: 04 maja 2018, 09:44
Wzgórze nad Hedlar, noc
No dobra...wóz albo przewóz przemknęło przez myśl Osy kiedy ruszyła w stronę wejścia prowadzącego do silosu. Dziewczyna celowo zaczęła zachowywać się głośniej tak by siedzący w środku nie zostali zaskoczeni jej nagłym pojawieniem się. Ostatnie czego teraz potrzebowała to nerwowe palce na spustach. Z lufą Springfielda skierowaną ku ziemi dziewczyna pojawiła się w wejściu do silosu obrzucając wszystkich w środku uważnym spojrzeniem.
- Dobry wieczór wędrowcy - rzuciła cichym głosem - można się ogrzać przy ogniu ?
No dobra...wóz albo przewóz przemknęło przez myśl Osy kiedy ruszyła w stronę wejścia prowadzącego do silosu. Dziewczyna celowo zaczęła zachowywać się głośniej tak by siedzący w środku nie zostali zaskoczeni jej nagłym pojawieniem się. Ostatnie czego teraz potrzebowała to nerwowe palce na spustach. Z lufą Springfielda skierowaną ku ziemi dziewczyna pojawiła się w wejściu do silosu obrzucając wszystkich w środku uważnym spojrzeniem.
- Dobry wieczór wędrowcy - rzuciła cichym głosem - można się ogrzać przy ogniu ?
Osa nie wie czy posłaniec jest z kimś czy może przypadkiem spotkał kogoś na szlaku więc nie zaczyna od "jestem od Coltraina, dawaj paczkę". Ostrożnie i z wyczuciem. Na razie nie wchodzę do środka - czekam na reakcję zgromadzonych w środku ludzi.
p.s. weekend spędzam w Kolonii - standardowo
więc nie wiem czy dam radę zajrzeć na sieć - postaram się ale nie obiecuję jakichś długich wpisów.
p.s. weekend spędzam w Kolonii - standardowo