk i sypiąc iskrami z rozerwanej klatki piersiowej. Do odgłosów wystrzałów dołączył dźwięk syreny alarmowej uruchomionej najwyraźniej przez jednego z wciąż ostrzeliwujących się zza pulpitu recepcji strażników.

Rzecznik domu Mercator usiłował coś krzyknąć odwróciwszy głowę w stronę stojących nieco z tyłu Machariusa i Luciusa, ale w tym momencie przez wyłom wbiegł do środka kolejny z napastników, który błyskawicznym ruchem zarzucił na ramię coś co musiało być ręczną wyrzutnią rakiet przeciwpancernych. Wycelowawszy we wciąż przyklejonego do szyby Navigatora napasnik ściągnął mechanizm spustu i ciągnąca za sobą ognistą smugę głowica poszybowała w stronę galerii...
Czas na testy panowie. Kto zdąży rzucić się na podłogę ? Komu dziś sprzyja Imperator ? A może jakieś inne deklaracje ? :)
Wiecie (tak między nami) ja to trochę jakby w pracy jestem ;) więc reszta deklaracji i wyjaśnień wieczorem :D

: 03 grudnia 2015, 13:01
autor: Keth
Chciałbym podpowiedzieć jedną rzecz. Krix ma bezpośrednie połączenie radiowe z mikrokomunikatorami noszonymi przez Morgana, Christo i Drago, więc nie od rzeczy byłoby natychmiastowe poinformowanie w/w o zaistniałej sytuacji (a już bardzo wskazane jest okazanie troski o przełożonego, wyrażonej w pytaniu o jego stan zdrowia i bezpieczeństwo).

Wszyscy trzej znamy Morgana dopiero od sześciu tygodni i interes każdego z nas wymaga ustawicznego podlizywania się nowemu dziedzicowi Gwarancji (walka o wpływy i przychylność jest czymś zupełnie normalnym w takich kręgach).
Nie wiem, czy mikrokomunikatory mają odpowiedni zasięg (zwłaszcza jak się weźmie pod uwagę kolejne "warstwy" stacji), ale powiedzmy, że można użyć systemów łączności Królowej Cierni do wzmocnienia sygnału ;) - Kargan

: 03 grudnia 2015, 15:05
autor: VojtasB
Port Wander, 456.815.M41

Koordynator Krix nie tracił zanadto czasu na radowanie się sukcesem. Jednakże udany manewr dodał mu energii, a adrenalina pobudziła do działania.

Jak najszybciej postanowił skontaktować się z kapitanem statku, by poinformować o tym, jak wygląda sytuacja. Jednocześnie szukał w myslach sposobu na zabranie znajdującej się w porcie załogi wraz z kapitanem na poklad fregaty.
Korzystam z rady Ketha, tj. próbuję nawiązać połączenie z (wszelkimi dostepnymi metodami z kapitanem). Pytanie, czy biorąc pod uwagę powstałą rozjebundę mam mozliwośc przybica do portu, by stworzyć załodze w miarę bezpieczne warunki do wejścia na pokład, co nie będzie jednocześnie oznaczało samobójstwa?
Masz szereg możliwości, ale nie próbowałbym na Twoim miejscu przybijania na własną rękę - artylerzyści mogą źle odczytać taką próbę /EVILS/ Możesz wydać rozkaz uwolnienia się od holowników (jesteś już blisko planowanej orbity) przy okazji pytając co u nich słychać, możesz skontaktować się z kapitanatem Portu prosząc o instrukcje, możesz wysłać po resztę załogi i oficerów posiadane na pokładzie promy... a najlepsze co możesz zrobić to zabezpieczyć okręt i poczekać na rozkazy swojego kapitana ;) Oczywiście to tylko moje sugestie - Kargan
Mozliwości faktycznie jest sporo, ale w pierwszej kolejności trzymam się tego, ze próbuję się skontaktować z kapitanem.

