Never napisał:
-> Bardzo prosto, w KC magowie i wszelkiej maści czarodzieje uwielbiają czary ochronne w postaci runów i pentagramów w które wpisuje się odpowiednie formuły defensywne......
Ok, zgadzam się. Jest to ciekawe rozwiązanie wykorzystujące symbole magiczne. Od razu jednak nasuneło mi się spostrzeżenie. Większość czarów chcroni tylko wewnątrz pentragramu. Więc statek ciężko obronić. Wiem że dalej piszesz o metodach jak to zrobić. Jednak są to rozwiązania bardzo kosztowne a przez to mniej praktyczne niż jakieś ciekawe czary ochronne lub kontrzaklęcia. Choć z drugiej strony PM też kosztuje.
I dlatego macie już odpowiedź, kontr zaklęć jest niewiele i zostały wypracowane na szczególne rodzaje zagrożeń (niepospolitych).
Chociaż przyznam, iż bardzo ciężko otrzymać właśnie takie zaklęcie do nauczenia, to niektóre gildie magów wręcz się w nich specjalizują.
Czemu kontrzaklęcia zostały opracowane tylko i wyłącznie na szczególne rodzaje zagrożeń. Widziałbym to troszkę inaczej. Zgadzam się że w przypadku czynników zagrażających czarodziejowi ma on możliwość schronić się w pentragramie, może nawet nosić sobie dywanik z symbolami jak chce

. W przypadku jednak czarów masowych czy obszarowych, przydałoby się właśnie kontrzaklęcie. Zastanawiam się nawet czy nie byłoby fajnie gdyby czary już podane i znane nam, nie miały właściwości kontrzaklęcia. Podaje przykład: Ktoś rzuca Wybuch a drugi czarodziej zna jakiś czar w stylu Konserwacja lub Nawierzchnia. Rzuca ten czar i przyjmuje się że konserwuje lub zabezpiecza ona powierzchnię przed Wybuchem. W związku z czym czar przeciwnika zostaje ograniczony lub zneutralizowany. W wyniku tego wiele czarów zyskało by na znaczeniu i funkcyjności.
Dla przykładu, Alknir (wódz królestwa martwiaków - Acheru) raz na jakiś czas wysyła około parę setek martwych rycerzy w takim właśnie celu. Zdobycia skóry z Błękitu.
Jednak nawet te potężne martwiaki rzadko, kiedy wracają, aby obwieścić sukces.
To nie taniej mu obić statek Kostuchami, Kościejami czy Czarnotrupami, no i efekt lepszy, 50 procent Antymagii

Muszę przyznać że taki statek byłby bardzo przerażający. Siła porównywalna z całą flotą Pacyfiku

Ciekawi mnie sprawa Antymagii, dyskutowaliśmy już na ten temat w innym temacie. Czym jest, jak powstaje, czy może się kumulować, czy da się ją stworzyć w przedmiocie magicznym itd. Wiele by nam to wyjaśniło.
O wzmacnianiu burt statków pisaliśmy już wcześniej w innym temacie. Wady i zalety takiego rozwiązania są nam znane.
Potężni magowie, rzadko wyławiają zatopione okręty z wody. Czemu?
Potencjał magiczny oraz zachwianie równowagi. Przygotowanie takiej inkantacji trwa niekiedy całe tygodnie, a jeżeli mag jest zbyt pośpieszny to cóż...
No cóż, powiem tylko że od samego początku to rozwiązanie jakoś mi nie pasowało. Można je zostawić jako ostateczność, jednak jak wspominasz jest niebezpieczne, czasochłonne i kosztowne. Zastanawiam się czy nie lepiej poradziłby sobie czarodziej/kapłan Gothmeda?? Bądź co bądź do dziedzina jego boga. Mógłby przywołać trytony żeby odzyskały ze statku ładunek, albo rzucić zaklęcie pozwalające oddychać wodą na marynarzy żeby sami to zrobili. Inna rzecz że martwiaki też by sobie tym zadaniem świetnie poradziły. Setka utopców i zadanie wykonane. Takie KCetowe MorglithSeals. Jedynie Gothmed mógłby być wtedy dość niezadowolony, że mu się po królestwie martwe tałatajstwo pałęta. W ogóle to się zastanawiam czy on (Gothmed) nie jest jedyną siłą ograniczającą supremację martwiaków na morzu. Jak wyczuje jakiś statek na morzu, albo nie daj boże

flotę, no to sztorm, no to kraken, no to stado rekinów i orek. Wtedy z martwiaczków tylko pojedyncze kosteczki zostają.
Siedziby Sharanów są na Archipelagu Pajęczym, a we wnętrzu tych wysp istnieją potężne pajęcze cywilizacje.
Wydrążone miasta w wyspach mają do kilkunastu kilometrów średnicy, a wszystko składa się praktycznie z potężnych pajęczych splotów odpornych na ogień i mocniejszych od stali. Tworzą one całe ulice, domy, nawet mury lub wielopoziomowe kondygnacje.
Ciekawe informacje dotyczące Sharanów. Rozwinąłbym nawet Twoją wypowiedź. Pajęczyna grubości ramienia będzie kilku albo nawet kilkuset krotnie wytrzymalsza od stali. A przy tym również lżejsza. Chyba nawet pływa. Wobec czego jest świetny materiał na statki. Mamy więc rozwiązanie. Statki mają burty wzmacniane pajęczyną Sharanów. Pozostaje się tylko dowiedzieć kto tworzy te pajęczyny. Czy są to sploty z mniejszych włókien?? Czy może potężne słoniowe pająki je tworzą, albo może jeszcze coś innego??
Pytanie: Czemu sharany żyją pod ziemią?? Przy takich pajęczynach te miasta wisiałyby w powietrzu. Świetne ubarwienie świata. Miasto zawieszone między górami.
Dodatkowo inna istota niż Sharan następując na te pajęczyny wywołuje mikro drgania, które przenoszą poprzez rezonans informacje dla strażników jaka istota chodzi po ich mieście, czy jest to sharan, aran, niewolnik czy coś innego...
Stąd nie da się wziąć takiego miasta z zaskoczenia.
Chmm, zastanawiam się czy nie przesadzasz. W mieście z tysiącami mieszkańców, ciężko byłoby chyba znaleźć pojedynczego osobnika opierając się na drganiach. Ok, można przyjąć że są rejony na których wejście powoduje reakcję strażnika, jednak zabezpieczać w ten sposób całe miasto?? Przerażające. Ogranicza potencjał przygód na pajęczym

Mógłbym się jeszcze zgodzić że strażnik znający jakby osobisty rytm drgania poszukiwanej osoby jest w stanie ją zlokalizować. Jednak w innym wypadku chyba byłoby mu trudno. Innym jeszcze rozwiązaniem jest sygnał podawany w mieście. Po którym wszyscy muszą zastygnąć w bezruchu. Ci którzy by się poruszali, odpadają. Jednak takie rozwiązanie wydaje mi się naciągane.
W każdym razie dziękuje Never za odpowiedzi i czekam na więcej.