Tajemna świątynia Sureliona - pomieszczenia Starego Browaru, 32 orakt-ran
Patyk zamarł na chwilę, kiedy huk burzącego się budynku dosięgnął jego szpiczastych uszy. Rzucił okiem w kierunku mistrza, który był równie zaniepokojony dosłyszanym dźwiękiem. Gestem ręki odprawił Jareha, a ten opuścił wielką sale, zostawiając mistrza pod opieką krasnoluda. Kiedy minął drzwi prowadzące w kierunku czeluści ruin starego browaru przyśpieszył kroku. Oczy szybko przyzwyczaiły się do półmroku panującego w kolejnych komnatach i szerokim korytarzu. Gdzieś w oddali migało blade światło, to musieli być oni.
Stare mury browaru były solidne, jednak stropy i wyższe piętro było nad wyraz zapomniane, czas i częste opady powodowały erozje powoli lecz z pełną determinacją zjadającą łączenie kamiennych bloków. Krasnolud zapowiadał się nie raz przy flaszce, że się tym zajmie, jednak ostatnim czasem moczył mordę w karczmach i do teraz wydaje jego oddech skroplony mógłby być mocną gorzałką.
Usłyszał wyznawców wchodzących na schody. Wymieniali między sobą komentarze związane z felernym stanem ruin i stopni. Kiedy wychylił się zza winkla zobaczył Ketrasa opartego o ścianę obserwującego barda i ślepaka wspinających się po zagruzowanych schodach.
- Czemu zostawiłeś mistrza. Odezwał się chłodno Olf, najwyraźniej świadomy obecności kolejnego apostoła. - Poradzimy sobie z chłopakiem. Dodał.
- Mógłbym zadać to pytanie tobie. Zripostował Jareh. - Mistrz wysłał MNIE abym zbadał ten dziwny odgłos, czemu runął mur Świątyni Najwyższego? Elf wyraźnie zaznaczył ważność swojej obecności w tym miejscu, drocząc się z Ketrasem.
- Strop jest w opłakanym stanie, ta wieża groz zawaleniem .... Mag miał jeszcze dodać kilka słów, kiedy usłyszał skrzypnięcie starych drzwi prowadzących do kwater.
- Widzisz coś? Powiedział ślepak, przez ten zgrzyt dalej bolą mnie uszy. Ciemno jak u sharana w odwłoku. Podsumował bard, zaglądając powoli wewnątrz pomieszczenia, pełnego starych szaf, komód, skrzyń, beczek i pajęczyny!!
Idealne miejsce do zabawy w chowanego, tyle skrytek idealnych dla małego chłopca. Podłoga wydaje się wytarta i uczęszczana. Chyba sbie ktoś tu pomieszkuje...