: 03 grudnia 2015, 15:15
autor: el009
Ruch między stacją a statkiem odbywa się raczej za pomocą promów - tak duże jednostki nie dokują bezpośrednio do pirsu bo mogłoby się to skończyć tak, jak Czarną Różą ;)

Wystarczy że będziesz trzymał się w zasięgu kilku kilometrów od stacji, dolecimy w swoim czasie. Możesz ewentualnie kazać przygotować do startu nasz pokładowy prom i obsadzić go ekipą abordażową bo w porcie może być niewesoło. Ale ja jestem tylko techkapłanem, ja nic nie wiem ;)

: 03 grudnia 2015, 17:23
autor: Kargan
Port Wander, opuszczone instalacje pod Bastionem Centralnym, 456.815.M41

Diomedes ściągnął spust i jego Boltgun plunął ogniem. Boltowy pocisk trafił panikującego gangera w klatkę piersiową i targnął nim jak szmacianą lalką obracając go o 180 stopni. Kolejny pocisk wbił się w okolicę prawej łopatki i eksplodował w chmurze krwi. Magos spokojnie przeniósł ogień na kolejnych stojących na lini ognia gangerów. Pierwszy z nich próbował unieść rękę ściskającą rewolwer, lecz boltowy pocisk urwał mu ją powyżej łokcia a rozbryzg krwi z rozerwanej tętnicy bryzgnął na twarze siedzących u jego stóp marynarzy. Ostatni pocisk trafił stojącego najdalej mężczyznę, który próbował zdjąć przewieszoną przez ramię strzelbę. Jego głowa zniknęła w huku eksplozji a obryzgany krwią korpus runął na peron jak ścięte jednym uderzeniem drzewo.
Spoiler!
Tu opiszę ją dosyć szczegółowo a potem polecimy już samymi wynikami :)

Ustalenie Inicjatywy:

Diomedes (1k10 = 7) + 3 = 10
Drago Vex (1k10 = 6) + 4 + 1 (Wary) = 11
Rand Kotler (1k10 = 5) + 3 = 8
Ochrona (1k10 = 5) + 3 = 8
Gangerzy (1k10 = 4) + 3 = 7

Bonusy:
Suprised (+30 BS w pierwszej Rundzie)
Close range +10 BS (dla wszystkich oprócz Diomedesa i Panikarza)
Point Blank +30 (dla Diomedesa i Panikarza)

Broń:
Diomedes: Boltgun (90m; S/2/4; 1d10+5 X; Pen 4; Clip 24; Rld Full; Tearing (extra dam roll); )
Drago Vex: Bolt Pistol (30m; S/2/- ; 1d10+5 X; Pen 4; Clip 8; Rld Full; Tearing (extra dam roll); )
Rand Kotler: Naval pistol (20m; S/3/- ; 1d10+4 I; Pen 0; Clip 6; Rld Full; Tearing; )
Ochrona 1: Lasgun (100m; S/3/- ; 1d10+3 E; Pen 0; Clip 60; Rld Full; Reliable; )
Ochrona 2: Pump-Action Shotgun (30m; S/- /- ; 1d10+4 I; Pen 0; Clip 1; Rld 2 Full; )
Gangerzy 1: Stub Automatic (30m; S/3/- ; 1d10+3 I; Pen 0; Clip 9; Rld Full; )
Gangerzy 2: Shotgun (30m; S/- /- ; 1d10+4 I; Pen 0; Clip 2; Rld 2 Full; Reliable; )
Panikarz: Stub Revolver (30m; S/- /- ; 1d10+3 I; Pen 0; Clip 6; 2 Rld Full; Reliable; )

Pancerze:
Diomedes: 5/5/5/0 (T bonus 4)
Drago Vex: 5/5/5/0 (T bonus 3)
Rand Kotler: 3/3/3/0 (T bonus 3)
Ochrona: 2/2/2/0 (T bonus 3)
Gangerzy: 1/1/1/0 (T bonus 3)

Zasady przeprowadzania ataku:

- Step One: Apply Modifiers to Attacker’s Characteristic
- Step Two: Attacker Makes a test
- Step Three: Attacker Determine Hit Location
- Step Four: Attacker Determines Damage
- Step Five: Target Applies Damage

Ponieważ wszyscy poza Diomedesem są zaskoczeni w Rundzie I bierze tak naprawdę udział tylko Magos:

Runda I
Tura I - Diomedes:

Diomedes BS 40
Bonusy = +30 (Suprise) +30 (Point Blank) +20 (Full Auto Burst) = +80 zredukowane do maksymalnego +60
Test Value = 100 (auto sukces pytanie jak duży)

Rzut: 24 (100, 90, 80, 70, 60, 50) - 6 sukcesów, ale masz tylko 4 pociski w serii więc 4 trafienia.

Alokacja: 40 - Pierwszy hit (Body), Drugi hit (Body); przeniesienie ognia; Trzeci hit (Arm); przeniesienie ognia; Czwarty hit (Head)
Obrażenia: 5+5=10-4=6; 6+5=11-4=7; 9+5=14-4=10; 9+5=14-4=10; (Przerzuty za Tearing zrobione)

Panikarz otrzymuje łącznie 13 obrażeń i pada na glebę. Normalnie należałoby teraz sięgnąć do tabeli Critical Damage, ale zastosujemy metodę Sudden Death.
Kolejny ganger otrzymuje 10 obrażeń i pada na glebę matrwy.
Kolejny ganger otrzymuje 10 obrażeń i pada na glebę martwy.

Koniec Rundy I

Od drugiej rundy lecimy już po Inicjatywie.

: 03 grudnia 2015, 19:08
autor: Keth
Złota Komnata, 456.815.M41

Nierozstrzygnięty zatarg między Sarvusem Traskiem i diakonem Mefistofelem został przerwany w najmniej oczekiwany sposób. Rozświetlające Komnatę setki jasnych elektrycznych lamp przygasły w jednej chwili, zamigotały kilkakrotnie, dopiero po paru sekundach odzyskując pełnię blasku. Oczy tysięcy obecnych w hali ludzi powędrowały ku górze w wyrazie niepokoju, który zniknął z twarzy wszystkich w chwili, gdy oświetlenie znów zaczęło poprawnie funkcjonować.

Grymas lęku powrócił na tysiące twarzy w następnej sekundzie. Z wylotów korytarzy wiodących do Złotej Komnaty zaczął dobiegać stłumiony ścianami i grodziami stacji dźwięk alarmowych klaksonów oraz znacznie bardziej niepokojący odgłos ewidentnych eksplozji. Towarzyszący wielu znamienitym gościom ochroniarze podnosili dłonie ku wetkniętym w uszy mikrokomunikatorom, mową swych ciał zdradzając nagłą ekscytację i ożywienie.

Dziesięć sekund wystarczyło, by w komercjalnym sercu Port Wander wybuchła niekontrolowana panika. Krzyki tratujących się możnych i bogatych górowały nad trzaskiem przewracanych stolików i kupieckich kantorków.

- To nie może być atak! - krzyknął uczepiony poręczy galerii Tarvitz, spoglądający z wyrazem niezrozumienia na twarzy na uciekający tłum, w którym nie widać już było ani dziedzica Gwarancji ani diakona Eklezjarchii.

Christo Barca nie tracił czasu na zbędne dywagacje. Nim doskoczyli do niego czterej wtopieni wcześniej w tło przyboczni, seneszal trzymał już w dłoni wyciągniętego spod blatu Trovanse. Drugą ręką docisnął do ucha wysokiej jakości komunikator sprzężony z siecią łączności stacji.

- Jaskrawe kolory! Powłóczysta iluzja nieskończoności! - krzyknął w wypełniony trzaskami radiowych zakłóceń eter - Pryzmat w niemej wibracji?!
W ruch poszła umiejętność Sekretna mowa (dynastia Blackthornów) - nie bez powodu kilku BG posiada tę właśnie umiejkę w profilu. Ta konkretna transmisja przeznaczona jest dla Caruso Krixa.
Spoiler!
- Jaskrawe kolory! Powłóczysta iluzja nieskończoności! Pryzmat w niemej wibracji?! - Sytuacja kryzysowa! Ewidentne niebezpieczeństwo! Jaki jest status Kupca Blackthorna?!